ISSN 2658-1086
Wydanie bieżące

15 maja 10 (130) / 2009

Urszula Pawlicka,

KTO UŚPI REKINA?

A A A
„Póki rekin śpi”, literacki debiut Mileny Agus, autorki takich książek jak „Ból kamieni”, Il vicino” i „Ali di babbo”, zalicza się do literatury prawdy absolutnej, czyli próbującej wyrazić prawdę o człowieku, życiu i Bogu. Autorka porusza problemy będące już w stałym asortymencie literatury, przez co nie są to prawdy odkrywcze, a tylko przypominające i utrwalające. Na tym polega zatem powieść Mileny Agus: na przekonaniu o pięknie życia, o wartości i godności człowieka, o ważnym miejscu Boga w ludzkim świecie. Literatura prawdy to jednak nie tylko problematyka, lecz także sposób jej przełożenia, który wpływa na recepcję utworu i budowanie jego wiarygodności. Autorka sięga po stylizację biblijną, która w tym przypadku jest adekwatna do poruszanej problematyki, gdyż to właśnie w treściach religijnych odnajdujemy prawdę o człowieku. Porównanie powieści do historii Hioba powoduje, że uzyskuje ona wymiar przypowieści o wyjściu z „brzucha rekina”, będącego alegorią ludzkiego życia. Odwołanie do Biblii nadaje utworowi patetyczności i wpływa też na jego odbiór – z dystansem i pewną pokorą. Niestety nagromadzenie metafor i porównań uzyskuje negatywny efekt: powieść staje się przeciążona sentencjonalnością, a sztucznie nadany patos w pewnym momencie zaczyna męczyć czytelnika. Odbiorca stara się przebrnąć przez liczne porównania zaczerpnięte z dorobku literatury, i tak pojawia się przyrównanie do samotnej wyspy, kwiatu, który wypuści liście i zakwitnie, do brzydkiego kaczątka, który przeobrazi się w pięknego łabędzia. Są to porównania schematyczne i konwencjonalne, z łatwością pozwalające na odczytanie prawdziwego sensu. W tym przypadku metaforyczność jest pozorna, głównym celem zdaje się budowanie pewnej aury poetyczności, niedopowiedzenia i tajemniczości. Alegoryczność powieści dopełnia lapidarna kompozycja: krótkie błyski scen, impresje wspomnień i urywane dialogi. Krótkie rozdziały, oszczędne w słowach i nasączone aforyzmami również stają się zbyt ciężkie w odbiorze. W strukturze powieści rządzi milczenie, urywkowość i chwilowość, przekładające się na treść, bowiem podobne określenia charakteryzują relacje w rodzinie Sevilla Mendoza.

Główną bohaterką i jednocześnie narratorką jest osiemnastolatka z Sardynii opowiadająca o losach swojej rodziny. Narracyjne opisy, będące wspomnieniami wydarzeń i rozmów, przypominają fragmenty z pamiętnika lub dziennika intymnego. Bohaterka opowiada o własnych przeżyciach inicjacyjnych, wywołujących w czytelniku oburzenie, pogardę i wstręt. Kilka razy podkreśla, że nie potrafiła nikomu o tym powiedzieć, gdyż zapewne czuła wstyd i upodlenie. Wyznać prawdę mogła tylko „przelewając” uczucia na papier, wyrażając emocje w sposób realistyczny lub metaforyczny. Stąd pojawiają się obok siebie fragmenty detaliczne i ogólne, dosadne i poetyczne, wulgarne i egzaltowane. Dziewczyna dzieli się własnymi doświadczeniami i uczuciami „zatruwającymi” jej wnętrze. Zdradzanie przeżyć, obserwacji i własnych ocen jest możliwe tylko w osobistym pamiętniku, który w tym przypadku staje się również dokumentem o rodzinie.

Milena Agus wpisuje się do grona tych osób, które dowodzą, że z rodziną najlepiej wychodzi się na zdjęciu, jednak i na nim ujawniają się rysy. Zdjęcie familii Sevilla Mendoza jest czarno-białe, bez intensywnych barw i połysku farby. Na matowej fotografii znajduje się ojciec – wyjeżdżający wciąż do Ameryki Południowej, matka – mająca obsesję na niezliczonej ilości punktów, brat – zamknięty w świecie Mozarta, Bacha i Beethovena, babcia – kontrolująca wszystko i wszystkich, ciotka – poszukująca mężczyzny życia, oraz główna bohaterka, nie mniej dziwna od reszty rodziny. Każda z postaci pozbawiona jest imienia, jest w pewnym sensie anonimowa, określana zatem z perspektywy przynależności do kształtującej osobowość i tożsamość rodziny.

