ISSN 2658-1086
Wydanie bieżące

15 listopada 22 (382) / 2019

Magdalena Piotrowska-Grot,

PRZEMOC (SYMBOLICZNA?) ('TOŻSAMOŚĆ PO POGROMIE. ŚWIADECTWA I INTERPRETACJE MARCA '68')

A A A
Wydarzenia Marca 1968 roku to historia wciąż nieopowiedziana. O ile narracje o Holokauście nauczyły się przekraczać niewyrażalne – wciąż stawiają w ogromną wątpliwość człowieczeństwo, są niepojmowalne, wymykają się logosowi – to dyskurs naukowy i literacki nieprzerwanie zmagają się z próbami opisu tych zdarzeń, zwykle wybierając ścieżkę dokumentu lub przełamującej formy pozornie nieadekwatnej wobec tematu (komiks, groteska). Podobnie rzecz ma się z niezwykle trudnymi wątkami udziału Polaków w Zagładzie narodu żydowskiego, jak choćby pogrom kielecki. Język z tymi zmaganiami nie zawsze sobie radzi, wywołuje skrajne emocje i sprowadza merytoryczną dyskusję na manowce, wywołując bezsensowne spory, nie oddając sprawiedliwości, ocenia coś, czego człowiek żyjący pomiędzy wojnami oceniać nie powinien, powinien jednak potrafić te zjawisko nazwać. Nie sposób jednak nie zauważyć, że po latach kolejne pokolenia, na zasadzie postpamięci, znalazły sposób opowieści o niedefiniowalnym, potrafią to wykrzyczeć, wyszeptać, ubrać w kostium metafory. Z opowieściami o Marcu jest zupełnie inaczej – może minęło zbyt mało czasu, może bez jednoznacznych ofiar autorom tych opowieści brakuje namacalnych argumentów, ale o zdarzeniach roku 1968 do tej pory nie krzyczano, może na ów krzyk dopiero nadszedł czas.

W kontekście Marca ’68 nikt nie używa słów tak jednoznacznych jak pogrom czy czystka, opisy zawarte w podręcznikach niejednokrotnie umniejszają reperkusje masowej i przymusowej emigracji Żydów, którzy byli przecież wówczas przede wszystkim polskimi obywatelami. Pięćdziesiąt lat po propagandowych działaniach komunistycznego rządu, które doprowadziły do wyjazdu wielu Polaków żydowskiego pochodzenia do Stanów Zjednoczonych Ameryki czy Izraela, przede wszystkim przetrzebiły i uszczupliły bezpowrotnie szeregi polskiej inteligencji, nadal nie potrafimy tych zdarzeń skategoryzować, zrozumieć, umieścić w kontekście społeczno-politycznym. Przede wszystkim nie poświęcamy im wystarczająco dużo czasu i przestrzeni. Niejakie poruszenie wywołały wystawa „Obcy w domu”, zorganizowana przez Muzeum Historii Żydów Polskich „Polin” (o której, poprawnie, choć ograniczając się właściwie bardziej do analizy, niż dokonując interpretacji zbiorów, pisze w omawianej książce Laura Quercioli Mincer), oraz spektakl „Zapiski z wygnania”, ale nadal na niewielką skalę.

