NIERACJONALNI RACJONALNI (DAN ARIELY: 'NIE DO WIARY. IRRACJONALNE PRZEKONANIA RACJONALNYCH LUDZI')
A
A
A
„Misbelief” (w oryginalnym tytule książki). czyli „błędne przekonanie”. bardzo często rządzi myśleniem potocznym i, jak przekonamy się, czytając publikację znanego psychologa, Dana Ariely’ego, czynników determinujących irracjonalne przeświadczenia jest bardzo dużo.
Książka składa się z dwunastu rozdziałów, uporządkowanych w sześciu częściach – wszystko na swoim miejscu, „czysto”, logicznie i niezwykle interesująco. Każdy, ciekawie zatytułowany, rozdział został podzielony nawet na kilkanaście nienumerowanych podrozdziałów, które nie dość, że świetnie porządkują wywód, to jednocześnie zachęcają do zgłębiania problematyki mechanizmów rządzących tworzeniem mylnych przekonań. Ogromna liczba przykładów ilustrujących poszczególne procesy, sposoby działania może być jednocześnie wadą, jak i zaletą (tu osąd pozostawiam czytającym – de gustibus non est…), dużo też kontekstu pandemii COVID-19, która stanowiła wręcz podręcznikową bazę dla irracjonalnych przekonań.
Część pierwsza zatytułowana została „Wir błędnych przekonań”. I tak w pierwszym rozdziale autor tłumaczy: „Będziemy tu rozumieć błędne przekonanie raczej jako pewną perspektywę lub nastawienie psychiczne, które działa niczym soczewka zniekształcająca sposób, w jaki ludzie widzą świat, myślą o nim i opisują go na użytek innych” (s. 36-37). Część „wprowadzająca” koncentruje się na kwestiach wstępnych oraz próbie ustalenia modelu tytułowego procesu (którym – jak się okazuje – jest wir w kształcie lejka). Kolejna część monografii skupia się na „Elementach emocjonalnych i opowieści o stresie” – i tutaj zaczyna być naprawdę gęsto: stres jako tradycyjny trigger, ale też, ból, poczucie krzywdy, wszelkiej maści nierówności… (nie będę spojlerować). „Elementy poznawcze i opowieść o naszym dysfunkcyjnym systemie przetwarzania informacji” (z części trzeciej) zagłębiają się chociażby w „anatomię teorii spiskowej” czy w pracę nad uwiarygodnieniem „naszej prawdy”.
Czwarta część skupia się na samym „czynniku humanistycznym” („Elementy osobowościowe i opowieść o różnicach indywidualnych”). Zwróćcie uwagę, że tytuł rozdziału siódmego już sam „sprzedaje”: „Czego można dowiedzieć się na temat osobowości od ludzi porwanych od kosmitów” (tu znów – a jakże! – o teoriach spiskowych).
Było o mechanizmach i „jednostkach”, więc w piątej części przychodzi czas na „Elementy społeczne i opowieść o plemienności” – w tym miejscu trochę o ostracyzmie, przynależności i „fajności” społecznej błędnych przekonań. W ostatniej części będzie o zaufaniu, jego braku, ale i o Supermanie, który napawa autora nadzieją (część szósta została zatytułowana „Błędne przekonania, zaufanie i opowieść o przyszłości”).
„Nie do wiary” to świetnie napisana książka popularnonaukowa, która bez zadęcia tłumaczy najważniejsze mechanizmy rządzące myśleniem. Nie zawahałabym się jej polecić jako prezent last minute dla miłośnika psychologii („z przymrużeniem oka”). Polskie tłumaczenie zostało przygotowane starannie, a sama książka jest nie tylko miła w lekturze, ale i „w dotyku”. Warto przeczytać (i dołączyć do swojej kolekcji)!
Mam nadzieję, że ta krótka recenzja nie stanie się źródłem błędnych przekonań (wybaczcie, jest tak gęsto i apetycznie, że aż żal za wiele zdradzać). W dobie fake newsów, „mojej i twojej prawdy” książka „Nie do wiary” poleca się sama!
