W POSZUKIWANIU ROZUMIENIA PSYCHOTERAPII (SZYMON CHRZĄSTOWSKI: 'OPOWIEŚCI (NIE TYLKO) DLA PSYCHOTERAPEUTÓW SYSTEMOWYCH. OD GENOGRAMOWYCH KORZENI DO PTAKÓW-MARZEŃ')
A
A
A
To nie pierwsza książka Szymona Chrząstowskiego o psychoterapii. Czynię to zastrzeżenie nie tyle z kronikarskiego obowiązku krótkiej wzmianki o dokonaniach autora, ile z pewnego typu zafascynowania melodyką jego najnowszej pozycji: „Opowieści (nie tylko) dla psychoterapeutów systemowych”. To książka, którą można czytać jak piękną historię, która kołysze i upewnia, że nie trzeba wiedzieć wszystkiego i być doskonale pewnym, by przyjmować życie, jakim jest, i decydować o jego biegu. Tytuł książki sugeruje, iż jej podstawowymi (choć nie jedynymi) adresatami są psychoterapeuci systemowi. Autor wprowadza pewne ramy pojęciowe charakterystyczne dla psychoterapii systemowej (i niektórych nurtów terapii narracyjnej, opartej na mentalizacji etc.). Jednak bardziej niż podstawowy wykład, katalog tych ram pojęciowych stanowi osnowę w tkance tej książki. Dla osób stykających się z terapią może to powodować efekt niejasności, przed którą to autor sam we wprowadzeniu przestrzega. Tkanka tej książki jest bowiem o refleksyjnym opowiadaniu relacji (głównie rodzinnych).
Strukturalnie, publikacja rozpoczyna się od wprowadzenia podstawowych rozstrzygnięć dotyczących przekazów transgeneracyjnych (i pewnych nadinterpretacji tej tematyki, np. w kontekście „dziedziczenia traumy”), skryptów replikacyjnych i korekcyjnych oraz metody genogramu. W dalszych rozdziałach autor omawia zagadnienia wzorców interpersonalnych w kontekście cyrkularnego rozumienia systemu rodzinnego, rozpracowuje proces nadawania i transformacji znaczeń, identyfikuje i analizuje opowieści i emocje rodzinne oraz proces tworzenia bezpieczeństwa, by wreszcie dokładnie omówić konteksty, w których procesy rodzinne dzieją się i mogą się zmieniać (np. konteksty rasy, płci etc.). Każdy z tych tematów jest ilustrowany licznymi przykładami literackimi. Można to uznać za inspirację: Chrząstowski pokazuje, że historie, które znamy z kochanych lub nielubianych książek, to swoiste studia przypadków, które pokazują jakieś prawdy o ludziach. Jeśli nie o ich bohaterach, to o odbiorcach (czytelnikach). Do takiej refleksyjności zresztą autor nas zachęca, zadając tu i ówdzie pogłębiające pytania, które każą przyjrzeć się naszemu odbiorowi przytaczanej historii, by dotrzeć do prawdy o nas samych.
Mnie ten zabieg (ilustrowanie zjawisk terapeutycznych literaturą) skojarzył się z czymś innym. Często, poszukując intrygujących historii, podążamy za jednostkowymi, bardzo spektakularnymi przykładami. Tymczasem wystarczy nieco cierpliwości i – co oczywiste – umiejętności zaciekawienia, by takie niezwykłe doniesienia odkryć bardzo blisko. Banałem jest to, że każdy nosi swoją historię. Ale niebanalne jest już to, że są niezmierzone ilości nieodkrytych historii, które poruszyć mogą bardziej niż te medialne. Nierzadko równie spektakularnych.
W związku z kontekstem publikacji książki, którym jest stale trwające debata publiczna o psychoterapii, trudno nie odnieść się jej kluczowych linii demarkacyjnych, czytając „Opowieści…”. Zresztą do tej dyskusji (np. czy terapia powinna być evidence-based), Chrząstowski odnosił się już w 2019 roku (zob. Chrząstowski 2019). To odniesienie – jak psychoterapia systemowa – nie jest jednoznaczne. Nauka o psychoterapii i wykonywanie psychoterapii pozostają bowiem w pewnym wzajemnym tańcu. Może on być tym doskonalszy, im lepiej obie sfery znają swoje ruchy i potrafią je synchronizować. Jednak – jak to w tańcu – nie każdy krok i ruch jest możliwy do idealnego dookreślenia. Potrzeba pewnej otwartości na nowe i gotowości do adaptacji, a jednocześnie szacunku dla reguł danego tańca. Melodyka tej książki w kontekście jednego z celów terapii w ogóle, tj. zwiększenia poczucia bezpieczeństwa, pokazuje, jak sposób mówienia o faktach (realizacji metod) okazuje się nieodzownym uzasadnieniem ich składni i synchronizacji.
