do strony głównej
Film - relacje

Małgorzata Grabowiecka

ZMRUŻ OCZY NA SYMETRIĘ

Replika Festiwalu Filmowego w Gdyni '03


Aniołek, Święty Mikołaj, Dzieciątko, Dziadek Mróz czy inny Gwiazdor, był w tym roku wyjątkowo hojny, a ponadto znał filmowe marzenia miejscowych kinomanów... Za ziemskim pośrednictwem gliwickiego kina Amok i Samorządu Miasta Gliwice, w "gorącym" przedświątecznym okresie, mieliśmy okazję obejrzeć replikę XVIII Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni, co też ważne - za pół darmo (bilety w cenie 5 i 6 zł!). Prezent szczególnie ważny dla tych, którzy chcą dowieść, że z polskim kinem nie jest wcale tak źle, jak zwykło się o tym mówi, a raczej: właśnie w tym roku ruszyło ku lepszemu (jeżeli w ogóle na podstawie jednego roku produkcyjnego jesteśmy upoważnieni do wysnuwania wniosków dotyczących przyszłości).

W tym roku kolejny raz okazało się, iż najciekawszymi zjawiskami w naszej kinematografii są realizacje pozostające poza oficjalnym nurtem, czyli kino niezależne, bądź to, robione przez tzw. samouków.

Reżyser "amatorskiej" "Symetrii", Konrad Niewolski, okazał się profesjonalistą najwyższej próby. Fizyk, międzynarodowy sędzia w snowboardzie, którego mieliśmy okazję poznać w zeszłym roku podczas I Festiwalu Polskiego Kina Niezależnego w Dwójce, jako twórcę filmu "D. I. L.", tym razem objawił się publiczności jako reżyser przerażającej swym autentyzmem historii dwudziestosześcioletniego Łukasza, który wskutek tragicznej pomyłki trafia na długi czas do aresztu. Dramatyczna szkoła więziennych reguł diametralnie zmienia nie tylko podejście chłopaka do zaistniałej sytuacji, odwróceniu ulega cały jego sposób patrzenia na świat. Finał opowieści jest naprawdę piorunujący. Niewolskiemu udało się (zresztą przy niemałym wkładzie świetnej pracy operatorskiej) wytworzyć klimat zamkniętego, klaustrofobicznego miejsca odosobnienia, gdzie nawet najsilniejsze psychicznie jednostki same nie potrafiłyby przeciwstawić się panującym tu specyficznym regułom etycznym, skąd, jeśli się już w to miejsce trafiło, człowiek nie jest się już w stanie wyrwać.

Równie udanym dziełem, powstałym w łonie polskiego kina niezależnego, okazał się debiutancki obraz Andrzeja Jakimowskiego "Zmruż oczy"; stojący na podobnie wysokim artystycznym poziomie, lecz krańcowo inny w stylistyce i w wymowie. Przywołując na myśl nurt kina prowincjonalnego, film ten spokojnie płynącym rytmem opowiadania przedstawia historię zbuntowanej dziewczynki i jej byłego nauczyciela (obecnie stróża na farmie rolnej), do którego ucieka ona z zatłoczonej, zapracowanej Warszawy jej rodziców. Na starej, spokojnej, popegeerowskiej wsi mała znajduje to, czego każdy z nas w życiu szuka: wyciszenie, wolny czas, zrozumienie u ludzi. Stróż farmy staje się zarówno dla małej, jak i dla nas, duchowym przewodnikiem, mitycznym mistrzem, wzorem życia w zgodzie z sobą i z innymi. Przygotowując dziecko do pogodzenia się z rodzicami, sprawia równocześnie, iż dziewczynka zaczyna rozumieć o wiele więcej, staje się dojrzała, akceptuje mechanizmy rządzące życiem ludzkim i światem. Odejście nauczyciela nie jest już złem, ale jest naturalnym elementem przemijania (i paradoksalnie ciągłego współistnienia) wszystkiego co ludzkie. Piękny, głęboki i mądry film.

Prócz powyższych filmów, które w moim prywatnym rankingu (a wiem, że w tych ocenach nie jestem odosobniona) zdecydowanie znajdują się w czołówce, na uwagę z pewnością zasługują także inne tytuły.

Jednym z najbardziej wyczekiwanych przeze mnie filmów ostatniego czasu były "Przemiany" Lukasza Barczyka. Po jego debiutanckim "Patrzę na ciebie Marysiu", wysokie oczekiwania były jak najbardziej uzasadnione, niestety nie do końca zostały one spełnione. Reżyser, podobnie jak w swym poprzednim obrazie, konsekwentnie buduje atmosferę niezdrowych relacji między członkami pewnej rodziny. W miarę obserwacji zachowań krewnych, zostajemy wciągnięci w przejmującą psychodramę, stajemy się świadkami nie tylko pogmatwanego życia tych ludzi, lecz także chorych zależności między nimi. Wrażenie podglądania, bezwstydnego przyglądania się tym epizodom ich życia, które chcieliby pewnie jak najskrzętniej przed nami ukryć, jest nieodparte: kłótnie, narastanie wzajemnej niechęci, poczucie ogarniającej samotności, choroba, stanowią główną treść filmu, ale na szczęście nie jedyną. Mamy też okazję być świadkami narodzin miłości w życiu jednej z trzech sióstr. Owo oczyszczające uczucie odcina bohaterkę od zła dziejącego się w jej rodzinie, sprawia, iż reszta spraw zostaje podporządkowana tej jednej - miłości, poza nią już nic nie jest ważne.

