PIEKŁO W RAJU (NIE PUSZCZAJ MOJEJ DŁONI)
A
A
A
Marzec A.D. 2019. Liane, Martial oraz Sofa Bellionowie spędzają wymarzone wakacje na malowniczej wyspie Reunion. Niestety, rodzinna sielanka zostaje przerwana, gdy Liane znika bez śladu. Miejscowa policja stara się ustalić, czy kobieta uciekła, została porwana, a może padła ofiarą morderstwa. Wszystko zaczyna wskazywać na to, że Martial wie o okolicznościach zniknięcia żony więcej, niż jest skłonny powiedzieć. Na domiar złego mężczyzna (w toku śledztwa awansujący do rangi głównego podejrzanego) ucieka wraz z małą Sofą, wykorzystując (jak się okazuje) doskonałą znajomość topografii tego rajskiego zakątka. Tym samym zaczyna się emocjonujący pościg za zbiegiem, ale i zaskakujący wyścig z czasem: wszak prowadząca śledztwo kapitanka Aja Purvi oraz asystujący jej podporucznik Christos Konstantinov nie mają pojęcia, że zniknięcie pani Bellion jest zaledwie elementem większej układanki.
„Nie puszczaj mojej dłoni” to trzymający w napięciu, podzielony na cztery akty kryminał wywiedziony z powieści Michela Bussiego („Mama kłamie”, „W prażącym słońcu”, „Wyryte w piasku”). Utwór francuskiego prozaika kapitalnie zaadaptował duet Frédéric Duval/Didier Cassegrain, z powodzeniem przekładający na język komiksu także inną powieść wspomnianego literata, czyli „Czarne nenufary”. Scenariusz Duvala („Odrodzenie”) gwarantuje świetny poziom dramaturgii, szczyptę humoru, wartkie tempo akcji, nade wszystko zaś: nietuzinkowych bohaterów i wyraziste bohaterki, jak również przykuwającą uwagę narrację (poznajemy punkt widzenia zarówno Martiala, jak i Sofy).
Lekko cartoonowa, kiedy trzeba szczegółowa i szalenie ekspresyjna kreska Cassegraina („Król Niedźwiedź”) sprawdza się w ujęciach portretowych, sekwencjach o sensacyjnym posmaku, ale i w kadrach ukazujących kalejdoskopowo zmieniające się scenerie. A ciepła paleta barw (w asyście szarości skrzętnie wykorzystywanej w partiach retrospekcji) przydaje całości wyjątkowej urody.
Wydane w dużym formacie i w twardej oprawie „Nie puszczaj mojej dłoni” to pozycja obowiązkowa dla osób lubujących się z kryminalnych łamigłówkach. Zachęcam!
„Nie puszczaj mojej dłoni” to trzymający w napięciu, podzielony na cztery akty kryminał wywiedziony z powieści Michela Bussiego („Mama kłamie”, „W prażącym słońcu”, „Wyryte w piasku”). Utwór francuskiego prozaika kapitalnie zaadaptował duet Frédéric Duval/Didier Cassegrain, z powodzeniem przekładający na język komiksu także inną powieść wspomnianego literata, czyli „Czarne nenufary”. Scenariusz Duvala („Odrodzenie”) gwarantuje świetny poziom dramaturgii, szczyptę humoru, wartkie tempo akcji, nade wszystko zaś: nietuzinkowych bohaterów i wyraziste bohaterki, jak również przykuwającą uwagę narrację (poznajemy punkt widzenia zarówno Martiala, jak i Sofy).
Lekko cartoonowa, kiedy trzeba szczegółowa i szalenie ekspresyjna kreska Cassegraina („Król Niedźwiedź”) sprawdza się w ujęciach portretowych, sekwencjach o sensacyjnym posmaku, ale i w kadrach ukazujących kalejdoskopowo zmieniające się scenerie. A ciepła paleta barw (w asyście szarości skrzętnie wykorzystywanej w partiach retrospekcji) przydaje całości wyjątkowej urody.
Wydane w dużym formacie i w twardej oprawie „Nie puszczaj mojej dłoni” to pozycja obowiązkowa dla osób lubujących się z kryminalnych łamigłówkach. Zachęcam!
Michel Bussi, Frédéric Duval, Didier Cassegrain: „Nie puszczaj mojej dłoni” („Ne lâche pas ma main”). Tłumaczenie: Wojciech Birek. Non Stop Comics. Katowice 2024.
| Zadanie dofinansowane ze środków budżetu Województwa Śląskiego. Zrealizowano przy wsparciu Fundacji Otwarty Kod Kultury. |
![]() |
![]() |












ISSN 2658-1086

