STARA WIARA NIE RDZEWIEJE (DRUIDZI. KSIĘGA I)
A
A
A
Skąpana w deszczu wyspa Enez Vriad, Armoryka, schyłek V stulecia. Miejscowi mnisi odnajdują obmywane morskimi falami bezgłowe zwłoki jednego z zakonników, w którego klatkę piersiową wbito spory kołek ozdobiony pismem ogamicznym. To już trzecie tego typu morderstwo, którego ofiarą pada chrześcijański duchowny. Zbrodnia wedle wszelkich przesłanek popełniona została przez wyznawcę/wyznawców pogańskiego kultu.
Choć w sprawie zagadkowych zabójstw prowadzone jest oficjalne dochodzenie, brat Budog oraz brat Gwenol powierzają przeprowadzenie prywatnego śledztwa… ostatniemu celtyckiemu kapłanowi. Posiadający sumiastego wąsa Gwenc’hlan wraz z towarzyszącym mu uczniem – prostodusznym, nieco naiwnym, lecz odważnym Taranem – podejmuje się tego na wskroś niebezpiecznego zadania. Tym samym rozpoczyna się gra o wielką stawkę: przyszłość druidów, bezwzględnie prześladowanych przez orędowników monoteistycznej religii. Takich jak chociażby zakapturzeni zakonnicy z frakcji Imperium Dei.
„Tajemnica ogamów”, „Białe Ys”, „Włócznia Lugha”, „Krąg Olbrzymów”, „Kamień Przeznaczenia” oraz „Zmierzch” to sześć pierwszych epizodów serii „Druidzi” zebranych w integralu ukazującym się pod szyldem oficyny Lost In Time. Duet francuskich scenarzystów Jean-Luc Istin („Świat Akwilonu”, „Excalibur: Kroniki”, „Katedra Otchłani”, „Piąta Ewangelia”)/Thierry Jigourel („Rennes”, „Vitré”) stworzył epicki, osadzony w scenerii wczesnego średniowiecza oraz okraszony mistycznymi wątkami dreszczowiec, w warstwie dramaturgicznej oraz pod względem konstruowania perypetii silnie inspirowany „Imieniem róży” (mam na myśli filmową adaptację powieści Umberta Eco zrealizowaną w 1986 roku przez Jean-Jacques’a Annauda).
Zabójcze sekrety i tajemnice; światopoglądowy konflikt; dworskie intrygi; nieoczekiwane sojusze i równie zaskakujące zdrady – retrospektywny tryb narracji pierwszoosobowej (cała historia spisywana jest przez sędziwego już Tarana) odsłania przed nami realia okrutnych czasów. Obserwując działania mocno niejednoznacznych dramatis personae, wkraczamy w rzeczywistość, w której celtyckie legendy i wierzenia wciąż posiadają moc sprawczą, a pogańskie sacrum potrafi zamanifestować swoją potęgę w najmniej spodziewanym momencie.
Kanadyjczyk Jacques Lamontagne („Dziki Zachód”, „Aspic. Detektywi spraw niezwykłych”) zadbał o to, by oprawa graficzna „Druidów” była nastrojowa, ale także o to, by w wiarygodny sposób ukazywała realia świata przedstawionego. Dopracowane szczegóły architektoniczne; rewelacyjne ujęcie plenerowe; efektowne pojedynki, szczypta erotyki plus bogata gama emocji malująca się na obliczach postaci (ze szczególnym uwzględnieniem Gwenc’hlana o aparycji Seana Connery’ego, który w filmowym „Imieniu róży” wcielał się w postać Wilhelma z Baskerville) to tylko niektóre z wizualnych atutów tego cyklu charakteryzującego się także bardzo dobrze dobraną kolorystyką, świetnie korespondującą z wymową konkretnych scen bądź sekwencji.
Twarda oprawa, duży format, dobry papier – „Druidzi” prezentują się bardzo okazale, mając do zaoferowania wciągającą już od pierwszych stron opowieść, w dodatku podaną w niezwykle atrakcyjnej formie. Polecam!
