PERFEKCJONIZM KLINICZNY JAKO PROCESS TRANSDIAGNOSTYCZNY ('PERFEKCJONIZM KLINICZNY. KONCEPTUALIZACJA I LECZENIE')
A
A
A
Określenie „perfekcyjny” jest kalką, która głęboko osadziła się w świadomości współczesnego człowieka. Perfekcyjna może być czystość po użyciu proszku, perfekcyjną lub perfekcyjnym można być gospodarzem domu, perfekcyjne mogą być edukacyjne osiągnięcia, a nawet seksualne interakcje. Tak bardzo pragniemy perfekcyjności, że nie do pomyślenia wydaje się idea, by w perfekcjonizmie doszukiwać się procesu psychopatologicznego. Równocześnie jednak obsesyjne przywiązanie do wysokich standardów, zabierające ogromne ilości czasu i energii cyzelowanie do najmniejszego szczegółu, zafiksowanie na drobnych niedociągnięciach, przyćmiewające ogólne powodzenia działań, niejednemu i niejednej z nas spędza sen z powiek. Eduardo Keegan wraz z zespołem prezentują w pracy „Perfekcjonizm kliniczny. Konceptualizacja i leczenie” zjawisko perfekcjonizmu, który z przywiązania do wysokich standardów prowadzi w obsesyjne i torpedujące zdrowie psychiczne tarapaty ruminacji i niezadowolenia.
Autorzy rozpoczynają od omówienia koncepcji perfekcjonizmu, przeprowadzonego w świetle najczęściej używanych narzędzi diagnostycznych. Perfekcjonizm ujawnia się w nich poprzez stawianie sobie wysokich, wręcz nierealistycznych standardów, poczucie stałej rozbieżności między własnymi osiągnięciami a tymi standardami; może on być przeżywany stricte względem siebie lub wedle innych osób, wyraża się też w silnym przywiązaniu do porządku i organizacji czy też w doświadczaniu silnej rodzicielskiej krytyki. Wiele jest w koncepcji perfekcjonizmu lęku. Obaw o swoją wartość i zdolności. Tak wiele, że perfekcjonizm często prowadzi do odwlekania zadań (bo mogą nie wyjść idealnie) lub uznawania, że cele osiągnięto tymczasowo (po to, by na nowo się zamartwiać niespełnieniem standardu idealnego). Efekt? Zachowania nieproduktywne lub unikanie. Badacze pokazują, iż cechy charakterystyczne dla tak rozumianego perfekcjonizmu można zauważyć w wielu problemach funkcjonowania psychicznego. Autyzm, zespół stresu posttraumatycznego, anoreksja, depresja… To, że perfekcjonizm współtowarzyszy tym trudnościom, prowadzi autorów do konkluzji, iż perfekcjonizm może stanowić tzw. proces transdiagnostyczny. W ten sposób badacze wpisują perfekcjonizm do rosnącego zbioru, wspólnych dla wielu zaburzeń, mechanizmów psychopatologicznych (np. nietolerancji niepewności, nadmiernej reaktywności emocjonalnej).
Taka kwalifikacja sugeruje, iż osoby, które stawiają sobie wysokie i nierealistyczne standardy i cierpią z powodu ich nierealizowania, mogą być narażone na ewolucję tego niezadowolenia w różne formy psychopatologii. W opracowaniu pod redakcją Keegana szczegółowo są poruszone niektóre z nich, ale spośród nieporuszonych wymienić można chociażby skrupulanctwo religijne. Badacze w poszczególnych rozdziałach prowadza akademicką analizę mechanizmów udziału perfekcjonizmu w zaburzeniach nastroju, lękowych i związanych ze stresem. Wskazują także, w jaki sposób pracować z tym procesem, głównie odwołując się do podejścia poznawczo-behawioralnego.
„Perfekcjonizm kliniczny. Konceptualizacja i leczenie” jest zdecydowanie książką dla fachowców – psychologów, psychoterapeutów i badaczy. Został napisany w nawiązaniu do najnowszych wyników badań i zaprasza do kontynuacji zapoczątkowanych linii naukowej analizy zjawiska, pozostawiając miejsce na ustalanie nowych korelatów i przyczyn (np. biologicznych). Można to opracowanie uznać za znaczące narzędzie dla praktyków, którzy wielokrotnie w pracy spotkają się z osobami cierpiącymi z powodu dążenia do perfekcji. Nie tylko psychicznie – dążenie do perfekcyjnych osiągnięć może rujnować zdrowie somatyczne i relacje społeczne. Opracowanie pod redakcją Keegana jest zatem swoistym memento dla rzeczywistości, w której wszystko ma być idealne i w punkt, a „wystarczająco dobre” to synonim lenistwa lub obskurantyzmu. Jak zgubne bywa takie nastawienie, wiedzą wypaleni rodzice, ale przede wszystkim ich zaniedbane emocjonalnie dzieci – przyszli pacjenci terapeutów, którzy bardzo często zadbają o korektywne doświadczenie „wystarczająco dobrego rodzica”.
