FILMOWE ECHO PRAWDZIWEJ TRAGEDII ('OPERACJA MALDOROR')
A
A
A
„Operacja Maldoror” (2024) to belgijski thriller kryminalny w reżyserii Fabrice’a Du Welza, inspirowany jedną z najbardziej wstrząsających i głośnych spraw w historii Belgii – działalnością Marca Dutroux, skazanego przez sąd w Arlon na karę dożywotniego pozbawienia wolności za trzy morderstwa, dziewięć porwań, a także wielokrotne tortury i gwałty, które spowodowały śmierć czterech dziewczynek. Tragedia ta, poza swoją drastycznością, wywołała w belgijskim społeczeństwie falę oburzenia ze względu na liczne zaniedbania policji oraz podejrzenia o szersze powiązania sprawcy z elitami biznesowymi, politycznymi i wymiarem sprawiedliwości.
Historia Marca Dutroux stanowi przedmiot szczególnej uwagi kryminologów ze względu na wyjątkową skalę okrucieństwa oraz systemowe zaniedbania, które umożliwiły eskalację przestępczych działań sprawcy. Jeszcze przed wydarzeniami szeroko omawianymi w mediach (jak i tymi ukazanymi w filmie Du Welza), Dutroux został skazany na karę 13 lat pozbawienia wolności za dokonane w latach 1986-1989, wspólnie z Michelle Martin (żoną sprawcy), porwania i gwałty na pięciu nieletnich dziewczętach. Pomimo jednoznacznie negatywnych opinii biegłych psychiatrów, w 1992 roku został warunkowo zwolniony, co w perspektywie późniejszych wydarzeń należy uznać za poważne niedopatrzenie organów wymiaru sprawiedliwości.
Po trzech latach od opuszczenia zakładu karnego Dutroux powrócił do działalności przestępczej, nadając jej bardziej zorganizowany charakter. 26 czerwca 1995 roku w okolicach Liège doszło do zaginięcia dwóch ośmioletnich dziewczynek – Julie Lejeune i Mélissy Russo (to na nich skupia się większa część „Operacji Maldoror”). Kolejne uprowadzenia miały miejsce w sierpniu tego samego roku, gdy ofiarami padły siedemnastoletnia An Marchal oraz dziewiętnastoletnia Eefje Lambrecks. Ofiary były przetrzymywane w piwnicy w rezydencji sprawcy w Marcinelle (prowincja Charleroi). W tym okresie Dutroux dopuścił się również zabójstwa swojego wspólnika, Bernarda Weinsteina, który uczestniczył w procederze uprowadzeń.
W 1996 roku nastąpiła kolejna faza kryminalnej aktywności sprawcy. 28 maja w Kain doszło do uprowadzenia dwunastoletniej Sabine Dardenne, a 9 sierpnia w Beatrix zaginęła czternastoletnia Laetitia Delhez. Przełom w śledztwie nastąpił 13 sierpnia, gdy na podstawie wiarygodnego, dostarczonego przez świadka opisu pojazdu wykorzystywanego przez sprawcę funkcjonariusze dokonali zatrzymania Dutroux. Dwa dni później, w trakcie przeszukania posesji sprawcy, odnaleziono żywe Laetitię Delhez oraz Sabine Dardenne. Natomiast na przełomie lata i jesieni, dzięki zeznaniom złożonym przez Dutroux, znalezione zostały zwłoki Julie Lejeune i Mélissy Russo (pogrzebane na terenie jego posesji) oraz An Marchal i Eefje Lembercks, ukryte na terenie należącym do zamordowanego wcześniej Weinsteina.
Pomimo rosnącej liczby ofiar oraz wielu doniesień prasowych dokumentujących kolejne zaginięcia nieletnich, reakcja belgijskich organów ścigania pozostawała niewspółmierna do skali zagrożenia. W odpowiedzi na narastające oburzenie społeczne – władze podjęły decyzję o utworzeniu specjalnego wydziału śledczego zajmującego się wyłącznie sprawami zaginionych dzieci (w filmie Du Welza jest to tytułowa „Operacja Maldoror”). Mimo to instytucje wymiaru sprawiedliwości oraz organy ścigania nadal wykazywały się rażącą niekompetencją. Jak udokumentowano w materiałach procesowych, w trakcie prowadzonego śledztwa funkcjonariusze dwukrotnie przeszukiwali posesję Dutroux w okresie, gdy Julie Lejeune i Mélissa Russo wciąż były przetrzymywanie w piwnicy. Podczas jednej z inspekcji psy policyjne wyraźnie zareagowały na obecność ofiar, a jeden z funkcjonariuszy zeznał później, że słyszał dziecięce głosy (w filmie główny bohater znajduje się w takiej sytuacji, lecz reszta żandarmerii bagatelizuje to). Mimo to organy ścigania nie chciały dokładnie sprawdzić pomieszczeń piwnicznych. Ponadto, liczne zgłoszenia sąsiadów, którzy donosili o krzykach dzieci, zostały zignorowane, podobnie jak powtarzające się przypadki utraty dokumentacji śledczej i fałszowania protokołów. Wszystkie te zaniedbania policji zostały dokładnie ukazane w „Operacji Maldoror”.
Ostatecznie, po wieloletnim procesie, Marc Dutroux został skazany na karę dożywotniego pozbawienia wolności. W wyroku uwzględniono również odpowiedzialność karną jego współpracowników: Michelle Martin wymierzono karę 30 lat pozbawienia wolności, a Michela Lelièvre’a skazano na 25 lat pozbawienia wolności za udział w porwaniach Laetiti Delhez, An Marchal, Eefje Lambrecks i Sabine Dardenne oraz za zgwałcenie jednej z ofiar. Michel Nihoul, biznesmen powiązany ze sprawą, otrzymał wyrok 5 lat pozbawienia wolności za udział w zorganizowanej grupie przestępczej, fałszowanie dokumentów, handel narkotykami oraz przemyt samochodów.
Film Du Welza konsekwentnie odtwarza estetykę lat 90., stosując charakterystyczne filtry kolorystyczne oraz zniekształcenia i zakłócenia obrazu. Szczególnie widać to w czołówce filmu, kiedy filtry są najbardziej intensywne i przypominają ekspresjonistyczną refleksję nad przemocą w stylu kasety VHS, co przywodzi na myśl filmy z gatunku found footage, a także buduje immersję, kreując zarówno klimat horroru, jak i prezentowanej dekady.

