| |

Plastka - recenzje
Violetta Sajkiewicz
Sztuka na billboardach
Między lipcem 1998 roku a grudniem 2002 co dwa, trzy miesiące, na czterystu tablicach reklamowych Zewnętrznej Galerii AMS można było zobaczyć prace innego, rodzimego artysty. Wykonywane za pomocą technik komputerowych, fotograficznych lub przynależne do tradycyjnego malarstwa olejnego, reprezentowały najrozmaitsze strategie gry z reklamą. Czasami, jak prace Anny Jaros i Joanny Rajkowskiej naśladowały jej język. Innym razem parodiowały go (Paweł Jarodzki) lub unieważniały swą ambiwalencją (Stanisław Dróżdż, Paweł Susid). Dotykały nie tylko oczywistego w tym kontekście problemu konsumpcji, lecz także ról tradycyjnie przypisywanych kobietom (Monika Zielińska, Elżbieta Jabłońska) czy kwestii społecznych (Jadwiga Sawicka, Katarzyna Kozyra, Marcin Maciejowski). Artyści stawiali uniwersalne pytania o wartości (Rafał Góralski, Marek Sobczyk, Paulina Ołowska, Roland Schefferski), ale bywało również, że włączali się swymi pracami w doraźne wydarzenia polityczne, czego przykładem może być billboard, będący elementem kampanii wyborczej wirtualnej kandydatki na prezydenta RP - Wiktorii Cukt.
Podsumowaniem działalności tej nietypowej galerii jest wystawa "Sztuka w mieście. Zewnętrzna Galeria AMS". Ekspozycja, na której zamiast wielkofarmatowych plakatów ujrzeć można różnego rodzaju materiały źródłowe. Przede wszystkim tysiące fotografii, nawiązujących formatem do towarzyszących akcjom billboardowym, bezpłatnie rozdawanych kartek pocztowych. Zresztą, wymowa tych zdjęć znacznie wykracza poza dokumentację poczynań Zewnętrznej Galerii. Kontrolerzy AMS - osoby zajmujące się monitoringiem kampanii reklamowych - mimowolnie utrwalili na nich szarzyznę i bylejakość blokowisk, tramwajowych wiat, placów budów i zdewastowanych, dziewiętnastowiecznych kamienic. Powstał wstrząsający swą brzydotą, przygnębiający zapis życia polskich miast. Coś, co miało być tłem, zostało wydobyte na pierwszy plan.
Celem wystawy miało być "stworzenie pretekstu do dyskusji nad polską sztuką współczesną i kształtem przestrzeni publicznej w Polsce". Stąd obecność na niej recenzji, notatek i polemik dotyczących działalności Galerii. Jednak ich lektura, skądinąd pasjonująca, bo przypominająca m.in. kontrowersje, jakie wzbudziła "Genealogia/ginealogia" Zielińskiej, wydaje się nieco zafałszowywać obraz projektu AMS. Dyskusje prasowe toczące się wokół jego ogólnopolskich edycji, nie zawsze odzwierciedlały ich rzeczywiste, społeczne oddziaływanie. Wysiłki AMS okazały się połowiczne, billboardy nie stały się forum społecznego dialogu. Pozostały miejscem udostępnionym artystom. Samozwrotną reklamą pełniącą rolę podobną do tej, jaką w peerelowskiej rzeczywistości odgrywały dzieła polskiej szkoły plakatu. Były, wbrew pomysłodawcom projektu, których zamiarem było współdziałanie pomiędzy tym, co artystyczne i ekonomiczne, postrzegane jako kamuflaż dla działań promocyjnych lub jeszcze jeden znak służący estetyzacji miasta.
Być może zabrakło czasu, by "oswoić" przechodniów ze sztuką na billbordach, by zmniejszyć ich podejrzliwość wobec akcji "reklamujących" sztukę. Podobnej nieufności nie wzbudza działalność objętych patronatem AMS galerii jednobillboardowych, komentujących na ręcznie wykonanych plakatach, lokalne problemy i bolączki. To właśnie one, a ściślej projekcje wideo prezentujące prace pokazywane w ramach warszawskiej Galerii Twożywo, Galerii Państwowego Liceum Sztuk Plastycznych w Poznaniu czy toruńskiej Galerii Rósz, najbardziej przyciągają uwagę widzów. Przypominają, że działalność Zewnętrznej Galerii AMS obejmowała uliczne festiwale malowania, akcję "Sztuka po drodze", pokazy prac dyplomowych oraz wspieranie różnego rodzaju przedsięwzięć artystycznych. Siła tych działań, z których część, jak galerie jednobillboardowe, ma być kontynuowana do końca bieżącego roku, tkwi w ich utopijności. W tym, że próbują wykreować idealną strefę publiczną, tocząc partyzancką wojnę z mass mediami. Nie raz już metoda ta okazywała się skuteczniejsza od otwartej bitwy. Dlatego wypada wyrazić życzenie, by Agora, która wykupiła w ubiegłym roku większość udziałów w firmie AMS, nadal wspierała ich działalność.
"Sztuka w mieście. Zewnętrzna Galeria AMS 1998-2002". Zachęta Państwowa Galeria Sztuki w Warszawie, lipiec - sierpień 2003; Bunkier Sztuki w Krakowie, sierpień 2003.
|
|