ISSN 2658-1086
Wydanie bieżące

15 grudnia 24 (240) / 2013

Artur Zaborski, Michael Mayer,

MNIEJSZOŚCI SEKSUALNE SĄ BARDZIEJ TOLERANCYJNE

A A A
Artur Zaborski: Na temat konfliktu izraelsko-palestyńskiego funkcjonuje wiele stereotypów. Walczysz z nimi za pomocą swojego filmu?

Michael Mayer: Wydaje mi się, że jedną z funkcji filmów jest edukowanie widza. A edukacja może prowadzić do łamania stereotypów. Moim zasadniczym celem jako reżysera jest stworzenie filmu, który przemawia do odbiorcy na emocjonalnym poziomie i prowokuje go. Mam więc ogromną nadzieję, że po obejrzeniu „W ciemno” widzowie wrócą do domów i zaczną szukać informacji, które pozwolą im dowiedzieć się jeszcze więcej na temat wydarzeń rozgrywających się na granicy Izraela i Palestyny.

A.Z.: Zdecydowałeś się na kino gatunkowe, rządzące się swoimi prawidłami, między innymi wymuszające przesadę. Czy sytuacje, które przedstawiłeś, są wyolbrzymione?

M.M.: Nie. Chociaż bohaterowie są fikcyjni, to wyrośli ze zbioru doświadczeń związanych z prawdziwymi ludzi, których ja i mój scenarzysta, Yael Shafrir, spotkaliśmy. Sytuacja gejów w Ramallah i na Zachodnim Brzegu Jordanu w ostatnim czasie poprawiła się, ale to raczej kwestia ciszy na froncie, co może się lada moment gwałtownie zmienić.

A.Z.: W rolę Palestyńczyka wciela się Nicholas Jacob, aktor, w którego żyłach płynie włoska, izraelska i palestyńska krew. To dość zaskakujący wybór.

M.M.: Nie interesowało mnie pochodzenie aktorów, tylko ich talent. To moje jedyne kryterium.

A.Z.: To trochę tak jak w twoim filmie, kiedy bohater mówi: nieważne, skąd pochodzisz, bo „kutas to kutas”. Ta zabawna skądinąd kwestia prowokuje refleksję, że mniejszości seksualne są bardziej tolerancyjne i mniej wrażliwe na pochodzenie.

M.M.: To słuszny trop. Zasada ta dochodzi do głosu nie tylko w miejscach dotkniętych konfliktami, ale też w takim kraju, jak Stany Zjednoczone. Związki mieszane, w których partnerzy są przedstawicielami różnych ras, o wiele częściej występują w parach homoseksualnych niż hetero. Jest to symptomatyczne.

A.Z.: Właśnie – mieszkasz teraz w USA, a dorastałeś w Izraelu. Twój film natomiast pokazuje palestyńską rzeczywistość. Masz aktualne informacje na temat życia po tamtej stronie?

M.M.: Często wspominam lata 80., kiedy przed pierwszą intifadą w 1987 roku przekraczanie granicy nie było niczym nadzwyczajnym. Ale nawet teraz, kiedy przystępowałem do pracy nad „W ciemno”, spędziłem mnóstwo czasu po palestyńskiej stronie, co oddałem w filmie.

A.Z.: Zatem na pewno będziesz w stanie mi powiedzieć, czy w rzeczywistości jest tak, jak w twoim filmie, w którym Izrael wydaje się o wiele bardziej przychylny mniejszościom seksualnym.

M.M.: To zależy od regionu. Izraelskie prawo jest całkiem przychylne mniejszościom seksualnym, ale są takie obszary, gdzie żyją ludzie ortodoksyjni, zupełnie nietolerancyjni względem osób „niehetero”. Pod tym względem najbardziej liberalny jest Tel Awiw; to prawdziwy raj dla gejów.

A.Z.: Musiałeś dość dobrze poznać środowiska gejowskie po obu stronach granicy.

M.M.: Tak, zanim przystąpiłem do zdjęć, spędziłem wiele miesięcy wśród homoseksualistów, zarówno w Izraelu, jak i w Palestynie. Mimo że od 18 lat mieszkam w Los Angeles, mam wielu przyjaciół w Izraelu, którzy pomogli mi nawiązać kontakty. Z ich pomocą wniknąłem w te środowiska, żyłem ich życiem.

A.Z.: Stąd prawdziwe historie w scenariuszu, jak ta z zabiciem arabskiej drag queen?

M.M.: Właśnie tak. W arabskich społecznościach homoseksualizm jest wciąż piętnowany, szczególnie na obszarach zamieszkanych przez gorliwych muzułmanów. Nieustannie dochodzi tam do rytualnych morderstw. Ale trzeba pamiętać, że problem religijnego fanatyzmu na tym punkcie pojawił się wtedy, kiedy homoseksualizm został upolityczniony. Na tym polu cieniem kładzie się fakt, o którym organizacje broniące praw człowieka doniosły w 1994 roku. Wyszło wtedy na jaw, że izraelscy agenci byli werbowani spośród arabskich homoseksualistów. Taktyka ta pociągnęła za sobą tragiczne skutki. Mniejszości seksualne w Palestynie znalazły się na cenzurowanym już nie tylko ze względu na swoje preferencje, ale też przez to, z kim były odtąd utożsamiane.

A.Z.: Palestyńczycy będą mieli szansę zobaczyć twój film?

M.M.: Na premierze filmu podczas Międzynarodowego Festiwalu Filmowego w Hajfie było obecnych kilku Palestyńczyków, którzy zainteresowali się dystrybucją obrazu w Ramallah. Skontaktowaliśmy ich z naszym dystrybutorem, ale problem polega na tym, że w Ramallah nie ma żadnego kina. Wiem, że próbowali zorganizować projekcję na uniwersytecie, ale jak dotąd nie słyszałem, by ta misja im się powiodła.

Autor wywiadu jest redaktorem serwisu stopklatka.pl.
„W ciemno” („Out in the Dark”). Reżyseria: Michael Mayer. Scenariusz: Yael Shafrir, Michael Mayer. Obsada: Nicholas Jacob, Michael Aloni, Jamil Khoury i in. Gatunek: melodramat. Produkcja: USA / Izrael / Palestyna 2012, 96 min.