Paul Chartier tuż po dokonaniu pobicia.

W czołówce dominuje kolor czerwony, co jest istotne ze względu na jego symbolikę związaną z agresją, krwią i przemocą.
Akcja filmu rozpoczyna się w 1995 roku, a narracja koncentruje się na fikcyjnym przedstawicielu żandarmerii, Paulu Chartierze, który, motywowany chęcią niesienia pomocy ofiarom, wraz ze swoim przełożonym inicjuje tajną operację Maldoror, mającą na celu wyjaśnienie serii zaginięć dziewcząt. Twórcy zdecydowali się na zmianę nazwisk rzeczywistych uczestników zdarzeń, zarówno ofiar, jak i sprawców. Marc Dutroux występuje jako Marcel Dedieu, Michel Lelièvre jako Didier Renard, natomiast kluczową rolę w fabule odgrywa postać wzorowana na Michelu Nihoulu (z wyraźnym uwzględnieniem wątku przemytu samochodów). Role tych dwóch ostatnich zostały przekształcone w stosunku do autentycznej historii – choć w filmie, podobnie jak w rzeczywistości, uczestniczą oni w porwaniach i przemocy wobec dziewcząt, ich postacie rozbudowano fabularnie. Postać inspirowana Michelem Nihoulem przestawiono w sposób bardziej jednoznaczny jako aktywnego uczestnika przestępstw, mimo że w rzeczywistości nie udowodniono mu udziału w przestępstwach seksualnych. Natomiast Didier Renard o wiele bardziej angażuje się w przemyt samochodowy, zmieniając rejestracje, aby spowolnić śledztwo. Samochody zmodyfikowane przez Renarda są później wykorzystywane do porywania ofiar.

