ISSN 2658-1086
Wydanie bieżące

1 maja 9 (57) / 2006

JAZDA OBOWIĄZKOWA

„W samym centrum uwagi”. Część 6. Centrum Sztuki Współczesnej Zamek Ujazdowski. Galeria 2. Warszawa, Al. Ujazdowskie 6. 7 kwietnia – 14 maja 2006. Na wystawę składają się projekty indywidualne: Agnieszka Brzeżańska, Maurycy Gomulicki „Pink not Dead!”, Tomek Kozak „Ekshumacja pewnej metafory” – wideo-foundfootage, collage, murale, rzeźba, Aleksandra Polisiewicz „Dromos” – wideo-foundfootage

Kluczem do 6 części projektu „W samym centrum uwagi” jest paradygmat romantyczny, w który wpisują się postawy biorących udział w tej odsłonie artystów: Agnieszki Brzeżańskiej, Maurycego Gomulickiego, Aleksandry Polisiewicz i Tomasza Kozaka, odmawiających bycia „robotnikami w fabryce nowoczesności”. Współczesny (neo)romantyzm to ironia i skłonność do dygresji, ale także imperatyw buntu posuniętego czasem do granic bluźnierstwa, otwartość na to, co irracjonalne i należące do sfery fantazmatów, indywidualizm objawiający się nierzadko w postaci ekstrawagancji, a także czynnik emocjonalny, który w paradygmacie modernistycznym i postawangardowym bywa tłumiony, eliminowany, a przynajmniej poddany racjonalizacji i analitycznym rygorom. Obok ducha nowego romantyzmu bohaterów tej odsłony łączy strategia poszukiwaczy skarbów, piratów sięgających bez skrupułów po fragmenty cudzych narracji, kolekcjonerów obrazów i tekstów kultury, archeologów, którzy zajmuj się manifestacjami kultury wysokiej, ale penetrują też jej pokłady niskie, marginalne, zdegradowane, sięgając po kicz, medialny szum, bestiarium popularnej wyobraźni. Kluczową rolę odgrywa technika foundfootage oraz praca nad rewizją i reinterpretacją istniejących już tekstów kultury, obiektów, obrazów i narracji.

Wystawa Agnieszki Brzeżańskiej to porządkowany intuicją filmowy kolaż obrazów telewizyjnych. Na przetworzonych materiałach telewizyjnych i internetowych opiera się również dyptyk wideo „Dromos” Aleksandry Polisiewicz, prezentujący wideo-ornamenty, medialne pejzaże dwóch skrajnych stanów religijnej egzaltacji (dromos to korytarz prowadzący w gąb grobowca, wykuty w skale lub zbudowany z ciosów kamiennych).
Tomasz Kozak buduje swoją wystawę-esej z wybranych wątków dyskursu historycznego, cytatów literackich, fragmentów filmów fabularnych i dokumentalnych, z przywłaszczonych i umieszczonych w nowym kontekście obrazów i konwencji estetycznych. Odwołując się do tekstów Ernsta Jüngera i Tadeusza Borowskiego, wybitnych pisarzy i świadków II wojny światowej, przywołuje metaforę zdziczenia, kryzysu, moralnego bankructwa i kompromitacji cywilizacji europejskiej, szukając wśród powojennych ruin, na samym dnie upadku wartości klucza do lęków i obsesji wciąż obecnych w naszej podświadomości.

Międzynarodowy projekt Maurycego Gomulickiego to kolekcja (arte)faktów kulturowych, których wspólnym mianownikiem jest kolor różowy, kojarzony z powierzchownością, zniewieścieniem i kiczem. Ujęta w karby systematyki i typologii różowa kolekcja prezentuje dzieła sztuki, manifestacje współczesnego folkloru, filmy, popkulturowe fetysze, internetowe odkrycia. U źródeł projektu leży nie dyscyplina, lecz głód estetycznej przygody i poszukiwanie przyjemności, nawet za cenę zabrnięcia w rejony estetycznie i moralnie ryzykowne. Wszystkie projekty artystyczne części 6 przenika duch post-neo-romantycznego awanturnictwa, (nad)wrażliwości, otwarcia się na ryzyko i artystyczną przygodę związaną z wejściem na tereny niepewne, tajemnicze, zakazane, objęte tabu, a przez to tym bardziej interesujące i warte eksploracji.



REP (Rewolucyjnyj Eksperymentalnyj Prostir / Rewolucyjna Przestrzeń Eksperymentalna) „Interwencja”, wideo. CSW Zamek Ujazdowski. Warszawa, al. Ujazdowskie 6. Piwnice Zamku 28 kwietnia – 14 maja 2006.

