Wydanie bieżące

15 marca 6 (342) / 2018

Jan Zając,

JAK ZOSTAĆ ARGENTYŃSKIM PISARZEM (EWA KOBYLECKA-PIWOŃSKA: 'SPOJRZENIA Z ZEWNĄTRZ')

A A A
Monografia Ewy Kobyleckiej-Piwońskiej „Spojrzenia z zewnątrz. Witold Gombrowicz w literaturze argentyńskiej (1970-2017)” to książka szczególna na tle dociekań „gombrowiczologicznych”, do których przyzwyczajony jest polski czytelnik. Pytania stawiane przez autorkę w mniejszym stopniu dotyczą samego Gombrowicza i jego dzieła, koncentrując się przede wszystkim na jego miejscu w literaturze argentyńskiej oraz wpływie na kolejne pokolenia pisarzy tego kraju. W czterech obszernych rozdziałach monografii badaczka próbuje wypracować komparatystyczne narzędzia adekwatne dla opisu szczególnego miejsca polskiego pisarza w literaturze regionu La Platy, zapoznaje czytelnika z analizą dostępnych hiszpańskojęzycznych tłumaczeń, zdaje sprawę z rozważań prowadzonych na temat Gombrowicza przez argentyńską krytykę oraz – co stanowi zasadniczy rdzeń publikacji – omawia wpływ Gombrowicza na twórczość Argentyńczyków. Mowa tu o bardzo różnych rodzajach inspiracji – zarówno tych wynikających ze znajomości z pisarzem czy nieodpartej sugestywności jego legendy, jak też bliskości stylu lub filozoficznego czy teoretycznego systemu. Kobylecka-Piwońska pokazuje przy tym, że tak kluczowe elementy persony, którą zbudował dla siebie Witold Gombrowicz, jak literacka legenda czy filozoficzny system, z perspektywy argentyńskiej wyglądają zupełnie inaczej niż z polskiej.

W tradycji argentyńskiej pisarz nie jest bowiem postrzegany jako „walczący o sławę” wybitny prowokator i manipulator, ale raczej przez pryzmat motywu klęski, jako pisarz przegrany, wyzyskujący swoją porażkę, swoją intencjonalnie i prowokacyjnie „złą” (w sensie: awangardową, nieklasyczną, kontrowersyjną) literaturę oraz swoją marginalną pozycję wobec literackiego parnasu w celu zyskania oryginalnego, świeżego i niezależnego punktu widzenia. Należy dodać, że jest to wizja wyreżyserowana zresztą, specjalnie na argentyńskie potrzeby, przez samego Gombrowicza, przede wszystkim za pomocą jego „Dziennika argentyńskiego”.

Choć w Gombrowiczowskiej walce o sławę Argentyna nie stanowiła nigdy głównego celu podboju, to – jak pokazuje autorka monografii – pisarz poczynił pewne starania, by zaistnieć i na tym gruncie. Autoryzowane tłumaczenia jego dzieł – kontrowersyjny, redagowany w kawiarniach przez „komitet tłumaczy” złożony z przyjaciół Gombrowicza, przekład „Ferdydurke” oraz bardziej klasyczny, jeśli chodzi o translatorskie metody, przekład „Ślubu”, opracowany przez Gombrowicza we współpracy z Alejandro Rússovichem – wraz z „Dziennikiem argentyńskim”, będącym wyborem fragmentów „Dziennika”, przez swój odmienny układ opowiadającym jednak inną historię niż „oryginał”, składają się na filary argentyńskiego korpusu tekstów Gombrowicza. Korpus ten będzie przez następne lata uzupełniany, ogromną rolę odgrywać w nim zacznie z gruntu argentyński „Trans-Atlantyk”, jednak, jak zaznacza badaczka, tłumaczenia tekstów zebranych Gombrowicza dostępne są w Argentynie od niedawna, co sprawia, że przez większość okresu omawianego w monografii Gombrowicz będzie raczej pisarzem „dla profesjonalistów”, czytanym przez innych pisarzy i krytyków akademickich, mniej natomiast znanym i dostępnym dla szerokiej publiczności.

