ISSN 2658-1086
Wydanie bieżące

1 kwietnia 7 (511) / 2025

Marek Lyszczyna,

SEN REŻYSERA - UWAGI O SZTUCE OPERATORSKIEJ GRZEGORZA KĘDZIERSKIEGO W FILMACH WOJCIECHA JERZEGO HASA

A A A
„Operator śni sen reżysera” – twierdził Grzegorz Kędzierski, wybitny operator, który z Wojciechem Jerzym Hasem zrealizował ostatnie cztery filmy.

Przypadająca w tym roku setna rocznica urodzin Wojciecha Jerzego Hasa stanowi wspaniałą okazję, nie tylko do przypomnienia i nowego odczytania twórczości jednego z najważniejszych polskich reżyserów, ale także do ożywienia i przeanalizowanie hasowskiego wszechświata. Wśród inicjatyw i rocznicowych wydarzeń wiele uwagi zapewne zostanie poświęconej literackim inspiracjom (z oczywistych względów ważnym dla Hasa), światowej recepcji (to z kolei wątek istotny dla filmowego środowiska – wszak to jeden z najbardziej poważanych polskich twórców w światowym kinie, któremu hołdy oddawali najwięksi z Martinem Scorsese i Davidem Lynchem na czele), a także inspiracjom plastycznym i wizualnym (kluczowym dla zrozumienia wizji Hasa, który chłonął malarską wiedzę od samego Józefa Mehoffera). Właśnie ten ostatni element, czyli przełożenie literackiej wizji scenariusza na plastyczny obraz, chciałbym nieco przybliżyć, wyciągając z hasowskiego wszechświata Grzegorza Kędzierskiego, wybitnego operatora filmowego, który zrealizował z Wojciechem Jerzym Hasem cztery ostatnie filmy: „Nieciekawa historia” (1982), „Pismak” (1984), „Osobisty pamiętnik grzesznika przez niego samego spisany” (1985) oraz „Niezwykła podróż Baltazara Kobera” (1985).

Jak wspomina sam Kędzierski w wywiadzie dostępnym w ramach wyprodukowanego przez Stowarzyszenie Filmowców Polskich cyklu rozmów z twórcami kina, filmy te pozostają nieco w cieniu innych dzieł Hasa, przyćmione przez ekranizację „Lalki” (1968) czy wybitne „Sanatorium pod Klepsydrą” (1973). Dodatkowo należy pamiętać, że „Nieciekawą historię” Has nakręcił prawie dekadę po swobodnej adaptacji utworu Brunona Schulza. Przyjrzyjmy się zatem ostatni czterem filmom mistrza i pozwólcie, że będzie to spojrzenie na sen reżysera rzucone operatorskim okiem.

„Nieciekawa historia” przedstawia dzień z życia profesora medycyny, znudzonego codziennością swojej egzystencji, zgorzkniałego, wypalonego. Narracja przemiennie prowadzona jest raz w pierwszej, raz w trzeciej osobie, co powoduje przefiltrowanie widzianego przez nas na ekranie świata przez pryzmat subiektywnych spostrzeżeń bohatera. Jak wspomina Kędzierski w przywołanym już wywiadzie, najtrudniejszym zadaniem przy pracy z Hasem było właśnie odczytanie, które sceny są jawą, a które oniryczną rzeczywistością snu, subiektywnie widzianą z perspektywy bohatera. Filtracja ta nadaje światu jednoznacznie ciemne, melancholijne barwy. Postawa profesora, choćby w scenach rozmowy z doktorantem czy obiadu z nauczycielem (a zarazem adoratorem jego córki), przywołuje na myśl skojarzenia ze stanem depresji. Pod względem wrażliwości na otaczającą rzeczywistość można zaryzykować stwierdzenie, że zainspirowała niektóre z filmów Larsa von Triera („Antychryst” [2009], „Melancholia” [2011]). Apatia i niechęć do podjęcia trudu stawienia czoła otaczającej rzeczywistości, jakie cechują bohatera granego przez Gustawa Holoubka, są wręcz symptomatyczne dla tej choroby, choć zapewne ani w czasie powstania opowiadania, ani nawet w czasie jego ekranizacji dokonanej przez Hasa za takie uważane nie były.

Nietrudno również dostrzec podobieństwo „Nieciekawej historii” do bergmanowskiego „Tam, gdzie rosną poziomki” – również poruszającego temat pogrążonego w depresji profesora, borykającego się z nieprzystającą do świata jego wspomnień rzeczywistością. Jak tę kameralną historię przełożyć na angażujący wizualnie obraz? Kędzierski odpowiada: stosując najprostsze środki filmowe, znane w kinie od czasów Mélièsa. Jak podkreśla w wywiadzie dla Stowarzyszenia Filmowców Polskich operator, ten styl był bliski Hasowi do samego końca: brak efektów specjalnych, proste ujęcia, za to gra światłem i scenografią (zob. „Oczami Mistrzów” 2017). Wydawać by się mogło, że prostymi kadrami łatwiej operować, tymczasem doświadczenie z planu i pracy nad montażem uczy czegoś odwrotnego: serię efektownych, krótkich ujęć wzbogaconych cyfrowo (nie mówię o AI!) dużo łatwiej zaplanować, niż np. trwające prawie dwie minuty otwierające „Nieciekawą historię” ujęcie ze szwenku. Tej strategii Has i Kędzierski pozostali wierni przez cały film – oszczędne kadry, prosta praca kamery, spokojny ruch, maksymalne skupienie na inscenizacji kadru. W tej magii ujawnia się właśnie prawdziwa sztuka filmowego opowiadania, którą docenili najwięksi filmowcy na świecie.