W wystawie biorą udział: Ołesia Chomenko, Wołodymyr Kuznecow, Mykyta Kadan, Żanna Kadyrova, Ksenia Hnyłycka, Łada Nakoneczna

Grupa młodych artystów RЕP (Rewolucyjnyj Eksperymentalnyj Prostir / Rewolucyjna Przestrzeń Eksperymentalna) powstała w otwartej pracowni twórczej w Centrum Sztuki Wspłczesnej przy Akademii Kijowsko-Mohylańskiej pod koniec 2004 podczas wydarzeń Pomarańczowej Rewolucji i rozpoczła działalnoć od ulicznych ekspozycji w wyjątkowym środowisku rewolucyjnym. Artyści zrealizowali wystawy: Zdezorientowani, projekt publiczny Ukraiński Ermitaż oraz projekt Otwarte Laboratorium, podczas którego pracowali i nawiązywali kontakt z odwiedzającymi: odbywały się indywidualne pokazy członków grupy, a także zaproszonych gości (muzyczny performance Joela Gripa i Andreasa Werliina ze Szwecji i wystawa rosyjskiej grupy artystów Radek). Najpełniejszą prezentacją twórczości wszystkich członków grupy była wielka wystawa Kontrola. W 2005 grup RЕP wybrano na reprezentanta Ukrainy na 51. Biennale w Wenecji. Niebawem jednak decyzja jury została anulowana przez Ministerstwo Kultury. Grupa RЕP przeprowadziła pod Sekretariatem Prezydenta akcję protestacyjną przeciwko korupcyjnym działaniom Ministerstwa.

Od tamtej pory jednym z najważniejszych kierunków działalności grupy stały się akcje artystyczne pod postacią mityngów politycznych, a elementem ideologii grupy – bycie w opozycji wobec oficjalnej ukraińskiej polityki kulturalnej z jej nastawieniem na prowincjonalizację i separację od dzisiejszej, globalnej historii kultury. W marcu 2006, w czasie ostatniej kampanii wyborczej na Majdanie Niezależności, grupa przeprowadziła artystyczną akcję agitacyjną na rzecz odnowy kulturalnej Ukrainy konkurując z agitatorami partyjnymi.





Józef Robakowski. lokal_30. Warszawa, Foksal 17 B / 30. 13 – 26 maja 2006 (od środy do piątku w godz. 16.00 – 19.00 lub po wcześniejszym umówieniu telefonicznym).

Na wystawę Józefa Robakowskiego złożą się dwa projekty: „Zwykli Niemcy” – wydruki komputerowe i „fotograficzne” hafty komputerowe przedstawiające portrety przyjaciół z Niemiec żyjących w malej wiosce Kleinsassen; wideo z cyklu „Kino własne – videoopowiadania”.





Grzegorz Sztwiertnia „PAINtings/obRAZY” (malarstwo). Galeria Zderzak. Kraków, ul. Floriańska 3. 25 maja – 13 czerwca 2006.

Trzy lata po znakomitej wystawie malarstwa „Oko i dłoń malarza” Grzegorz Sztwiertnia powraca do Galerii Zderzak ze swoimi najnowszym pracami. Wystawa "PAINtings/obRAZY" będzie składać się z trzech cyklów obrazów, w których Artysta rozprawia się z problemem formy w malarstwie. „Będą to prace ukazujące dramatyczną walk FORMY o przetrwanie” – mówi Autor. Pierwsza grupa obrazów zatytułowana "Ostateczne rozwiązanie kwestii Formy" (2006) składa się z kilkunastu płócien, których inspiracją stały się zachowane rysunki anonimowych więźniów obozów z drugiej wojny światowej oraz wojenne cykle rysunkowe Władysława Strzemińskiego. „Strzemiński – jednooki, jednoręki i jednonogi wizjoner - anty-formista rozpoczął proces budowania Prawdziwej Formy – NIBYFORMY. Amebowata rzeczywistość widziana niby-okiem, chwytana niby-ręką, deptana niby-nogą ukazuje swoją prawdziwą FORMĘ. Formę „powaloną gumami bezmyślnych razów”.
Anatomia formy (piękna) to kolejna seria obrazów z lat 2005-2006, składająca się z wielkoformatowych płócien pokazujących metody zabijania, rozrywania i utylizowania formy malarskiej. Flagowy obraz tego cyklu w naturalistyczny sposób przedstawia rozerwaną ludzką rękę. Prace z Anatomii formy nawiązują do niektórych płócien z serii „Oko i dłoń malarza”. W trzeciej części wystawy pt. „Widzieć jak Henryk Stażewski” Grzegorz Sztwiertnia opracowuje nową metodę plastycznego kształtowania oka (rogówki), która umożliwia spojrzenie na rzeczywistość oczami tego wybitnego artysty.





