ISSN 2658-1086
Wydanie bieżące

15 grudnia 24 (504) / 2024

Piotr Pochel,

RÓŻEWICZA POKÓJ POEZJI ('POKÓJ, W KTÓRYM ROBI SIĘ POEZJĘ. TADEUSZ RÓŻEWICZ I PROCES TWÓRCZY')

A A A
Dla badaczy twórczość Tadeusza Różewicza to wciąż niewyeksploatowana kopalnia odczytań. Choć o jego poezji napisano sporo, nadal pozostają obszary, które intrygują znawców pisarstwa autora „Niepokoju”. Wystarczy wskazać kilka publikacji poświęconych różnym problemom w dziełach twórcy „Matka odchodzi”. Andrzej Skrendo snuł rozważania na temat transgresji w twórczości Różewicza (zob. Skrendo 2002). Robert Cieślak poszukiwał powiązań między utworami autora „Szarej strefy” a sztukami wizualnymi (zob. Cieślak 1999a; Cieślak 2013b). Kwestiom niewyrażalności w pisarstwie autora „Płaskorzeźby” przyglądał się Dariusz Szczukowski (zob. 2008). Mnie u Różewicza interesowały intertekstualne nawiązania do romantyzmu (zob. Pochel 2012a; Pochel 2012b). Wskazane powyżej obszary naukowych zainteresowań różewiczologów to tylko wyimek rozmaitych problemów, które stały się przedmiotem wielu studiów, analiz i rozpraw. Odnoszę wrażenie, że w ostatnim czasie niezwykłą popularność zyskały studia nad faksymiliami utworów „boga polskiej poezji” – jak niegdyś określił Różewicza Leszek Bugajski (zob. newsweek.pl).

U schyłku XX wieku autor „Nożyka profesora” zwykł publikować tomiki wierszy, w których obok tekstów drukowanych (zdawałoby się definitywnie skończonych, zamkniętych, mających kształt ostatecznie zaakceptowany przez Różewicza) umieszczał wcześniejsze wersje swoich utworów (zabieg taki zastosował między innymi, publikując „Płaskorzeźbę” czy „Historię pięciu wierszy” – w 1993 wydaną w wersji czarno-białej, a w 2011 roku – w kolorowej). Ta praktyka Różewicza nie została niezauważona przez znawców jego twórczości. W 2007 roku pod redakcją Wacława Browarnego, Joanny Orskiej i Adama Poprawy ukazała się drukiem książka „Przekraczanie granic. O twórczości Tadeusza Różewicza”, w której opublikowano rozprawy (myślę przede wszystkim o rozważaniach Stanisława Jaworskiego i Skrendy) poświęcone omówieniu różnych zabiegów, jakie autor „Wyjścia” stosował na swoich tekstach – skreśleniom i przekreśleniom. Po bez mała dwudziestu latach od ogłoszenia drukiem wyżej wspomnianej książki na rynku wydawniczym pojawiła się publikacja zredagowana przez Mateusza Antoniuka i Tomasza Kunza, „Pokój, w którym robi się poezję. Tadeusz Różewicz i proces twórczy”, zbierająca interesujące rozprawy poświęcone Różewiczowskiej warsztatowni poetyckiej.

Na wydaną nakładem Wydawnictwa Uniwersytetu Jagiellońskiego publikację składa się jedenaście rozpraw poświęconych dziełom autora „Płaskorzeźby”. Walorem publikacji jest uporządkowana organizacja wewnętrzna książki ukazująca twórczości poety XX i XXI wieku w trzech odsłonach: przekrojowej, twórczej i rekonstrukcyjnej. W pierwszej części książki – „Proces twórczy – syntezy, przekroje, wglądy” – pomieszczono artykuły mające charakter ogólnych i syntetyzujących rozpraw dotyczących twórczości Różewicza. Zawarte tam studia syntetyzująco traktują o procesie twórczym autora „Kartoteki”. Szczegółowe analizy (m.in. wierszy, okładki tomiku „Twarz trzecia”; interpretacja twórczości Różewicza przez pryzmat ofiarowanej mu książki Romana Zawadzkiego „Psychologia i twórczość”) składają się na drugą część, zatytułowaną „Odkrywanie archiwum. Dokumenty procesu twórczego”. Ostatnia część – „Tekst, którego nie ma” – poświęcona została tym tekstom Różewicza, które albo nie zostały napisane, albo uległy zniszczeniu.