Zmienione imiona ofiar.
Akcja filmu wiernie odtwarza większość kluczowych elementów sprawy, w tym sekwencję porwań, przełomowe momenty śledztwa, przeszukiwania oraz sylwetki wspólników i ofiar. Jednakże pominięto wydarzenia poprzedzające główną fazę zbrodni, takie jak wcześniejsze wyroki Dutroux/Dedieu czy jego warunkowe zwolnienie. Nie są ukazane wprost, lecz wspomniane w dialogach. Finałowa faza procesowa została znacząco zmodyfikowana. W rzeczywistości Dutroux osądzono i skazano, natomiast filmowy Dedieu nigdy nie trafi do więzienia, lecz ginie z rąk Paula Chartiera. Ponadto, w warstwie narracyjnej podkreślona została bierność wymiaru sprawiedliwości, z wyraźniejszym zignorowaniem kluczowej poszlaki samochodowej niż miało to miejsce w rzeczywistości. W filmie śledztwo prowadzone jest niemal wyłącznie przez Chartiera, co stanowi artystyczne wyolbrzymienie indywidualnego heroizmu w obliczu systemowej nieudolności.
Kreacja głównego bohatera, Paula Chartiera, stanowi amalgamację wpływów filmowych, czerpiąc zarówno z estetyki „Ojca chrzestnego” Francisa Forda Coppoli, jak i z dzieł Stanleya Kubricka. Już w początkowej fazie filmu oglądamy rozbudowaną sekwencję włoskiego wesela, która przypomina to z pierwszej części „Ojca chrzestnego” – bohaterowie śpiewają nawet tę samą piosenkę: „Che la Luna”. To nie jedyne odwołanie do trylogii Coppoli – w finale filmu pojawiają się sceny o podobnej brutalności i wymowie symbolicznej. Atak uzbrojonych zamaskowanych mężczyzn (później ujawnionych jako funkcjonariusze policji) na dom Chartiera przypomina mafijne porachunki, uwypuklając temat korupcji i nieetyczności systemu. Kolejnym wyrazistym nawiązaniem jest scena, w której protagonista odkrywa ludzkie zwłoki zjedzone przez świnię. Skojarzyła mi się ona ze słynną sceną z głową konia w „Ojcu chrzestnym”.
Elementy stylistyki Kubricka przejawiają się przede wszystkim w przedstawieniu dekadentyzmu, moralnego nihilizmu oraz wyeksponowaniu przemocy i wyraźnym jej ukazaniu (jak chociażby w „Mechanicznej pomarańczy”), a także w specyficznych zabiegach wizualnych. Stopniowo pogarszający się stan psychiczny Chartiera – jego izolacja od rodziny, obsesyjne zaangażowanie w śledztwo i ostateczny upadek moralny – przypominają charakterystyczne dla Kubricka studium ludzkiej psychiki w ekstremalnych warunkach. Finałowa scena, w której ogolony na łyso Chartier z „kubrickowskim” spojrzeniem (analogicznym do postaci Leonarda w „Full Metal Jacket”) odsiaduje wyrok za zabójstwo Dedieu, stanowi kolejne wyraźne nawiązanie. Warto zwrócić uwagę na to, że twórcy od początku sygnalizują problemy bohatera z agresją (analogia do Jacka z „Lśnienia”) – już w pierwszych dwóch minutach filmu widzimy go bijącego zatrzymanego mężczyznę podczas interwencji żandarmerii, co stanowi zapowiedź późniejszej przemocy.

Paul Chartier tuż po zabiciu Didieu. Scena przed zabójstwem przez kilka minut eksponowała jego spojrzenie, choć było mniej intensywne. Po scenie zabójstwa ukazane są pełne rozpaczy spojrzenia członków rodziny Chartiera, co stanowi kontrast względem chłodnej miny bohatera podczas poprzedniej sekwencji.

Analogia do „Full Metal Jacket”.

