ISSN 2658-1086
Wydanie bieżące

15 czerwca 12 (84) / 2007

JAZDA OBOWIĄZKOWA

A A A
„Betonowe dziedzictwo. Od Corbusiera do Blokersów”. Galeria 2. CSW. Zamek Ujazdowski. Warszawa, Aleje Ujazdowskie 6. 29 czerwca – 2 września 2007.

W wystawie biorą udział: Paweł Althamer, Kuba Bąkowski, Michał Budny,Mikołaj Długosz, Roch Forowicz, Agata Groszek, Ryszard Górecki, Nicolas Grospierre, Aneta Grzeszykowska & Jan Smaga, Jarosław Jeschke, Katarzyna Józefowicz, Szymon Kobylarz, Tomek Kozak, Jarosław Kozakiewicz, Maciej Kurak, Franciszek Mazur, Hieronim Naumann, Igor Omulecki, Karol Radziszewski, Józef Robakowski, Sławomir Shuty, Paweł Sky, Julia Staniszewska, Jakub Stępień, Michał Śledziński, Twożywo, Wojciech Wilczyk, Julita Wójcik, Maria Zbąska, Karolina Zdunek, Krzysztof Żwirblis.

Projekt „Betonowe dziedzictwo. Od Corbusiera do blokersów” poświęcony jest fenomenowi osiedla mieszkaniowego z wielkiej płyty jako jednej z najpoważniejszych konsekwencji idei architektonicznych modernizmu. Osiedle, blok i mieszkanie z wielkiej płyty jest ramą, która nadal w dużej mierze determinuje warunki bytowe i świadomość milionów z nas. Wystawa wpisuje się w trwającą obecnie dyskusję o przyszłości blokowisk – możliwościach ich rewitalizacji i adaptowania do współczesnych wymogów w dziedzinie mieszkalnictwa.
Punktem wyjścia ekspozycji jest postać Le Corbusiera, architekta zwanego "papieżem modernizmu", ale i "Leninem architektury", który, wraz z innymi architektami swej generacji, sformułował idee leżące u podstaw realizacji współczesnych, masowo powstających osiedli mieszkaniowych. W krajach komunistycznych rezultatem specyficznego zaadoptowania szczytnych marzeń modernistów o zapewnieniu jednostce wygodnego życia są masowo budowane niemal do końca XX wieku osiedla z betonowych bloków realizowane w oparciu o technologie standaryzowanego budownictwa prefabrykowanego. W Polsce corbusierowska idea domu jako funkcjonalistycznej "maszyny do mieszkania" doczekała się dwuznacznego urzeczywistnienia; modernistyczna utopia spełniła się na wielką skalę, ale jednocześnie uległa daleko idącej deformacji, czasem wręcz patologii.
Bloki, wielka płyta, prefabrykowane budownictwo stało się w czasach najnowszych obiektem miażdżącej krytyki. Neguje się zarówno monotonną, "szarą", "betonową" estetykę blokowisk, oferowane przez nie standardy, jak i zachowania społeczne generowane przez tego rodzaju otoczenie architektoniczne. W potocznej opinii bloki są wylęgarnią wszelkiego rodzaju patologii, z (sub)kulturą „blokersów” na czele.
Projekt „Betonowe dziedzictwo” traktuje „blokowisko” jego obiektywny fakt i wspólne dla naszego społeczeństwa doświadczenie. Wielowymiarowość i złożoność tego doświadczenia prezentuje poprzez materiały architektoniczne (historyczne projekty, makiety, dokumentacje dotyczące osiedli i bloków), prace współczesnych artystów, w większości wykonane specjalnie na tą wystawę, projekty dokumentacyjne (fotoreportaże, cykle zdjęć), prezentację archiwalnych i aktualnych materiałów filmowych (fragmenty filmów fabularnych, dokumenty, Kroniki Filmowe, filmy amatorskie, fragmenty teledysków). Przedstawia też przykłady związanej z fenomenem blokowiska literatury (m.in. wiersze Mirona Białoszewskiego, hipertekstowa powieść Sławomira Shutego), muzyki oraz szeroko pojętej (sub)kultury (m.in. hip-hop, graffiti, komiks).