„Tożsamość po pogromie. Świadectwa i interpretacje Marca ’68” to zbiór szkiców o wyrazistym przekazie i ogromnym znaczeniu – poprzez socjologiczne diagnozy i krytyczną lekturę źródeł książka naświetla kluczowe dla autorów zdarzenia z perspektywy politycznej, historycznej, krytyczno- i historycznoliterackiej. Od razu odpowiem na pytanie – tak, wyrazista teza tej książki ocenia omawiane zjawiska jednoznacznie negatywnie, tak, jest książką polityczną i aktualizującą omawiane wydarzenia, sytuując skutki Marca w perspektywie współczesności, unaoczniając rozmiar zniszczeń, skutki, dramatyczne nieraz dalsze losy wygnańców. Jest to książka polityczna (jak pisał Przemysław Czapliński, wszystko, co związane jest z komunikacją, staje się polityczne [Czapliński 2013]), raczej w takim rozumieniu polityczności, jaką prezentował Jacques Rancière (Rancière 2007)]; unaocznia podziały, przesunięcia w obrębie wspólnoty, diagnozuje realne i trwałe zagrożenia (trudno przecież nie dostrzegać, że, choć oczywiście nie wprost, raczej szeptem, polskie władze, zdominowane przez jedną frakcję, dają ciche przyzwolenie na rasizm, antysemityzm, ksenofobię, potęgując w ten sposób społeczne podziały) i dla wielu z pewnością okaże się niewygodna (wszak udowadnia, że Maria Janion miała rację, stwierdzając, że w Polsce zaobserwować można: „potencjalność antysemityzmu, która może stać się realnością” [Janion 2000: 150]), ale także niepokojąco trafna, o czym pisze w swojej recenzji Józef Olejniczak: „Poszerzają [zgromadzone w książce artykuły –M.P.-G.] – zawsze niepełną – wiedzę na temat Marca ’68 i jego tragicznych konsekwencji. Konsekwencji, które – boję się tej hipotezy wyrażonej we »Wstępie«, ale obawiam się, że jest trafna – trwają w zbiorowej mentalności Polaków do dzisiaj. (…) Książka przekonuje, że jeśli doświadczenia Marca ’68 społecznie nie przepracujemy, to kłopoty z polską demokracją i polską tożsamością będą się tylko pogłębiały” (fragment recenzji Józefa Olejniczaka umieszczony na skrzydełku okładki).

Książka zawiera nie tylko wiele trafnych uwag o kluczowych wydarzeniach, czyli tych, które bezpośrednio przyczyniły się do wyjazdu tak licznej grupy Polaków żydowskiego pochodzenia z naszego kraju, ale autorzy śledzą jednocześnie proces, który do tego doprowadził. Analizują zarówno język propagandowych działań władz komunistycznych, jak i komunikaty opozycji, odważnie wskazując błędy po obu stronach „dyskursu”, przytaczają fragmenty wypowiedzi prześladowanych i piętnowanych Żydów, odtwarzają społeczny klimat tamtych czasów. Ta dokładna analiza źródeł – dokumentalnych i fabularyzowanych – oraz nagromadzenie tak licznych przykładów, oddanie głosu ofiarom to najcenniejsze elementy omawianej publikacji.

Najwyrazistsze akcenty książki stanowią wstęp Przemysława Czaplińskiego i Aliny Molisak „Długi cień Marca” oraz szkic Piotra Foreckiego „Marzec ’68 jako pogrom. Brakująca kategoria opisu”. Autorzy może stosują swoistą hiperbolizację, może zrażą niektórych czytelników zbyt bliskim usytuowaniem wydarzeń marcowych i Zagłady wojennej, ale jest to w pewien sposób konwencja całej książki, próba zarysowania skali problemu, poprzez konieczne, wobec obojętności społecznej, wyolbrzymienie.

Pierwsza część tomu to próba syntezy, usytuowanie Marca zarówno w perspektywie synchronicznej (przez oświetlanie nawarstwiającego się społeczne niezadowolenia, działań politycznych, aspektów ekonomicznych, gospodarczych) oraz diachronicznej (unaocznienie zarówno tego, co spowodowało apogeum i doprowadziło do działań radykalnych, jak i diagnoza następstw Marca). Dwie kolejne części skupiają się na tożsamości – Polaków, którzy zostali uwikłani w tę historię, tych, którzy się do niej przyczynili, przede wszystkim zaś samych poszkodowanych, Żydów, którzy wyjechali, i Żydów, którzy postanowili w Polsce zostać. Autorzy przyglądają się zapiskom pamiętnikarskim, dziełom literackim inspirowanym marcowymi zdarzeniami, sztukom wizualnym, dokonują nie tylko przeglądu historycznych faktów, recepcji zdarzeń i ich śladów za granicą, ale także obserwują wpływ tej traumy na polską kulturę i jej wytwory. Niezwykle ciekawy temat porusza w swoim artykule Agnieszka Grudzińska (szkoda jedynie, że krótki tekst nie rozwija wielu wątków, a niektóre kategorie czy konteksty pozostawia bez dogłębnego wyjaśnienia), zastanawiając się nad tożsamością „komunizmu w żydowskości” i „żydowskości w komunizmie” (s. 254), czyli podejmując problematykę, która przewija się w dyskursie publicznym, dotyczącym roku 1968, ale rzadko, dogłębnie i empatycznie, analizowaną.

