'NIECHŻE WRESZCIE JAKAŚ INNA WOJNA WYBUCHNIE' (ALICE LUGEN: 'ZATO. MIASTA ZAMKNIĘTE W ZWIĄZKU RADZIECKIM I ROSJI')
A
A
A
Alice Lugen, autorka znana z reportażu „Tragedia na przełęczy Diatłowa. Historia bez końca”, przybliżającego jedną z najsłynniejszych niewyjaśnionych tragedii ZSRR (również opublikowanego przez Wydawnictwo Czarne), tym razem zdecydowała się pochylić nad miastami zamkniętymi – radzieckim tworem obrosłym w legendy. Tereny te, tworzone i zasiedlane w latach 30. z myślą o badaniach mających się przysłużyć wojsku, największy rozkwit przeżyły w czasach zimnej wojny. Wtedy na wielką skalę zaczęły powstawać ZATO atomowe, kosmiczne i związane z bronią biologiczną.
Nagłówki polskich artykułów popularnonaukowych o miastach zamkniętych starają się wzbudzić aurę tajemniczości: „Zamknięte miasto na końcu świata. Wjechać tu mogą tylko Rosjanie” (Durman 2023); „Temperatura do –50, wieczna ciemność i czarny śnieg. To miasto nie nadaje się do życia” (Milczarek 2024); „Tajne miasta Rosji: Mieżgorje. Tutaj Putin zaczeka na koniec świata?” (Interia.pl 2022). Co ciekawe, w dwóch pierwszych artykułach opisano Norylsk – miasto, które przestało być zamknięte w 1994 roku. Temat ten pojawia się już we „Wprowadzeniu” do omawianego reportażu: autorka przestrzega przed mitami tworzonymi przez rosyjski rząd, a następnie bezmyślnie powielanymi przez internautów. Norylsk pozostał miastem „półzamkniętym”, tj. przepustka wymagana jest jedynie od cudzoziemców – jednak, biorąc udział w zorganizowanej wycieczce, można bez ją bez problemu uzyskać. Wskutek tego najsłynniejsze rzekome ZATO (zakrytoje administratiwno-territialnoje obrazowanije) w istocie dostępne jest dla każdego, co sprzyja rozpowszechnianiu wspieranej przez Kreml dezinformacji o braku zagrożenia. Tym samym trzydzieści osiem obecnie funkcjonujących w Rosji miast zamkniętych pozostaje poza „głównym nurtem” i niesłusznie nie wzbudza większego zainteresowania, podczas gdy często ich zadaniem jest praca nad bronią masowego rażenia oraz wsparcie rosyjskich żołnierzy na froncie. Większość ludzi zamieszkałych w ZATO oddawało w wyborach głosy na Putina, a następnie z entuzjazmem zaangażowało się w popieranie działań wojennych. Nie jest to uwielbienie jednostronne, bowiem wiąże się z przywilejami. Taki układ powstał na długo przed obecnymi rządami.
Lugen pisze o nietypowej relacji miast zamkniętych z władzą od samego początku ich powstania. Książka podzielona jest na cztery części: pierwszą, opisującą najwcześniejsze miasta zamknięte, genezę ich powstania oraz znaczenie w zimnej wojnie; drugą, koncentrującą się na ZATO w czasach pieriestrojki oraz konsekwencjach ujawnienia ich istnienia; trzecią, obejmującą okres od lat 90. do aneksji Krymu; czwartą przybliżającą współczesne losy mieszkańców oraz funkcjonowanie miejscowości w obecnych realiach. Rozdziały w każdej z nich obejmują kwestie prawne, znaczenie ZATO w świetle historycznych wydarzeń i procesów, codzienne życie mieszkańców oraz występujące w nim problemy, niecodzienne zdarzenia.
Autorka jednak nie ogranicza się jedynie do opisów, w opowieść zostają zgrabnie wplecione liczne dane statystyczne. W książce pojawiają się także tabele: m.in. zawierająca spis obecnie funkcjonujących ośrodków, przedstawiająca zmianę nazw w latach 90. czy zbierająca dane zakładów powstałych w ramach projektu atomowego. Uzupełnienie nimi tekstu sprawia, że odbiorcy i odbiorczyni łatwiej uporządkować informacje – a nie jest to proste zadanie, jeśli wziąć pod uwagę wprowadzające w błąd nazwy miast (co miało na celu zmylić wroga, a często konfundowało samych Rosjan) i ich kilkukrotne zmiany, utratę statusu przez niektóre miasta, znalezienie się po rozpadzie ZSRR na terenie innych krajów, różny czas odtajnienia informacji.
