SZTUKA EMANCYPACYJNA (AGATA JAKUBOWSKA: 'SZTUKA I EMANCYPACJA KOBIET W SOCJALISTYCZNEJ POLSCE. PRZYPADEK MARII PINIŃSKIEJ-BEREŚ')
A
A
A
W Kunstmuseum Luzern w Lucernie do 16 czerwca potrwa retrospektywna wystawa wybitnej polskiej artystki, Marii Pinińskiej-Bereś – „Under the Pink Flag”, której twórczość zyskuje coraz większe uznanie, zarówno publiczności, jak i krytyków w Europie. W Polsce jej realizacje są bardzo dobrze znane i opisane, jednakże Agata Jakubowska w swojej książce „Sztuka i emancypacja kobiet w socjalistycznej Polsce. Przypadek Marii Pinińskiej-Bereś” rzuca zupełnie nowe światło na twórczą działalność artystki. I robi to w znakomity sposób.
Jakubowska w swojej publikacji przede wszystkim redefiniuje spojrzenie na sztukę kobiecą, przesuwając jej granicę w stronę emancypacji. Badaczka twórczość Pinińskiej-Bereś, polskiej pionierki sztuki feministycznej, traktuje jako proces, który miał silny związek z przemianami społeczno-kulturalnymi w Polsce Ludowej. Jak sama podkreśla, analizę jej twórczej działalności traktuje jako „studium przypadku, które może prowadzić do bardziej ogólnych obserwacji dotyczących innych artystek tworzących w krajach socjalistycznej Europy” (s. 8). Jakubowska tym samym oddaje głos kobietom-artystkom, którym ich własna egzystencja stawiała nurtujące pytania o tożsamość, kobiecość, a także społeczne role. Wątpliwości, jakie pojawiały się w głowach twórczyń, zwłaszcza tych pochodzących z regionów Europy Wschodniej, znajdowały odzwierciedlenie w artystycznych realizacjach i miały silny związek polityką, nauką, rozwojem medycyny, gwałtownymi przemianami w dziedzinie seksuologii, jak również dotkliwym wpływem religii katolickiej. Ich obserwacje, spojrzenia i intuicje były niezależne od feministycznego nurtu, intensywnie rozwijającego się w latach 60. ubiegłego wieku w Stanach Zjednoczonych. Warto też podkreślić, że historycy i historyczki sztuki badający twórczość Pinińskiej-Bereś namaścili ją jako twórczynię, której prace znacznie wyprzedziły działania amerykańskich artystek. Po lekturze książki Jakubowskiej, można tylko utwierdzić się w przekonaniu, że miano to jest jak najbardziej zasłużone.
Badaczka w kontekście prac Pińskiej-Bereś dostrzega ich emancypacyjny potencjał, co sprawiło, że pisze o nich w „rozszerzonym polu kobiecości” (s. 9). Feministyczny rodowód prac artystki zostaje metodologicznie przekierowany w stronę rozważań, „w jaki sposób można inaczej myśleć o historii sztuki nazywanej feministyczną w globalnej perspektywie” (tamże). Jak pisze Jakubowska, coraz częściej „podejmowane są wysiłki jej poszerzenia o zjawiska, które powstawały poza jej głównymi ośrodkami w Stanach Zjednoczonych” (tamże). Publikację badaczki można zaliczyć właśnie do tego rodzaju poszerzania kontekstów, a tym samym rewidowania spojrzenia na twórczość kobiet, zwłaszcza w XX wieku. Trzeba przyznać, że metodologia badań obrana przez Jakubowską jest szalenie odświeżająca i stanowi doskonałe wprowadzenie do twórczości Pinińskiej-Bereś, którą można traktować nie tylko jako wielowątkową i medialnie zróżnicowaną, ale również jako przejaw wnikliwej i jednocześnie bardzo czułej obserwacji otaczającej rzeczywistości, która w czasach socjalistycznych ulegała ciągłym transformacjom i przesunięciom. Co istotne, autorka książki bada twórczość artystki z wielu perspektyw, między innymi porównując ją równolegle z działaniami innych twórców i twórczyń, w tym Natalii LL, Ewy Partum, Tadeusza Kantora, Jerzego Nowosielskiego czy czeskiej artystki, Marii Cerminowej znanej pod pseudonimem Toyen. Zabieg ten daje tym samym szeroki horyzont myślenia o twórczości Pinińskiej-Bereś, która w dość upraszczający sposób kojarzona jest najczęściej z różowymi barwami, działaniami performatywnymi oraz rzeźbami. Jakubowska zwraca także uwagę na inne obszary działań artystki, przede wszystkim na rysunki, o których mówi się dość rzadko w kontekście jej twórczości.
