WYDARZENIA

PIĘKNI DWUDZIESTOLETNI



    Robert Maciejuk "Honey, honey" Galeria Sektor I, GCK. Katowice, Pl. Sejmu Śląskiego 2. Wystawa czynna od 12 marca 2003.

    Robert Maciejuk urodził się w Białej Podlaskiej w 1965. 1985 - 1990 studiował na Wydziale Malarstwa w Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie w pracowni prof. Stefana Gierowskiego i prof. Ryszarda Winiarskiego. Obecnie mieszka i pracuje w Warszawie, związany jest z prestiżową galerią Foksal, która prezentuje i promuje jego twórczoć (miał tam już 3 wystawy). Brał udział w wielu wystawach indywidualnych i zbiorowych m. innymi Polsce, Wielkiej Brytanii, Niemczech, Finlandii i Francji. "Honey, honey" to jego drugi pokaz w galerii Sektor 1. Maciejuk jest jednym z najbardziej charakterystycznych polskich malarzy współczesnych. Główną cechą twórczoci Maciejuka jest przede wszystkim dokładnoć wykonania, prawdziwie mistrzowski warsztat, który skonfrontowany zostaje z konceptualnym podejciem artysty do ostatecznego dzieła. Każdy z jego obrazów ma być "skończony", co wiąże się z długotrwałym jego przygotowaniem, klasycznymi technikami, profesjonalnym wykonaniem oraz licznymi odwołaniami do tradycji. Artysta zajmuje się malarstwem, dla którego punktem wyjcia jest specyficznie pojęta rzeczywistoć. Jego geometryczne obrazy powstają z odwzorowywania figur pochodzących z hydrantów, emblematów, zwiastunów programów telewizyjnych. Znak w malarstwie Maciejuka jest wszechobecny. Maciejuk zasłynął wykorzystywaniem popularnych znaków firmowych, informacyjnych, reklamowych, militarnych i politycznych. Przedstawiał m.in. znaki lotnicze, znaki Unii Europejskiej, Nato, BMW i Polsat-u. Krytyk sztuki, Magada Ujma pisała: "Patrzę na tablicę 'Uwaga hydrant' i mylę 'jaki dobry Maciejuk'. Tymczasem jest to stara, paskudna, zżarta przez entropię plansza. Jeżeli skutkiem ubocznym działalnoci tego artysty miało być uczulenie ludzi na rzeczywistoć, na jej system znaków i na wartoci estetyczne w miejscach, gdzie nie spodziewamy się ich spotkać - udało mu się to w pełni." Praktyka ta prowadzi do przeróżnych eksperymentów natury semantyczno-kolekcjonerskiej: w Galerii Sztuki BWA w Jeleniej Górze Maciejuk pokazał cykle prac składające się z kwiatów, odmalowywane ze starych pocztówek dźwiękowych oraz obrazy z motywem trupiej czaszki, których pierwowzorami były znaki ostrzegawcze. Obie serie w specyficzny i przewrotny sposób odpowiadają na pytania o sens życia i mierci. W 2002 zaskoczył krytyków i miłoników sztuki cyklem dużych, pieczołowicie odmalowanych obrazów na których przedstawił misie znane z telewizyjnych dobranocek - była to seria "What makes my breakfast so nice?". Wielokrotne powiększenie popularnych postaci z dziecięcych wspomnień np. Uszatka (220 na 170 cm) czy Koralgola oraz dosłowne kopiowanie ich martwej, lalczanej mimiki sprawiały, że niewinne scenki z dziecięcych bajek nabrały zgoła odmiennego charakteru - koszmaru, wizji, niechcianego natręctwa mylowego. Uzupełnieniem był 3-metrowy wizerunek misia pandy, który białostockie chałupniczki obiły białym i czarnym pluszem 900 kwadratowych obrazków. Obecnie artysta maluje nad odmalowywaniem domków dla misi - które powiększone do rozmiarów sporego płótna wydają się być niepokojąco pustymi i surowymi psychodelicznymi pustelniami.

