ISSN 2658-1086
Wydanie bieżące

15 grudnia 24 (480) / 2023

Ewa Szkudlarek,

MGIEŁKA MARZEŃ ('OCZY BRIGITTE BARDOT', REŻ. KAMIL MARIA MAŁANICZ)

A A A
 
 
Można się zastanawiać nad tym, od jakiego etapu życiowego człowiek zaczyna marzyć, oraz czy jest taki moment, gdy już przestaje to robić? Czy jest taka chwila, w której uważa, że spełniły się jego marzenia lub uświadamia sobie, że właśnie przepadła ostatnia szansa na ich realizację? Sztuka Remigiusza Grzeli „Oczy Brigitte Bardot” została napisana specjalnie dla Barbary Krafftówny, z okazji jubileuszu 80. urodzin aktorki. Warto zaznaczyć, że sztuka doczekała się wielu realizacji, być może dlatego, iż dotyczy złożonej problematyki starości, różnorodnych sposobów doświadczania życia w perspektywie choroby i zbliżającej się śmierci. 

Słuchowisko radiowe „Oczy Brigitte Bardot” w reżyserii Kamila Marii Małanicza wyznacza odbiorcy bardziej słuchową niż wizualną percepcję tej sztuki. Nie sposób zobaczyć twarzy pokrytej mapą zmarszczek, skurczonej postawy ciała, drżących rąk, ale można wsłuchać się w ludzkie wnętrze, które nie podlega upływowi czasu i nadal jest pełne szalonych pomysłów, żądne młodzieńczych przygód. Można odnieść wrażenie, że pojawia się próba pokonania bolesnych doświadczeń słabości i zależności. Dzięki technice słuchowiska doświadczenie nie-mocy ciała jest niedostrzegalne, zredukowane na rzecz wyeksponowania sfery psychicznej. Tajemnicza Anastazja R. po ukończeniu 108 lat postanawia przeżyć coś szczególnego, wyjątkowego i ekscytującego, dlatego postanawia wyruszyć do Saint-Tropez. Całe życie troszczyła się o innych, a u schyłku życia pragnie zrobić coś dla siebie. Urządziła casting na taryfiarza, który wygrywa pan Zbynio, człowiek co prawda z „szemraną” przeszłością, jednak pełen wigoru i niczym nieograniczonej fantazji. Mężczyzna ma wiele wątpliwości i podejrzeń względem niecodziennego zamówienia starszej pani, jakim jest podróż na Lazurowe Wybrzeże, ostatecznie jednak zabiera ją „taksówką w świat”.

Ewa Wiśniewska jako Anastazja R. przezwyciężyła obraz staruszki siedzącej pokornie w skromnym mieszkaniu, która swoje cierpienie traktuje jako coś oczywistego i związanego z wiekiem. Bohaterka odrzuca obwarowane normami kulturowymi zakazy i odważnie wchodzi w to, co nieznane: kolacja we dwoje w eleganckiej restauracji, rozmowy od świtu do zmroku z młodszym mężczyzną, romantyczny spacer brzegiem plaży. W takich sceneriach rozgrywają się rozmaite dramaty, najczęściej dotyczące jakiegoś niespełnienia lub uwikłania, związane z pragnieniem i rozczarowaniem, wspomnieniem i pogodzeniem. Anastazja R. w wykonaniu Ewy Wiśniewskiej nie jest wycofaną z życia i schorowaną staruszką – to kobieta świadoma jeszcze swoich wdzięków, inteligencji i życiowego sprytu. Zaradna i pełna wigoru podróżuje, wygrywa fortunę, lokuje kapitał w banku, ale znajduje też czas na refleksję o przemijaniu, bolesnym doświadczeniu wojny i odczuwaniu samotności. Dzięki umiejętnie prowadzonym zmianom intonacji wypowiadanych kwestii aktorka sprawia, że postać Anastazji „mieni się” różnymi emocjami: od dynamizmu, przez napięcie dramatyczne, po wyciszenie (kreowane za pomocą subtelnego komizmu z sentymentalną nutą). Bohaterka poszukiwała nie tylko kierowcy, ale także partnera do rozmowy, wiernego słuchacza, towarzysza podróży i te oczekiwania spełnił wybrany przez nią taksówkarz z castingu. 

Arkadiusz Janiczek jako szofer jest trochę nieokrzesany i zagubiony w rzeczywistości, jednak stara się sprostać każdej sytuacji. Wszędzie tam, gdzie czuje własną niemoc, zaczyna żartować, stosuje komiczne odzywki, by nieustannie zmieniać napięcie sytuacyjne. Jest szczery i otwarty, chwilami nieporadny, ale z każdą rozmową coraz bardziej zaczyna rozumieć dylematy starszej pani. Tym, co zbliża go do przypadkowej klientki, jest fascynacja francuskim kinem oraz radość z doświadczania przygody. Taksówkarz również ma swoje marzenia – dzięki podróży do Francji zobaczy dom legendarnej gwiazdy kina Brigitte Bardot, a w oknie urzekającą urodą i emanującą erotyzmem aktorkę (obraz ten jest prawdopodobnie wytworem jego wyobraźni).

Każda historia ma swój wymiar jednostkowy, konkretny, ludzki, a każdy los jest niepowtarzalny, nieodwracalny i domaga się świadectwa, które możliwe jest dzięki wspólnocie dialogu i zachowania obrazu w pamięci. Na pozór zabawna historia starszej pani i dojrzałego szofera pokazuje różnorodne oblicza starości. Zniedołężniałość to także kwestia umowna i może odnosić się nawet do młodego wieku. Gdy nie ma celu w życiu, radości z doznawanej chwili, marzeń do realizacji, wówczas „wiotczeje” nie tylko ciało, ale przede wszystkim umysł. Ileż trzeba mieć w sobie woli życia, determinacji do działania, pobudzania imaginacji, by żyć radośnie mając więcej niż sto lat. Podróż bohaterów na Lazurowe Wybrzeże buduje spójny, wyczulony na szczegóły dźwiękowy obraz, który umożliwia wgląd w ludzką kondycję i otaczającą rzeczywistość. W warstwach życia codziennego, pod powierzchnią opanowania Anastazji i pewności siebie Zbynia, wzbiera się jednak chwilami i konsoliduje lęk o przyszłość. Niewątpliwie jednak każdy ma w życiu swoje Saint-Tropez i nie jest istotne czy do niego dotrze, czy też to wszystko po drodze rozwieje się jak poranna mgła utkana z marzeń. Gdyż jak pisze Gaston Bachelard „(…) istnieją tak głębokie marzenia, marzenia, która pomagają nam tak głęboko zstąpić w nas samych, że uwalniają nas one od naszej własnej historii” (1998, s. 114).

Literatura:

Bachelard G.: „Poetyka marzenia”, tłum. L. Brogowski, Gdańsk 1998.
Remigiusz Grzela: „Oczy Brigitte Bardot”. Reżyseria: Kamil Maria Małanicz. Realizacja akustyczna: Agnieszka Szczepańczyk. Opracowanie muzyczne: Kamil Maria Małanicz. Obsada: Ewa Wiśniewska, Arkadiusz Janiczek. Premiera: 05.03.2023, Program 1 Polskiego Radia.