Ta lektura najlepiej – w moim odczuciu – udaje się, gdy jest spokojna podróżą. Dla terapeutów staje się nie tyle ponownym wykładem, ile łagodnym przypomnieniem podstawowych założeń i zaproszeniem do coraz większego wglądu w ich ograniczenia, możliwości i tworzoną przez nie przestrzeń do zmiany, jaką można w systemie, do którego dołącza terapeuta, (współ)tworzyć.
LITERATURA:
Chrząstowski S.: „Praktyka psychoterapeutyczna oparta na danych naukowych – za i przeciw”. „Psychoterapia” 2019, nr 2. https://doi.org/10.12740/PT/109317.
Strukturalnie, publikacja rozpoczyna się od wprowadzenia podstawowych rozstrzygnięć dotyczących przekazów transgeneracyjnych (i pewnych nadinterpretacji tej tematyki, np. w kontekście „dziedziczenia traumy”), skryptów replikacyjnych i korekcyjnych oraz metody genogramu. W dalszych rozdziałach autor omawia zagadnienia wzorców interpersonalnych w kontekście cyrkularnego rozumienia systemu rodzinnego, rozpracowuje proces nadawania i transformacji znaczeń, identyfikuje i analizuje opowieści i emocje rodzinne oraz proces tworzenia bezpieczeństwa, by wreszcie dokładnie omówić konteksty, w których procesy rodzinne dzieją się i mogą się zmieniać (np. konteksty rasy, płci etc.). Każdy z tych tematów jest ilustrowany licznymi przykładami literackimi. Można to uznać za inspirację: Chrząstowski pokazuje, że historie, które znamy z kochanych lub nielubianych książek, to swoiste studia przypadków, które pokazują jakieś prawdy o ludziach. Jeśli nie o ich bohaterach, to o odbiorcach (czytelnikach). Do takiej refleksyjności zresztą autor nas zachęca, zadając tu i ówdzie pogłębiające pytania, które każą przyjrzeć się naszemu odbiorowi przytaczanej historii, by dotrzeć do prawdy o nas samych.
Mnie ten zabieg (ilustrowanie zjawisk terapeutycznych literaturą) skojarzył się z czymś innym. Często, poszukując intrygujących historii, podążamy za jednostkowymi, bardzo spektakularnymi przykładami. Tymczasem wystarczy nieco cierpliwości i – co oczywiste – umiejętności zaciekawienia, by takie niezwykłe doniesienia odkryć bardzo blisko. Banałem jest to, że każdy nosi swoją historię. Ale niebanalne jest już to, że są niezmierzone ilości nieodkrytych historii, które poruszyć mogą bardziej niż te medialne. Nierzadko równie spektakularnych.
W związku z kontekstem publikacji książki, którym jest stale trwające debata publiczna o psychoterapii, trudno nie odnieść się jej kluczowych linii demarkacyjnych, czytając „Opowieści…”. Zresztą do tej dyskusji (np. czy terapia powinna być evidence-based), Chrząstowski odnosił się już w 2019 roku (zob. Chrząstowski 2019). To odniesienie – jak psychoterapia systemowa – nie jest jednoznaczne. Nauka o psychoterapii i wykonywanie psychoterapii pozostają bowiem w pewnym wzajemnym tańcu. Może on być tym doskonalszy, im lepiej obie sfery znają swoje ruchy i potrafią je synchronizować. Jednak – jak to w tańcu – nie każdy krok i ruch jest możliwy do idealnego dookreślenia. Potrzeba pewnej otwartości na nowe i gotowości do adaptacji, a jednocześnie szacunku dla reguł danego tańca. Melodyka tej książki w kontekście jednego z celów terapii w ogóle, tj. zwiększenia poczucia bezpieczeństwa, pokazuje, jak sposób mówienia o faktach (realizacji metod) okazuje się nieodzownym uzasadnieniem ich składni i synchronizacji.
Ta lektura najlepiej – w moim odczuciu – udaje się, gdy jest spokojna podróżą. Dla terapeutów staje się nie tyle ponownym wykładem, ile łagodnym przypomnieniem podstawowych założeń i zaproszeniem do coraz większego wglądu w ich ograniczenia, możliwości i tworzoną przez nie przestrzeń do zmiany, jaką można w systemie, do którego dołącza terapeuta, (współ)tworzyć.
LITERATURA:
Chrząstowski S.: „Praktyka psychoterapeutyczna oparta na danych naukowych – za i przeciw”. „Psychoterapia” 2019, nr 2. https://doi.org/10.12740/PT/109317.
Szymon Chrząstowski: „Opowieści (nie tylko) dla psychoterapeutów systemowych. Od genogramowych korzeni do ptaków-marzeń”. Wydawnictwo Naukowe PWN. Warszawa 2025.
| Zadanie dofinansowane ze środków budżetu Województwa Śląskiego. Zrealizowano przy wsparciu Fundacji Otwarty Kod Kultury. |
![]() |
![]() |











ISSN 2658-1086

