ISSN 2658-1086
Wydanie bieżące

15 kwietnia 8 (440) / 2022

Maria Tadel,

OPOWIEŚĆ O CZYTANIU BARAŃCZAKA (JOANNA DEMBIŃSKA-PAWELEC: 'SENS ŻYCIA, SENS WIERSZA. SZKICE O TWÓRCZOŚCI STANISŁAWA BARAŃCZAKA')

A A A
Wydaje się, że o sensie w poezji mówić nie wypada. O znaczeniach – tak, metaforach i ich działaniu – jak najbardziej, języku poetyckim i jego przemianach, nowatorskich kreacjach podmiotu, relacji „ja” lirycznego i autora, stosunku poezji do nowoczesności – o tym wszystkim można pisać z czystym sumieniem. Ale o wartościach? O tym, że poezja jest drogą poznania, że próbuje dotrzeć do Prawdy czy Istoty? To byłoby przecież niestosowne, a może nawet paradoksalnie – niepoważne? Autorzy często unikają więc wątków aksjologicznych, a jeśli już się na nie decydują, to obudowują je refleksją teoretyczną i kontekstami filozoficznymi tak, by nikt nie oskarżył ich o brak profesjonalizmu, „prywatę”, uprawianie eseistyki czy moralistyki. I tak powstają bardzo dobre, wartościowe, wnoszące zupełnie nowe propozycje lektury książki, w których kwestia wartości pozostaje w sferze wstydu. Dobro, Prawda, Piękno, Miłość to pojęcia, tutaj celowo pisane wielkimi literami, które na przestrzeni ostatnich lat, w obliczu projektów nowej, potrzebnej i uzasadniającej nieustannie swoje istnienie w świecie ponowoczesnym humanistyki, zanikają. Można pokusić się o stwierdzenie, że o poezji mówi się albo naukowo, albo prywatnie.

W obliczu tych tendencji zaskakuje – swoją tradycyjną, klasyczną formą i zupełnie niedzisiejszym tytułem – nowa książka związanej z Uniwersytetem Śląskim badaczki, Joanny Dembińskiej-Pawelec „Sens życia, sens wiersza. Szkice o twórczości Stanisława Barańczaka” opublikowana nakładem wydawnictwa macierzystej uczelni autorki, pod patronatem „Śląskich Studiów Polonistycznych”.

Uniwersytet Śląski jest jednym z ważniejszych ośrodków – obok Poznania i Krakowa – badań nad dorobkiem Barańczaka, zaś sama autorka to niewątpliwie znawczyni jego twórczości, świetnie zorientowana w tym, co o autorze „Korekty twarzy” pisze się i mówi w Polsce. Od lat zajmuje się jego poezją, a „Światy możliwe w poezji Stanisława Barańczaka” czy obszerne fragmenty poświęcone mu w „Villanelli. Od Anonima do Barańczaka” oraz w pracy „»Poezja jest sztuką rytmu«. O świadomości rytmu w poezji polskiej dwudziestego wieku” są pełne cennych uwag i spostrzeżeń ważnych dla badaczy zajmujących się tą twórczością. Tym razem autorka napisała książkę stanowiącą zbiór szkiców podporządkowanych założonemu w tytule poszukiwaniu sensu.

Na publikację składa się osiem szkiców, stanowiących samodzielne interpretacje czy eseje, opatrzonych wspólnym wstępem, który jasno określa założenia i uzasadnia porządek rozważań. Interpretacji podlegają przede wszystkim wiersze Barańczaka, ale autorka na łamach pracy komentuje też korespondencję Barańczaka z Wisławą Szymborską, zestawia ze sobą w porównawczej lekturze ich wiersze, a w ostatnim rozdziale prezentuje autora „Chirurgicznej precyzji” jako krytyka czytającego Normana Maneę. Najsłabszym fragmentem pracy wydaje się rozdział poświęcony tłumaczeniom poezji św. Jana od Krzyża. Autorka koncentruje się w tu na wierszach hiszpańskiego mistyka, a Barańczak jest właściwie tylko tym, który umożliwił ich lekturę w języku polskim. Jeśli wziąć pod uwagę deklarację poety: „(…) nie ma takiej pilnej pracy, zobowiązania, czy terminu, o których nie potrafiłbym natychmiast zapomnieć, przeczytawszy w języku obcym jakiś́ znakomity wiersz, który »domaga się« ode mnie – tak mi się̨ w mojej zarozumiałości wydaje – przekładu na język polski” (Barańczak 2004: 14), wydaje się szczególnie istotne poddanie gruntownej analizie translatologicznej tłumaczeń Barańczaka, która jest niemożliwa bez odwołania się do tekstów oryginalnych. Dziwi też pominięcie wkładu w tłumaczeniową refleksję nad jego twórczością dwóch badaczek: Ewy Rajewskiej („Stanisław Barańczak. Poeta i Tłumacz”) i Moniki Kaczorowskiej („Przekład jako kontynuacja twórczości własnej. Na przykładzie wybranych translacji Stanisława Barańczaka z języka angielskiego”).