Badaczka podkreśla również w swojej publikacji bardzo istotny z perspektywy historycznej fakt, że czas studiów Pinińskiej-Bereś przypadał na okres, gdzie „emancypacja kobiet stanowiła ważny punkt w programie ideologicznym państw socjalistycznych” (s. 26). W okresie stalinowskim popierano pracę kobiet, którą traktowano jako nieodzowny element „budowy socjalizmu” (s. 26). Najwięcej uwagi w tym czasie poświęcono przede wszystkim architektkom, powstawały również wystawy, które były pokazami ich osiągnięć. Autorka przypomina ekspozycję „Kobieta w walce o pokój”, która odbyła się w 1952 roku w Krakowie. Zresztą ten okres historyczny w książce Jakubowskiej opisany jest jako najbardziej sprzyjający twórczości kobiet, przy jednoczesnym udziale dyktatury artystycznych warunków, w których miały najlepiej się sprawdzić, a były to, oprócz architektury, ceramika, szkło czy tkanina artystyczna. Nie wspominano natomiast o rzeźbie czy malarstwie. W przypadku Pinińskiej-Bereś, która studiowała na krakowskiej ASP, wybór przez nią rzeźby traktowany był na szczęście jako coś całkowicie naturalnego i oczywistego. Jakubowska dostrzegła także nadciągające zmiany związane z wpływami kościoła katolickiego, które sankcjonowały pragnienia kobiet do własnego rozwoju, a także coraz bardziej niesprzyjającą politykę, która umieszczała kobiety przede wszystkim w macierzyńskiej roli. Pinińska-Bereś oddana swojej działalności artystycznej, której dokonania, szczególnie w latach 60. ubiegłego wieku przysłoniła kariera jej męża, Jerzego Beresia, podkreślała, że macierzyństwo i czas oddany dziecku były latami odebranymi sztuce (s. 30). Ten opisywany przez Jakubowską czas, w którym aktywność artystyczna była jedną z oczywistych kobiecych ról, a macierzyństwo stanowiło jej naturalne i wymagane rozwinięcie, pokazuje dychotomie rządzące socjalistycznymi społeczeństwami. Emancypacja kobiet w tym czasie przebiegała w kontrolowanych warunkach. Warunkach, które zaczęły generować pęknięcia, niespójności i niekompatybilności, które istniały już wcześniej, ale zaczęły wybrzmiewać w tym okresie najgłośniej. I to właśnie te obszary i szczeliny w twórczości nie tylko Pinińskiej-Bereś, ale też innych artystek, stają się intrygującą, wizualną odpowiedzią na niestabilną rzeczywistość. Nie są tylko rozważania o ciele i seksualności, ale przede wszystkim o społecznych warunkach istnienia, tworzenia.
Metodologiczne przesunięcia zaproponowane przez Jakubowską stały się bardzo wartościowymi perspektywami w odczytywaniu, a także odczuwaniu sztuki kobiecej, które otwierają przed czytelnikami jej książki nowe sfery poznania i rozumienia procesów stojących za twórczością sztuki kobiet. Badaczka w swojej publikacji wykreowała fascynujący portret artystki zmagającej się z kulturowo-społeczną materią jej własnego ciała, ciężkością i entropią rzeczywistości, schematami i wzorcami, które są nieadekwatne w kontekście tożsamościowych dyskursów. Cennym walorem tej bardzo ważnej publikacji są także pogłębione analizy prac Pinińskiej-Bereś, które nie są przepisanymi i dobrze znanymi ścieżkami interpretacyjnymi jej twórczości, tylko nowym, unikatowym spojrzeniem na jej wielowątkową działalność artystyczną, na którą spoglądałam bardzo schematycznie przed lekturą tej publikacji. Daje ona bardzo cenną lekcję historii sztuki i chyba żadna współczesna publikacja nie stanowi tak doskonałego wstępu do wystaw Pinińskiej-Bereś, także zagranicznych, których wraz ze wzrostem popularności jej prac będzie bez wątpienia znacznie więcej. Pozostaje mieć nadzieję, że „Sztuka i emancypacja kobiet w socjalistycznej Polsce. Przypadek Marii Pinińskiej-Bereś”, która jest efektem wręcz tytanicznej pracy Agaty Jakubowskiej doczeka się także tłumaczeń, ponieważ tak ważna i wartościowa publikacja zasługuje na międzynarodowe rozpowszechnienie. Warto się z nią zapoznać przed spotkaniem ze sztuką Marii Pinińskiej-Bereś, artystki, której udało się stworzyć unikalny język mówienia o przestrzeniach kobiecości, znacznie wykraczający poza cielesność, tak silnie eksplorowaną przez sztukę feministyczną. Język, w którym chodzi przede wszystkim o odczuwanie.
