ISSN 2658-1086
Wydanie bieżące

1 czerwca 11 (491) / 2024

Anouk Herman,

UCIELEŚNIONE DOŚWIADCZENIE TRANSPŁCIOWOŚCI (ANNA KUJAWSKA-KOT: 'CIAŁOTEKSTY. LITERACKIE I FILMOWE REPREZENTACJE TRANSPŁCIOWOŚCI')

A A A
Anna Kujawska-Kot stworzyła pierwszą tak kompleksową polską pracę badawczą z zakresu przedstawień transpłciowości w tekstach kultury. „CiałoTeksty” to pod pewnymi względami książka trudna: obszerna, bardzo szczegółowa, pisana z myślą o osobie czytającej, której nieobce są meandry akademickiego stylu (i której nie przeraża rozbudowany aparat naukowy). Czemu o tym wspominam? W ostatnich latach queerowe pisanie weszło poniekąd do literackiego mainstreamu. Stało się tak między innymi w przypadku głośnych reportaży: „My trans” Piotra Jaconia i „Mów o mnie ono” Joanny Sokolińskiej i Katarzyny Skrzydłowskiej-Kalukin. Rynek książki, choć wyraźnie nie nasycił się jeszcze narracjami o queerowości, stał się na rozmowy o niej znacznie bardziej otwarty. W tym kontekście „CiałoTeksty” z jednej strony mają szansę zaistnieć wśród szerszego grona odbiorców i odbiorczyń, których apetyt na wiedzę o społeczności LGBTQ+ został już rozbudzony, z drugiej zaś strony mogą umknąć tym, którzy_które obawiają się sięgnąć po opracowanie o proweniencji akademickiej. Podtrzymuję moją opinię o tym, że książka Kujawskiej-Kot może stawiać nieprzyzwyczajonym pewien opór, chcę jednak zauważyć, że wciąż jest to jedna z bardziej przystępnych (a nawet przyjaznych) prac z zakresu studiów genderowych wydanych w Polsce: język, sposób formułowania definicji przytaczanych pojęć czy skrupulatne tłumaczenie koncepcji, na które powołuje się autorka, sprawiają, że do lektury nie jest konieczne duże obycie w teorii queer.

Kujawska-Kot słusznie zauważa, że kreując czy badając fikcyjne postaci transpłciowe, nie możemy ignorować ich podobieństwa do realnych osób: opowieści nakładają się bowiem na – również narracyjne – ludzkie egzystencje (zob. s. 94). Dlatego też o samym procesie tranzycji można myśleć jako o pewnej narracji, autobiograficznym akcie samopisania. Z tego powodu autorka powołuje do życia pojęcia ciałopisania i tytułowych ciałotekstów. Somatyczność queerowej fikcji – cielesność, ciało-tematyczność – jest dla Kujawskiej-Kot jej cechą dystynktywną. Każda opowieść o genderowej nienormatywności, przede wszystkim transpłciowości, to właściwie opowieść o ciele. Dzięki temu fikcja, której autorka poświęca w pracy najwięcej miejsca, staje się nie tylko nośnikiem pewnych wartości, w tym rozrywki, ale także „ważnym i użytecznym modelem poznania” (s. 94). To książki i filmy opowiadające o doświadczeniu osób trans często są źródłem wiedzy o ich życiu i mają potencjał rozbudzenia w odbiorcach i odbiorczyniach empatii, sprowokowania zrozumienia, lub, co nawet ważniejsze, umożliwiają utożsamienie się. Jak dostrzegła Marta Baron-Milian w tekście o „Literaturze w użyciu” Rity Felski, „sztuka za pośrednictwem doświadczenia estetycznego ma moc dawania poczucia utożsamienia i włączenia we wspólnotę” (Baron-Milian 2017: 178). Niewątpliwie tę właśnie potencjalność fikcji eksploruje Kujawska-Kot, badając możliwości literatury do przedstawiania wiarygodnych portretów osób transpłciowych.