Ryszard Grzyb „Puszcza”, akwarele i rysunki z lat 2005-2007. Galeria Zderzak. Kraków, ul. Floriańska 3. 25 maja – 7 lipca 2007

„Puszcza” Ryszarda Grzyba to wyjątkowa prezentacja prac wybitnego malarza i rysownika, współzałożyciela słynnej GRUPPY. 25 maja Galeria Zderzak pokaże 120 nowych prac na papierach warszawskiego artysty. Po przeprowadzce dwa lata temu z ciemnej i ciasnej piwnicy na Ursynowie do parterowej, jasnej pracowni na Jelonkach, malarstwo Grzyba złapało drugi oddech. Drugi oddech Grzyba widać szczególnie dobrze w pracach na papierach, zwłaszcza w akwarelach, które wymagają szybkiej notacji i biegłości technicznej. Akwarele z cyklu "Puszcza" są świetliste i dźwięczne, farba rozlewana jest nieco inaczej niż w latach 90., większymi plamami, a efekty są prawie witrażowe.

W „Puszczy” występuje zwierzyna mniej i bardziej egzotyczna. Mamy tu z jednej strony udomowione króliki, koty, rybki i psa Stafika, ale tuż obok przechadzają się nosorożce i bawoły, żółwie i tygrysy, małpy, słonie...Napotkać można też stwory nie z tej ziemi: konio-nosorożca, pieso-kwiata albo króliczego anioła. Fauna Grzyba - znakomitego kolorysty – jest barwna, żywa i wibrująca jak stroje afrykańskich kobiet. Cały ten oniryczny atlas zwierząt będzie można zobaczyć na wystawie w Zderzaku.

W latach osiemdziesiątych Ryszard Grzyb tworzył malowane z rozmachem temperą na kartonie wielkoformatowe, ekspresyjne kompozycje. Jego ówczesna twórczość wpisywała się w nurt Neue Wilde i była ironicznym, a niekiedy obscenicznym odreagowaniem ówczesnej sytuacji politycznej. Początek lat dziewięćdziesiątych w sztuce Grzyba to przejście od ekspresji do bardziej dekoracyjnych kompozycji. W jego obrazach zaczynają dominować postaci zwierząt, które artysta wkomponowuje w wielokolorowe mozaiki.

Akwarele pokazywane na wystawie „Puszcza” to przegląd motywów pojawiających się w obrazach Ryszarda Grzyba od lat 90. z ich harmonią kolorystyczną i wysmakowaną dekoracyjnością. Z kolei rysunki, często wykonywane ołówkiem, urozmaicone pojedynczymi plamami koloru, swoją ekspresją nawiązują do dzikiego malarstwa z początków twórczości artysty. Wiele z nich to interesujące warsztatowe eksperymenty. Rysunki są filozoficznym i poetyckim notatnikiem artysty.




Alexis Hunter „Radykalny feminizm w latach 70.” Bunkier Sztuki. Kraków, Pl. Szczepański 3. 12 czerwca – 19 sierpnia 2007.

Alexis Hunter jest jedną z ważniejszych przedstawicielek radykalnej sztuki feministycznej. Wystawa w Bunkrze Sztuki będzie retrospektywą jej prac z lata 70. Znajdą się na niej zdjęcia z cykli: „Sexual Rapport Series”, „Tattoo series” i „Object series”, które odnoszą się do statusu męskości w patriarchalnym społeczeństwie. Zaprezentowany zostanie cykl „The Model’s Revenge” dotyczący kobiecej seksualności. Inną z prezentowanych, prac będzie wieloczęściowa seria Approach to Fear. Fotografie te nawiązują do problemu opresji jakiemu kobiety starają się stawiać opór. Opowiadają o bólu, przemocy i identyfikacji z agresorem, demistyfikacji tabu, niszczeniu dowodów zbrodni czy maskulinizacji społeczeństwa.



Jerzy Bereś „Sztuka zgina życie”. Bunkier Sztuki. Kraków, Pl. Szczepański 3. 12 czerwca – 19 sierpnia 2007.