    Jadwiga Sawicka "Nic w środku !!!"
    Bunkier Sztuki. Kraków, pl. Szczepański 3a. 1 kwietnia 2003 - 4 maja 2003


    Wystawa Jadwigi Sawickiej będzie największą jak dotąd prezentacją jej dorobku, autorską retrospektywą. W Bunkrze Sztuki zostanie pokazanych około 80 prac, powstałych na przestrzeni minionego dziesięciolecia. Jednak większość stanowić będą prace najnowsze oraz projekty przygotowane specjalnie na krakowską wystawę (m.in. specjalne kolumny i pudełka). Będą to przykłady charakterystycznego, wypracowanego przez artystkę malarstwa "pisanego", zapełnionego fragmentami tekstów z gazet (znajdzie się ono na obrazach, lecz zapełni także ściany i trzony kolumn), a także fotografii i realizacji przestrzennych. Wystawa pokaże najważniejsze fascynacje i zainteresowania Sawickiej. Znajdą się więc tutaj badania zależności między formą a treścią (dotyczące np. języka mass-mediów), sprawdzanie możliwości użytych materiałów (często niekonwencjonalnych - jak zużytych ubrań czy masek) - czy próby pozbawiania znaczeń przedmiotów budzących silne i określone skojarzenia (np. strojów do I Komunii Świętej).

    Mirosław Bałka "Lebensraum"
    Fundacja Galerii Foksal, Warszawa, ul. Górskiego 1A. 10 marca - 11 kwietnia 2003.


    Grupa SAM "Malarstwo"
    Bałtycka Galeria Sztuki, Ustka, ul. Gen. Zaruskiego 1a. 28 lutego - 30 marca 2003.


    Malarską Grupę SAM tworzą młodzi artyci z Gdańska: Piotr Szwabe, Tomasz Bielak i Tomasz Zabrocki. Posługują się komentarzem, dowcipem, ironią i prostą strukturą malarską. Młodzi artyci są fanami i przemiewcami swojej rzeczywistoci, w której wyroli. Ich prace i realizowane projekty dotykają problemów codziennoci, mają wyraźny społeczny i polityczny kontekst. Artyci wyrażając swoje poglądy na wiat krytykują schematyzm wszelkich ideologii.

    Leszek Lewandowski "Obiekty"
    Galeria Kameralna, Słupsk, ul. Partyzantów 31a, 7 marca - 30 marca 2003.


    W swojej twórczoci Leszek Lewandowski zajmuje się problemem wiatła i percepcji wzrokowej. Obraz traktuje jako strukturę wiatła i koloru, które są postrzegane przez oko. Konstruuje obiekty przypominające mechaniczne rekwizyty, przy pomocy których są wykonywane dowiadczenia i testy fizyczne z dziedziny optyki. Artysta wykorzystuje specyficzne właciwoci ludzkiego oka. W celu uzyskania efektu iluzji w obrazie kreuje swoiste "miraże" za pomocą wirujących tarcz.

    Max Hexer (Jerzy Truszkowski) "Civitas Dei unus dolor"
    Galeria Kronika, Bytom, Rynek 26. 7 marca - 5 maja 2003.


    Jerzy Truszkowski jest jednym z najbardziej wszechstronnych i oryginalnych twórców, związanych z polskim nurtem sztuki krytycznej. Truszkowski zajmuje się fotografią, uprawia malarstwo, performance i video-art, jest poetą, muzykiem oraz krytykiem i teoretykiem sztuki. Współtworzył różne formacje muzyczno-plastyczne, z których najbardziej znaną była grupa Sternenhoch (1986-1989). Związany był także z kręgiem Galerii BWA w Lublinie i Kulturą Zrzuty, ugrupowania działającego w Łodzi, które wydawało pisma "Tango" i "Halo Halo". Twórczoć Truszkowskiego ma wyraźny społeczno-polityczny kontekst, wynika z wieloletnich działań o podłożu kontestacyjnym, walki z wszelkimi totalitaryzmami i ograniczaniem wolnoci wypowiedzi artystycznej. W marcu 2003 artysta pokaże w Galerii Kronika cykl swoich najnowszych prac malarskich i fotograficznych zabranych pod hasłem "Civitas Dei unis dolr", będących autorską, oryginalną wypowiedzią artysty na temat współczesnej kultury masowej, nihilizmu, ekonomii i amoralnej władzy podpartej siłą nabywczą pieniądza. Wystawę w Bytomiu otworzy koncert Jerzego Truszkowskiego i jego nowego zespołu.