Ostatnia klatka w filmie – spojrzenie Chartiera do kamery przez kilka sekund.
Ta ewolucja postaci od zwykłego funkcjonariusza, naiwnego idealisty, szczęśliwego męża i ojca do moralnie zdegenerowanego, osamotnionego mściciela stanowi jeden z centralnych motywów filmu, podkreślając jego pesymistyczne przesłanie o korupcyjnym wpływie systemu na jednostkę.
Twórcy filmu, ukazując przemoc, stosują stopniową eskalację drastyczności. Początkowo sugestywne sceny (ciasto posypane rozdrobnionymi tabletkami i zaniesione do piwnicy, znalezienie podczas przeszukiwania opakowań antykoncepcji hormonalnej) ustępują miejsca wyraźnym prezentacjom przemocy. Kulminacją staje się odnaleziona przez Chartiera kaseta wideo, przedstawiająca porwanie dziewczynek i zmuszenie ich do siedzenia na kolanach nagich mężczyzn – w tym momencie następuje cięcie montażowe i ukazanie reakcji protagonisty, którego płacz kontrastuje z krzykami dzieci. Brutalne ujęcia (zmuszenie jednej z ofiar do aktu kanibalistycznego, świnia pożerająca zwłoki, porwania), choć szokujące, nie służą jedynie epatowaniu przemocą, lecz stanowią komentarz dla mechanizmów zła.
„Operacja Maldoror” stanowi artystyczną eksplorację jednego z najbardziej traumatycznych epizodów współczesnej historii Belgii. Wpisując się w konwencję thrillera kryminalnego, przekracza jednak granice gatunku, stając się wielowarstwową refleksją na temat mechanizmów zła, systemowej nieudolności i zbiorowej traumy. Reżyser, czerpiąc z realnych wydarzeń, konstruuje narrację, która funkcjonuje równolegle jako studium psychopatologii jednostki oraz krytyka instytucjonalnego rozkładu. Wymowa filmu wynika nie tylko z drastyczności zbrodni, lecz także z ich społeczno-politycznego kontekstu. Brutalne wyeksponowanie przemocy wprawia widza w dyskomfort, stawiając go twarzą w twarz ze złem. „Operacja Maldoror” przekształca lokalną historię w uniwersalną metaforę kryzysu legitymizacji państwa prawa i podkreśla bezsilność jednostki poprzez postać Chartiera. Film ukazuje, że skala przemocy jest wielowymiarowa – niszczy jednostkę, rozbija i rani rodzinę, traumatyzuje społeczeństwo, ma wymiar zarówno bezpośredni, jak i systemowy.
Historia Marca Dutroux stanowi przedmiot szczególnej uwagi kryminologów ze względu na wyjątkową skalę okrucieństwa oraz systemowe zaniedbania, które umożliwiły eskalację przestępczych działań sprawcy. Jeszcze przed wydarzeniami szeroko omawianymi w mediach (jak i tymi ukazanymi w filmie Du Welza), Dutroux został skazany na karę 13 lat pozbawienia wolności za dokonane w latach 1986-1989, wspólnie z Michelle Martin (żoną sprawcy), porwania i gwałty na pięciu nieletnich dziewczętach. Pomimo jednoznacznie negatywnych opinii biegłych psychiatrów, w 1992 roku został warunkowo zwolniony, co w perspektywie późniejszych wydarzeń należy uznać za poważne niedopatrzenie organów wymiaru sprawiedliwości.
Po trzech latach od opuszczenia zakładu karnego Dutroux powrócił do działalności przestępczej, nadając jej bardziej zorganizowany charakter. 26 czerwca 1995 roku w okolicach Liège doszło do zaginięcia dwóch ośmioletnich dziewczynek – Julie Lejeune i Mélissy Russo (to na nich skupia się większa część „Operacji Maldoror”). Kolejne uprowadzenia miały miejsce w sierpniu tego samego roku, gdy ofiarami padły siedemnastoletnia An Marchal oraz dziewiętnastoletnia Eefje Lambrecks. Ofiary były przetrzymywane w piwnicy w rezydencji sprawcy w Marcinelle (prowincja Charleroi). W tym okresie Dutroux dopuścił się również zabójstwa swojego wspólnika, Bernarda Weinsteina, który uczestniczył w procederze uprowadzeń.
