| |
Plastyka - zoom
Roman Lewandowski
TYM, KTÓRZY ODESZLI

Począwszy od 4 września br. w berlińskiej Johnen Galerie można oglądać najnowszy projekt Roberta Kuśmirowskiego - D.O.M. Tytuł wystawy odwołuje się kontekstualnie do skrótu łacińskiej sentencji "Deo Optimo Maximus", co oznacza "Bogu Najlepszemu i Najwyższemu". Maksyma ta była, a i dziś jeszcze bywa, umieszczana na płytach nagrobnych w pierwszych linijkach komponowanego epitafium bądź lakonicznej informacji o odejściu zmarłego człowieka "do Pana". Jako taka jest też charakterystyczna dla kultury ewangelickiej.
Robert Kuśmirowski, w tekście towarzyszącym wystawie, wyjaśnia swe motywacje i ogólną koncepcję realizowanego projektu: "Powodem, dla jakiego chcę odtworzyć zapomniane miejsce, cmentarzysko, wyszywane bogatą architekturą, z najwyższym poszanowaniem dla osób nieżyjących, będące już w całkowitej niełasce, pozostawione na skruszenie przez destruktywny czas., jest mój ukłon w stronę dawnej rzemieślniczej perfekcji, która rodziła się w takich chwilach, jak odejście najbliższej osoby. Czynię z niej prawdziwie artystyczną profesję, odkrywając nowe rozwiązania w rzeźbie nagrobnej i liternictwie pomnikowym.
Takiego wysiłku i powagi nie da się zauważyć w dobie dzisiejszej: uogólnione formy, szybkie wykonawstwo, szeroko rozumiana nieobecność, budowanie 'komitetów opieki' nad własnymi i cudzymi grobami, odcinanie się od tematu Śmierci i osób, które już odeszły.
Zmorą aktualnego cechu rzemieślniczego są nieudolne próby rekonstruowania zniszczonych pomników (co powoduje, że są jeszcze bardziej zniszczone), podkreślając wszechobecną 'ułomność artystyczną' doby współczesnej - by nie można było na dzień dzisiejszy przywrócić dawnego blasku miejscom budowanym wiele lat wcześniej.
Umiejscowienie cmentarza w przestrzeni galeryjnej, będzie pułapką dla wyżej opisanego 'elementu społecznego', który zostanie poddany edukacji, narastając w przekonaniu o wartości takiego miejsca."
Robert Kuśmirowski: D.O.M.". Johanen Galerie. 4 września - 9 października 2004.
Roman Lewandowski
W POŻODZE KWIATÓW

Multimedialny projekt Héctora Solari - "Katastrofy III" - jest narracyjnym ciągiem powstałym w oparciu o fotografię, rysunek i technologię wideo. Prace te spaja problematyka śmierci, która ujawnia się na dwóch poziomach: referencyjnym i interpretacyjnym. Z jednej bowiem strony zastosowane przez artystę media konotują nicość przedmiotu (barthesowskie "nie ma tego tutaj", "ale to naprawdę było" ze "Światła obrazu"), z drugiej zaś - na poziomie przedstawienia - konstatują zagadnienia eschatologiczne. Ta podwojona optyka śmierci pokazuje jak dalece Tanatos stał się dzisiaj składnikiem i potencją ludzkiego doświadczenia. Artystyczna manipulacja dokumentem (w tym wypadku jest to fotografia) i fikcjonalizacja rzeczywistości stają się pośrednio komentarzem do perspektywy, jaką narzuca współczesność np. w widowiskach typu reality-show, a także retoryka mass mediów. Na tym tle projekt Héctora Solari wydaje się refleksyjną, nie ociekającą krwią opowieścią o wojnie i przemocy języka. Nie znajdziemy w niej pornografii śmierci.
  
W zjawiskowość świata przedstawionego wpisuje się tu m.in. topos wędrowca, róży i ofiary. Ich wizualizacje są zaprzęgnięte w gry fabularne rozgrywające się na planie miast, które stanowią część wielkiej przestrzeni nomadycznej. Montevideo, Görlitz, Zgorzelec czy Frankfurt nad Menem to odłamki realności i autorskiej wyobraźni. Ustanawiają one przenikające się wzajemnie terytoria, które współtworzą ponowoczesną figurę kłącza. Powołane do życia miasta, choć w stanie wojny i zagrożenia, kształtują nasze myślenie o czasie, historii i kartografii.
Prace Héctora Solari w sposób przewrotny uruchamiają futurologiczny i archeologiczny sposób myślenia, ponieważ zarówno czas przyszły jak i miniony jest tutaj wiecznym 'teraz'. W nim też rozgrywają się jednostkowe dramaty milczenia i anonimowości. To fraktalne terytorium zaludniają ofiary i ich oprawcy, którzy przemieszczają się w obrębie ruin, więzień, zgliszcz i zapętlonych ulic. Tę katastroficzną zgoła architekturę spajają odłamki wirujących kwiatów. Ich uniwersalna symbolika scala ideę pamięci, nadziei i wiecznego powrotu, przez co buduje pomost pomiędzy znaczeniem i przedstawieniem. To wiele w czasach, gdy sens stał się obszarem gry i negocjacji.
Héctor Solari: "Katastrofy III". Galeria Sektor I, 3 - 30 września 2004.
|
|