Mimo tej niepełnej obecności w przekładach i mimo faktu, że Gombrowiczowi nigdy nie udało się naprawdę zaistnieć w Argentynie podczas swojego tam pobytu, z perspektywy czasu i niejako retrospektywnie pisarz zaczyna być w swojej przybranej ojczyźnie ważną postacią. Począwszy od lat siedemdziesiątych wyrasta na antykanoniczy i awangardowy istotny punkt odniesienia, by w końcu zostać naturalizowanym jako pisarz argentyński, co jest umożliwiane przez specyficzną inkluzyjność kultury tego kraju. Ostatecznie dochodzi więc do rozpoznania Gombrowicza jako pisarza mającego wiele do powiedzenia o Argentynie i argentyńskości oraz jako fundatora dyskursu doskonale nadającego się nie tylko do uniwersalnych rozważań o kondycji człowieka, jego indywidualności, cielesności i seksualności (które to tematy Argentyńczycy, oczywiście, podejmują, nie odstając w tym od polskiej czy europejskiej „gombrowiczologii”), ale też do zgłębiania kompleksów narodów przekonanych o własnej nieistotności, mniejszości czy peryferyjności.

Omawiając najistotniejsze wątki podejmowane przez argentyńską krytykę w dyskusjach na temat twórczości Gombrowicza, Kobylecka-Piwońska wskazuje na zagadnienia związane z egzystencjalnym doświadczeniem przestrzeni (centrum-peryferia, perspektywa podróżnika, imigranta, wygnańca), z cielesnością, homoseksualnością, cielesnością i młodością, z zagadnieniami autofikcji i kreowania „ja”, wreszcie z umiejscowieniem Gombrowicza na mapie argentyńskiej twórczości, zwłaszcza przez pryzmat jego związków i rozbieżności z Jorge Luisem Borgesem, stanowiącym, w oczywisty sposób, główny punkt odniesienia argentyńskiego kanonu literackiego.

Przechodząc do omówienia zagadnień związanych z prekursorskością Gombrowicza dla późniejszych argentyńskich twórców, Kobylecka-Piwońska dokonuje bardzo rzetelnego, chronologicznie ustrukturowanego przeglądu literatury, wskazując nie tylko na centralne postaci tamtejszej sceny literackiej, ale też na pisarzy mniej popularnych czy zapoznanych. Najbardziej rozbudowane komparatystyczne analizy poświęca twórczości Germána Garcíi i grupy „Litaral”, Osvaldo Lamborghiniego, Raula „Copiego” Damonte, Césara Airy i Ricardo Piglii. Kiedy jej uwaga skupia się na autorach najbardziej współczesnych i mniej zasłużonych, zmieniają się też styl i metoda, z którymi podchodzi do omawianych tekstów, tak że ton badaczki-komparatystki zostaje zastąpiony przez ton krytyczki literackiej czy recenzentki. Zabieg ten – łagodne przejście od dyskursu naukowego do dyskursu publicystycznego w ostatnich, dotyczących najświeższej produkcji literackiej partiach monografii – tym lepiej pozwala polskiemu czytelnikowi odczuć temat tego szczególnego rozumienia Gombrowicza jako argentyńskiego pisarza będącego prekursorem dla innych argentyńskich pisarzy w całej jego żywotności, a więc jako istotny (i jak argumentuje autorka – wciąż nabywający istotności wraz z upowszechnieniem się tłumaczeń twórczości Gombrowicza) element życia literackiego współczesnej Argentyny.

„Spojrzenia z zewnątrz” są publikacją bardzo zajmującą, wskazując na obszar funkcjonowania twórczości Gombrowicza zupełnie odmienny od najczęściej omawianych w Polsce. Monografia Kobyleckiej-Piwońskiej pokazuje też rzecz niezwykle istotną – że Argentyńczycy używają pisarza w zasadzie do tego samego, do czego przeważnie używają go Polacy: do patrzenia na samych siebie. Okazuje się więc, że tytułowe „Spojrzenia z zewnątrz” nie oznaczają spojrzenia Polaka na Argentyńczyków ani nawet Argentyńczyków na Polaka, ale raczej – spojrzenia Gombrowicza na innych, którzy, niezależnie od tego, po której stronie oceanu się znajdują, mogą się w tych spojrzeniach – przejrzeć.
Ewa Kobylecka-Piwońska: „Spojrzenia z zewnątrz. Witold Gombrowicz w literaturze argentyńskiej (1970-2017)”. Wydawnictwo Uniwersytetu Łódzkiego, Wydawnictwo Universitas. ŁódźKraków 2017.