Uwagę zwraca przemyślana i spójna kompozycja pracy – kolejne rozdziały, nawet te, których fragmenty autorka publikowała już wcześniej – wchodzą ze sobą w dialog, wracają do najważniejszych problemów i tropów interpretacyjnych, ale unikają powtórzeń. Spójność podkreśla paralelizm tytułów kolejnych części, rozpoczynających się od zdań-kluczy, cytatów z Barańczaka, jednak tym, co stanowi o wartości książki nie tylko jako zbioru esejów, ale jako całości, są obrane przez autorkę już w „Światach możliwych…” (1999) metodologia i strategia lektury. Ta pierwsza zawiera się w ramach wyznaczonych przez hermeneutykę (czy precyzyjniej koło hermeneutyczne) z jednej, a close reading z drugiej strony, ta druga opiera się na dwóch filarach: po pierwsze rzetelnej i funkcjonalnej analizie poetyki wierszy, po drugie objaśnianiu metafor. Wydaje się, że w ten sposób autorka podąża drogą wyznaczoną przez dwóch badaczy twórczości Barańczaka: Dariusza Pawelca i Krzysztofa Biedrzyckiego, choć niewątpliwie ważnym i częstym punktem odniesienia są także teksty Mariana Stali.

Dembińska-Pawelec rozpoczyna od próby otworzenia estetycznych i etycznych (bo w przypadku Barańczaka porządki te łączą się przecież nie tylko w tytule jednego ze zbiorów esejów) poglądów poety, wyrażonych przez niego na łamach artykułów, komentarzy, wywiadów i szkiców. Początkowe partie wstępu stanowią swoistą mozaikę wypowiedzi Barańczaka, z których wyłania się projekt artystyczno-filozoficzny stojący za jego twórczością. O ile dla czytelników profesjonalnych, dobrze zaznajomionych z cytowanymi przez Dembińska-Pawelec tekstami (większość publikacji o Barańczaku zaczyna się od przytoczenia jego najważniejszych założeń zawartych w „Posłowiu” do „Wyboru wierszy i przekładów” z 1997 roku, „Paru przypuszczeniach na temat poezji współczesnej” i „Tablicy z Macondo”) to ustalenia znane i oczywiste, to dla tych, którzy zaczynają albo odświeżają czytanie Barańczaka, stanowią solidny fundament lektury.

Punktem wyjścia dla badaczki jest fragment ostatniego z przywołanych wyżej szkiców, dotyczący najsłynniejszej (jeśli nie jedynej) tablicy rejestracyjnej w polskiej poezji: „ON JEST” (Barańczak 1990: 232). Trzy, wskazane przez Barańczaka, perspektywy spojrzenia na to, kim jest „ON”, porządkują szkice zawarte w książce, w której autorka, podążając za poetą, szuka sensu w świecie, w Innym i w transcendencji.

Stanley Fish w jednym ze swoich najpopularniejszych tekstów zadaje absurdalne z pozoru pytanie o to, jak rozpoznać wiersz, gdy się go widzi. Zaproponowana przez amerykańskiego teoretyka strategia patrzenia na tekst, a nie czytania go, pozwala dostrzec jedną z ważniejszych cech pisarstwa naukowego Dembińskiej-Pawelec: rozbudowany aparat naukowy. Już samo przeglądanie książki przykuwa uwagę do liczby cytatów, przytoczeń i przypisów, które składają się na solidny stan badań pracy. To oczywiście immanentna cecha prac literaturoznawczych, która nie jest niczym dziwnym w środowisku akademickim, jednak w wypadku „Sensu życia, sensu wiersza” pozostawia pewien niedosyt – niektóre fragmenty są tak mocno zakorzenione w pracach poprzedników, że momentami brakuje tak istotnego i wartościowego spojrzenia samej autorki na twórczość Barańczaka. Chciałoby się, by – choć przeczy to założeniom prac naukowych – autorki było w tej książce więcej.

