ISSN 2658-1086
Wydanie bieżące

1 września 17 (545) / 2026

Przemysław Piwowarczyk,

KARTKI Z PODRĘCZNIKA (JONATHAN KEATES: 'WENECJA. NIEZATAPIALNA')

A A A
Mało na świecie miast tak zgęstniałych od historii, jak Wenecja. Stąd też niemało na temat Wenecji się pisze. Także po polsku nie brak przeglądowych opracowań, tak rodzimych, jak tłumaczonych. A mamy też prace poświęcone z osobna historii politycznej czy kulturze Wenecji. W przypadku książki Jonathana Keatsa otrzymujemy więc po prostu kolejne opracowanie tematu, niewnoszące wiele nowego. To historia Wenecji w ujęciu chronologicznym, od prapoczątków miasta niemal po dzień dzisiejszy, obejmująca zarówno historię polityczną, jak i kulturę, gospodarkę oraz urbanistykę. Nie jest to zresztą tylko historia miasta, ale – przynajmniej do końca XVIII wieku – także historia państwa weneckiego – Republiki Weneckiej wraz z jej posiadłościami w północnej Italii i w basenie Morza Śródziemnego (Stato da Màr). Stąd mamy całkiem szczegółowe opisy walk o posiadłości weneckie na Morzu Czarnym, Egejskim i Adriatyku, walk o Cypr i Kretę oraz wojen w północnej Italii.

Jako że Wenecja odgrywała przez jakieś tysiąclecie jedną z kluczowych ról w europejskiej polityce i brała znaczący udział w wielu istotnych wydarzeniach, Keates pragnie choć wspomnieć większość z nich, jednak mimo sporej objętości książki narracja jest dość pospieszna i skrótowa, przypominając miejscami suchy podręcznikowy wykład. Równocześnie autor niekiedy miesza relację historyczną, anegdotę i weneckie legendy, jak w przypadku kluczowej dla historii miasta tradycji o wykradzeniu ciała św. Marka z Aleksandrii przez weneckich kupców, która jest w dużej mierze, lub wręcz całkowicie, legendarna. Podobnie w tok narracji gładko została wpleciona historia o proroczym śnie doży Andrei Contariniego (zob. s. 194). Historia opowiedziana przez Keatesa ma pewne nici przewodnie –weneckie umiłowanie wolności, umiejętności dyplomatyczne i zamiłowanie do teatru (także politycznego) – ale nie można powiedzieć, że są to jedyne klucze w lekturze.

Niekiedy historyczna galopada ustaje na moment, a autor daje nam przybliżenie na jakieś konkretne wydarzenie, czy to poprzez szczególny detal, czy też pełną emocji kumulację grozy. Te miejsca są ciekawsze. W środku relacji wojennej otrzymujemy np. nagłe zbliżenie na kotkę Francesca Morosiniego imieniem Nini (zob. s. 432). Keates szczególnie intensywnie odmalował zdobycie Konstantynopola przez krzyżowców w 1204 roku (zob. s. 109) czy obronę Perastu w 1797 przez ostatnie wojska wierne Republice (zob. s. 477), ale też bal „Charliego” Beisteguia w 1951 (zob. s. 568-570).

W niemal każdym rozdziale znajdujemy przybliżenie jednej lub kilku ważnych postaci weneckiej historii. Niekiedy są to dożowie, arystokraci czy kondotierzy, kiedy indziej jednak artyści – malarze, kompozytorzy czy architekci. W rozdziale czternastym mamy bardzo ciekawe portrety trzech wpływowych XVI-wiecznych Wenecjanek. Wszystko to jednak zaledwie impresje, czasem objętości jednego akapitu, czasem kilku.

