W MUZEUM POLITECHNIKI KRAKOWSKIEJ O WYBITNYCH NAUKOWCZYNIACH I NAUKOWCACH, ABSOLWENTKACH I ABSOLWENTACH, STUDENTKACH I STUDENTACH (MUZEUM POLITECHNIKI KRAKOWSKIEJ: 'OSOBOWOŚCI POLITECHNIKI KRAKOWSKIEJ')
A
A
A
Muzeum Politechniki Krakowskiej imienia Tadeusza Kościuszki, które od 2004 roku mieści się w budynku dawnego aresztu koszar austro-węgierskich z roku ok.1878, proponuje nową wystawę od lutego 2025 roku – „Osobowości Politechniki Krakowskiej”. Termin wernisażu ustalono, nawiązując do 23 lutego 1945 roku, kiedy 80 lat temu pierwszego wpisu rejestracyjnego na studia na tworzących się przy Akademii Górniczej wydziałach, które z czasem nazwano politechnicznymi, dokonał Tadeusz Kantarek, później – specjalista od budownictwa lądowego i problemów podłoża górniczego. Prof. dr hab. inż. Krzysztof Kluszczyński z Wydziału Inżynierii Elektrycznej i Komputerowej, przewodniczący Komitetu Organizacyjnego Jubileuszu 80-lecia Politechniki Krakowskiej miał znakomity pomysł, jak okazywać szacunek i wdzięczność tym, którzy tworzyli naukę wcześniej, a w zespole muzealnym znalazł świetnych i twórczych realizatorów pomysłu. Obejrzenie wystawy daje możliwość spotkania z wyjątkową panią kustosz i kuratorką wystawy – Lilianną Lewandowską. Za teksty do wystawy odpowiada Dominika Rejman, a za przygotowanie techniczne – Rafał Bortkiewicz.
Wystawa została rozmieszczona na pierwszym piętrze, na które wchodzi się po drewnianych schodach. Piętro zajmuje tak zwany spacerniak, na rzucie prostokąta, czyli wąska, drewniana galeryjka, ogrodzona metalową balustradą, z widokiem na poziom parteru. W galeryjce tkwią drzwi do kilkunastu dawnych cel. O siedzibie muzeum pisałam w numerze „artPapieru” z lipca 2023 roku, w związku ze wspaniałą wystawą Tadeusza Michała Siary.
Na krótszej ścianie zawisły: portret i biogram Józefa Czerniego, polonisty i muzykologa, wieloletniego dyrektora biblioteki PK., lista osiemdziesięciu osób oraz informacja o wystawie. Z pewnością wybór tylko kilkudziesięciu osób nie był łatwy, ale podjęto udaną próbę jego dokonania. Ponadto wystawie nadano charakter otwarty. Pod portretem bibliotekarza umieszczono przy krótszej ścianie szafkę katalogową, na której przygotowano fiszki do wypełnienia z propozycją i uzasadnieniem dla kolejnego nazwiska spoza listy. Na drugim końcu galerii jest wejście do sali ze stałą ekspozycją przedstawiającą tradycje akademickie – portrety Rektorów oraz pamiątki z działalności uczelni.
Kompozycja ekspozycji wynika z hasła obchodów 80 lat PK; znalazły się w nim cztery słowa: nauka technika kultura sztuka, które wskazują na różnorodne drogi kariery zawodowej osób kończących studia lub je podejmujących na PK.
Na bocznych ścianach są duże, prostokątne tablice kilkucentymetrowej grubości, a na nich – nazwiska uczonych, fotografie, logo wydziału uczelni; informacje biograficzne oraz w dolnym rogu małe sześcianiki z elementem pochodzącym z dorobku portretowanych. W tle tekstów biograficznych i na ich marginesach można zauważyć wykresy, tabele, rysunki techniczne. oraz skany zdjęć maszyn, urządzeń, materiałów, budowli, konstrukcji, wnętrz laboratoriów i pracowni, okładek publikacji, a także reprodukcje dzieł malarskich.
