Wydanie bieżące

1 października 19 (379) / 2019

Przemysław Pieniążek,

'ZIMA, ZIMA, ZIMA?' (SZÓSTY REWOLWER. TOM 5: ZIMOWE WILKI)

A A A
Wyobraźmy sobie konną wędrówkę przez odludne tereny, które nieoczekiwanie (i wbrew zdrowemu rozsądkowi) przemieniają się w skute lodem oraz zasypane śniegiem rubieże, gdzie trzaskający mróz jest równie niebezpieczny, co wyszczerzone pyski watahy wilków. Mało? W takim razie dorzućmy jeszcze gigantycznego basiora, będącego jedną z form przyjmowanych przez pradawną, na pierwszy rzut oka nieśmiertelną istotę. W tych pięknych okolicznościach przyrody znaleźli się Drake Sinclair (aktualnie posiadający cztery z Sześciu Rewolwerów) oraz Becky Montcrief (dzierżąca tytułowy bębenkowiec umożliwiający – między innymi – wgląd w przyszłe wydarzenia), która odbiła wspomnianego łowcę skarbów z rąk Rycerzy Salomona, tajemnej grupy kolekcjonującej starożytne artefakty.

Tymczasem tropem przyjaciół wyrusza Gord Cantrell (stawiający sobie za cel zniszczenie infernalnych giwer) w asyście Ashera Cobba – niespełna trzymetrowej, wyjątkowo wrednej mumii – oraz Kirby’ego Hale’a, czarusia, rewolwerowca i złodzieja, który zdecydowanie nie powinien się pokazywać Becky na oczy. Problem w tym, że barwne trio zwraca na siebie uwagę wojowniczych braciszków z Miecza Abrahama gotowych na wszystko, aby zażegnać widmo potencjalnej apokalipsy.

Widowiskowe zwroty akcji, śmigające w powietrzu kule oraz krytyczne, brzemienne w konsekwencje decyzje dookreślające profile bohaterów: „Zimowe wilki” nie zawodzą, oferując między innymi pobieżny wgląd w przeszłość Sinclaira i ukazując nieco mroczniejsze oblicze panny Montcrief. Scenarzysta serii Cullen Bunn po raz kolejny proponuje swoim czytelnikom zgrabnie przyrządzoną, opowiedzianą w zajmujący sposób perypetię, w której gatunkowe konwencje i fabularne schematy zostają zmiksowane w sycącą, smakowitą papkę. Cieszy występ wyrazistych postaci drugoplanowych (golemopodobny Billjohn O’Henry w tej odsłonie serii zasługuje na miano jednego z najbardziej zabójczych bałwanów w historii), choć na horyzoncie pojawiają się też nowe figury.

Etatowy rysownik cyklu Brian Hurtt, wspierany przez kolorystę Billa Crabtree (w „Zimowych wilkach” stawiającego na, a jakże, chłodną paletę barw), niezmiennie staje na wysokości zadania. Miękka, lekko uproszczona kreska to jeden z licznych atutów tej cieszącej oko serii, będącej komiksową jazdą (a w zasadzie: galopadą) bez trzymanki, której nie powinni przeoczyć fani opowieści w duchu (skądinąd duchów też tu nie brakuje) Dziwnego Zachodu. Sprawdzona, solidna, wystrzałowa marka.
Cullen Bunn, Brian Hurtt, Bill Crabtree: „Szósty Rewolwer. Tom 5: Zimowe wilki” („The Sixth Gun. Winter Wolves”). Tłumaczenie: Maciek Drewnowski. Wydawnictwo timof comics. Warszawa 2019.