Album rodzinny dokumentuje chwile zarówno przełomowe, historyczne, jak i codzienne, dziwaczne, którym towarzyszy smutek, rozczarowanie i tęsknota. Każda z osób jest na swój sposób postacią tragiczną, nie potrafiącą znaleźć własnego miejsca w życiu i nie dostrzegającą sensu istnienia. Najtragiczniejszą i jednocześnie najwyraźniej zarysowaną postacią, ze względu na jej symboliczne znaczenie, jest matka. Jest kobietą niezwykle wrażliwą i delikatną, cierpiącą na liczne fobie, których stała się ofiarą. Niedoceniona malarka o wrażliwej duszy zdawała się wywodzić ze świata sensualistycznego. „Pośredniczymy między nią a światem”, słowa narratorki świadczą o tym, że kobieta nie potrafiła odnaleźć się w otaczającym ją świecie. Dramatyzm postaci tkwi w jej przeświadczeniu, że szczęście dostępne jest tylko dla innych. Jej piękno wewnętrzne przyćmiewała niezdarność, odbierały zaś smutek i melancholia. Kolejną kobietą w powieści jest ciotka, samotna, poszukującą swego jedynego mężczyzny. Wciąż zdradzana i porzucana, jest jednocześnie pełna obaw przed stałym związkiem. Niewątpliwie na kształtowanie osobowości obu kobiet miała ogromny wpływ ich matka, surowa, oszczędna w miłości i czułości. W takiej atmosferze dojrzewa główna bohaterka, a poprzez ciągłe porównywanie do innych „zaraża się” takimi uczuciami jak: niedowartościowanie, beznadziejność i sztuczność. Przeświadczona o gorszości, odgrywa liczne role, będące jej antynomią: wyraziste, dookreślone i odważne. Świadczy to zatem o braku naturalności, poszukiwaniu własnej tożsamości, która mogłaby być godna podziwu, pochwały i zazdrości. Celem każdej z wyćwiczonych ról jest zdobycie miłości, jest to zatem wyraz tęsknoty za uczuciem matczynym, a więc naturalnym i prawdziwym.

Niedowartościowana osiemnastolatka spotyka się z żonatym mężczyzną, którego czytelnik poznaje w krótkich epizodach opisujących dewiacje seksualne. Mężczyzna jest kumulacją zła, amoralności i wszystkiego, co nieludzkie. Milena Agus przedstawia dwa rodzaje miłości sięgające korzeniami do świata zwierzęcego. Pierwszy mężczyzna wprowadza dziewczynę w świat brutalny, rządzący się dzikimi prawami zwierząt. Z nim poznaje miłość pozbawiającą szacunku i godności, nie mającą nic wspólnego z jednością duchową i delikatnością. Naturalistyczne opisy są dowodem utraty niewinności, czystości i intymności. Dziewczyna, wychowująca się bez miłości rodzicielskiej, jest przekonana, że nie jest godna miłości duchowej. Tortury cielesne i psychiczne wydają się jej dowodem uczuć, wierności i stabilności: „Może to dlatego, że wiem, że jeśli będę przestrzegać jego zaleceń i reguł, nie zostawi mnie. Przysięga, że jeśli pewnego dnia dam radę siąść do stołu i zjeść jego ekskrementy, będzie mnie chciał nawet, gdy będę już stara. Na zawsze”. Drugi mężczyzna z kolei w sposób egzaltowany wyraża swoje uczucia, pieszczotliwie nazywając ją określonym zwierzątkiem. Bohaterka dzięki temu poznaje miłość ciepłą, dobrą i delikatną. Przeświadczenie, że „największym dowodem miłości, jaki można dać ukochanej osobie, to zabić ją”, staje się nieprawdziwe. Autorka przekonuje, że każdy zasługuje na miłość, która polega na odkrywaniu i nadawaniu piękna.