Książka składa się z dwunastu rozdziałów, uporządkowanych w sześciu częściach – wszystko na swoim miejscu, „czysto”, logicznie i niezwykle interesująco. Każdy, ciekawie zatytułowany, rozdział został podzielony nawet na kilkanaście nienumerowanych podrozdziałów, które nie dość, że świetnie porządkują wywód, to jednocześnie zachęcają do zgłębiania problematyki mechanizmów rządzących tworzeniem mylnych przekonań. Ogromna liczba przykładów ilustrujących poszczególne procesy, sposoby działania może być jednocześnie wadą, jak i zaletą (tu osąd pozostawiam czytającym – de gustibus non est…), dużo też kontekstu pandemii COVID-19, która stanowiła wręcz podręcznikową bazę dla irracjonalnych przekonań.
Część pierwsza zatytułowana została „Wir błędnych przekonań”. I tak w pierwszym rozdziale autor tłumaczy: „Będziemy tu rozumieć błędne przekonanie raczej jako pewną perspektywę lub nastawienie psychiczne, które działa niczym soczewka zniekształcająca sposób, w jaki ludzie widzą świat, myślą o nim i opisują go na użytek innych” (s. 36-37). Część „wprowadzająca” koncentruje się na kwestiach wstępnych oraz próbie ustalenia modelu tytułowego procesu (którym – jak się okazuje – jest wir w kształcie lejka). Kolejna część monografii skupia się na „Elementach emocjonalnych i opowieści o stresie” – i tutaj zaczyna być naprawdę gęsto: stres jako tradycyjny trigger, ale też, ból, poczucie krzywdy, wszelkiej maści nierówności… (nie będę spojlerować). „Elementy poznawcze i opowieść o naszym dysfunkcyjnym systemie przetwarzania informacji” (z części trzeciej) zagłębiają się chociażby w „anatomię teorii spiskowej” czy w pracę nad uwiarygodnieniem „naszej prawdy”.
Czwarta część skupia się na samym „czynniku humanistycznym” („Elementy osobowościowe i opowieść o różnicach indywidualnych”). Zwróćcie uwagę, że tytuł rozdziału siódmego już sam „sprzedaje”: „Czego można dowiedzieć się na temat osobowości od ludzi porwanych od kosmitów” (tu znów – a jakże! – o teoriach spiskowych).
Było o mechanizmach i „jednostkach”, więc w piątej części przychodzi czas na „Elementy społeczne i opowieść o plemienności” – w tym miejscu trochę o ostracyzmie, przynależności i „fajności” społecznej błędnych przekonań. W ostatniej części będzie o zaufaniu, jego braku, ale i o Supermanie, który napawa autora nadzieją (część szósta została zatytułowana „Błędne przekonania, zaufanie i opowieść o przyszłości”).
„Nie do wiary” to świetnie napisana książka popularnonaukowa, która bez zadęcia tłumaczy najważniejsze mechanizmy rządzące myśleniem. Nie zawahałabym się jej polecić jako prezent last minute dla miłośnika psychologii („z przymrużeniem oka”). Polskie tłumaczenie zostało przygotowane starannie, a sama książka jest nie tylko miła w lekturze, ale i „w dotyku”. Warto przeczytać (i dołączyć do swojej kolekcji)!
Mam nadzieję, że ta krótka recenzja nie stanie się źródłem błędnych przekonań (wybaczcie, jest tak gęsto i apetycznie, że aż żal za wiele zdradzać). W dobie fake newsów, „mojej i twojej prawdy” książka „Nie do wiary” poleca się sama!
Dan Ariely: „Nie do wiary. Irracjonalne przekonania racjonalnych ludzi”. Przeł. Agnieszka Nowak-Młynikowska. Wydawnictwo Smak Słowa. Sopot 2024.
| Zadanie dofinansowane ze środków budżetu Województwa Śląskiego. Zrealizowano przy wsparciu Fundacji Otwarty Kod Kultury. |
![]() |
![]() |











ISSN 2658-1086