Ten przejmujący obraz ciągłego dążenia do zbudowania trwałej konstrukcji emocjonalnej, jaką jest rodzina, w porównaniu do "Patrzę na ciebie Marysiu", stracił nieco na świeżości. W wielu scenach mamy wrażenie sztuczności pewnych zachowań, które, pomimo słów jednego z bohaterów otwarcie określającego wydarzenia jako "telenowelowe", zbyt jednak przypominają takową konwencję.

Nie telenowelę, a inny z nieomal już klasycznego gatunku kina polskiego, przywodzi na myśl "Pogoda na jutro" Jerzego Stuhra. Świetna "komedia w reżyserii i z udziałem" lubianego przez większość twórcy, to inteligentna, zabawna refleksja nad zmianami ustrojowymi i społecznymi, okraszona, gdzie należy, nutką nostalgii i liryzmu. Jak zwykle wspaniałe aktorstwo i humor, a także gościnny występ zespołu Myslovitz w roli zespołu wokalno-muzycznego braci zakonnych, to tylko niektóre z atutów filmu. Na uwagę zasługują też: "Warszawa" Dariusza Gajewskiego (która na tle filmów wymienionych przez mnie w czołówce wypada jednak dość słabo), "Pornografia" Jana Jakuba Kolskiego (która niestety zawiodła ogromne oczekiwania widzów) czy "Żurek" Ryszarda Brylskiego. Wrażenia te potwierdzają zatem, iż nie pieniądze, ale talent i świeżość spojrzenia na kino przesądzają coraz częściej o klasie filmu. Oby tak dalej.




Podczas repliki XVIII Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych Gdynia 2003 w kinie Amok w Gliwicach (11-21. 12.) pokazano następujące filmy:

  • "Warszawa", reż. Dariusz Gajewski, wyk. Agnieszka Grochowska, Łukasz Garlicki, Dominika Ostałowska, czas 104 min, nagrody: Złote Lwy dla najlepszego filmu, za reżyserię, scenariusz, drugoplanową rolę żeńską, montaż

  • "Pornografia", reż. Jan Jakub Kolski, wyk. Krzysztof Majchrzak, Adam Ferency, Krzysztof Globisz, Grażyna Błęcka-Kolska, czas 117 min, nagrody: za najlepsze role męskie dla Krzysztofa Majchrzaka (pierwszoplanowa), Jana Frycza (drugoplanowa), za muzykę, dźwięk, nagroda publiczności

  • "Symetria", reż. Konrad Niewolski, wyk. Arek Detmer, Elżbieta Kijowska, Borys Szyc, Andrzej Chyra, czas 99 min, nagroda dziennikarzy

  • "Ciało", reż. Andrzej Saramonowicz, Tomasz Konecki, wyk. Rafał Królikiewicz, Robert Więckiewicz, Cezary Kosiński, Edyta Olszówka, Zbigniew Zamachowski, czas 98 min

  • Julia wraca do domu, reż. Agnieszka Holland, wyk. Miranda Otto, William Fichtner, Lothaire Bluteau, Maria Seweryn, Maciej Stuhr; Polska/Niemcy/Kanada 2002, czas 118 min
  • "Pogoda na jutro", reż. Jerzy Stuhr, wyk. Jerzy Stuhr, Małgorzata Zajączkowska, Maciej Stuhr, Krzysztof Globisz, Andrzej Chyra, czas 95 min

  • "Przemiany", reż. Łukasz Barczyk, wyk. Maja Ostaszewska, Jacek Poniedziałek, Katarzyna Herman, Wojciech Kalarus, czas 76 min, nagroda na Festiwalu Młodych Talentów w Turynie

  • "Stara baśń: kiedy słońce było bogiem", reż. Jerzy Hoffman, wyk. Daniel Olbrychski, Michał Żebrowski, Małgorzata Foremniak, Anna Dymna, czas 107 min

  • "Superprodukcja", reż. Juliusz Machulski, wyk. Rafał Królikowski, Piotr Fronczewski, Janusz Rewiński, Anna Przybylska, czas 90 min

  • "Jak to się robi z dziewczynami", reż. Przemek Angerman, wyk. Radek Kaim, Krzysztof Prałat, Agnieszka Dygant, Paulina Holtz, czas 90 min, nagrody: pozaregulaminowa dla najlepszego filmu komediowego, za debiut aktorski dla Radka Kaima

  • "Ubu król", reż. Piotr Szulkin, wyk. Jan Peszek, Katarzyna Figura, Krzysztof Kowalewski, czas 95 min, nagroda za najlepszą rolę żeńską dla Katarzyny Figury

  • "Zmruż oczy", reż. Andrzej Jakimowski, wyk. Zbigniew Zamachowski, Ola Prószyńska, Małgorzata Foremniak, Andrzej Chyra, czas 96 min, nagrody: specjalna jury, za scenografię, debiut, zdjęcia, kostiumy

  • "Żurek", reż. Ryszard Brylski, wyk. Katarzyna Figura, Natalia Rybicka, Zbigniew Zamachowski, czas 70 min

  • "Show", reż. Maciej Ślesicki, wyk. Cezary Pazura, Dorota Segda, Joanna Pierzak, Jerzy Stuhr, czas 120 min

 


| strona główna | film | plastyka | teatr | muzyka |