Wystawa Jerzego Beresia poświęcona jest manifestacjom artysty, które zaczął tworzyć pod koniec lat 60. chcąc poszerzyć zasób możliwości oddziaływania rzeźby. Jego działania przyjmowały formę zaangażowanych w ówczesne życie publiczne wypowiedzi o charakterze polityczno-etycznym. Na wystawie będziemy mogli obejrzeć dokumentacje fotograficzne (ponad 150 zdjęć) i zapisy wideo wielu akcji Jerzego Beresia. Obok nich znajdą się także dokumenty rzeczowe z kolekcji Muzeum Narodowego w Wrocławiu („Przepowiednia II” z lat 1968-1988 oraz „Ołtarz twarzy” z 1974) i Muzeum Narodowego w Krakowie („Wózek romantyczny” z 1975). Wykonana zostanie także rekonstrukcja plansz z „Mszy Romantycznej” z 1978 roku, która odbyła się w Galerii Krzysztofory – wyjątkowej akcji, tematyką nawiązującej do jego manifestacji z wcześniejszych dziesięciu lat.



Katarzyna Józefowicz, Danuta Karsten, Dominik Lejman „Space as the Place”. CSW Łaźnia. Gdańsk, ul. Jasółcza 1. 6 czerwca – 5 sierpnia 2007.

Pierwszym impulsem do zderzenia ze sobą artystycznych praktyk i strategii Danuty Karsten, Katarzyny Józefowicz i Dominika Lejmana są wizualne paralele, jakie wychwycić można w ich pracach; opartych na grze ze skalą, multiplikacji i wykorzystaniu „znalezionego” materiału (recyclingu surowców – papieru, tkanin u Karsten i Józefowicz, zarejestrowanych ruchomych obrazów – u Lejmana). Te wizualne podobieństwa mają jednak głębsze źródło, wynikające z osobistych motywacji trójki artystów i ich zbliżonego podejścia do takich zagadnień jak: ornamentyka, repetatywność, szczegół, seryjność, a co za tym idzie, pewnego rodzaju duchowość, oparta na powtarzalnym doświadczeniu codzienności, spinająca klamrą trzy indywidualne filozofie artystyczne.
Wystawa jest poszukiwaniem niemal biologicznej symbiozy między pracami trójki artystów, podkreśleniem otwartej struktury ich działań. Ich instalacje wchodzą ze sobą w nieprzewidywalne relacje, zachodzić na siebie, stymulować. Koncept organizmu, który „zalewa” instytucję galerii i wchodzi w dialog z zastaną architekturą, oparty jest na refleksji o swego rodzaju fiksacji na detalu, z którego budowane są monumentalne instalacje Karsten i Józefowicz i wideofreski Lejmana. Mają one być źródłem niekończącej się ciekawości widza, który śledzić efekty mozolnej, czasochłonnej pracy trójki artystów. Ich prace są nieprzewidywalne, mają organiczną naturę: przeobrażają się, mutują.



„Nic nie poczujesz: O Panice, obsesji, rytualności i znieczuleniu”. Instytut Sztuki Wyspa. Gdańsk. 2 czerwca -15 sierpnia 2007.

W wystawie biorą udział: Paweł Althamer, Bogna Burska, Usula Doebereiner, Lili Dujourie, Angelika Fojtuch, Steffen Geissler, Lise Harlev, Ellen Harvey, Hiwa K. Agnieszka
Kalinowska, GrzegorzKlaman, Paweł Kruk, Dominik Lejman, Yvette Mattern, Sebastian Meschenmoser, Annee Olofsson, Dominik Pabis, Dominika Skutnik, Susanne Weirich, MonikaWeiss i Artur Żmijewski.



Ciprian Muresan „Wygnanie z raju”. Raster, Warszawa, ul. Hoża 42 m. 8, III piętro, wtorki – soboty 15:00 - 20:00. 12 maja – 23 czerwca 2007.