W 1996 roku nastąpiła kolejna faza kryminalnej aktywności sprawcy. 28 maja w Kain doszło do uprowadzenia dwunastoletniej Sabine Dardenne, a 9 sierpnia w Beatrix zaginęła czternastoletnia Laetitia Delhez. Przełom w śledztwie nastąpił 13 sierpnia, gdy na podstawie wiarygodnego, dostarczonego przez świadka opisu pojazdu wykorzystywanego przez sprawcę funkcjonariusze dokonali zatrzymania Dutroux. Dwa dni później, w trakcie przeszukania posesji sprawcy, odnaleziono żywe Laetitię Delhez oraz Sabine Dardenne. Natomiast na przełomie lata i jesieni, dzięki zeznaniom złożonym przez Dutroux, znalezione zostały zwłoki Julie Lejeune i Mélissy Russo (pogrzebane na terenie jego posesji) oraz An Marchal i Eefje Lembercks, ukryte na terenie należącym do zamordowanego wcześniej Weinsteina.
Pomimo rosnącej liczby ofiar oraz wielu doniesień prasowych dokumentujących kolejne zaginięcia nieletnich, reakcja belgijskich organów ścigania pozostawała niewspółmierna do skali zagrożenia. W odpowiedzi na narastające oburzenie społeczne – władze podjęły decyzję o utworzeniu specjalnego wydziału śledczego zajmującego się wyłącznie sprawami zaginionych dzieci (w filmie Du Welza jest to tytułowa „Operacja Maldoror”). Mimo to instytucje wymiaru sprawiedliwości oraz organy ścigania nadal wykazywały się rażącą niekompetencją. Jak udokumentowano w materiałach procesowych, w trakcie prowadzonego śledztwa funkcjonariusze dwukrotnie przeszukiwali posesję Dutroux w okresie, gdy Julie Lejeune i Mélissa Russo wciąż były przetrzymywanie w piwnicy. Podczas jednej z inspekcji psy policyjne wyraźnie zareagowały na obecność ofiar, a jeden z funkcjonariuszy zeznał później, że słyszał dziecięce głosy (w filmie główny bohater znajduje się w takiej sytuacji, lecz reszta żandarmerii bagatelizuje to). Mimo to organy ścigania nie chciały dokładnie sprawdzić pomieszczeń piwnicznych. Ponadto, liczne zgłoszenia sąsiadów, którzy donosili o krzykach dzieci, zostały zignorowane, podobnie jak powtarzające się przypadki utraty dokumentacji śledczej i fałszowania protokołów. Wszystkie te zaniedbania policji zostały dokładnie ukazane w „Operacji Maldoror”.
Ostatecznie, po wieloletnim procesie, Marc Dutroux został skazany na karę dożywotniego pozbawienia wolności. W wyroku uwzględniono również odpowiedzialność karną jego współpracowników: Michelle Martin wymierzono karę 30 lat pozbawienia wolności, a Michela Lelièvre’a skazano na 25 lat pozbawienia wolności za udział w porwaniach Laetiti Delhez, An Marchal, Eefje Lambrecks i Sabine Dardenne oraz za zgwałcenie jednej z ofiar. Michel Nihoul, biznesmen powiązany ze sprawą, otrzymał wyrok 5 lat pozbawienia wolności za udział w zorganizowanej grupie przestępczej, fałszowanie dokumentów, handel narkotykami oraz przemyt samochodów.
Film Du Welza konsekwentnie odtwarza estetykę lat 90., stosując charakterystyczne filtry kolorystyczne oraz zniekształcenia i zakłócenia obrazu. Szczególnie widać to w czołówce filmu, kiedy filtry są najbardziej intensywne i przypominają ekspresjonistyczną refleksję nad przemocą w stylu kasety VHS, co przywodzi na myśl filmy z gatunku found footage, a także buduje immersję, kreując zarówno klimat horroru, jak i prezentowanej dekady.