Autorzy rozpoczynają od omówienia koncepcji perfekcjonizmu, przeprowadzonego w świetle najczęściej używanych narzędzi diagnostycznych. Perfekcjonizm ujawnia się w nich poprzez stawianie sobie wysokich, wręcz nierealistycznych standardów, poczucie stałej rozbieżności między własnymi osiągnięciami a tymi standardami; może on być przeżywany stricte względem siebie lub wedle innych osób, wyraża się też w silnym przywiązaniu do porządku i organizacji czy też w doświadczaniu silnej rodzicielskiej krytyki. Wiele jest w koncepcji perfekcjonizmu lęku. Obaw o swoją wartość i zdolności. Tak wiele, że perfekcjonizm często prowadzi do odwlekania zadań (bo mogą nie wyjść idealnie) lub uznawania, że cele osiągnięto tymczasowo (po to, by na nowo się zamartwiać niespełnieniem standardu idealnego). Efekt? Zachowania nieproduktywne lub unikanie. Badacze pokazują, iż cechy charakterystyczne dla tak rozumianego perfekcjonizmu można zauważyć w wielu problemach funkcjonowania psychicznego. Autyzm, zespół stresu posttraumatycznego, anoreksja, depresja… To, że perfekcjonizm współtowarzyszy tym trudnościom, prowadzi autorów do konkluzji, iż perfekcjonizm może stanowić tzw. proces transdiagnostyczny. W ten sposób badacze wpisują perfekcjonizm do rosnącego zbioru, wspólnych dla wielu zaburzeń, mechanizmów psychopatologicznych (np. nietolerancji niepewności, nadmiernej reaktywności emocjonalnej).
Taka kwalifikacja sugeruje, iż osoby, które stawiają sobie wysokie i nierealistyczne standardy i cierpią z powodu ich nierealizowania, mogą być narażone na ewolucję tego niezadowolenia w różne formy psychopatologii. W opracowaniu pod redakcją Keegana szczegółowo są poruszone niektóre z nich, ale spośród nieporuszonych wymienić można chociażby skrupulanctwo religijne. Badacze w poszczególnych rozdziałach prowadza akademicką analizę mechanizmów udziału perfekcjonizmu w zaburzeniach nastroju, lękowych i związanych ze stresem. Wskazują także, w jaki sposób pracować z tym procesem, głównie odwołując się do podejścia poznawczo-behawioralnego.
„Perfekcjonizm kliniczny. Konceptualizacja i leczenie” jest zdecydowanie książką dla fachowców – psychologów, psychoterapeutów i badaczy. Został napisany w nawiązaniu do najnowszych wyników badań i zaprasza do kontynuacji zapoczątkowanych linii naukowej analizy zjawiska, pozostawiając miejsce na ustalanie nowych korelatów i przyczyn (np. biologicznych). Można to opracowanie uznać za znaczące narzędzie dla praktyków, którzy wielokrotnie w pracy spotkają się z osobami cierpiącymi z powodu dążenia do perfekcji. Nie tylko psychicznie – dążenie do perfekcyjnych osiągnięć może rujnować zdrowie somatyczne i relacje społeczne. Opracowanie pod redakcją Keegana jest zatem swoistym memento dla rzeczywistości, w której wszystko ma być idealne i w punkt, a „wystarczająco dobre” to synonim lenistwa lub obskurantyzmu. Jak zgubne bywa takie nastawienie, wiedzą wypaleni rodzice, ale przede wszystkim ich zaniedbane emocjonalnie dzieci – przyszli pacjenci terapeutów, którzy bardzo często zadbają o korektywne doświadczenie „wystarczająco dobrego rodzica”.
„Perfekcjonizm kliniczny. Konceptualizacja i leczenie”. Red. Eduardo Keegan. Przeł. Maja Zawierzeniec. Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne. Gdańsk 2024.
| Zadanie dofinansowane ze środków budżetu Województwa Śląskiego. Zrealizowano przy wsparciu Fundacji Otwarty Kod Kultury. |
![]() |
![]() |












ISSN 2658-1086