Robert Maciejuk „With Naturals Flowers”. Galeria Le Guern. Warszawa, ul. Widok 4. 24 marca - 21 maja 2006.

Wbrew tytułowi zaczerpniętemu z jednego z obrazów, na wystawie „With Natural Flowers”, nie zobaczymy nic inspirowanego naturą. Wręcz przeciwnie, sztuczne kwiaty na obrazach i rysunkach wzięte są z bajkowych scenerii telewizyjnych dobranocek. Malowane według zdjęć lub pocztówek będących wcześniejszym powtórzeniem filmowych kadrów, utrwalają przekształcenia kolejnych medialnych nośników. W malarskim przełożeniu te medialne efekty zmieniają się w wyszukaną estetykę defektów. To, co w bajkowych sceneriach było tłem, w obrazach wysuwa się na pierwszy plan: kwitnące drzewo w opustoszałym krajobrazie, wazon z kwiatami w oknie pustego wnętrza. Sztuczna naturalność filmowych rekwizytów nabiera cech całkiem już naturalnej sztuczności malarskich motywów.



Monika Wiechowska „Hotel Forum 1088-2006”. Galeria Potocka. Kraków, pl. Sikorskiego 10. 6 kwietnia – 7 maja 2006.


Monika Wiechowska w swoich pracach nawiązuje do „klasycznych” tematów takich, jak akt czy pejzaż. To, co uwodzi i przykuwa uwagę w jej fotografiach to niedopowiedzenie i tajemnica. Tajemnicą jest to czego nie widać, ssące siły destrukcji, czas pożerający niezamieszkany dom, martwa sarenka – niby uśpiona, ale z krwawą plamą na futrze. Za pięknem ukrywa się rozpad, śmierć, horror niedokończonej historii. Projekt zrealizowany dla Galerii Potocka to cykl fotografii wykonanych w nieczynnym już krakowskim Hotelu Forum. Artystka fotografuje opuszczone wnętrza hotelu, ślady dawnego życia. Gra perspektywą i formą. Zmienia hotel w urokliwy „tajemniczy ogród”. Na fotografiach dostrzegamy malownicze pejzaże, soczyste kwiaty na dywanach, lampy wyglądające jak krople rosy i wymowną , symboliczną pustkę tego miejsca...





Dorota Nieznalska „Posłuszeństwo”. Galeria Stary Browar, Poznań. 28 kwietnia – 28 maja 2006.

Dorota Nieznalska jest znana szerokiej publiczności jako autorka okrytej złą sławą „Pasji” (2001). Mimo rozgłosu, jaki przyniosła młodej artystce ta instalacja, jej twórczości pozostaje nieznana. Wystawa jaką przygotowaliśmy stawia sobie za cel zmienienie tej sytuacji poprzez prezentację kilku z szeregu prac zrealizowanych przez Nieznalską w ostatnich latach – od powstałej w 1999 roku serii fotografii „bez tytułu” [suka], poprzez „Potencję” (2001), „Implantację perwersji” (2004-2005) i „Pozycję modlitewną” (2005), po najnowsze, niepokazywane jeszcze w Polsce, obiekty rzeźbiarskie „Nr 44”. Realizacje te pozwalają na dostrzeżenie jednego z dominujących w twórczości Nieznalskiej wątków – którego „Pasja” jest elementem – struktur męskiej dominacji i przemocy.

