ISSN 2658-1086
Wydanie bieżące

1 grudnia 23 (503) / 2024

Magdalena Piotrowska-Grot,

LITERACKI MATRONAT - DLACZEGO PATRONI I PATRONKI ROKU MAJĄ DLA NAS ZNACZENIE?

A A A
Choć zarówno w badaniach, jak i w krytyce literackiej twórczość kobiet jest dziś zauważana, doceniana, zajmuje wręcz równoprawne miejsce i płeć osoby autorskiej nie powinna stanowić właściwie przedmiotu dyskusji, z jakiegoś powodu wśród ogłoszonych przez Sejm i Senat RP Patronów roku 2024 próżno szukać literackich matronek. Choć oczywiście znamy jubileuszowy, rocznicowy klucz doboru tych postaci, trudno znaleźć uzasadnienie dla tego, jawnego, pominięcia. Czy naprawdę nie ma artystek, do których chcielibyśmy powrócić czy które warto wspominać, celebrować i czytać w 2024 roku?

Dokonany przez posłów/posłanki, senatorów/senatorki wybór ma znacznie większe znaczenie, niż może się wydawać, i spory wpływ kulturotwórczy. Z listą ogłoszonych nazwisk wiążą się bowiem dofinansowania, tematy festiwali, szkolne konkursy i apele. Nazwiska patronów i patronek są więc przez kolejne dwanaście miesięcy nie tylko wspominane, ale także promowane. Dowiadujemy się o nich więcej, tworzymy tematyczne numery czasopism, wplatamy wystawy, konkursy i apele w edukacyjne ścieżki. Pojawienie się danego nazwiska na patronackiej liście nie gwarantuje od razu wzrostu popularności konkretnych kanonicznych zwykle, często anachronicznych, utworów, ale są to nazwiska, które mają zdecydowanie większe szanse przewinąć się w publicznym dyskursie.

Choć w temacie literackich parytetów krytycy i krytyczki dwutygodnika kulturalnego „artPAPIER” nie mają sobie niczego do zarzucenia, postanowiłyśmy/liśmy zwrócić na ten wybór uwagę naszych czytelniczek i czytelników. Polecamy więc Państwu dwa teksty, które dołączamy do działu „Prezentacje”, a także liczne recenzje i eseje, które ukazały się w tegorocznych numerach naszego dwutygodnika (między innymi omówienia „Poezji zebranych” Anny Świrszczyńskiej, „Ślepaka” Jadwigi Stańczakowej, „Bajki, bajeczki” Barbary Sadurskiej, „Feminizmów” Lucy Delap, „Przenośnej magii” Emmy Smith, książki „Uskoki i kontynuacje. Literatura kobiet w pierwszych dekadach XX wieku” Anny Pekaniec oraz wiele innych tekstów, poświęconych pisarkom i artystkom).

W gronie redakcyjnym doskonale zdajemy sobie sprawę z tego, że owo wytknięcie można z łatwością potraktować jako nadmierny (kobiecy?) upór, awanturnictwo „upominających się o swoje feministek” czy, cytując Sarę Ahmed, „feministycznych psujzabaw”, które każde pominięcie, nawet nieintencjonalne, muszą od razu skomentować. Jednak nasza propozycja, to jedynie dodatkowa lekturowa opcja, zamieszczona równoprawnie wśród innych recenzji i omówień, które pojawiają się w grudniowym numerze.

Teksty, które publikujemy w dziale „Prezentacje”, dotyczą, pozornie, zagadnień niezwykle odległych – co bowiem może łączyć tekst omawiający wybrany utwór poetycki Zuzanny Ginczanki i reccenzję książki Chahdortt Djavann „Dziwki w czadorach nie idą do Raju”? Kluczem jest oczywiście nie tylko twórczość kobieca, ale także kategoria wykluczenia, w którą, nawet jeżeli nieświadomie, wpisuje się decyzja gremiów państwowych w kwestii patronatów roku 2024. Zapraszając do lektury, przypominamy, że szczęśliwie na liście patronów 2025 roku znajdują się także patronki – Maria Pawlikowska-Jasnorzewska oraz Olga Boznańska.



Zdjęcie: https://pixabay.com/illustrations/stack-of-books-books-literature-8113602/.