„Communism never happened” – to prowokacyjne hasło i zarazem jedna z prac Cipriana Mureşana, brzmi jak skierowane ku przeszłości zaklęcie. Szereg innych prac tego młodego rumuńskiego artysty w podobny, ekspiacyjny sposób mierzy się z historią, religią i sztuką. „Koniec planu pięcioletniego” (2004) to prawosławna wersja słynnej instalacji Maurizio Cattelana „Nona ora”, „Skok w pustkę, trzy sekundy później” (2004) to fotografia przedstawiająca leżące na uliczce rumuńskiego miasta ciało – prawdopodobny, faktyczny skutek manifestacyjnego gestu Yves Kleina sprzed półwiecza. Bohaterami jednej z prac wideo Mureşana są z kolei górnicy sadzący kwiaty na placu Uniwersyteckim w stolicy Rumunii, jakby w rytualnym geście oczyszczenia, bo to właśnie górnicy na wezwanie upadającego reżimu komunistycznego w 1990 roku „szli na Bukareszt”.
Podmieniając obsadę ról i zmieniając kontekst dzieł, gestów lub zdarzeń do których się odnosi, Mureşan ukazuje nieprzystawalność, niedopasowanie i niezrozumienie jako emocje permanetnie towarzyszące życiu homo sapiens w świecie po globalizacji. Szereg prac artysty odnosi się też wprost do historii i kultury rumuńskiej, ukazując charakterystyczny moment konfrontacji tego, co pozostało w pamięci po niedawno obalonej utopii komunistycznej z nową rzeczywistością globalnego kapitalizmu. Jako ucieleśnienie tego historycznego poczucia nieadekwatności w sztuce Mureşana można potraktować dzieci, które są bohaterami jego prac wideo, między innymi znanego już filmu „Choose...” (2005), w którym kilkuletni chłopiec miesza ze sobą Pepsi i Coca-Colę.
Mureşan ukazuje przemoc i niewinność, premedytację i niedojrzałość, pamięć i manipulację jako dopełniające się wzajemnie i napędzające siły. Żołnierze – obierający ziemniaki czy dla zabawy, do zdjęcia, udający zabitych - wydają się dziecinnie naiwni i nieświadomi. Dzieci zaś – wykonujące przed kamerą gest poderżnięcia gardła czy odczytujące na role "Nosorożca", słynny dramat Eugena Ionescu o totalitaryzmie - przejmują mechanicznie "dorosły" język władzy i przemocy. Paradoksalnie, dla kilkuletniego człowieka o wiele bardziej skomplikowaną czynnością - choć równie bezrefleksyjną – jest wiązanie sznurowadeł. Codzienne, banalne rytuały mieszają tu się ze złowieszczymi gestami, podobnie jak współczesna cywilizacja miesza różne porządki i wartości. Sympatyczny ”Shrek” odgrywa traumatyczną scenę z surrealistycznego "Psa andaluzyjskiego", obnażając po raz kolejny utopię wydzielenia bajkowej, idyllicznej oazy w ramach perwersyjnej i brutalnej rzeczywistości.
Tytuł wystawy w Rastrze – „Wygnanie z raju” – został zapożyczony z książki Ilfa i Pietrowa „12 krzeseł” (1928), jest tytułem jednego z jej rozdziałów i zarazem serii 20 rysunków Mureşana, które ilustrują opisaną tam, zakończoną fiaskiem próbę wcielenia się bohatera w rolę artysty zarabiającego na propagandowych fuchach. Praca ta, jak wszystkie inne projekty Cipriana Mureşana, opiera swe działanie na specyficznym, delikatnym poczuciu humoru, które pozwala artyście bez martyrologii mierzyć się z historią i ze sztuką. Jego prace, będące pogodną akceptacją niezliczonych porażek współczesności, mają przeto w sobie siłę oczyszczającej groteski.



Yane Calovsky & Hristina Ivanoska „Sieroty, legendy i bohaterowie sztuki”. Kronika. Bytom, Rynek 26. 26 maja – 14 lipca 2007.