    Bettina Bere "Artykuły pierwszej potrzeby"
    Otwarta Pracownia. Krakow-Kazimierz, ul. Dietla 11. 14 marca - 4 kwietnia 2003 (w poniedziałki, rody i piątki od 18.00 do 20.00, w innych terminach po telefonicznym umówieniu, tel. 636719)

    Robert Szczerbowski "Kwadrat, strefa, fraktal"
    Galeria XX1 zaprasza na wystawę 17 marca - 12 kwietnia 2003.


    Obrazy fraktalne to z jednej strony próba odniesienia malarstwa do współczesnej matematyki i geometrii, a z drugiej strony do wirtualnej cyberprzestrzeni komputera, która stała się nową rzeczywistocią epoki informacji. Szczerbowski przedstawia struktury fraktalne złożone z pikseli malowanych olejem na płótnie. Jego obrazy tradycyjnymi rodkami "naladują" grafikę komputerową. Artystę interesują szczególnie związki między technologicznymi aspektami nowoczesnej cywilizacji i duchowym wymiarem człowieka. W swoich pracach plastycznych tworzonych od początku lat 90. penetruje obszary, w których przenikają się elementy nauki, sztuki, religii.

    Mirosław Maszlanko "Rzeźba"
    Anna Rodziewicz "Malarstwo"
    Galeria Bielska BWA, Bielsko-Biała, ul. 3 Maja 11. 20 marca - 16 kwietnia 2003.


    Najnowsze dokonania artystów, którzy w Galerii Bielskiej BWA prezentowali już swoją wystawę w 1997 r. Mirosław Maszlanko wykona na miejscu kolejną pracę w swej niezwykłej technice lepienia i tkania przy pomocy wosku i traw. Pokaże także dokumentację efemerycznych rzeźb tworzonych w plenerze, w których wykorzystuje naturalne, znalezione na miejscu materiały. Natomiast wykonane z parafiny prace Anny Rodziewicz są syntezą malarstwa, reliefu i environment. Artystka operuje podstawowymi figurami geometrycznymi, jak koło czy kwadrat, zawierającymi bogatą symbolikę i wiele nośnych znaczeń.

    Paweł Szczerepa
    Puławska Galeria Sztuki, Puławski Orodek Kultury "Dom Chemika", ul. Wojska Polskiego 4. 15 - 27 marca 2003.

    Marek Zygmunt "Mandala". Performance
    BWA w Zielonej Górze, al. Niepodległoci 19. Od 3 marca 2003.


    Maciej Linttner "Obrazy"
    Galeria Piętro wyżej, GCK. Katowice, Pl. Sejmu Śląskiego 2. Wystawa czynna od 7 marca 2003.


    Patrycja Orzechowska "Fotografia"
    Galeria Pusta, GCK. Katowice, Pl. Sejmu Śląskiego 2. Wystawa czynna od 5 marca 2003.


    Joanna Rajkowska "Pozdrowienia z Alej Jerozolimskich"
    Rondo Ch. de Gaulle'a, 13 grudnia 2002 - 13 grudnia 2003


    "Pozdrowienia z Alej Jerozolimskich" to projekt publiczny w przestrzeni miasta. Jego głównym elementem jest sztuczna palma daktylowa: Phoenix Canariensis, która stoi w Warszawie na skrzyżowaniu: Alej Jerozolimskich i Nowego Światu, na wysepce ronda de Gaulle'a i pozostanie tam przez 12 miesięcy."Pozdrowienia z Alej Jerozolimskich" są pomysłem wziętym z języka, z opowiadania, z próby opisania podróży do Izraela. Szpalery palm wzdłuż Alej Jerozolimskich miały stanowić podsumowanie wyprawy, którą Joanna Rajkowska i Artur Żmijewski odbyli wiosną 2001 roku. W rozumieniu dosłownym jest to przeniesienie widoku, który w Izraelu jest oczywisty, do Warszawy, na ulicę, której nazwa z kolei odsyła do Izraela. W warstwie mniej dosłownej palma nawiązuje do wyrażenia, którym w języku polskim opisujemy co nie do pomylenia, co poza naszym sposobem pojmowania, co, co mówiąc krótko, uznajemy za idiotyczne. Z pewnocią ta palma jest zbiorowym, absurdalnym przedsięwzięciem wielu osób i w ten sposób spełnia się jej podstawowa funkcja: zgromadzić ludzi, postawić wobec czego, czego nie rozumieją.



    oprac. Violetta Sajkiewicz