„Pismak”, ekranizacja powieści Władysława Terleckiego, nakręcona przez Hasa w 1984 roku, to kolejny przykład filmu według scenariusza stworzonego przez samego pisarza. Fabuła opowiada historię Rafała – dziennikarza i wydawcy satyrycznego pisma „Diabeł”, który z powodu zamieszczonych w nim treści zostaje zaaresztowany pod zarzutem obrazy uczuć religijnych i osadzony w celi wespół ze słynnym kasiarzem oraz duchownym-mordercą. Na podstawie swoich więziennych doświadczeń pragnie napisać powieść.

Przy drugim wspólnym filmie duet Has-Kędzierski konsekwentnie kontynuuje swoją strategię wizualnej oszczędności i prostoty. Tutaj jednak Kędzierski lepiej realizuje własną filozofię kina, którą wyłożył w przed kamerami SFP. To aktorzy są najważniejsi, dlatego bardzo często operuje bliskimi planami, skupiając się na mimice i subtelnej grze, przede wszystkim Gustawa Holoubka.

„Osobisty pamiętnik grzesznika przez niego samego spisany” to adaptacja baśni XVIII-wiecznego szkockiego poety Jamesa Hogga. Film opowiada historię Roberta – bękarta urodzonego ze związku jego matki z duchownym. Wychowywany w neurastenicznej atmosferze strachu przed grzechem i karą, otwiera swój umysł na oścież szatanowi, podstępem udającemu wysłannika Boga. Za jego namową Robert zabija swojego brata Gustawa z prawego łoża, uwodzi niewiasty, a następnie morduje własnych rodziców. Świadom obecności i wpływu szatana oraz dwoistości swojej natury nim spowodowanej, odbiera sobie życie. Has pokazuje tym samym romantyczny dylemat ambiwalentnej natury człowieka ze wszystkimi tego implikacjami, z odpowiedzialnością za nasze czyny włącznie.

W warstwie wizualnej Kędzierski i Has pozostają konsekwentnie wierni swojemu już rozpoznawalnemu stylowi. Świat przez nich stworzony jest całkowicie odrealniony, począwszy od pierwszej sceny rozgrywającej się na cmentarzu. Żołnierze wykopują ciało Roberta, aby odszukać zagrzebany obok niego pamiętnik, po czym jego trup ożywa i postanawia sam opowiedzieć swoją historię. Sen reżysera stopił się z rzeczywistością, a na granicy pomiędzy nimi operator stworzył balans, pozwalający widzowi komfortowo przepłynąć przez pełną onirycznych pułapek historię.

„Niezwykła podróż Baltazara Kobera”, ostatni film Wojciecha Hasa, zrealizowany w polsko-francuskiej koprodukcji, to adaptacja powieści Frédérica Tristana. Opowiada ona historię szesnastoletniego chłopca, który ze swojego rodzinnego Budziszyna wyrusza w podróż do Drezna, gdzie ma wstąpić do seminarium, a następnie wyjechać do Wenecji w poszukiwaniu swojego mistrza. Na zmianę jego przewodnikami w tej wędrówce stają się Archanioł Gabriel i szatan. W miarę odbywania kolejnych etapów tej podróży zaciera się coraz bardziej jej cel, a rzeczywistość staje się odrealniona.

Ostatni film twórcy „Sanatorium pod Klepsydrą” w warstwie obrazowej dorównuje poprzednim trzem obrazom, jest kwintesencją stylu dbałości o detale, estetyzacji i filmowej harmonii, będącej efektem symbiozy duetu Kędzierski-Has.

Podsumowując, choć cztery ostatnie filmy Hasa nie są być może wymieniane jednym tchem obok jego najbardziej cenionych dzieł, to we współpracy z operatorem Grzegorzem Kędzierskim udało się stworzyć oszczędny, charakterystyczny styl, który w intymny, kameralny sposób tłumaczy zamysł reżysera. To cenna więź, którą nie każdemu reżyserowi udało się nawiązać. Has jednak ostatnie swoje cztery filmy mógł śnić spokojnie, wiedząc, że Kędzierski przełoży jego sny na zrozumiałą przez publiczność jawę.

***

Jako dopełnienie artykułu polecam obejrzenie rozmowy z Grzegorzem Kędzierskim w ramach cyklu SZTUKA WIDZENIA realizowanego przez Stowarzyszenie Autorek i Autorów Zdjęć Filmowych PSC: https://www.youtube.com/watch?v=I9wkj46EfQQa.

LITERATURA:

„Oczami Mistrzów (Notacje Archiwalne SFP) – Grzegorz Kędzierski”. 2017. https://www.youtube.com/watch?v=oYAy2rncWjw.