Recenzowana przeze mnie pozycja wydawnicza jest sui generis odpowiedzią na Różewiczowskie zaproszenie-kokieterię, które wyczytać można z zanotowanych niegdyś przez pisarza słów będących mottem książki „Pokój, w którym robi się poezję”: „Tu się robi poezję. Z czego? Jak? Widocznie materiał, surowiec ukryty jest w twórcy jak w szafie. Ukryty jest w tym człowieku, co siedzi przy stole i patrzy w ścianę, w okno. Ale nie otwierajmy go, nie zaglądajmy do wnętrza (…)” (Różewicz 2006: 112). Ta – wypływająca z powyższego cytatu – Różewiczowska kokieteria jednocześnie zaprasza czytelnika do warsztatu pisarza, jak również wyznacza mu granicę, której nie powinien przekroczyć. Nałożony przez autora „Wyjścia” zakaz otwierania twórcy-szafy jest puszczeniem oczka w stronę czytelnika i skinieniem nań ręką, co ma być zachętą do wejścia do gabinetu pisarza. W jaki sposób odnoszą się do tych słów autorzy szkiców zgromadzonych w recenzowanej książce? Traktują słowa Różewicza jako motto tego zbiorowego wydania i przekraczają granice Różewiczowskiego warsztatu pisarskiego, żeby zgłębić jego tajemnice.

Niewątpliwą zaletą książki „Pokój, w którym robi się poezję” jest uchwycenie balansu między ogólnym spojrzeniem na twórczość Różewicza a koncentrowaniem uwagi na detalach (analizach szczegółowych dotyczących pojedynczych utworów i/lub ich rękopiśmiennych wersji, jak również szaty graficznej tomików). Publikację zbiorową otwiera obszerny artykuł Kunza poświęcony procesowi twórczemu autora książki „Kup kota w worku”. W swoim studium badacz wskazywał, że wynikająca z doświadczeń wojennych śmierć poezji u Różewicza stanowiła gwarant jej ponownego odrodzenia się. Syntetyzująca perspektywa Kunza na pisarstwo Różewicza zaakcentowała również najważniejsze cechy twórczości autora „Wyjścia”: fragmentaryczność, niespójność, rekontekstualizację. Brak Różewiczowskiej konsekwencji i niespójność charakteryzujące proces twórczy autora „Płaskorzeźby” miały znaczący wpływ na ostateczny kształt jego utworów. Ten skomplikowany, wymykający się schematom proces twórczy Różewicza – zdaniem Kunza – zestawiać można z procesami organicznymi zachodzącymi w ludzkim ciele (zob. Kunz 2023: 17). Ciągłe skreślanie, poprawianie, przekreślanie i nadpisywanie przywołują na myśl czynności fizjologiczne. Tak skomponowane przez Różewicza dzieło pociąga za sobą dalsze konsekwencje: wymyka się klasyfikacji genologicznej, przyczynia się do wielotekstowych odczytań, podkreślając jednocześnie „tekstualną romantyzację”, co wyraźnie podkreśla, że dzieło Różewicza wyróżnia fragmentaryczność. Równie ciekawą pespektywę ukazującą proces tworzenia Różewicza przedstawił w swoim szkicu Tomasz Wójcik. Badacz otworzył przed odbiorcą gabinet autora „Wyjścia” i zerknął, co ów trzymał na swoim biurku, o ile takowe w ogóle posiadał (zob. Wójcik 2023: 51). Różewicz – zdaniem badacza – podczas procesu tworzenia wykorzystywał do pracy pisarskiej odpowiednie narzędzia: białe kartki, pióro i kosz na śmieci. Wójcik twierdził, że proces twórczy u Różewicza przebiegał dwubiegunowo. Pierwszy tor wyznaczało przesiadywanie poety w milczeniu nad czystą kartką papieru. Drugi – czynność pisania/zapisywania, więc pozostawiania śladu, znakowania.