Przestrzeń środkową nad parterem poświęcono twórcom kultury, absolwentom PK lub studiującym na tej uczelni. Zawieszono sześciany rozmaitej wielkości. – duże i małe. Reprodukcje na nich umieszczone – obrazy i rysunki, okładki płyt, fotosy filmów – są widoczne z różnych stron. Marka Grechutę pokazano poprzez okładki z kilku płyt: „Korowód”, „Magia obłoków”, „Anawa”, „Świecie nasz” oraz cytat z wypowiedzi o wyobraźni, jaką rozbudziły w muzyku studia na architekturze. Z Ewą Demarczyk powiązano stolik z czarnym blatem, a na nim filiżanką, dwoma fotelami, a przede wszystkim z płytą z czarną okładką, zdjęciem artystki przed mikrofonem oraz informacją, że śpiewa piosenki Zygmunta Koniecznego. Jest to kultowa płyta z poezją śpiewaną, na przykład przepięknie wykonanymi wierszami Krzysztofa Kamila Baczyńskiego i „Karuzelą z madonnami” Mirona Białoszewskiego oraz innymi.
Na sześcianie Sławomira Mrożka umieszczono rysunki satyryczne, które pisarz przygotował dla „Przekroju”. Janusza Mariana Majewskiego, architekta z wykształcenia i reżysera filmowego pokazano przez fotosy z filmów, Ludomira Ślendzińskiego, artystę malarza, wykładowcę rysunku w PK – przez na przykład portret żony w Rzymie z 1925, a Wojciecha Zabłockiego, architekta obiektów sportowych, współtwórcę pomnika Powstań Śląskich – przez zdjęcia z turniejów szermierczych. Na sześcianie Krystyny Wróblewskiej pokazano drzeworyty z tekstem modlitwy „Ojcze nasz”.
Kostki zawieszone z drugiej strony schodów zostały przeznaczone dla Witolda Korskiego, architekta, medaliera, rysownika i rzeźbiarza, dla Wiktora Zina i Zdzisława Beksińskiego. Można zobaczyć wielobarwne rysunki Zina, rysowane przez niego logo PK (zarys warowni oraz dwie wielkie litery), a także obejrzeć i odsłuchać nagranie jednej z gawęd profesora z cyklu „Piórkiem i węglem”, o Zamościu. Pokazano obrazy Beksińskiego z motywami architektonicznymi, na przykład obraz „Bez tytułu” z 1977 roku – wieża, zjawa i groźne, osobliwe zwierzę. Jest także zdjęcie artysty malarza, na którym zajęty jest pisaniem pracy dyplomowej, kończącej studia na Wydziale Architektury PK.
Podam kilka przykładów, jakie biogramy można zobaczyć na ścianach galeryjki. Wszystkich biogramów nie sposób omówić. Do biogramu Romualda Rosłońskiego, specjalisty od hydrologii, dodano zdjęcie zapory; do biogramu Jerzego Kapki, chemika – zdjęcie z laboratorium; do biogramu małżeństwa Jadwigi i Michała Halaunbrenner – okładkę skryptu do ćwiczeń laboratoryjnych z fizyki; do biogramu matematyczki, Ireny Łojczyk-Królikiewicz – okładkę angielskojęzycznej publikacji o funkcjach; do biogramu Zygmunta Nowaka, zajmującego się też architekturą krajobrazu, między innymi na terenie Jury Krakowsko-Częstochowskiej, dodano zdjęcie z wycieczki ze studentami czy współpracownikami. Biogram Bogdana Fijałkowskiego, który zajmował się na przykład elektryką samochodową, elektroniką i mechatroniką, skonstruował pojazd marsjański, zilustrowano zdjęciem auta osobowego. Biogram Stanisława Juchnowicza, architekta i urbanisty, ilustruje zdjęcie z Nowej Huty, a biogram Włodzimierza Gruszczyńskiego – zdjęcie z Wawelu. W niektórych biogramach wymieniano zajmowanie się sportem wyczynowym: inżynier budownictwa Roman Ciesielski w młodości był koszykarzem Cracovii, lub uprawianie sztuki, na przykład do biogramu Bolesława Kordasa, specjalisty w dziedzinie hydrauliki i hydromechaniki dodano małą reprodukcję obrazu z pejzażem.