Autorzy to w większości specjaliści, od lat związani badawczo z omawianym zagadnieniem, widać więc także odpowiednie zaplecze merytoryczne i naukową obudowę prezentowanych treści, co wyjątkowo istotne w przypadku zagadnienia tak silnie emotywnego. Rzetelność badań zapewnić powinna ich prawdziwość i obiektywność. Ta druga okazuje się jednak raczej niemożliwa do zachowania. Trudno nie widzieć w trakcie lektury, jak bardzo „po stronie” ofiar opowiadają się autorzy, stanowiąc niejako głos tych, którzy nie zawsze mogą już opowiedzieć o zdarzeniach osobiście lub celowo ukryli się za zabezpieczającym czy zapośredniczającym medium artystycznym.

Warto przeczytać wszystkie teksty zgromadzone w publikacji, ponieważ wyraźnie się uzupełniają, tworząc wieloaspektową i wielowątkową mapę Marca. Perspektyw i tematów pojawia się w niej wiele, nie wszystkie są oczywiste, niektóre bywają dla czytelnika podchwytliwe. Nie zabraknie analiz dyskursu i metod przedstawiania zdarzeń. Czapliński wnikliwie śledzi formy i sposoby obrazowania wydarzeń roku 1968 oraz funkcjonowanie tych zdarzeń w języku: zmianę w dyskursie, odejście od powagi ku stopniowemu umniejszaniu problemu. O społeczną dyskusję i spory narosłe wokół przymusowej emigracji Żydów, wskazując przyczyny tych sporów, uzupełnia tę książkę tekst Stanisława Buryły.

Poza analizami syntetyzującymi, publikacja zawiera także wiele nieoczywistych interpretacji. O perspektywę socjoliteracką, zadając czytelnikowi pewną zagadkę, upomniała się Hanna Gosk – choć tytuł artykułu wydaje się zdecydowanie zbyt długi, sam tekst jest niezwykle ciekawą i nieoczywistą (detektywistyczną wręcz) interpretacją formy epistolarnej. Warto zwrócić także uwagę na szkic Marty Tomczok, która poza słowami analizuje także audiosferę i jej wpływ na odbiorcę w piosence Agnieszki Osieckiej – „W żółtych płomieniach liści”, w tak nieoczywisty sposób związanej z wydarzeniami Marca ’68. Autorzy nie zapomnieli więc o twórczości kobiecej (Marcin Starnawski pisze o poetyckim doświadczeniu wygnania w utworach emigrantek pomarcowych, zaś Katarzyna Kuczyńska-Koschany analizuje żydowskie konteksty wierszy Anny Pogonowskiej), ale także o żonach i córkach, o ich roli, świadectwie, perspektywie.

To książka rozwijająca i potrzebna. Nie wyczerpuje tematu, uruchamia jednak chęć dociekania i uzupełnienia wiedzy, której nie przekazuje się w szkole, do której nie wraca się wystarczająco przy okazji rocznic; to historia, którą wygodniej byłoby przemilczeć i którą zakryć łatwiej, ze względu na jej (pozorną) bezkrwawość.

Zadając sobie pytanie, czy warto używać słów mocnych, wręcz performatywnych, czy rok 2018, 2019 to czas, by do tematu wracać, czy Marzec jest aktualny, czy może jest tylko przeszłością, warto zastanowić się nad aktualnymi nastrojami politycznymi. Wsłuchajmy się we wrzawę mediów, cóż, głównie proprawicowych, posłuchajmy dialogów toczących się na polskich ulicach, zastanówmy się, co wykrzykują kobiety i mężczyźni do megafonów w centrach polskich miast, i odpowiedzmy sobie na pytanie, czy antysemityzm to w Polsce przeszłość i czy Marzec to coś, co na pewno się nie powtórzy…

LITERATURA:

Czapliński P.: „Polityczność w literaturze i polityczność literatury” (z Przemysławem Czaplińskim rozmawiają Filip Biały i Joanna Jastrzębska). „Refleksje” 2013, nr 8.

Janion M.: „Do Europy tak, ale razem z naszymi umarłymi”. Warszawa 2000.

Rancière J.: „Estetyka jako polityka”. Przeł. J. Kutyła, P. Mościcki. Warszawa 2007.
„Tożsamość po pogromie. Świadectwa i interpretacje Marca ‘68”. Red. Alina Molisak, Przemysław Czapliński. Instytut Badań Literackich PAN. Warszawa 2019.