WIERSZE
A
A
A
***
z dużym opóźnieniem
dostałem zdjęcia
ze spotkania autorskiego
u psychoanalityków.
na każdym wyglądam
jakbym czytał
we śnie.
***
ktoś porzucił w lesie
przewody do tęczy.
drugie dno ulic w deszczu,
ich podwójna głębia.
lubię robić zdjęcia
tym lustrzanym
obłędom.
sigma sigmunt
w gabinecie krzywych
kałuż śni o
niepotędze.
***
przejeżdżać przez
zachwyt.
w szybie pociągu
o wschodzie słońca
przebiegające przez pole
trzy sarny.
potem pięć
roztańczonych
wiatraków.
świat podświetlony
podkłada widoki
nie do opisania.
znów miałeś być
jak spiący pasażerowie
w twoim przedziale.
a jednak, czuwając,
łamiesz się.
***
dzwoni moja matka,
mówi: szukam ojca.
źle wykręciłam.
rozłączam się.
z dużym opóźnieniem
dostałem zdjęcia
ze spotkania autorskiego
u psychoanalityków.
na każdym wyglądam
jakbym czytał
we śnie.
***
ktoś porzucił w lesie
przewody do tęczy.
drugie dno ulic w deszczu,
ich podwójna głębia.
lubię robić zdjęcia
tym lustrzanym
obłędom.
sigma sigmunt
w gabinecie krzywych
kałuż śni o
niepotędze.
***
przejeżdżać przez
zachwyt.
w szybie pociągu
o wschodzie słońca
przebiegające przez pole
trzy sarny.
potem pięć
roztańczonych
wiatraków.
świat podświetlony
podkłada widoki
nie do opisania.
znów miałeś być
jak spiący pasażerowie
w twoim przedziale.
a jednak, czuwając,
łamiesz się.
***
dzwoni moja matka,
mówi: szukam ojca.
źle wykręciłam.
rozłączam się.
| Zadanie dofinansowane ze środków budżetu Województwa Śląskiego. Zrealizowano przy wsparciu Fundacji Otwarty Kod Kultury. |
![]() |
![]() |












ISSN 2658-1086