„Pryzmatyczna szkatułkowość” w odczytywaniu twórczości Różewicza to kolejna zaleta recenzowanej publikacji. Wejście do warsztatowni poetyckiej autora „Szarej strefy” spowodowało, że składające się w większości na książkę „Pokój, w którym robi się poezję” artykuły potwierdziły wielopoziomowość interpretacyjną tej twórczości. Czytelnik dostaje do rąk „zbiór spojrzeń” w pisarski warsztat Różewicza, które dokonują się przez pryzmat badań prowadzonych przez różewiczologów. W tę „pryzmatyczną szkatułkowość” wpisują się studia Wacława Browarnego nad różnymi grafopisami (rysunkami-grifonażami, figurami geometrycznymi, korektami). Badacz poddał analizie istniejące warianty utworu „Do piachu”, wskazując m.in. na zmiany zachodzące w procesie twórczym w obrębie tytułu tekstu. Tę badawczą „szkatułkowość” tworzą właśnie kolejne wersje analizowanych tekstów Różewicza, które otwierają kolejne pola interpretacyjne, prowokują kolejne pytania, stawiając przed interpretatorem coraz to nowe wyzwania. Podobne analizy przeprowadził Tomasz Cieślak, koncentrując swoje naukowe zainteresowania na utworze „Twarz”. Badacz snuł rozważania na temat kreowania twarzy w poezji autora „Płaskorzeźby”, analizując różne warianty utworów. Niezwykle interesujące wydają się studia Anny Łebkowskiej, która przedmiotem swoich rozważań uczyniła analizę okładki „Twarzy trzeciej” Różewicza. Tu badawcza „szkatułkowość” wykracza poza granicę tekstu literackiego, gdyż Łebkowska sięga również po sztukę.

Oryginalnym pomysłem było także zamieszczenie w książce zbiorowej tekstu Bartosza Kowalika, który swą naukową uwagę poświęcił utworowi Różewicza, którego de facto nie ma. Badacz „poddał” analizie nienapisany poemat o kościele Mariackim w Krakowie i skonfrontował jego kreację z wyobrażeniami Neapolu z wiersza „Et in Arkadia ego”. Tym samym zwrócił uwagę Kowalik na tworzenie świata przedstawionego przez Różewicza, który fundamentów jego poszukiwał między istnieniem a nieistnieniem.

Zdecydowanym walorem książki jest wzbogacenie jej poprzez zamieszczenie w publikacji kolorowych zdjęć okładek tomików wierszy Różewicza lub różnych wariantów jego utworów. Przemawia to na korzyść o tyle, że czytelnik może – wespół z badaczami – śledzić kolejne zmiany dokonywane przez autora „Niepokoju” na jego utworach literackich. Zamieszczenie w publikacji wersji kolorowych wierszy czy pierwszych stron tomów Różewicza w pełni otwiera przed odbiorcami „pokój, w którym robi się poezję”.

Omawiana książka to ważna pozycja na rynku wydawniczym poruszająca niezwykle istotne kwestie związane z pisarstwem Różewicza. Myślę, że sięgać po nią powinni nie tylko znawcy twórczości autora „Nic w płaszczu Prospera”, ale także miłośnicy tej twórczości, jak również wykładający polską literaturę. W końcu książka zredagowana przez Kunza i Antoniuka otwiera przed odbiorcą Różewiczowski pokój poezji!

LITERATURA:

Bugajski L.: „Tadeusz Różewicz. Za dobry na Nobla”. https://www.newsweek.pl/kultura/tadeusz-rozewicz-nie-zyje-kim-byl-tadeusz-rozewicz-sylwetka/t9pvdld.

Cieślak R.: „Oko poety. Poezja Tadeusza Różewicza wobec sztuk wizualnych”. Gdańsk 1999.

Cieślak R.: „Widzenie Różewicza”. Warszawa 2013.

Kunz T.: „Proces i dzieło w twórczości Tadeusza Różewicza”. W: „Pokój, w którym robi się poezję. Tadeusz Różewicz i proces twórczy”. Red. M. Antoniuk, T. Kunz. Kraków 2023.

Pochel P.: „Intertekstualność w poezji Jana Lechonia i Tadeusza Różewicza”. Kraków 2012.

Pochel P.: „Romantyczna aureola. Tadeusza Różewicza »Margines, ale…« intertekstualny”. Red. E. Bartos, M. Cuber. Katowice 2012.

Różewicz T.: „Utwory zebrane. Poezja 2”. Wrocław 2006.

Skredno A.: „Tadeusz Różewicz i granice literatury. Poetyka i etyka transgresji”. Kraków 2002.

Szczukowski D.: „Tadeusz Różewicz wobec niewyrażalnego”. Kraków 2008.
„Pokój, w którym robi się poezję. Tadeusz Różewicz i proces twórczy”. Red. Mateusz Antoniuk, Tomasz Kunz. Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego. Kraków 2023 [seria: Inventio].