Adam Grochowalski był chemikiem, który badał tzw. trwałe zanieczyszczenia organiczne i upominał się o nieskażone środowisko człowieka. Ponieważ hobbystycznie uprawiał fotografię mikrokosmosu, na tablicy z biogramem umieszczono zdjęcie much. Do biogramu Feliksa Barańskiego, matematyka, znawcy równań różniczkowych, dołączono na kartoniku skan odręcznie zapisanej kartki z bardzo dobrym wynikiem egzaminu u profesorów, Stefana Banacha i Hugona Steinhausa, z datą 5 VI 1940 roku. Witold Cęckiewicz napisał kiedyś o PK, w której wiele lat pracował, w której został doktorem honoris causa, „Warszawska dwadzieścia cztery – mój drugi dom, moja mała ojczyzna”. Na tablicy z biogramem jest zdjęcie pomnika Ofiar Faszyzmu na terenie obozu koncentracyjnego w Płaszowie.
Wystawa może być interesująca dla osób spoza środowiska PK. Podobać mogą się: pomysł wystawienniczy, warstwa informacyjna, rozwiązania estetyczne i techniczne. Wystawa stanowi zachętę do poznawania konkretnych osób i dokonań oraz skłania do namysłu nad ogólnymi problemami, co znaczy wartościowe i sensowne życie, jakie ślady można po sobie zostawić, jak budować autorytet, jak ocalać od zapomnienia, upamiętniając życie i dorobek naukowy, wynalazczy oraz artystyczny twórców. Możemy zastanawiać się, jakie płyną lekcje z poznania historii życia, jak przebiegała droga zawodowa i naukowa, droga awansu, dochodzenia do stopni naukowych, co stworzyli ludzie PK, jakie ślady pozostawili po sobie, jakie dzieła, jak zapisali się w pamięci tych, którzy ich znali, za co można odczuwać wdzięczność dla nich, co ich wyróżniało, w czym byli wyjątkowi, jaką wiedzę posiadali, jakie umiejętności, jakie postawy wykazywali, w jakim stopniu przejawiali takie cechy, jak wytrwałość, współdziałanie z innymi, kreatywność, wyobraźnia, odpowiedzialność, dążenie do prawdy, wrażliwość na piękno.
Władysław Stróżewski twierdził, iż autorytetem nie można być dla samego siebie, za autorytet można być uznanym przez innych, trzeba na to zasłużyć i zostać zauważonym, jeśli jest się na przykład „wybitnym specjalistą w jakiejś dziedzinie nauki, znakomitym artystą lub świetnym praktykiem na polu takiej czy innej działalności” (Stróżewski 2008:108). Tadeusz Sławek podkreślał, iż uniwersytet „uczy wierności i szacunku dla uczciwej i rzetelnej pracy myśli” (Sławek 2002:125). Można chyba dodać, że uczelnia techniczna także tego uczy.
LITERATURA:
Stróżewski W.: „Mała fenomenologia autorytetu” [w:] „O autorytecie. W poszukiwaniu punktu odniesienia”. Red. ks. J. Jagiełło. Kraków 2008.
Sławek T.: „Antygona w świecie korporacji”. Katowice 2002.
Wystawa została rozmieszczona na pierwszym piętrze, na które wchodzi się po drewnianych schodach. Piętro zajmuje tak zwany spacerniak, na rzucie prostokąta, czyli wąska, drewniana galeryjka, ogrodzona metalową balustradą, z widokiem na poziom parteru. W galeryjce tkwią drzwi do kilkunastu dawnych cel. O siedzibie muzeum pisałam w numerze „artPapieru” z lipca 2023 roku, w związku ze wspaniałą wystawą Tadeusza Michała Siary.
Na krótszej ścianie zawisły: portret i biogram Józefa Czerniego, polonisty i muzykologa, wieloletniego dyrektora biblioteki PK., lista osiemdziesięciu osób oraz informacja o wystawie. Z pewnością wybór tylko kilkudziesięciu osób nie był łatwy, ale podjęto udaną próbę jego dokonania. Ponadto wystawie nadano charakter otwarty. Pod portretem bibliotekarza umieszczono przy krótszej ścianie szafkę katalogową, na której przygotowano fiszki do wypełnienia z propozycją i uzasadnieniem dla kolejnego nazwiska spoza listy. Na drugim końcu galerii jest wejście do sali ze stałą ekspozycją przedstawiającą tradycje akademickie – portrety Rektorów oraz pamiątki z działalności uczelni.
Kompozycja ekspozycji wynika z hasła obchodów 80 lat PK; znalazły się w nim cztery słowa: nauka technika kultura sztuka, które wskazują na różnorodne drogi kariery zawodowej osób kończących studia lub je podejmujących na PK.