W „Sensie życia, sensie wiersza” mocno wybrzmiewa kontekst pozaliteracki, a Dembińska-Pawelec nader często odwołuje się do biografii Barańczaka, czy to za sprawą wywiadów czy wspomnień siostry pisarza, Małgorzaty Musierowicz. Strukturalizm i ustalenia Rolanda Barthes’a ze „Śmierci autora” przyczyniły się do ukształtowania wśród literaturoznawców postawy nieufności wobec założenia, że tekst jest wypowiedzią człowieka konkretnego, zakorzenionego w czasie i przestrzeni. Klucz biograficzny wymaga uzasadnienia, a nawet usprawiedliwienia. Muszę przyznać, że przy pierwszej lekturze miałam duży problem z, zadeklarowanym zresztą przez autorkę, biografizmem. Obawę budziło – i w pewnym stopniu nadal budzi – to, że taka perspektywa niesie ze sobą ryzyko utraty tego, co w wierszach – choć brzmi to patetycznie – uniwersalne i ponadczasowe. Dookreślenie adresatki erotyków Barańczaka z „Korekty twarzy” czy przestrzeni jednego z nich – pustej plaży pod Mrzeżynem, po której, jak wynika z przywołanej przez autorkę pocztówki, poeta i jego ukochana rzeczywiście spacerowali, rodzi pytania o celowość takiego zabiegu. Wiersze Barańczaka działają bez konkretu biograficznego, a jego erotyki rzadko odwołują się do faktografii, są zapisem doświadczenia intymności. Ich siłę stanowi autentyczność wyznania, która nie potrzebuje potwierdzenia w życiu autora. Zresztą Anna u Barańczaka funkcjonuje w szczególnej przestrzeni oczywistości i domysłu. Oczywistości – bo jeśli miłość, to do niej, domysłu – bo w całej twórczości autor „Korekty twarzy” ma świadomość niewyrażalności tego, co najważniejsze. Może więc lepiej byłoby zachować przywołaną przez Dembińską-Pawelec perspektywę Bogumiły Kaniewskiej, która zwraca uwagę na to, że Anna jest zaledwie zarysowana, pozbawiona głosu, schowana (zob. Kaniewska 2014: 23-34).

Dopiero drugie czytanie książki, już jako całości, a nie przedmiotu komentarza i recenzji, pozwoliło mi spojrzeć na problem inaczej: przez pryzmat opowieści. Choć „Sens życia, sens wiersza” wyrasta z dyskursu akademickiego, to jest czymś więcej niż publikacją naukową. Fragmentami wywód ma cechy stylu eseistycznego czy artystycznego, czego przykładem jest sformułowana w pierwszym rozdziale metafora: „Poeta to człowiek podwojony, w którym mieści się wewnętrzna, introwertyczna przestrzeń́, wyznaczona granicami ciała – skóry, kości i ust. Są one zarazem odgradzającym i zagradzającym murem, zamkniętymi drzwiami ciała, za którymi schowany jest obszar liter” (s. 29). Ten i podobne fragmenty obnażają niemal intymną fascynację pisarstwem Barańczaka. Wydaje się, że Dembińska-Pawelec czyta jego teksty nie tylko jako badaczka, a ich lektura pozwala dotrzeć do prawd o życiu, kondycji człowieka, jego poszukiwaniach.

Odwoływanie się do osobistych doświadczeń poety i wprowadzenie fraz utrzymanych w niemal artystycznym rejestrze języka wyposaża książkę Dembińskiej-Pawelec w nową jakość, pozornie stojącą w sprzeczności z naukowym charakterem pracy. „Sens życia, sens wiersza” staje się swoistą opowieścią o czytaniu Barańczaka: poety, krytyka, autora listów, tłumacza, melomana. Właściwie do osiągnięcia pełni brakuje tylko szekspirowskiego rozdziału jego działań artystycznych. Opowieść autorki to świadectwo i owoc ciągłego, trwającego od ponad dwudziestu lat czytania Barańczaka, które – jak można przypuszczać – przypadłoby mu do gustu. Przecież w „Posłowiu” do „Wyboru wierszy i przekładów” z 1997 roku, cytując Wystana Hugh Audena i Czesława Miłosza, pisał, że interesuje go poezja, która „ocala” i za której sprawą coś „zdarza się” w nas samych. Po przeczytaniu „Sensu życia, sensu wiersza” pewne jest to, że „zdarzyło się” także w autorce.

LITERATURA:

Barańczak S.: „Ocalone w tłumaczeniu: szkice o warsztacie tłumacza poezji z dodatkiem antologii przekładów – problemów”. Wyd. III popr. i rozsz. Kraków 2004.

Barańczak S.: „Posłowie”. W: Tegoż: „Wybór wierszy i przekładów”. Warszawa 1997.

Fish S.: „Jak rozpoznać wiersz, gdy się go widzi”. W: Tegoż: „Interpretacja, retoryka, polityka. Eseje wybrane”. Przeł. A. Grzeliński. Kraków 2002.

Kaniewska B.: „Barańczak i rodzaj żeński”. W: „Poeta i duch wolności. Szkice o twórczości Stanisława Barańczaka”. Red. P. Śliwiński. Poznań 2014.
Joanna Dembińska-Pawelec: „Sens życia, sens wiersza. Szkice o twórczości Stanisława Barańczaka”. Wydawnictwo Uniwersytetu Śląskiego. Katowice 2021.