Jakubowska w swojej publikacji przede wszystkim redefiniuje spojrzenie na sztukę kobiecą, przesuwając jej granicę w stronę emancypacji. Badaczka twórczość Pinińskiej-Bereś, polskiej pionierki sztuki feministycznej, traktuje jako proces, który miał silny związek z przemianami społeczno-kulturalnymi w Polsce Ludowej. Jak sama podkreśla, analizę jej twórczej działalności traktuje jako „studium przypadku, które może prowadzić do bardziej ogólnych obserwacji dotyczących innych artystek tworzących w krajach socjalistycznej Europy” (s. 8). Jakubowska tym samym oddaje głos kobietom-artystkom, którym ich własna egzystencja stawiała nurtujące pytania o tożsamość, kobiecość, a także społeczne role. Wątpliwości, jakie pojawiały się w głowach twórczyń, zwłaszcza tych pochodzących z regionów Europy Wschodniej, znajdowały odzwierciedlenie w artystycznych realizacjach i miały silny związek polityką, nauką, rozwojem medycyny, gwałtownymi przemianami w dziedzinie seksuologii, jak również dotkliwym wpływem religii katolickiej. Ich obserwacje, spojrzenia i intuicje były niezależne od feministycznego nurtu, intensywnie rozwijającego się w latach 60. ubiegłego wieku w Stanach Zjednoczonych. Warto też podkreślić, że historycy i historyczki sztuki badający twórczość Pinińskiej-Bereś namaścili ją jako twórczynię, której prace znacznie wyprzedziły działania amerykańskich artystek. Po lekturze książki Jakubowskiej, można tylko utwierdzić się w przekonaniu, że miano to jest jak najbardziej zasłużone.
Badaczka w kontekście prac Pińskiej-Bereś dostrzega ich emancypacyjny potencjał, co sprawiło, że pisze o nich w „rozszerzonym polu kobiecości” (s. 9). Feministyczny rodowód prac artystki zostaje metodologicznie przekierowany w stronę rozważań, „w jaki sposób można inaczej myśleć o historii sztuki nazywanej feministyczną w globalnej perspektywie” (tamże). Jak pisze Jakubowska, coraz częściej „podejmowane są wysiłki jej poszerzenia o zjawiska, które powstawały poza jej głównymi ośrodkami w Stanach Zjednoczonych” (tamże). Publikację badaczki można zaliczyć właśnie do tego rodzaju poszerzania kontekstów, a tym samym rewidowania spojrzenia na twórczość kobiet, zwłaszcza w XX wieku. Trzeba przyznać, że metodologia badań obrana przez Jakubowską jest szalenie odświeżająca i stanowi doskonałe wprowadzenie do twórczości Pinińskiej-Bereś, którą można traktować nie tylko jako wielowątkową i medialnie zróżnicowaną, ale również jako przejaw wnikliwej i jednocześnie bardzo czułej obserwacji otaczającej rzeczywistości, która w czasach socjalistycznych ulegała ciągłym transformacjom i przesunięciom. Co istotne, autorka książki bada twórczość artystki z wielu perspektyw, między innymi porównując ją równolegle z działaniami innych twórców i twórczyń, w tym Natalii LL, Ewy Partum, Tadeusza Kantora, Jerzego Nowosielskiego czy czeskiej artystki, Marii Cerminowej znanej pod pseudonimem Toyen. Zabieg ten daje tym samym szeroki horyzont myślenia o twórczości Pinińskiej-Bereś, która w dość upraszczający sposób kojarzona jest najczęściej z różowymi barwami, działaniami performatywnymi oraz rzeźbami. Jakubowska zwraca także uwagę na inne obszary działań artystki, przede wszystkim na rysunki, o których mówi się dość rzadko w kontekście jej twórczości.
