ISSN 2658-1086
Wydanie bieżące

1 maja 9 (513) / 2025

Przemysław Piwowarczyk,

DŁUGI CIEŃ SEMIRAMIDY (ECKART FRAHM: 'ASYRIA. POWSTANIE I UPADEK PIERWSZEGO IMPERIUM W HISTORII ŚWIATA')

A A A
Eckart Frahm jest uznanym historykiem starożytnego Bliskiego Wschodu i wydawcą tekstów klinowych. Większą część kariery naukowej spędził w Niemczech, obecnie jednak pracuje w uniwersytecie Yale w Stanach Zjednoczonych. Recenzowana książka ma charakter kompletnej, niemal podręcznikowej syntezy dziejów Asyrii. Język autora okazuje się jednak żywy i nie nuży. Ujęcie materiału jest zasadniczo chronologiczne, a ciężar narracji spoczywa na historii politycznej skupionej wokół kolejnych monarchów. To w dużym stopniu pochodna źródeł do dziejów asyryjskich, które są skupione na władcy i w znacznej mierze przez władcę zamawiane (dotyczy to zarówno inskrypcji, jak i archiwów pałacowych, ale także architektury monumentalnej oraz rzeźby), niemniej można by inaczej rozłożyć akcenty. Tylko jeden rozdział (nr 13) został zbiorczo poświęcony innym niż królowie mieszkańcom Asyrii i poświęca po dwie-trzy strony rolnikom, wolnym mieszkańcom miast, relacjom rodzinnym, niewolnikom, rytmowi życia, diecie, seksowi i prawu. Wszystko to na 20 stronach, choć trzeba przyznać, że pewne wątki z powyższych obszarów przewijają się w kontekście wydarzeń politycznych w różnych miejscach książki.

Pozostałą część publikacji zasadniczo poświęcono monarchom i prowadzonej przez nich polityce międzynarodowej, wewnętrznej i rodzinnej. Nie jestem szczególnym entuzjastą takiego rozkładania akcentów w syntetycznych (a nie biograficznych) ujęciach dziejów poszczególnych państw czy regionów. Zwłaszcza lakoniczne potraktowanie rolnictwa – podstawy każdej organizacji państwowej w świecie przednowożytnym – wydaje się nieuzasadnione. Frahm jest świadom takiego zarzutu i uzasadnia swoje podejście „Chociaż wśród poważnych historyków [czytam tu ironię – PP] nie jest już modne odwoływanie się do wpływu konkretnych jednostek i ich decyzji na bieg zdarzeń historycznych, nie można zaprzeczyć, że w takim państwie jak Asyria, gdzie król był filarem i spoiwem całej machiny politycznej, istotne porażki władcy mogą mieć czasem drastyczne konsekwencje” (s. 330).

Możemy zatem powiedzieć, że mamy do czynienia z autorytatywną syntezą historii politycznej Asyrii, stworzoną przez jednego z najwybitniejszych badaczy tej problematyki. Wykład jest zasadniczo odautorski, rzadko przerywany krótkimi cytatami źródłowymi. Obfite odwołania do źródeł i literatury przedmiotu zawierają natomiast przypisy (końcowe). Warto podkreślić, że książka ma solidny indeks rzeczowy, praktyka wcale nieczęsta w polskich publikacjach historycznych. Jest to też synteza wyważona, niewchodząca w szczegółowe spory, ale przedstawiająca niekiedy odrębne propozycje interpretacyjne, zwłaszcza jeśli są one obecne poza dyskursem ściśle naukowym.

W tej kwestii godny szczególnie wart lektury, nawet niezależnie od reszty książki, jest rozdział 8 („U bram Jerozolimy”). Skupia się on na epizodzie oblężenia Jerozolimy przez Senacheriba, który został dość szczegółowo zrelacjonowany w Biblii (2 Krl 18-19; Iz 36-37), ale znajduje swoje odzwierciedlenie także w źródłach asyryjskich, a w poezji został unieśmiertelniony przez lorda Byrona w „Klęsce Sennacheryba” – którą Frahm przywołuje. Otóż epizod ten szczególnie obrósł w interpretacje tożsamościowe. Frahm omawia interpretację naturalistyczną (de facto religijno-naturalistyczną, bowiem próbuje ona bronić narracji biblijnej poprzez odwołanie do zjawisk naturalnych), feministyczną i afrocentryczną. Po kolei wskazuje na ich słabe punkty, pokazując że nauka historyczna opiera się – jak w XIX wieku. – przede wszystkim na źródłach, nie zaś przyjętych a priori założeniach o takim czy innym ukrytym motorze dziejów.

