| |

Film - recenzje
Agata Tecl
PRÓBA POWROTU DO NORMALNOŚĆI
Ogromna siła "Eureki" kryje się przede wszystkim w sposobie opowiadania, który od pierwszych chwil niemal hipnotyzuje odbiorcę. Szybki, niespodziewany atak terrorystyczny, stanowiący właściwe zawiązanie akcji, swoiście kontrastuje z jej powolnym, refleksyjnym, pełnym zadumy rozwinięciem. Takie rozpoczęcie cudownie i zdecydowanie wytrąca odbiorcę z jego codziennego życia . Zakończenie, będące specyficznym nawiązaniem do początku, ze względu na swój niespodziewany charakter budzi wówczas jak ze snu.
Poetykę "Eureki" przenika oniryzm. Tak, jak marzenie senne film wydaje się być krótką chwilą, w której właściwie brak kategorii czasu i przestrzeni, dominuje nieznana codzienności kolorystyka sepii, ludzie dziwnie poważni i cisi, których charakter został podkreślony przez cudownie dyskretną i zrównoważoną grę aktorską. Powracają uśpione za dnia wewnętrzne doświadczenia, uczucia, myśli wyrażone w uniwersalnym, symbolicznym języku. Już sam atak terrorystyczny stanowi z jednej strony element znakowy współczesności (szczególnie po 11 września), będący z innego punktu widzenia wspólną częścią naszego wewnętrznego życia. Właściwie wciąż żyjemy pod presją wojny i strachu, często nie uświadamianego, przed ponownym zburzeniem całego naszego mozolnie uporządkowanego, choć wciąż chwiejnego bytu.
W pierwszej chwili głównym problemem filmu wydaje się być heroiczna walka trójki głównych bohaterów o powrót do normalnego funkcjonowania po przeżytej tragedii. A jednak nie wracają oni do "normalności" sprzed ataku, która choć dana nam niczym mgnienie, demaskuje swoją nieprawdziwość i zakłamanie poprzez brak różnic z tym, co dzieje się "po" (ta sama kolorystyka, unikanie dialogów, podobne zachowanie postaci). Katastrofa w autobusie paradoksalnie staje się wybawieniem, uświadomieniem pewnych zapomnianych marzeń i pragnień. Powoduje, że trójka bohaterów dopiero budzi się do życia. Powoli, krok po kroku pojawia się potrzeba poznania samych siebie, swoich lęków, pragnień, a w końcu potrzeba ich realizacji. "Normalność" dopiero zaczyna się w zakończeniu filmu wraz z kolorem, krzykiem dziewczynki, inną poetyką. "Normalność", fundowana przede wszystkim poprzez uświadomienie i pogodzenie z tym, co kryje się w życiu wewnętrznym człowieka.
Przeżywanie "Eureki" niczym snu ułatwia jej symbolika przenikająca kolorystykę, muzykę czy zachowanie bohaterów. Dom, w którym w przeważającej mierze dzieje się akcja pierwszej części, staje się symbolem swoistego zamknięcia, sięganiem człowieka do wewnątrz w poszukiwaniu właściwie samego siebie. Autobus, miejsce które w kontekście filmu jednoznacznie kojarzy się z tragedią, okazuje się środkiem za pomocą którego bohaterowie ruszą naprzeciw swoim marzeniom, by w końcu odnaleźć siebie i swoje miejsce na ziemi.
"Eureka" Shinji Aoyamy, wpisana w nurt nowych horyzontów, niezwykłym językiem snów opowiada o swoiście pojmowanych problemach współczesności, o paraliżującym lęku człowieka przed wojną, atakami terrorystycznymi , przed złem. Aoyama ożywiając już na samym początku "potwora" demaskuje jego ogromną siłę hamującą swobodny rozwój człowieka zgodny z jego wewnętrzną naturą. Ten film stanowi głębokie doświadczenie, niemal katarktyczne przeżycie, które staje się w gruncie rzeczy trudnym wyjściem człowieka naprzeciw samemu sobie, naprzeciw temu wszystkiemu, co za dnia uśpione, budzi do życia noc.
"Eureka". Reż. Shinji Aoyama, scen.: Shinji Aoyama, zdjęcia: Masaki Tamura. Występują: Koji Yakusho, Aoi Miyazaki, Masaru Miyazaki. Japonia 2000.
|
|