| |
Plastyka - wydarzenia
PIĘKNI DWUDZIESTOLETNI
Wilhelm Sasnal: "Map Trap"
Świetlica Sztuki Raster. Warszawa, ul. Hoża 42 m 8. 28 lutego - 1 maja 2004.
Wystawa "Map Trap" Wilhelma Sasnala to projekt powstały specjalnie dla Świetlicy Sztuki RASTER i z myślą o jej specyficznej przestrzeni. Nie będzie to wystawa malarstwa, lecz "żywe obrazy" ulokowane w zakamarkach starego wnętrza mieszkalnego. Mimo tak kameralnej, właściwie półprywatnej formy prezentacji, sens wystawy jest bardzo polityczny. Bohaterami "Map Trap" są szkolna mapa Polski i prezydent George W. Bush - czarny charakter światowej polityki, któremu Wilhelm poświęcił w minionym roku szereg zgryźliwych rysunków na łamach "Przekroju". Linią, która połączy - dosłownie i w przenośni - wizję artystyczną z polityczną będzie linia zapożyczona z jednego z rysunków wybitnego polskiego artysty awangardowego Wacława Szpakowskiego (1883-1973).
Cezary Bodzianowski "Pentagon"
Demonstracja filmów ("Latający Holender", "Radar", "Milcz Syreno", "Bazie", "Mój pierwszy raz")
Galeria SEKTOR I. GCK, Katowice, Pl. Sejmu Śląskiego 2. 10 marca 2004, godz. 17.00.
"Chłopaki i dziewczyny / Boys and Girls"
Zachęta Narodowa Galeria Sztuki. Warszawa, pl. Małachowskiego 3. 17 lutego - 4 kwietnia 2004.
Wystawa ma na celu zaprezentowanie polskiej publiczności fenomenu grup artystycznych, których głównym środkiem wyrazu jest akcja artystyczna czy performans - ważną jego część stanowić będą występy na żywo sześciu zaproszonych formacji zaplanowane na wieczór otwarcia. Sama ekspozycja składać się będzie głównie z zapisów dokumentalnych wspólnych akcji i filmów. Pojawią się na niej także fotografie i obiekty.
Tematy wybranych projektów w sposób mniej lub bardziej bezpośredni podejmują wątki społecznych klisz myślowych na temat tego, co 'typowo żeńskie lub męskie'. Wspólną cechą charakteryzującą grupy zaproszone do wzięcia udziału w projekcie "Chłopaki i dziewczyny" jest poczucie humoru artystów, które jest wyraźnie wyczuwalne w ich pracach. Wystawa nie ma ambicji wypowiadania się na temat całości dotykanych przez nią zjawisk, podobnie, jak nie jest tylko zgrywą albo bardzo poważną próbą postawienia diagnozy wzajemnych relacji kobiet i mężczyzn we współczesnej sztuce, czy tym bardziej życiu. Jest raczej badaniem pewnego wycinka współczesnej sceny artystycznej, które, mam nadzieję, pobudzi widzów do dyskusji.
Obszarem poszukiwań uczyniłam północną Europę, w tym Polskę. Ich wynikiem było zaproszenie do wzięcia udziału w wystawie dwunastu żeńskich i męskich grup artystycznych z następujących krajów: Danii, Estonii, Finlandii, Islandii, Litwy, Niemiec, Norwegii i Rosji. Są to grupy aktywne dzisiaj, komentujące współczesność, młode i bardzo młode.