Co należy podkreślić, reportaż nie tylko przybliża skomplikowaną historię ZATO, ale również jest specyficzną, niepełną (bowiem pełnej, co oczywiste, udzielić się nie da) odpowiedzią na pytanie o współczesnych Rosjan. Po pełnoskalowym ataku w 2022 roku wielu próbowało zrozumieć i racjonalnie wytłumaczyć fanatyczne oddanie „zwykłych ludzi” Kremlowi. Zastanawiano się, dlaczego nawet represje odczuwane przez przeciętnych obywateli nie są w stanie zmniejszyć poparcia dla władzy. Powoływano się na historię, na rzekome negatywne właściwości „rosyjskiego charakteru”, na wpływ propagandy. Lugen, nie nazywając tego wprost, przypomina o często pomijanym aspekcie: ekonomicznym. Zapomina się, iż nie tylko największe i najważniejsze rosyjskie miasta nie doświadczają biedy. W ZATO mieszka ok. 1,5 mln obywateli (stan na 2010 rok [zob. Micińska 2021]), którzy od początku powstania ich ośrodków cieszą się szczególnymi względami. Choć to oni oraz ich miejsce zamieszkania stanowią główny temat książki, autorka wielokrotnie pisze o wspólnym doświadczeniu wszystkich Rosjan: biedzie oraz chaosie lat 90. („W powszechnym mniemaniu, mocno uproszczonym i niespecjalnie prawdziwym, to nowy prezydent zbawił Rosję po katastrofie ekonomicznej z czasów Jelcyna” [s. 204]). W świadomości przeciętnego Rosjanina polityka prowadzona przez Putina doprowadziła do poprawy codziennego bytu. Dla mieszkańca ZATO sytuacja przedstawiała się jeszcze inaczej: słyszano obietnice, iż miasta zamknięte nie zostaną jak dotychczas pozostawione same sobie, że ich rozwój i prawidłowe funkcjonowanie jest priorytetem. Dowody na deklarowane słowa pojawiły się niemal od razu: w związku z drugą wojną czeczeńską wzrosły zamówienia na broń, a mieszkańcy poczuli się znów przydatni i doceniani („Nikt w armii ani w żadnym kombinacie zbrojeniowym nie chce u steru wodza, który obrał kierunek na rozbrojenie” [s. 204]).
Reportaż łączy rzetelność badawczą z narracyjną lekkością. Fragmenty bogate w statystyki, liczby, daty i suche fakty przeplatane są tymi odnoszącymi się do konkretnych wydarzeń bądź jednostkowych historii. Lugen nie unika także odniesień do trudnych tematów – odpowiednio dużo miejsca poświęcono współczesnej wojnie oraz niektórym zjawiskom i mechanizmom społecznym, które mogły przyczynić się do jej poparcia. Wykorzystany w tytule tej recenzji cytat (zob. s. 224) odnosi się do wypowiedzi mieszkańców miast po zakończeniu drugiej wojny czeczeńskiej. Wskutek zakończenia działań zbrojnych zmniejszyła się liczba zleceń – a to pociągnęło za sobą spadek poziomu życia. Miasta zamknięte w czasach pokoju wydają się zbędne, a przebywające w nich osoby pozostawione same sobie, bez perspektyw i możliwości.
Skomplikowany system przedstawiony zostaje w książce w przystępny sposób, przy czym autorka nie pozwala sobie na uproszczenia czy sensacyjność rodem z cytowanych nagłówków. Nie próbuje także usprawiedliwić mieszkańców aktywnie popierających władzę: wskazuje jedynie na elementy, które rzadko pojawiają się w dyskusjach na temat współczesnej Rosji. A przecież nie tylko relacja mieszkańców ZATO z Kremlem jest istotnym wątkiem, ale także samo ich istnienie – jako „bytów”, które większości Europejczyków w XXI wieku wydają się absurdalne.
Literatura:
Durman N.: „Zamknięte miasto na końcu świata. Wjechać tu mogą tylko Rosjanie”. Onet.pl. 2.01.2023. https://wiadomosci.onet.pl/swiat/zamkniete-miasto-na-koncu-swiata-wjechac-tu-moga-tylko-rosjanie/9ns0mt2.