Dorota Nieznalska należy do tych artystek krytycznych, które bardziej interesuje analiza postaw i zachowań zaobserwowanych w życiu, niż przyglądanie się medialnym kreacjom męskości. Artystka śledzi przejawy męskiej dominacji i przemocy zarówno w sferze prywatnej jak i publicznej, skupiając się przede wszystkim na relacjach rodzinnych i działaniach państwa. Przyglądając się dominacji, Nieznalska skupia się przede wszystkim na narzucaniu jej poprzez regulację porządku społecznego za pośrednictwem schematów myślenia, postrzegania i oceny, niejednokrotnie także emocji. Analiza dominującej męskości dokonywana jest tu przez kobietę, która doświadcza jej na sobie. Ta postawa była zawsze obecna w twórczości artystki, odwołującej się w swojej twórczości do relacji panujących w jej rodzinie, ale uległa wzmocnieniu po tym jak wysunięto przeciwko niej oskarżenia w związku z Pasją. Jej realizacje powstające po 2001 roku bardzo często odnoszą się do sytuacji, w której się znalazła. Nieznalska wypowiadająca się swoimi pracami na temat męskiej dominacji nie przyjmuje jednak pozycji ofiary lecz świadka. Co więcej, mamy w realizacjach tej artystki często do czynienia ze swego rodzaju estetyzacją i powiązaną z nią erotyzacją relacji dominacji. Jej obserwacje, niekiedy oskarżenia, zawierają w sobie obok grozy także element fascynacji. Prace Nieznalskiej są mocno osadzone w rodzimym kontekście, odnosząc się do kształtujących polską mentalność wyobrażeń i stereotypów. Tak jest też w najnowszej pracy zatytułowanej „Nr 44”, której tematem jest niezwykle, według artystki, rozpowszechniona w Polsce postawa mesjanistyczna. Artystka krytykuje związane z nią uzurpowanie sobie przez wielu wyjątkowej roli i zwraca uwagę na niebezpieczeństwa zniewolenia jakie ona z sobą niesie.





Michał Cała „Śląsk 1978–1980". Fotografia. Galeria Zderzak. Kraków, ul. Floriańska 3. 21 kwietnia – 20 maja 2006.

„Śląsk” Michała Cały – unikalny cykl czarno-białych fotografii powstał niespełna 30 lat temu, ale to, co przedstawia, zdaje się być zapisem odległej historycznie i przestrzennie rzeczywistości. Ponure piękno industrialnego krajobrazu Górnego i Dolnego Śląska zafascynowało trzydziestoletniego wówczas fotografa. Działający pełną parą w latach 70. przemysł górniczy i metalurgiczny ział dymami, degradował naturę, tworzył kosmiczny pejzaż pełen hałd, kominów, budynków przemysłowych i robotniczych osiedli. Michał Cała pierwsze zdjęcie z cyklu „Śląsk” zrobił w 1975 roku w Wałbrzychu. Charakterystyczną, monumentalną panoramę tego miasta współtworzył naturalny górzysty teren i wkomponowane w niego dymiące fabryki, kopalnie i solidna poniemiecka miejska zabudowa. To były gotowe kadry – wspomina Micha Cała – wystarczyło tylko zrobi zdjęcie. Śląskie fotografie Cały są czymś więcej niż dokumentalnym zapisem. Fotografowane szerokim kątem hałdy Górnego Śląska układają się w surrealistyczne pejzaże, przytłaczające nastrojem grozy i osamotnienia. Samotny dom otoczony przez potężne przemysłowe zbiorniki, pojedyncze sylwetki mieszkańców Śląska, mikroskopijne w zestawieniu z nieludzką skalą przemysłowego otoczenia – to mimowolne metafory komunistycznej rzeczywistości.



Estonian Video Art „The Blood Project”. Warszawski Aktyw Artystów. Warszawa, ul. Kozia 3/5 m. 26. Wystawa czynna od 27 kwietnia 2006 (we wtorki, czwartki i soboty w godz. 18.00 – 20.00).

W wystawie biorą udział: Külli Kaats, Flo Kasearu, Gert Hatsukov, Tanja Muravskaja, Marko Nautras, Allan Tõnissoo.


Obecnie kuratorzy otrzymują od instytucji promujących sztukę współczesną szereg zaproszeń do zaprezentowania prac wideo ze swojego regionu, zazwyczaj z kraju byłego Bloku Wschodniego. Wystawa zatytułowana „Estonian Video Art. The Blood Project” traktuje te zaproszenia jako przejaw peryferyjności tych rejonów w sztuce i określonego stosunku do nich tj. definiowanie sztuki poprzez jej geograficzną lokalizację i aspekt narodowy. Rozpatrywanie marginesów świata sztuki w kontekście geografii i narodowości prowadzi do sytuacji, w której termin „estońska sztuka wideo“ nic nie znaczy i nic ze sobą nie niesie. Jaka jest cecha wspólna rzeźby indonezyjskiej? Jak zamanifestować narodowy charakter fińskiego malarstwa? Czy termin „hiszpańska sztuka wideo“ mówi cokolwiek o tych pracach? Rozróżnienie na poziomie narodowym należy do oficjalnego języka rządów, polityków i biurokracji. To jest pytanie postawione przed artystami.





Joanna Wowrzeczka „Bez tytułu / malarstwo”. Luiza Kondej „ gra / wideoart” . Galeria Szara. Cieszyn, ul. Srebrna 1, 10 maja – 4 czerwca 2006.