ISSN 2658-1086
Wydanie bieżące

15 listopada 22 (94) / 2007

PIĘKNI DWUDZIESTILETNI

Jakub Julian Ziółkowski „Demi Volte”. Galeria F.A.I.T. Kraków, ul. Karmelicka 28. 26 października – 15 grudnia 2007.





Radek Szlaga „Historia i geografia”. Galeria Zderzak. Kraków, ul. Florianska 3. 9 listopada 2007 – 11 grudnia 2007.

Debiutujący w Zderzaku Radek Szlaga przedstawia swobodny program edukacyjny. Proponuje własną wersję lekcji historii i geografii. Na jego płótnach pączkuje prawdziwa, nieskrępowana wolność (Pączki wolności). Używa nasyconych, przaśnych kolorów, jego płótna zamieszkują zarówno postaci historyczne, egzotyczne zwierzęta jak i stwory czysto fantazyjne. Szlaga kpi, ironizuje, “Szlaga się z was śmieje!” jak głosi jego manifest spisany piórem Michała Lasoty, który pisze o stylu artysty, że jest “podobny dziecięcemu skrótowi”. Ani to komiks ani Biblia Pauperum.




Magda Rzymanek „Indyjskie puzzle”. Galeria Pauza. Kraków, ul. Floriańska 18/5, I piętro. 27 października – 30 listopada 2007.



Joanna Styrylska „ Pani M.”. Galeria Lamelli. Kraków, ul. Mikołajska 2, II piętro. 5 – 20 listopada 2007.

Joanna Styrylska zafascynowana jest łączeniem różnych rzeczywistości, zespalaniem elementów przypadkowo znalezionych, tworzeniem artystycznych i intelektualnych kolaży. Czerpie z dadaistycznej metody, ale w odnalezionych fragmentach realności doszukuje się istotnych informacji, symptomów współczesności. Powstałe w ten sposób „teksty” tworzą przestrzeń indywidualnej opowieści. Wystawa prezentuje najnowsze prace artystki – obrazy zbudowane z motywów zaczerpniętych z wielu kulturowych obszarów, elementów codzienności, wątków religijnych. Motywy składają się na niejednorodny obraz tytułowej bohaterki cyklu. Zaopatrzona w szereg atrybutów, wyłaniająca się tylko fragmentarycznie z pośród niedbale położonych plam barwnych lub z pietyzmem wykaligrafowana, Pani M. okazuje się ideą. Możemy w nią wlepić nieskończoną ilość symboli, sztuczne kwiaty, kolorowe konie, kapliczki, barwne wzory, figurki świętych, gwiazdy, aureole, lampki. Artystka buduje w ten sposób paradygmat kobiecości. Obraz, który powstaje jest w charakterze słodki, kolorowy, naiwny, szczególnie nasączony kiczem. Nie bez powodu - Pani M. zbudowana jest z obrazów przynależnych prowincjonalnej pobożności. Artystka przyznaje się do fascynacji magią wiejskich kapliczek przydrożnych, wnętrz wypełnionych małymi błyszczącymi religijnymi obrazkami w pozłacanych ramach, figurkami świętych. Szczególna atmosfera, której doświadczyła w dzieciństwie, zostaje przewartościowana. Obecny w dziełach ładunek krytyczny nie jest jednoznaczny, kicz staje się wartością nacechowaną pozytywnie.