Na bocznych ścianach są duże, prostokątne tablice kilkucentymetrowej grubości, a na nich – nazwiska uczonych, fotografie, logo wydziału uczelni; informacje biograficzne oraz w dolnym rogu małe sześcianiki z elementem pochodzącym z dorobku portretowanych. W tle tekstów biograficznych i na ich marginesach można zauważyć wykresy, tabele, rysunki techniczne. oraz skany zdjęć maszyn, urządzeń, materiałów, budowli, konstrukcji, wnętrz laboratoriów i pracowni, okładek publikacji, a także reprodukcje dzieł malarskich.
Przestrzeń środkową nad parterem poświęcono twórcom kultury, absolwentom PK lub studiującym na tej uczelni. Zawieszono sześciany rozmaitej wielkości. – duże i małe. Reprodukcje na nich umieszczone – obrazy i rysunki, okładki płyt, fotosy filmów – są widoczne z różnych stron. Marka Grechutę pokazano poprzez okładki z kilku płyt: „Korowód”, „Magia obłoków”, „Anawa”, „Świecie nasz” oraz cytat z wypowiedzi o wyobraźni, jaką rozbudziły w muzyku studia na architekturze. Z Ewą Demarczyk powiązano stolik z czarnym blatem, a na nim filiżanką, dwoma fotelami, a przede wszystkim z płytą z czarną okładką, zdjęciem artystki przed mikrofonem oraz informacją, że śpiewa piosenki Zygmunta Koniecznego. Jest to kultowa płyta z poezją śpiewaną, na przykład przepięknie wykonanymi wierszami Krzysztofa Kamila Baczyńskiego i „Karuzelą z madonnami” Mirona Białoszewskiego oraz innymi.
Na sześcianie Sławomira Mrożka umieszczono rysunki satyryczne, które pisarz przygotował dla „Przekroju”. Janusza Mariana Majewskiego, architekta z wykształcenia i reżysera filmowego pokazano przez fotosy z filmów, Ludomira Ślendzińskiego, artystę malarza, wykładowcę rysunku w PK – przez na przykład portret żony w Rzymie z 1925, a Wojciecha Zabłockiego, architekta obiektów sportowych, współtwórcę pomnika Powstań Śląskich – przez zdjęcia z turniejów szermierczych. Na sześcianie Krystyny Wróblewskiej pokazano drzeworyty z tekstem modlitwy „Ojcze nasz”.
Kostki zawieszone z drugiej strony schodów zostały przeznaczone dla Witolda Korskiego, architekta, medaliera, rysownika i rzeźbiarza, dla Wiktora Zina i Zdzisława Beksińskiego. Można zobaczyć wielobarwne rysunki Zina, rysowane przez niego logo PK (zarys warowni oraz dwie wielkie litery), a także obejrzeć i odsłuchać nagranie jednej z gawęd profesora z cyklu „Piórkiem i węglem”, o Zamościu. Pokazano obrazy Beksińskiego z motywami architektonicznymi, na przykład obraz „Bez tytułu” z 1977 roku – wieża, zjawa i groźne, osobliwe zwierzę. Jest także zdjęcie artysty malarza, na którym zajęty jest pisaniem pracy dyplomowej, kończącej studia na Wydziale Architektury PK.
Podam kilka przykładów, jakie biogramy można zobaczyć na ścianach galeryjki. Wszystkich biogramów nie sposób omówić. Do biogramu Romualda Rosłońskiego, specjalisty od hydrologii, dodano zdjęcie zapory; do biogramu Jerzego Kapki, chemika – zdjęcie z laboratorium; do biogramu małżeństwa Jadwigi i Michała Halaunbrenner – okładkę skryptu do ćwiczeń laboratoryjnych z fizyki; do biogramu matematyczki, Ireny Łojczyk-Królikiewicz – okładkę angielskojęzycznej publikacji o funkcjach; do biogramu Zygmunta Nowaka, zajmującego się też architekturą krajobrazu, między innymi na terenie Jury Krakowsko-Częstochowskiej, dodano zdjęcie z wycieczki ze studentami czy współpracownikami. Biogram Bogdana Fijałkowskiego, który zajmował się na przykład elektryką samochodową, elektroniką i mechatroniką, skonstruował pojazd marsjański, zilustrowano zdjęciem auta osobowego. Biogram Stanisława Juchnowicza, architekta i urbanisty, ilustruje zdjęcie z Nowej Huty, a biogram Włodzimierza Gruszczyńskiego – zdjęcie z Wawelu. W niektórych biogramach wymieniano zajmowanie się sportem wyczynowym: inżynier budownictwa Roman Ciesielski w młodości był koszykarzem Cracovii, lub uprawianie sztuki, na przykład do biogramu Bolesława Kordasa, specjalisty w dziedzinie hydrauliki i hydromechaniki dodano małą reprodukcję obrazu z pejzażem.