Wenecja przez stulecia była celem podróży i przedmiotem podziwu cudzoziemców. Takiego spojrzenia z zewnątrz w książce nie brakuje. Są to jednak niemal wyłącznie relacje Anglików i Amerykanów. Oczywiście tłumaczy się to narodowością autora i założonym przezeń gronem czytelników książki. Chciałoby się jednak zobaczyć Wenecję także innymi oczami, w tym polskimi. Od XVI wieku mamy w Wenecji niemal stałą obecność Polaków, a w wieku XVII i XVIII miasto było niemal żelaznym punktem w grand tour magnackich synów. Ale nie tylko. Polecam np. dziennik z podróży polskiej szlachcianki, Katarzyny z Sosnowskich Platerowej, którego duża część dotyczy Wenecji właśnie (Katarzyna z Sosnowskich Platerowa 2013). Wspólne wyznanie, republikańska tradycja polityczna i podobne zagrożenie tureckie wpływało na postrzeganie Wenecji inaczej przez gości z Rzeczypospolitej niż przez zamożnych Anglików. Oczywiście mamy całkiem sporo publikacji poświęconych Wenecji w oczach Polaków (całkiem świeży artykuł Weroniki Paszek [2024] zawiera dość obszerną, odnośną bibliografię), ale chciałoby się widzieć te polskie, i szerzej – niezachodnie – spojrzenia w książce, która została przełożona dla polskiego czytelnika.

Publikacja jest bogato ilustrowana. Co ważne, ilustracje korespondują z treścią, pokazując wspominane budynki czy postaci. Nie mamy jednak pełnej korespondencji, zdarza się bowiem, że autor odnosi się do obrazu, którego reprodukcji brak. Przydatne są również cztery mapy zamieszczone na początku książki. Oczywiście dzisiaj wszystkie lokalizacje można łatwo sprawdzić w internecie, ale dołączenie takiej poręcznej pomocy, do tego ładnie opracowanej graficznie, cieszy. Ze względu na gęstość wywodu bardzo przydatny jest indeks rzeczowy.

Znalazłem w książce kilka anachronizmów i błędów historycznych – z racji moich kompetencji raczej dotyczących najdawniejszych weneckich dziejów. Japodowie najeżdżający obszar dzisiejszego Veneto w czasach Augusta oczywiście nie byli ludem „słoweńskim” (zob. s. 29), a jedynie zamieszkiwali na obszarze obecnej Słowenii. Najazdy arabskie na Bizancjum za Leona III (w wieku VIII) nie były pierwszymi, jakie nękały cesarstwo (zob. s. 36). Arabowie atakowali z dużymi sukcesami Bizancjum już wiek wcześniej, od lat 30. VII wieku. Karol Wielki był wnukiem, nie synem, Karola Młota (zob. s. 38). Bez wątpienia błędem (autora lub przekładu) jest też mówienie o „ołtarzach” świata islamskiego (zob. s. 53). W 1095 roku w Clermont miał miejsce synod, nie sobór (zob. s. 88). W XIII wieku nie możemy też mówić o Rosji (zob. s. 127). Znalazłem również jeden błąd geograficzny – Eubea jest wyspą, nie półwyspem (zob. s. 293). Obecnie łączy ją z lądem most, ale w czasach historycznych nigdy nie była połączona z przesmykiem z Grecją kontynentalną.

„Wenecja. Niezatapialna” to podręczny, autorski wykład historii Wenecji jako miasta i państwa. Dość sztampowy, skupiony na faktografii. Nie wyróżnia się więc szczególnie na tle podobnych pozycji.

LITERATURA:

Katarzyna z Sosnowskich Platerowa: „Moja podróż do Włoch. Dziennik z lat 1785-1786”. Przeł. M.E. Kowalczyk. Łomianki 2013.

Paszek W.: „Ustrój Republiki Weneckiej oczami polskich podróżników na przełomie XVIII i XIX wieku”. „Acta Universitatis Lodziensis. Folia Historica” 2024, nr 115. https://doi.org/10.18778/0208-6050.115.03.
Jonathan Keates: „Wenecja. Niezatapialna”. Przeł. Maciej Miłkowski. Wydawnictwo Literackie. Warszawa 2026.