Badaczka podkreśla również w swojej publikacji bardzo istotny z perspektywy historycznej fakt, że czas studiów Pinińskiej-Bereś przypadał na okres, gdzie „emancypacja kobiet stanowiła ważny punkt w programie ideologicznym państw socjalistycznych” (s. 26). W okresie stalinowskim popierano pracę kobiet, którą traktowano jako nieodzowny element „budowy socjalizmu” (s. 26). Najwięcej uwagi w tym czasie poświęcono przede wszystkim architektkom, powstawały również wystawy, które były pokazami ich osiągnięć. Autorka przypomina ekspozycję „Kobieta w walce o pokój”, która odbyła się w 1952 roku w Krakowie. Zresztą ten okres historyczny w książce Jakubowskiej opisany jest jako najbardziej sprzyjający twórczości kobiet, przy jednoczesnym udziale dyktatury artystycznych warunków, w których miały najlepiej się sprawdzić, a były to, oprócz architektury, ceramika, szkło czy tkanina artystyczna. Nie wspominano natomiast o rzeźbie czy malarstwie. W przypadku Pinińskiej-Bereś, która studiowała na krakowskiej ASP, wybór przez nią rzeźby traktowany był na szczęście jako coś całkowicie naturalnego i oczywistego. Jakubowska dostrzegła także nadciągające zmiany związane z wpływami kościoła katolickiego, które sankcjonowały pragnienia kobiet do własnego rozwoju, a także coraz bardziej niesprzyjającą politykę, która umieszczała kobiety przede wszystkim w macierzyńskiej roli. Pinińska-Bereś oddana swojej działalności artystycznej, której dokonania, szczególnie w latach 60. ubiegłego wieku przysłoniła kariera jej męża, Jerzego Beresia, podkreślała, że macierzyństwo i czas oddany dziecku były latami odebranymi sztuce (s. 30). Ten opisywany przez Jakubowską czas, w którym aktywność artystyczna była jedną z oczywistych kobiecych ról, a macierzyństwo stanowiło jej naturalne i wymagane rozwinięcie, pokazuje dychotomie rządzące socjalistycznymi społeczeństwami. Emancypacja kobiet w tym czasie przebiegała w kontrolowanych warunkach. Warunkach, które zaczęły generować pęknięcia, niespójności i niekompatybilności, które istniały już wcześniej, ale zaczęły wybrzmiewać w tym okresie najgłośniej. I to właśnie te obszary i szczeliny w twórczości nie tylko Pinińskiej-Bereś, ale też innych artystek, stają się intrygującą, wizualną odpowiedzią na niestabilną rzeczywistość. Nie są tylko rozważania o ciele i seksualności, ale przede wszystkim o społecznych warunkach istnienia, tworzenia.
Metodologiczne przesunięcia zaproponowane przez Jakubowską stały się bardzo wartościowymi perspektywami w odczytywaniu, a także odczuwaniu sztuki kobiecej, które otwierają przed czytelnikami jej książki nowe sfery poznania i rozumienia procesów stojących za twórczością sztuki kobiet. Badaczka w swojej publikacji wykreowała fascynujący portret artystki zmagającej się z kulturowo-społeczną materią jej własnego ciała, ciężkością i entropią rzeczywistości, schematami i wzorcami, które są nieadekwatne w kontekście tożsamościowych dyskursów. Cennym walorem tej bardzo ważnej publikacji są także pogłębione analizy prac Pinińskiej-Bereś, które nie są przepisanymi i dobrze znanymi ścieżkami interpretacyjnymi jej twórczości, tylko nowym, unikatowym spojrzeniem na jej wielowątkową działalność artystyczną, na którą spoglądałam bardzo schematycznie przed lekturą tej publikacji. Daje ona bardzo cenną lekcję historii sztuki i chyba żadna współczesna publikacja nie stanowi tak doskonałego wstępu do wystaw Pinińskiej-Bereś, także zagranicznych, których wraz ze wzrostem popularności jej prac będzie bez wątpienia znacznie więcej. Pozostaje mieć nadzieję, że „Sztuka i emancypacja kobiet w socjalistycznej Polsce. Przypadek Marii Pinińskiej-Bereś”, która jest efektem wręcz tytanicznej pracy Agaty Jakubowskiej doczeka się także tłumaczeń, ponieważ tak ważna i wartościowa publikacja zasługuje na międzynarodowe rozpowszechnienie. Warto się z nią zapoznać przed spotkaniem ze sztuką Marii Pinińskiej-Bereś, artystki, której udało się stworzyć unikalny język mówienia o przestrzeniach kobiecości, znacznie wykraczający poza cielesność, tak silnie eksplorowaną przez sztukę feministyczną. Język, w którym chodzi przede wszystkim o odczuwanie.
Agata Jakubowska: „Sztuka i emancypacja kobiet w socjalistycznej Polsce. Przypadek Marii Pinińskiej-Bereś”. Wydawnictwa Uniwersytetu Warszawskiego. Warszawa 2022.
| Zadanie dofinansowane ze środków budżetu Województwa Śląskiego. Zrealizowano przy wsparciu Fundacji Otwarty Kod Kultury. |
![]() |
![]() |









ISSN 2658-1086

