do strony głównej
Muzyka - oddalenie

BRYGADA KRYZYS

"Brygada Kryzys", Tonpress 1982 / A. A. MTJ 2003

Po rozpadzie Kryzysu i Tiltu - dwóch czołowych zespołów nowej fali, doszło do powstania Brygady Kryzys. Zespołu określającego swój styl jako punkedelic, czyli psychodeliczny punk. Miała powstać nowa jakość, coś czego w polskiej muzyce do tej pory nie było, a pierwszy studyjny album grupy miał być tego dowodem.

Przed 1982 rokiem żaden z polskich zespołów nie mógł pochwalić się taką okładką, jaką miała Brygada Kryzys - uproszczonym do granic możliwości sygnałem dla odbiorców. Na czarnym tle, białymi literami wypisano nazwę zespołu, pod którą widniała biała gwiazda. Przypuszczalną inspiracją projektu Tomasza Lipińskiego mógł być fakt, że płyta ukazała się między 1981 rokiem, kiedy w "Polsce czyli Nigdzie" rząd pod wodzą żołnierzy rozpoczął stan wojenny, a orwellowskim 1984, kiedy miała ziścić się totalitarna wizja społeczeństwa.

Intro płyty to utwór "Centrala" z jednostajnym basem i z mantrującym głosem Lipińskiego. W "Radioaktywnym Bloku" doświadczamy paranoi codziennego życia ludzi odizolowanych, obcych, pozbawionych nadziei i poruszających się jak w transie. Po kolejnych utworach przesiąkniętych atmosferą alienacji, przełomu i ułudy opisujących rzeczywistość jakby nie z tego świata, nadchodzi moment relaksu i odpoczynku. To pierwszy oficjalnie wydany hymn na cześć marihuany ("Ganja") dający ukojenie i radość, aby po nim przeżyć katharsis, czyli "Fallen, Fallen Is Babylon" z free jazzowym solo saksofonu i kakofonią na końcu utworu a zarazem płyty.

Brzmienie zespołu to ściana dźwięku z dużą ilością pogłosu i echa, dających wrażenie zawieszenia w próżni i ulotności. Oczywiście ściana ta była ograniczona przez ówczesne warunki sprzętowe i realizatorskie, ale przecież zastosowanie takiego zabiegu w roku 1982 było posunięciem prekursorskim. Głos Lipińskiego słychać jakby przez megafon, co dodaje dramaturgii albumowi, a tekstom klimatu apokaliptycznej pustki, nie zapełnionej jeszcze nadejściem Nowego Świata i pokładanych w nim nadziei na coś pozytywnego ("Nie ma nic").

Teksty duetu Brylewski / Lipiński nie opisują żadnej sytuacji, pojęć, czy miejsc charakterystycznych wyłącznie dla tamtego czasu. Są na tyle uniwersalne, że nie trzeba mrużyć oka słuchając ich dzisiaj, a możliwości ich interpretacji oraz aktualność są doprawdy imponujące. Bo czyż słów "Wszystko się zmienia, cały świat, płonie wielki ogień i wieje wielki wiatr" w "Przestań śnić" nie można odnieść do ataku na Nowy Jork z września 2001 roku i potraktować niczym biblijnego proroctwa?

W roku wydania płyty Brygady Kryzys Michał Tarkowski kręci film "Koncert", w którym można zobaczyć zespół w utworze "Wojna" (ujrzy on światło dzienne dopiero w 1992 roku na płycie "Cosmopolis") i w "Radioaktywnym Bloku", do którego reżyser zrobił pierwszy w Polsce klip w konwencji minimal. Kamera skierowana jest na potężny, szary i bezduszny wieżowiec, od którego powoli oddala się obiektyw. Blok nie znika z pola widzenia, jest coraz większy i zdaje się nie mieć początku i końca. Pokazuje się w całej swej totalnej brzydocie i absurdalnej, przygnębiającej potędze. "Koncert" można było zobaczyć tylko w kinach. Telewizja nigdy go nie wyemitowała.

Planx Kleron
 


| strona główna | film | plastyka | teatr | muzyka | literatura | kontakt | archiwum |