Głównym elementem wystawy macedońskich artystów Yane Calovskiegoi Hristiny Ivanoskiej jest projekt zatytułowany „Oskar Hansen’s Museum of Modern Art” (2007). Polega on na zaprezentowaniu hipotetycznego programu „straconego muzeum", jakim był projekt Oskara Hansena na konkurs w Skopje. Muzeum sztuki nowoczesnej, do którego realizacji przystąpiono po trzęsieniu ziemi w 1963 roku, stanowić miało znak postępu i „nieśmiertelności” miasta. Konkurs na gmach nowej instytucji, w imię solidarności, zorganizował rząd polski. Propozycja Hansena była pod każdym względem nietypowa: muzeum miało składać się z parasolowatych platform, składanych i zanurzanych pod ziemią, kiedy nie odbywa się żadna wystawa. Architekt pisał: „Sztuka w swoim rozwoju jest nieprzewidywalna. Założyliśmy, że zadaniemwspółczesnej galerii powinno być wychodzenie naprzeciw temu nieznanemu w sztuce. Nie tylko jej eksponowanie, ale ośmielanie i prowokowanie jej narodzin”. Pomysł Hansena nie został zrealizowany, ostatecznie zdecydowano się na projekt trójki innych polskich architektów: W. Kłyżewskiego, J. Mokrzyńskiego i E. Wierzbickiego. Calovski i Ivanoska prezntują wyimek z hipotetycznego programu muzeum Hansena (w postaci plakatów, powstałych we współpracy z niemiecką projektantką Ariane Spanier): Ad Reinhardt, Dusan Perkovic, Paul Thek, Mladen Stilinovic, Andrzej Szewczyk, Oskar Hansen, Susan Sontag, Ana Mendieta, Agnieszka Kurant. Co stałoby się gdyby utopijna propozycja Hansena została zaakceptowana? Jakie strategie kuratorskie zostałyby wymuszone przez „składane” muzeum? Czy jesteśmy w stanie przewidzieć reakcje twórców na idealistyczne parasole - platformy mające inspirować sztukę, a nie służyć jej przechowywaniu? Oprócz projektu poświęconego nieistniejącemu muzeum Hansena, Calovski i Ivanoska zaprezentują selekcję swoich wcześniejszych projektów, w tym „Spiral Trip” (2000-2003), będący zapisem ich podróży (rysunki, film i fotografie) po Macedonii. Artyści wyruszyli w podróż po kraju, w chwilę po tym, jak uzyskał on niepodległość, podążając kształtem „Spiral Jetty” z jeziora Utah, słynnej realizacji Roberta Smithsona, naniesionym na mapę Macedonii.





Anna Konik „Our Lady’s Forever” instalacja wideo. Zachęta Narodowa Galeria Sztuki, Mały Salon. Warszawa, Pl. Małachowskiego 3. 15 czerwca – 5 sierpnia 2007.

Najnowsza praca Anny Konik „Our Lady’s Forever” powstała w oparciu o dramat napisany przez młodego mężczyznę chorego na schizofrenię, którego artystka poznała kilka lat temu. Utwór ten przedstawia historię miłości, jest opowieścią o marzeniu, by zmienić się cieleśnie w osobę, którą się kocha. Jest to tekst pełen niezwykłych obrazów zrodzonych przez schizofreniczną wyobraźnię autora. Artystka zabrała ze sobą dramat, gdy wiosną 2006 roku wyjeżdżała na czteromiesięczne stypendium twórcze do National Sculpture Factory w Cork w Irlandii. Tam odkryła opuszczony szpital psychiatryczny Our Lady’s Hospital i zrealizowała w nim film „Our Lady’s Forever” przeznaczony do symultanicznej projekcji na kilku ekranach. Film jest opowieścią bez początku i bez końca, ukazuje dwie osoby – kobietę i mężczyznę – o pseudonimach A. i M., które poszukują się, krążąc po korytarzach i pokojach niszczejącego szpitala. Obrazy w filmie sytuują się na granicy realności i abstrakcji, rzeczywistości i wyobrażenia, a sceny skąpane są w niezwykłym, niebieskawym świetle. Całość jest tajemnicza i niedopowiedziana. „Our Lady’s Forever” to najbardziej poetycka z realizacji Anny Konik, ale bliska też jej wcześniejszym pracom, jak „Toys”, „Przezroczystość”, czy „In the middle of the way”, które poruszają problem wyobcowania, odmiennej wrażliwości, samotności.