Paul Chartier tuż po dokonaniu pobicia.

W czołówce dominuje kolor czerwony, co jest istotne ze względu na jego symbolikę związaną z agresją, krwią i przemocą.
Akcja filmu rozpoczyna się w 1995 roku, a narracja koncentruje się na fikcyjnym przedstawicielu żandarmerii, Paulu Chartierze, który, motywowany chęcią niesienia pomocy ofiarom, wraz ze swoim przełożonym inicjuje tajną operację Maldoror, mającą na celu wyjaśnienie serii zaginięć dziewcząt. Twórcy zdecydowali się na zmianę nazwisk rzeczywistych uczestników zdarzeń, zarówno ofiar, jak i sprawców. Marc Dutroux występuje jako Marcel Dedieu, Michel Lelièvre jako Didier Renard, natomiast kluczową rolę w fabule odgrywa postać wzorowana na Michelu Nihoulu (z wyraźnym uwzględnieniem wątku przemytu samochodów). Role tych dwóch ostatnich zostały przekształcone w stosunku do autentycznej historii – choć w filmie, podobnie jak w rzeczywistości, uczestniczą oni w porwaniach i przemocy wobec dziewcząt, ich postacie rozbudowano fabularnie. Postać inspirowana Michelem Nihoulem przestawiono w sposób bardziej jednoznaczny jako aktywnego uczestnika przestępstw, mimo że w rzeczywistości nie udowodniono mu udziału w przestępstwach seksualnych. Natomiast Didier Renard o wiele bardziej angażuje się w przemyt samochodowy, zmieniając rejestracje, aby spowolnić śledztwo. Samochody zmodyfikowane przez Renarda są później wykorzystywane do porywania ofiar.

Zmienione imiona ofiar.
Akcja filmu wiernie odtwarza większość kluczowych elementów sprawy, w tym sekwencję porwań, przełomowe momenty śledztwa, przeszukiwania oraz sylwetki wspólników i ofiar. Jednakże pominięto wydarzenia poprzedzające główną fazę zbrodni, takie jak wcześniejsze wyroki Dutroux/Dedieu czy jego warunkowe zwolnienie. Nie są ukazane wprost, lecz wspomniane w dialogach. Finałowa faza procesowa została znacząco zmodyfikowana. W rzeczywistości Dutroux osądzono i skazano, natomiast filmowy Dedieu nigdy nie trafi do więzienia, lecz ginie z rąk Paula Chartiera. Ponadto, w warstwie narracyjnej podkreślona została bierność wymiaru sprawiedliwości, z wyraźniejszym zignorowaniem kluczowej poszlaki samochodowej niż miało to miejsce w rzeczywistości. W filmie śledztwo prowadzone jest niemal wyłącznie przez Chartiera, co stanowi artystyczne wyolbrzymienie indywidualnego heroizmu w obliczu systemowej nieudolności.
Kreacja głównego bohatera, Paula Chartiera, stanowi amalgamację wpływów filmowych, czerpiąc zarówno z estetyki „Ojca chrzestnego” Francisa Forda Coppoli, jak i z dzieł Stanleya Kubricka. Już w początkowej fazie filmu oglądamy rozbudowaną sekwencję włoskiego wesela, która przypomina to z pierwszej części „Ojca chrzestnego” – bohaterowie śpiewają nawet tę samą piosenkę: „Che la Luna”. To nie jedyne odwołanie do trylogii Coppoli – w finale filmu pojawiają się sceny o podobnej brutalności i wymowie symbolicznej. Atak uzbrojonych zamaskowanych mężczyzn (później ujawnionych jako funkcjonariusze policji) na dom Chartiera przypomina mafijne porachunki, uwypuklając temat korupcji i nieetyczności systemu. Kolejnym wyrazistym nawiązaniem jest scena, w której protagonista odkrywa ludzkie zwłoki zjedzone przez świnię. Skojarzyła mi się ona ze słynną sceną z głową konia w „Ojcu chrzestnym”.
Elementy stylistyki Kubricka przejawiają się przede wszystkim w przedstawieniu dekadentyzmu, moralnego nihilizmu oraz wyeksponowaniu przemocy i wyraźnym jej ukazaniu (jak chociażby w „Mechanicznej pomarańczy”), a także w specyficznych zabiegach wizualnych. Stopniowo pogarszający się stan psychiczny Chartiera – jego izolacja od rodziny, obsesyjne zaangażowanie w śledztwo i ostateczny upadek moralny – przypominają charakterystyczne dla Kubricka studium ludzkiej psychiki w ekstremalnych warunkach. Finałowa scena, w której ogolony na łyso Chartier z „kubrickowskim” spojrzeniem (analogicznym do postaci Leonarda w „Full Metal Jacket”) odsiaduje wyrok za zabójstwo Dedieu, stanowi kolejne wyraźne nawiązanie. Warto zwrócić uwagę na to, że twórcy od początku sygnalizują problemy bohatera z agresją (analogia do Jacka z „Lśnienia”) – już w pierwszych dwóch minutach filmu widzimy go bijącego zatrzymanego mężczyznę podczas interwencji żandarmerii, co stanowi zapowiedź późniejszej przemocy.

