ISSN 2658-1086
Wydanie bieżące

1 czerwca 11 (515) / 2025

Joanna Soćko,

FITOGLOSJE

A A A
Fitoglosje

Wspólne istnienie – o czym dobrze wiemy z doświadczenia życia rodzinnego, towarzyskiego czy zawodowego – wymaga mądrej komunikacji: nieustannego ćwiczenia się w słuchaniu i wyrażaniu siebie. Ale takie pojęcia jak „rozmowa” czy „porozumiewanie się” mają dla nas znaczenie tylko w kontekście świata ludzi. Słusznie podejrzewamy, że kategorii tych nie da się łatwo przełożyć na relacje ze współuczestnikami przyrodniczego uniwersum. Co nie oznacza, że możemy sobie pozwolić na ignorowanie nie-ludzkich współtowarzyszy tylko dlatego, że różnią się od nas w sposobie istnienia i ekspresji. 

‘Fitoglosje’ splatają rośliny (gr. phyto) z językiem (gr. glossa), obrazując nasze próby uchwycenia międzygatunkowych spoufaleń. Nawiązują dodatkowo do glos rozumianych jako komentarze albo objaśnienia, które nie są nigdy częścią głównego przekazu: z zasady nie stają się fragmentem tekstu, mogą jednak wpłynąć na jego wydźwięk, odczytanie i interpretację. Zamieszkując marginesy, glosy zapraszają do dialogu, który odbywa się poza głównymi kanałami komunikacji. Fitoglosje zachęcają do wyruszenia jeszcze dalej: na manowce ludzkiej mowy. Do wsłuchania się w polifonię wybrzmiewających tu wyrażeń i włączenie się w fascynujące rozmowy, które wykraczają daleko poza nasze wyobrażenia o sposobach porozumiewania się. 

Polifonia ta ma nieco szerszy rejestr niż hetereglosja, która w ujęciu Michaiła Bachtina (1981: 263-275) oznacza współistnienie w obrębie jednego języka różnorodnych głosów społecznych, dialektów i stylów dyskursu niosących ze sobą odmienne światopoglądy i wartości. Koncepcja ta podkreśla, że każda wypowiedź jest osadzona w kontekście społecznym i stanowi dialog między wieloma perspektywami, a nie monolityczny system językowy. Uznając słuszność tego rozpoznania, chcemy dziś zwrócić uwagę na rozleglejsze współzależności i sploty, które uwidaczniają zakorzenienie (sic) literackich wypowiedzi w materialnym świecie szeroko rozumianej przyrody i nie-ludzkich istnień, z którymi współegzystujemy.

Prezentowane w tym numerze teksty literackie są próbą twórczego zbadania możliwości i ograniczeń języka w projektowaniu roślinno-ludzkich interakcji, które mogłyby prowadzić do nawiązania nowych relacji z przyrodą powracającą na zniszczone tereny poprzemysłowe. Niektóre z tych utworów podają w wątpliwość wyrazistość granic wszelakich podmiotów, niektóre zapożyczają przyrodnicze figuracje do stworzenia pierwszoosobowej wypowiedzi, dekontruującej podmiot mówiący, inne eksperymentują ze sposobami narracji, które oddawałyby roślinną perspektywę. Trudno w takich wypadkach uniknąć antropomorfizacji, nie jest ona jednak ani prosta, ani automatyczna, ale poprzedzona uważnym studium roślinnego istnienia, głęboko uwikłanego – co widać zwłaszcza na terenach poprzemysłowych – w przyrodę antropogeniczną, nieodzownie naznaczoną obecnością człowieka. 

Teksty, które polecamy uwadze osób czytających, powstały w ramach projektu „Postindustrialny słownik roślinno-ludzki” realizowanego przez Joannę Zdzienicką-Obałek (ASP Katowice), Pawła Szeibla (ASP Katowice) i Joannę Soćko (Uniwersytet Śląski). Prezentowane są one jako obiekty artystyczne w różnych odsłonach wystawy „Fitoglosje”, która pierwszy raz została otwarta w Rondzie Sztuki 6 grudnia 2024, a obecnie gości w nieodrestaurowanym budynku kotłowni Kopalni Ignacy w Rybniku. Wystawę można tam zwiedzać do 22 czerwca 2025. Od 2 lipca 2025 roku w nowej aranżacji będzie ona dostępna w holu Biblioteki Śląskiej w Katowicach. 

https://www.kopalniaignacy.pl/wydarzenia/wernisaz-wystawy-fitoglosje-w-dawnej-kotlowni-kopalni-ignacy/

https://plant-human.org/

LITERATURA:

Bachtin, M.: „The Dialogic Imagination”. Austin 1981.

Zdjęcie wykonał Michał Jędrzejowski.