ISSN 2658-1086
Wydanie bieżące

15 listopada 22 (382) / 2019

Andrzej Ciszewski,

BLASK MARTWYCH GWIAZD (ANASTAZJA. TOM DRUGI)

A A A
Gwoli przypomnienia: punktem wyjścia komiksowego dyptyku pod tytułem „Anastazja” były dwa artykuły Magdaleny Lankosz („Siedem śmierci Natalie Wood” oraz „Hollywood – miasto demonów”) opublikowane onegdaj na łamach „Wysokich Obcasów”. Przejmujące teksty opowiadające kolejno o pełnym blasków i cieni życiu słynnej amerykańskiej aktorki rosyjskiego pochodzenia, jak również o wstrząsającej opinią publiczną śmierci Virginii Rappe (ofiary perwersyjnych praktyk króla slapsticku Roscoe „Fatty’ego” Arbuckle’a) czy brutalnym morderstwie dokonanym na Elizabeth Short, lepiej znanej jako Czarna Dalia (wątek stanowiący dramaturgiczną osnowę finalnego tomu dylogii), zainspirowały Joannę Karpowicz do nawiązania kontaktu z autorką wspomnianych artykułów. Wspólna chęć poruszenia trudnych, niewygodnych tematów oraz doskonała (w przypadku Lankosz) znajomość historii fabryki snów ze szczególnym uwzględnieniem jej złotej ery musiała zaowocować wyjątkowym projektem: bezkompromisowym w treści i formie.

Akcja pierwszego tomu „Anastazji” rozpoczyna się w roku 1926 w prowincjonalnym Holcomb w stanie Kansas (w tym zakątku w 1959 „Z zimną krwią” zostanie zamordowana rodzina Clutterów), skąd po dramatycznych perypetiach ucieka matka wraz córką o imieniu Stacey. Bohaterki przybywają do Los Angeles, gdzie rodzicielka (kształtująca swoją wizję świata w oparciu o lekturę kolorowych periodyków poświęconych gwiazdom kina) nie zawaha się przed niczym, byle wypromować swoją pociechę i zwrócić na nią uwagę hollywoodzkich decydentów. Zdeterminowana, oddająca się za „przysługi” kobieta (przybierająca tożsamość rosyjskiej emigrantki) regularnie wyładowuje swój gniew, frustracje i rozczarowania na dziewczynce. I choć Anastazja – pod takim imieniem rozpoczyna swoją karierę przyszła gwiazdka – osiąga upragniony (przez jej matkę) status, jej życie trudno uznać za spełnione, a uśmiech uwieczniony na fotosach i okładkach pism – za szczery.

W drugim tomie przenosimy się do roku 1937. Protagonistka komiksu od dwóch lat jest wielką gwiazdą w filmach reżyserowanych przez Johna Bostona oraz pozbawionym prawa głosu obiektem seksualnym, z którego do woli korzystają prominenci Hollywoodlandu. Skrępowana niewolniczym kontraktem, utrzymywana na amfetaminowej diecie i faszerowana barbituranami Anastazja chce wreszcie uwolnić się od wszechobecnego fałszu i, jak Mary Pickford, móc samej decydować o własnej karierze. Problem w tym, że wszelkie próby buntu bohaterki (szukającej wsparcia u niewłaściwych osób) spełzają na niczym sprawiając jedynie, że wypada „z łask” Bostona znajdującego sobie nową, niezwykle obiecującą aktorkę. Wszystkiemu zaś uważnie przygląda się matka protagonistki, która dla córki zrobi wszystko – a nawet jeszcze więcej.

Opowieść o toksycznej relacji uczuciowej, kameralne studium władzy, kontroli i przemocy, osadzony w pejzażu epoki wciąż aktualny komentarz do problemu molestowania seksualnego w fabryce snów (choć pierwszy tom dyptyku powstał wcześniej, afera Harveya Weinsteina i jej następstwa doskonale wpisują się w temat poruszony przez autorki), okraszony mocną erotyką oraz intertekstualnymi smaczkami kryminał: śledząc perypetie tytułowej bohaterki (której losy łączą w sobie zarówno życiowe doświadczenia wspomnianej już Natalie Wood, jak i Shirley Temple), zanurzamy się w rozwarstwionej społecznie, chwilami prawdziwie fantasmagorycznej rzeczywistości w równym stopniu budzącej skojarzenia z poetyką filmów Davida Lyncha, co realistycznym malarstwem Edwarda Hoppera.

Akrylowe obrazy Karpowicz doskonale oddają aurę wszechobecnej iluzji, w jakiej trwają bohaterki omawianej dylogii. Portretowe ujęcia hollywoodzkich rezydentów o twarzach przypominających upiorne maski z zastygniętymi nań grymasami idą w parze z nastrojowymi, równie poetyckimi co budzącymi podskórną grozę pracami ukazującymi sceny (plenerowe, jak i te mające miejsce w klaustrofobicznych wnętrzach) rozgrywające się w świetle dnia i pod osłoną nocy. Kostiumy, scenografia, rekwizyty, mimika postaci – krakowska artystka rewelacyjnie odtwarza klimat epoki, nasycają swoje obrazy (niektóre stylizowane są na plakaty, wycinki prasowe czy filmową taśmę) paletą wyrazistych barw (istny Technicolor) obłędnie współtworzących aurę poszczególnych, bardzo filmowych kadrów. Ot, prawdziwa uczta dla oczu, pozostawiająca jednak gorzki posmak. Mocne, przejmujące, boleśnie aktualne.
Magdalena Lankosz, Joanna Karpowicz: „Anastazja. Tom drugi”. Wydawnictwo Kultura Gniewu. Warszawa 2019.