Adam Grochowalski był chemikiem, który badał tzw. trwałe zanieczyszczenia organiczne i upominał się o nieskażone środowisko człowieka. Ponieważ hobbystycznie uprawiał fotografię mikrokosmosu, na tablicy z biogramem umieszczono zdjęcie much. Do biogramu Feliksa Barańskiego, matematyka, znawcy równań różniczkowych, dołączono na kartoniku skan odręcznie zapisanej kartki z bardzo dobrym wynikiem egzaminu u profesorów, Stefana Banacha i Hugona Steinhausa, z datą 5 VI 1940 roku. Witold Cęckiewicz napisał kiedyś o PK, w której wiele lat pracował, w której został doktorem honoris causa, „Warszawska dwadzieścia cztery – mój drugi dom, moja mała ojczyzna”. Na tablicy z biogramem jest zdjęcie pomnika Ofiar Faszyzmu na terenie obozu koncentracyjnego w Płaszowie.
Wystawa może być interesująca dla osób spoza środowiska PK. Podobać mogą się: pomysł wystawienniczy, warstwa informacyjna, rozwiązania estetyczne i techniczne. Wystawa stanowi zachętę do poznawania konkretnych osób i dokonań oraz skłania do namysłu nad ogólnymi problemami, co znaczy wartościowe i sensowne życie, jakie ślady można po sobie zostawić, jak budować autorytet, jak ocalać od zapomnienia, upamiętniając życie i dorobek naukowy, wynalazczy oraz artystyczny twórców. Możemy zastanawiać się, jakie płyną lekcje z poznania historii życia, jak przebiegała droga zawodowa i naukowa, droga awansu, dochodzenia do stopni naukowych, co stworzyli ludzie PK, jakie ślady pozostawili po sobie, jakie dzieła, jak zapisali się w pamięci tych, którzy ich znali, za co można odczuwać wdzięczność dla nich, co ich wyróżniało, w czym byli wyjątkowi, jaką wiedzę posiadali, jakie umiejętności, jakie postawy wykazywali, w jakim stopniu przejawiali takie cechy, jak wytrwałość, współdziałanie z innymi, kreatywność, wyobraźnia, odpowiedzialność, dążenie do prawdy, wrażliwość na piękno.
Władysław Stróżewski twierdził, iż autorytetem nie można być dla samego siebie, za autorytet można być uznanym przez innych, trzeba na to zasłużyć i zostać zauważonym, jeśli jest się na przykład „wybitnym specjalistą w jakiejś dziedzinie nauki, znakomitym artystą lub świetnym praktykiem na polu takiej czy innej działalności” (Stróżewski 2008:108). Tadeusz Sławek podkreślał, iż uniwersytet „uczy wierności i szacunku dla uczciwej i rzetelnej pracy myśli” (Sławek 2002:125). Można chyba dodać, że uczelnia techniczna także tego uczy.
LITERATURA:
Stróżewski W.: „Mała fenomenologia autorytetu” [w:] „O autorytecie. W poszukiwaniu punktu odniesienia”. Red. ks. J. Jagiełło. Kraków 2008.
Sławek T.: „Antygona w świecie korporacji”. Katowice 2002.
„Osobowości Politechniki Krakowskiej” w budynku Muzeum PK przy ul. Warszawskiej 24 w Krakowie; 25 lutego do 24 grudnia 2025 roku.
| Zadanie dofinansowane ze środków budżetu Województwa Śląskiego. Zrealizowano przy wsparciu Fundacji Otwarty Kod Kultury. |
![]() |
![]() |









ISSN 2658-1086