Autorka, kreśląc postaci wyraźnie i jednoznacznie, szkicuje portrety mężczyzn niestałych, zmiennych i nieodpowiedzialnych. „Póki rekin śpi” to świat kobiet samotnych, cierpiących i łudzących się. Milena Agus pokazuje, jak różnie pojmowane jest pojęcie stałości – według ojca „stałość to stałość ruchu”, według matki zaś pobyt w domu: „Myślałam, że mama cieszy się, bo tata już wrócił. To znaczy, że wrócił wcześniej od nas. A naprawdę cieszyła się że tata jeszcze nie wyjechał”. Stąd matka i córka, w marzeniach, wyruszają w podróż na wyspę z archipelagu Sulu, będącą symbolem spełnienia, szczęścia i spokoju. Podróż w powieści jest alegorią życia, wyruszamy w nią tylko z osobą, z którą chcemy wspólnie doświadczać i przeżywać. Samotna podróż jest równoznaczna z oddalaniem się i wygasaniem miłości. Milena Agus ukazuje podróż realistyczną, czyli rzeczywiste wyprawy ojca do Ameryki Południowej, oraz metaforyczną – marzenia matki o krainie szczęścia, która kończy się w sposób tragiczny.

Milena Agus, oprócz postawienia diagnozy, wydaje również receptę na odzyskanie witalności i nadziei, którą jest Bóg. W „Póki rekin śpi” staje się on niemal bohaterem powieści, jest wręcz uczestnikiem wydarzeń i ich świadkiem. Autorka wskazuje na bardzo ważny aspekt religijny, jakim jest kształtowanie wiary osobistej. Każda z postaci inaczej postrzega Boga i odmiennie traktuje wiarę. Główna bohaterka jest pośredniczką i jednocześnie łączniczką wszystkich rodzajów Boga, jest zbiorowym głosem, wyrażającym żal z powodu braku miłości i cierpienia rodziny: „Nie przestając płakać, zapytałam Boga mojego ojca mojej matki, Boga mojej babci, dlaczego wszyscy wyrządzamy sobie nawzajem zło, dlaczego krzywdzimy nawet tych, których najbardziej kochamy”. Stawiane przez narratorkę pytania są pytaniami o prawdy absolutne, a wypowiadane przez nią słowa są jednocześnie głosem każdego czytelnika, który choć raz w obliczu rozpaczy zapytywał o istnienie Boga. Milena Agus udowadnia, że świat bez Boga i wiary pozbawiony jest miłości. Oddalając się od niego, narażamy się na niebezpieczeństwo i okrucieństwo.

Doświadczenia osiemnastolatki są nie tylko wynikiem dorastania w rozbitej rodzinie, lecz także posiadają znaczenie symboliczne: są czynnikiem oczyszczającym rodzinę z grzechów i zadanych ran. W tym sensie główna bohaterka pełni rolę pokutnicy. W momencie, gdy zrozumie istotę Boga, możliwe jest wyjście z „brzucha rekina”, a więc uwolnienie się od zła, ograniczeń i cierpienia. Jest to przypowieść o wyjściu z wnętrza rekina, który jest metaforą życia zniewolonego, nieszczęśliwego i zamkniętego, ale również osoby pozbawiającej własnej wartości, witalności i marzeń. Milena Agus wyraźnie inspiruje się bajką o Pinokiu, który pomógł tacie wydostać się z brzucha wieloryba. Autorka opisuje zatem, jak ważna jest druga osoba, będąca w stanie uwolnić nas od cierpienia, odkrywająca radość życia i siłę miłości.

„Póki rekin śpi” jest literaturą inicjacyjną, wskazuje na dojrzewanie do poznania i gotowość odkrywania prawdy. Dojrzewanie to zrozumienie istoty życia i poznanie samego siebie. To również literatura mistyczna, bowiem podczas podróży odnajdujemy Boga, dzięki czemu przemieniamy siebie i powracamy na właściwą drogę. Autorka przekonuje czytelnika, że każdy w pewnym momencie utkwił w brzuchu rekina i musi jak najszybciej wydostać się z niego. Poruszona przez autorkę tematyka jest wpisana w sens literatury, i to przemawia za lekturą Mileny Agus, pokazywać piękno życia i poświadczać, że szczęście czeka na każdego.
Milena Agus: „Póki rekin śpi”. Przeł. Monika Woźniak. Wydawnictwo W.A.B. Warszawa 2009 [seria: z miotłą].