Somatyczność w opisie queerowego doświadczenie objawia się u Kujawskiej-Kot na wielu płaszczyznach, w tym na polu komunikacji niewerbalnej, której autorka poświęca drugi rozdział pracy. Wszystko zaczyna się od stroju: „ubiór jest przede wszystkim formą autoekspresji” (s. 173) i, jak zauważa autorka, wtłacza on jednostkę w pewne interpretacyjne ramy dotyczące jej płciowej identyfikacji. Z tego też powodu w tekstach kultury opowiadających o transpłciowości ubiór pełni funkcję sygnalizatora przemiany. Dobrze widać to zarówno w powieści „Fanifk” Natalii Osińskiej, jak i w jej filmowej adaptacji, kiedy główny bohater, Tosiek, po raz pierwszy staje przed lustrem w męskich ubraniach. Wcześniejszy dysonans pomiędzy odczuwaniem własnego „ja” a jego fizyczną manifestacją zostaje zatarty, a do Tośka dociera prawda o tym, kim naprawdę jest. Mówimy oczywiście o bardzo stereotypowym obrazie poszukiwań własnej tożsamości, jednak trudno odmówić podobnym scenom wizualnej intensywności, która zapewne ułatwia osobom cispłciowym wczucie się w sytuację transpłciowego podmiotu/transpłciowej podmiotki.

Kujawska-Kot dostrzega potencjał ubioru do wysyłania komunikatów o identyfikacji wybierającej go osoby i jednocześnie – zgodnie z programowym założeniem pracy – zaciera granice między postaciami fikcyjnymi i realnymi ludźmi. W przypadku pierwszych i drugich rolą ubioru jest w końcu ekspresja, również ekspresja płci, sposób, w jaki się wyrażamy i komunikujemy, tworzy naszą tożsamość. Podobnie autorka traktuje mowę, zwracając uwagę między innymi na procesualność zmiany głosu zachodzącej pod wpływem terapii hormonalnej. Jakie emocje wywołuje w nas stopniowa metamorfoza transpłciowego podmiotu? Kujawska-Kot wspomina o komizmie, a konkretniej komizmie muzycznym, w kontekście prób wokalnych bohaterki filmu „Normalny” (reż. Jane Anderson, 2003). Wiemy jednak, że rozbawienie, które budzą postrzegane jako niewprawne próby dostosowania własnej ekspresji do norm płciowych, łączy się głęboko ze wstydem, lękiem przed porażką i poczuciem zagubienia w świecie binarnych opozycji.

Poczucie wstydu i skrępowania Kujawska-Kot odważnie eksploruje dalej, podejmując między innymi temat fotografii jako narzędzia przemocy wobec osób transpłciowych. Powołując się na wspomnienia Kingi Kosińskiej „Brudny róż. Zapiski z życia, którego nie było”, zastanawia się nad konsensualnym i niekonsensualnym robieniem zdjęć (bohaterka po waginoplastyce zostaje bez swojej zgody sfotografowana przez lekarzy, którzy utrzymują, że wykonują zdjęcia dla celów naukowych). Dalej, autorka przygląda się doświadczeniom osób trans z dokumentami tożsamości, w których dane (a czasem i fotografie) nie przystają do faktycznej ekspresji osób posługujących się nimi. Rodzi to problemy natury prawnej i wymusza ciągłe tłumaczenie się i usprawiedliwianie przed obcymi, nie zawsze życzliwymi ludźmi, w sklepach, w urzędach, na lotniskach. „Fotografia użytkowa neguje swą użyteczność” (s. 307) – konkluduje badaczka. Jednocześnie, powracając niejako do kwestii narracyjności doświadczenia transpłciowości, zwraca uwagę na fotografie z dzieciństwa i to, jak osoby queerowe mogą doszukiwać się w nich pierwszych przesłanek swojej właściwej tożsamości.

„CiałoTeksty” to lektura niezwykle erudycyjna. Autorka pracuje na dużej ilości różnorodnego materiału (filmach, powieściach, egodokumentach), a spoiwem, który łączy je wszystkie, jest doświadczenie transpłciowości. Zdecydowanie brakowało w polskich studiach genderowych głosu, który koncentrowałby się jedynie na tym odcieniu queerowości, a książka Kujawskiej-Kot tę lukę wypełnia.

LITERATURA:

Baron-Milian M.: „Wstydliwe pojęcia”. „Forum Poetyki” 2017, nr 8-9.
Anna Kujawska-Kot: „CiałoTeksty. Literackie i filmowe reprezentacje transpłciowości”. Wydawnictwo Universitas. Kraków 2024 [seria: Projekty Komparatystyki].