| |

Film - recenzje
Dawid Stwora
POROZMAWIAJ Z NIĄ
"Muszę nauczyć się być sama...", wyznaje jedna z postaci - torreadorka Lydia, opuszczona, skrzywdzona przez swego kochanka. Film Almodovara traktuje bowiem o ludzkiej samotności, tak głębokiej, że zdanie sobie sprawy z jej ogromu, prowadzi do rozgoryczenia i rezygnacji z funkcjonowania w codziennym życiu. Lydia oraz młoda tancerka Alicja, uczęszczająca do baletowej szkoły, zatapiają się w milczeniu - śpiączce, w wyniku tragicznych wypadków. Taka samotność możliwa jest do zobrazowania jedynie poprzez spływające bez słów męskie łzy i nadchodzącą bezszelestnie śmierć.
Jednak to nie wszystko - nie kończy się na oglądzie bezsilnego, bezradnego człowieka, wystawionego na publiczny widok. Człowiek w obrazie Almadóvara, w duchu egzystencjalnej filozofii, umieszczony zostaje na baletowej scenie lub na arenie, gdzie próbuje "walczyć z bykiem", miota się, stara się negocjować ze swoją, wtłoczoną nieodwracalnie w ludzki los (tak zdaje się przyjmować reżyser) samotnością. W tym sensie można mówić o "swojej samotności". Czy tak naprawdę tylko odosobnienie należy w pełni do nas? Czy tylko o niej człowiek może powiedzieć, że jest "jego własnością" - takie pytania stawia w swym dziele hiszpański reżyser.
Wraz z podniesieniem kurtyny, przed widzem rozlewa się ocean, pełnych poezji starań porozumienia z otaczającym światem i prób pertraktacji z tajemniczym wnętrzem drugiego człowieka. Bohaterowie są nieustannie prowokowani do prowadzenia dialogu z samymi sobą, poprzez obcowanie z baletem, z rozchylającymi wnętrza serc latynoskimi pieśniami, które rozbudzają miłosne wspomnienia czy wreszcie, z niemym kinem. Obejrzany przez pielęgniarza Benigno film "Malejący kochanek", jako twór kultury (paradoksalnie) obnaża uśpione w niezaspokojonym bliskością mężczyźnie libido, zamiast je stłumić.
Wiele scen (na przykład tych na arenie), pełnych harmonii niczym płótna Velazqueza, przesiąkniętych jest pomarańczową i czerwoną kolorystyką, co podkreśla silną, niewidzialną więź, łączącą reżysera z rodzimą, hiszpańską tradycją i kulturą, konfirmując związek z życiem. Podkreśla ponadto kwestie wewnętrznych emocji bohaterów, na tle zaginionych uczuć, ich namiętności i popędów. Również towarzyszący akcji, w kilku momentach filmu, intensywnie padający deszcz, stanowi plastyczne zobrazowanie kroków stawianych przez postaci, do będących krzykiem rozpaczy łez, głównych bohaterów - Marco, Lydii, Benigno i Alicji. Jest to komentarz często dramatyczny, bo streszczający ludzkie samobójstwo, ale także będący gawędą, której treścią jest oczyszczenie i nadzieja.
Człowiek zdolny do rozmowy z drugą osobą - milczącą i zrozpaczoną; człowiek pertraktujący z własnymi lękami, jak to ma miejsce w przypadku Marco czy wreszcie zdolny by zapłakać nad wężem syczącym dawną miłością (wąż symbolizuje w dziele Almadóvara uzdrowienie i nowe siły życiowe) - taki człowiek siedząc czasem przypadkowo w teatrze, ma szansę na odnalezienie własnego szczęścia. Na "porozmawianie z nią"...
"Porozmawiaj z nią". Scen. i reż.: Pedro Almadóvar, zdjęcia: Javier Aguirresarobe, muzyka: Alberto Iglesias. Występują: Javier Cámara (Benigno Martin), Dario Grandinetti (Marco Zuloaga), Rosario Flores (Lydia Gonzales), Leonor Watling (Alicia).
|