Choć w sprawie zagadkowych zabójstw prowadzone jest oficjalne dochodzenie, brat Budog oraz brat Gwenol powierzają przeprowadzenie prywatnego śledztwa… ostatniemu celtyckiemu kapłanowi. Posiadający sumiastego wąsa Gwenc’hlan wraz z towarzyszącym mu uczniem – prostodusznym, nieco naiwnym, lecz odważnym Taranem – podejmuje się tego na wskroś niebezpiecznego zadania. Tym samym rozpoczyna się gra o wielką stawkę: przyszłość druidów, bezwzględnie prześladowanych przez orędowników monoteistycznej religii. Takich jak chociażby zakapturzeni zakonnicy z frakcji Imperium Dei.
„Tajemnica ogamów”, „Białe Ys”, „Włócznia Lugha”, „Krąg Olbrzymów”, „Kamień Przeznaczenia” oraz „Zmierzch” to sześć pierwszych epizodów serii „Druidzi” zebranych w integralu ukazującym się pod szyldem oficyny Lost In Time. Duet francuskich scenarzystów Jean-Luc Istin („Świat Akwilonu”, „Excalibur: Kroniki”, „Katedra Otchłani”, „Piąta Ewangelia”)/Thierry Jigourel („Rennes”, „Vitré”) stworzył epicki, osadzony w scenerii wczesnego średniowiecza oraz okraszony mistycznymi wątkami dreszczowiec, w warstwie dramaturgicznej oraz pod względem konstruowania perypetii silnie inspirowany „Imieniem róży” (mam na myśli filmową adaptację powieści Umberta Eco zrealizowaną w 1986 roku przez Jean-Jacques’a Annauda).
Zabójcze sekrety i tajemnice; światopoglądowy konflikt; dworskie intrygi; nieoczekiwane sojusze i równie zaskakujące zdrady – retrospektywny tryb narracji pierwszoosobowej (cała historia spisywana jest przez sędziwego już Tarana) odsłania przed nami realia okrutnych czasów. Obserwując działania mocno niejednoznacznych dramatis personae, wkraczamy w rzeczywistość, w której celtyckie legendy i wierzenia wciąż posiadają moc sprawczą, a pogańskie sacrum potrafi zamanifestować swoją potęgę w najmniej spodziewanym momencie.
Kanadyjczyk Jacques Lamontagne („Dziki Zachód”, „Aspic. Detektywi spraw niezwykłych”) zadbał o to, by oprawa graficzna „Druidów” była nastrojowa, ale także o to, by w wiarygodny sposób ukazywała realia świata przedstawionego. Dopracowane szczegóły architektoniczne; rewelacyjne ujęcie plenerowe; efektowne pojedynki, szczypta erotyki plus bogata gama emocji malująca się na obliczach postaci (ze szczególnym uwzględnieniem Gwenc’hlana o aparycji Seana Connery’ego, który w filmowym „Imieniu róży” wcielał się w postać Wilhelma z Baskerville) to tylko niektóre z wizualnych atutów tego cyklu charakteryzującego się także bardzo dobrze dobraną kolorystyką, świetnie korespondującą z wymową konkretnych scen bądź sekwencji.
Twarda oprawa, duży format, dobry papier – „Druidzi” prezentują się bardzo okazale, mając do zaoferowania wciągającą już od pierwszych stron opowieść, w dodatku podaną w niezwykle atrakcyjnej formie. Polecam!
Jean-Luc Istin, Thierry Jigourel, Jacques Lamontagne: „Druidzi. Księga I” („Les Druides”). Tłumaczenie: Jakub Syty. Lost In Time. Nieledew 2025.
| Zadanie dofinansowane ze środków budżetu Województwa Śląskiego. Zrealizowano przy wsparciu Fundacji Otwarty Kod Kultury. |
![]() |
![]() |













ISSN 2658-1086