Bogna Burska: "Salon telewizyjny" br />
Zachęta Narodowa Galeria Sztuki. Warszawa, pl. Małachowskiego 3. Mały Salon. 27 Stycznia 2004 - 7 marca 2004. <
Salon telewizyjny, podobnie jak dwa wcześniejsze projekty Bogny Burskiej ("Bez tytułu", Galeria Biała, 2000 i "Arachne", 2003) wykorzystuje zaaranżowaną przez artystkę zamkniętą przestrzeń. Mały Salon zamienia się w salon telewizyjny. Nie zabrakło niczego; jest tu telewizor, kanapa, dywan, jest też pilot. Wystarczy siadać i oglądać! Kiedy jednak skusimy się na chwilę odpoczynku i przyciśniemy magiczny guzik pilota sytuacja zaczyna wymykać się spod kontroli. Pozorny komfort, przyzwolenie dla naszych małych słabości przeradzają się nagle w dezorientację. Widz traci na chwilę poczucie swojego miejsca. Pojawia się zagubienie i bezradność. Burska stawia podstawowe pytania o dobro i zło, manipulację, bezsilność, ale czyni to bez zbędnego moralizatorstwa. Wyrywa widza na chwilę z codzienności, umiejscawiając go w Salonie telewizyjnym, ale wyabstrahowanym, usytuowanym w galerii sztuki. Jej projekt oparty jest na wnikliwej obserwacji naszych zachowań z zderzeniu z brutalnością współczesnej cywilizacji.
Jakub Pieleszek: "Plastic - art"
Centrum Sztuki Współczesnej Łaźnia. Gdańsk, Jaskółcza 1.19 marca - 12 kwietnia 2004.
"Współczesny człowiek sprawia wrażenie zagubionego w wiecie konsumpcji, własnych aspiracji i oczekiwań. Rzeczywistość staje się iluzją kreowaną
poprzez media, modę, muzykę i reklamę. W swoich pracach ukazuję zewnętrzność
"idealnego świata", jego smakowite kolory. Chcę wyłuska i pokazać "piękno" brutalnej rzeczywistości."
Jakub Pieleszek jest członkiem grupy PGR art, założonej w Kolonii
Artystów, twórcą projektu "Reklama w sztuce" oraz kilku indywidualnych
akcji artystycznych, m.in. "Wystawa w przejściu podziemnym" (2002),
"Obrazy wodoodporne" (2004), oraz działań zbiorowych: "Artyści przeciw wojnie" (2003), "Jaka młodzież dziś, taka Polska jutro" (2003).
Piotr Kopik: "Postępujące rozkojarzenie"
Z O O Warszawa, Chmielna 24. Wystawa czynna od 26 marca 2004.
"Postępujące rozkojarzenie" to projekt składający się z obrazów, na których są wyrwane fragmenty ze scen życia domowego, nieostro widziane, pofragmentowane. Są tylko chwilowym bezmyślnym zawieszeniem na detalu, na geście. Na wszystkich obrazach "występuje" dziewczyna, która w filmie video (zamykającym projekt) mruga i "strzela" oczami na boki, co zwiększa poczucie rozkojarzenia. Nie skupiamy się dłużej na niczym, myślimy o wszystkim naraz. Zapamiętujemy po łebkach, czas leci.

Robert Kuśmirowski "Double VI"
Galeria Kronika. Rynek 26, Bytom. 23 stycznia - 31 marca 2004.
Robert Kuśmirowski, absolwent Wydziału Artystycznego w UMSC w Lublinie to
nowa, obiecująca postać na polskiej scenie sztuki. Kuśmirowski opanował do
perfekcji umiejętność tworzenia imitacji najróżniejszych tworzyw, druków,
dokumentów i przedmiotów. Strategię artysty można porówna do rzemiosła
wytwórcy teatralnych rekwizytów ). Jest w stanie naśladować wyglądy
dowolnego tworzywa i tworzyć łudząco realistycznie atrapy (szczególnie
interesują go gadżety z czasów relanego socjalizmu). Wśród prac artysty
znalazł się wagon towarowy naturalnej wielkości, którego na oko nie dało
się odróżnić od setek innych podobnych wagonów, choć w rzeczywistości
zbudowany by ze styropianu i kartonu.