Paul Chartier tuż po zabiciu Didieu. Scena przed zabójstwem przez kilka minut eksponowała jego spojrzenie, choć było mniej intensywne. Po scenie zabójstwa ukazane są pełne rozpaczy spojrzenia członków rodziny Chartiera, co stanowi kontrast względem chłodnej miny bohatera podczas poprzedniej sekwencji.

Analogia do „Full Metal Jacket”.

Ostatnia klatka w filmie – spojrzenie Chartiera do kamery przez kilka sekund.
Ta ewolucja postaci od zwykłego funkcjonariusza, naiwnego idealisty, szczęśliwego męża i ojca do moralnie zdegenerowanego, osamotnionego mściciela stanowi jeden z centralnych motywów filmu, podkreślając jego pesymistyczne przesłanie o korupcyjnym wpływie systemu na jednostkę.
Twórcy filmu, ukazując przemoc, stosują stopniową eskalację drastyczności. Początkowo sugestywne sceny (ciasto posypane rozdrobnionymi tabletkami i zaniesione do piwnicy, znalezienie podczas przeszukiwania opakowań antykoncepcji hormonalnej) ustępują miejsca wyraźnym prezentacjom przemocy. Kulminacją staje się odnaleziona przez Chartiera kaseta wideo, przedstawiająca porwanie dziewczynek i zmuszenie ich do siedzenia na kolanach nagich mężczyzn – w tym momencie następuje cięcie montażowe i ukazanie reakcji protagonisty, którego płacz kontrastuje z krzykami dzieci. Brutalne ujęcia (zmuszenie jednej z ofiar do aktu kanibalistycznego, świnia pożerająca zwłoki, porwania), choć szokujące, nie służą jedynie epatowaniu przemocą, lecz stanowią komentarz dla mechanizmów zła.
„Operacja Maldoror” stanowi artystyczną eksplorację jednego z najbardziej traumatycznych epizodów współczesnej historii Belgii. Wpisując się w konwencję thrillera kryminalnego, przekracza jednak granice gatunku, stając się wielowarstwową refleksją na temat mechanizmów zła, systemowej nieudolności i zbiorowej traumy. Reżyser, czerpiąc z realnych wydarzeń, konstruuje narrację, która funkcjonuje równolegle jako studium psychopatologii jednostki oraz krytyka instytucjonalnego rozkładu. Wymowa filmu wynika nie tylko z drastyczności zbrodni, lecz także z ich społeczno-politycznego kontekstu. Brutalne wyeksponowanie przemocy wprawia widza w dyskomfort, stawiając go twarzą w twarz ze złem. „Operacja Maldoror” przekształca lokalną historię w uniwersalną metaforę kryzysu legitymizacji państwa prawa i podkreśla bezsilność jednostki poprzez postać Chartiera. Film ukazuje, że skala przemocy jest wielowymiarowa – niszczy jednostkę, rozbija i rani rodzinę, traumatyzuje społeczeństwo, ma wymiar zarówno bezpośredni, jak i systemowy.
„Operacja Maldoror”. Reżyseria: Fabrice Du Welz. Scenariusz: Fabrice Du Welz. Obsada: Anthony Bajon, Alba Gaïa Bellugi, Alexis Manenti, Sergi López, Laurent Lucas, David Murgia, Béatrice Dalle, Jackie Berroyer, Mélanie Doutey. Gatunek: thriller. Produkcja: Belgia, Francja 2024, 155 min.
| Zadanie dofinansowane ze środków budżetu Województwa Śląskiego. Zrealizowano przy wsparciu Fundacji Otwarty Kod Kultury. |
![]() |
![]() |













ISSN 2658-1086