Zasadniczo linearny wykład co pewien czas powraca do rozważań nad ideą imperium (zob. zwł. s. 143-145). Jest ona zawarta w podtytule książki (także w oryginale). Rozważania te wydają mi się wymuszone i niewiele wnoszące. Nie mamy bowiem jednej definicji imperium, Frahm też takiej na własny użytek nie tworzy. Pytanie o to, czy to już Asyria imperium stworzyła, czy może pierwsze było Imperium Romanum (samo słowo jest oczywiście łacińskie), wydaje się czysto akademickie, w potocznym rozumieniu tego słowa, i pachnie bardziej geopolityką (czyli pograniczem nauki i wróżbiarstwa) niż historią. Możliwe zresztą, że nie było go w początkowym zamyśle książki. W podziękowaniach autor stwierdza, że pomysł na tytuł nie wyszedł od niego (zob. s. 407-408).

Bardzo interesująca, nieobecna w typowych syntezach starożytniczych, jest grupa rozdziałów końcowych, poświęcona trwaniu pamięci o Asyrii w wiekach późniejszych, od państwa nowobabilońskiego i perskiego aż po wiek XXI i celowe niszczenie zabytków asyryjskisch przez ISIS.

Brakuje natomiast typowego wprowadzenia źródłoznawczego, które scharakteryzowałoby konwencje tekstów i ikonografii, na których opiera się nasza wiedza o Asyrii. Czytelnik znajdzie krótkie omówienie w skrypcie Marii Luisy Uberti (Uberti 2010: 11-60), a szeroką panoramę źródeł klinowych i specyfiki tego pisma w recenzowanej tu niedawno książce Dominique’a Charpina (Charpin 2023). W toku wywodu Frahm używa określeń ‘język asyryjski’ i ‘pismo asyryjskie’, nieraz przeciwstawiając je babilońskim odpowiednikom. Nigdzie nie zaznaczono, że oba języki są pochodnymi języka akadyjskiego (badacze mówią wręcz o dialektach), a ich systemy zapisu również wywodzą się ze wspólnej tradycji klinowej (zob. Uberti 2010: 32; Charpin 2023: 18).

Jedyny błąd merytoryczny, który zauważyłem w tekście, nie dotyczy centralnych zainteresowań autora, ale pobocznej uwagi. Otóż Frahm pisze, że nawrócenie Adiabene przez Addaja zostało opisane w „Nauce Dwunastu Apostołów – Didache” (zob. s. 345). „Didache” nie ma jednak żadnych partii narracyjnych. Jest to porządek organizacyjny nieznanej gminy chrześcijańskiej. Omówione zdarzenie zostało opisane w późnoantycznych tekstach zachowanych przede wszystkim po syryjsku, opartych jednak na wcześniejszej tradycji, zwłaszcza w tzw. „Nauce Addaia” (zapewne ten tekst Frahm miał na myśli). Na s. 191 mamy też błąd w transkrypcji greckiego terminu Ἐωσφόρος jako ‘Heosforos’ – z oddaniem przydechu mocnego przez ‘h’, podczas gdy na początku tego wyrazu on nie występuje.

Książka to bardzo kompetentna, aktualna i wyważona synteza. Dobrze posłuży wszystkim zainteresowanym starożytnym Bliskim Wschodem. Rebis po raz kolejny dowodzi, że wysokiej klasy książki naukowe jak najbardziej mogą odnaleźć się na rynku komercyjnym.

LITERATURA:

Charpin D.: „Sztuka czytania i pisania w Babilonie”. Przeł. O. Drewnowska, M. Kapełuś. Warszawa 2023.

Uberti L.U. „Wprowadzenie do historii starożytnego Bliskiego Wschodu”. Przeł. A. Mrożek. Warszawa 2010.
Eckart Frahm: „Asyria. Powstanie i upadek pierwszego imperium w historii świata”. Przeł. Radosław Kot. Dom Wydawniczy Rebis. Poznań 2025.