W Galerii Kronika Robert Kuśmirowski pokaże zaaranżowaną na nowo (wcześniej pokazywaną w CSW w Warszawie), dostosowaną do pomieszczenia imitację całej przestrzeni. Zamiarem artysty jest zbudowanie atrapy lustrzanego odbicia. Po jednej stronie ściany artysta wykorzystując przedmioty gotowe
i znalezione zaaranżuje wnętrze swojej pracowni. Po drugiej stronie znajdzie się przestrzeń -sobowtór. Imitację będzie można oglądać tylko przez zawieszoną na ścianie taflę lustra - które w rzeczywistości będzie oczywiście przezroczystą szybą.
Edyta Oldak "40 minuta spotkania"
Galerii Zakręt Instytut Historii Sztuki UW (II piętro). Warszawa, ul. Krakowskie Przedmieście 26/28. 16 lutego -- 5 marca 2004
Edyta Oldak studiuje na 5 roku warszawskiej ASP, w tym roku broni dyplom.
W Galerii Zakręt pokaże wielkoformatowe obrazy olejne o tematyce
sportowej, a dokładniej piłkarskiej.
Jakub Pieleszek "Plastic - art"
W ramach projektu "Inkubator"
Centrum Sztuki Współczesnej "Łaźnia". Gdańsk, ul. Jaskółcza. 19 marca - 12 kwietnia 2004
"Współczesny człowiek sprawia wrażenie zagubionego w świecie konsumpcji, własnych aspiracji i oczekiwań. Rzeczywistość staje się iluzją kreowaną poprzez media, modę, muzykę i reklamę. W swoich pracach ukazuję zewnętrzność "idealnego świata", jego smakowite kolory. Chcę wyłuskać i pokazać "piękno" brutalnej rzeczywistości."
Jakub Pieleszek jest studentem 4 roku wydziału malarstwa w pracowni prof. Henryka Cześnika i w pracowni intermedialnej prof. Witosława Czerwonki. Jest także członkiem grupy PGR art., założonej w Kolonii Artystów. Otwierał projekt Mikołaja Roberta Jurkowskiego "Młodzi Młodego Miasta"(2002), jest twórcą projektu "Reklama w sztuce" oraz kilku indywidualnych akcji artystycznych, m.in. "Wystawa w przejściu podziemnym" (2002), "Obrazy wodoodporne" (2004), oraz działań zbiorowych: "Artyści przeciw wojnie" (2003), "Jaka młodzież dziś, taka Polska jutro" (2003).

Joanna Rajkowska "Pozdrowienia z Alej Jerozolimskich"
Rondo Ch. de Gaulle'a, 13 grudnia 2002 - 13 grudnia 2003
"Pozdrowienia z Alej Jerozolimskich" to projekt publiczny w przestrzeni miasta. Jego głównym elementem jest sztuczna palma daktylowa: Phoenix Canariensis, która stoi w Warszawie na skrzyżowaniu: Alej Jerozolimskich i Nowego Światu, na wysepce ronda de Gaulle'a i pozostanie tam przez 12 miesięcy." Pozdrowienia z Alej Jerozolimskich" są pomysłem wziętym z języka, z opowiadania, z próby opisania podróży do Izraela. Szpalery palm wzdłuż Alej Jerozolimskich miały stanowić podsumowanie wyprawy, którą Joanna Rajkowska i Artur Żmijewski odbyli wiosną 2001 roku. W rozumieniu dosłownym jest to przeniesienie widoku, który w Izraelu jest oczywisty, do Warszawy, na ulicę, której nazwa z kolei odsyła do Izraela. W warstwie mniej dosłownej palma nawiązuje do wyrażenia, którym w języku polskim opisujemy co nie do pomylenia, co poza naszym sposobem pojmowania, co, co mówiąc krótko, uznajemy za idiotyczne. Z pewnocią ta palma jest zbiorowym, absurdalnym przedsięwzięciem wielu osób i w ten sposób spełnia się jej podstawowa funkcja: zgromadzić ludzi, postawić wobec czego, czego nie rozumieją.
|
|