Micińska M.: „Zamknięte miasta Rosji. Aspekty prawnoustrojowe i społeczne”. Toruń 2021.
Milczarek M.: „Temperatura do –50, wieczna ciemność i czarny śnieg. To miasto nie nadaje się do życia”. Noizz.pl. 8.01.2024. https://noizz.pl/big-stories/wieczna-ciemnosc-i-czarny-snieg-to-miasto-to-antyswiat/ekxrxz9.
„Tajne miasta Rosji: Mieżgorje. Tutaj Putin zaczeka na koniec świata?”. Interia.pl. 30.04.2022. https://kobieta.interia.pl/zycie-i-styl/news-tajne-miasta-rosji-miezgorje-tutaj-putin-zaczeka-na-koniec-s,nId,5982441.
Nagłówki polskich artykułów popularnonaukowych o miastach zamkniętych starają się wzbudzić aurę tajemniczości: „Zamknięte miasto na końcu świata. Wjechać tu mogą tylko Rosjanie” (Durman 2023); „Temperatura do –50, wieczna ciemność i czarny śnieg. To miasto nie nadaje się do życia” (Milczarek 2024); „Tajne miasta Rosji: Mieżgorje. Tutaj Putin zaczeka na koniec świata?” (Interia.pl 2022). Co ciekawe, w dwóch pierwszych artykułach opisano Norylsk – miasto, które przestało być zamknięte w 1994 roku. Temat ten pojawia się już we „Wprowadzeniu” do omawianego reportażu: autorka przestrzega przed mitami tworzonymi przez rosyjski rząd, a następnie bezmyślnie powielanymi przez internautów. Norylsk pozostał miastem „półzamkniętym”, tj. przepustka wymagana jest jedynie od cudzoziemców – jednak, biorąc udział w zorganizowanej wycieczce, można bez ją bez problemu uzyskać. Wskutek tego najsłynniejsze rzekome ZATO (zakrytoje administratiwno-territialnoje obrazowanije) w istocie dostępne jest dla każdego, co sprzyja rozpowszechnianiu wspieranej przez Kreml dezinformacji o braku zagrożenia. Tym samym trzydzieści osiem obecnie funkcjonujących w Rosji miast zamkniętych pozostaje poza „głównym nurtem” i niesłusznie nie wzbudza większego zainteresowania, podczas gdy często ich zadaniem jest praca nad bronią masowego rażenia oraz wsparcie rosyjskich żołnierzy na froncie. Większość ludzi zamieszkałych w ZATO oddawało w wyborach głosy na Putina, a następnie z entuzjazmem zaangażowało się w popieranie działań wojennych. Nie jest to uwielbienie jednostronne, bowiem wiąże się z przywilejami. Taki układ powstał na długo przed obecnymi rządami.
Lugen pisze o nietypowej relacji miast zamkniętych z władzą od samego początku ich powstania. Książka podzielona jest na cztery części: pierwszą, opisującą najwcześniejsze miasta zamknięte, genezę ich powstania oraz znaczenie w zimnej wojnie; drugą, koncentrującą się na ZATO w czasach pieriestrojki oraz konsekwencjach ujawnienia ich istnienia; trzecią, obejmującą okres od lat 90. do aneksji Krymu; czwartą przybliżającą współczesne losy mieszkańców oraz funkcjonowanie miejscowości w obecnych realiach. Rozdziały w każdej z nich obejmują kwestie prawne, znaczenie ZATO w świetle historycznych wydarzeń i procesów, codzienne życie mieszkańców oraz występujące w nim problemy, niecodzienne zdarzenia.
Autorka jednak nie ogranicza się jedynie do opisów, w opowieść zostają zgrabnie wplecione liczne dane statystyczne. W książce pojawiają się także tabele: m.in. zawierająca spis obecnie funkcjonujących ośrodków, przedstawiająca zmianę nazw w latach 90. czy zbierająca dane zakładów powstałych w ramach projektu atomowego. Uzupełnienie nimi tekstu sprawia, że odbiorcy i odbiorczyni łatwiej uporządkować informacje – a nie jest to proste zadanie, jeśli wziąć pod uwagę wprowadzające w błąd nazwy miast (co miało na celu zmylić wroga, a często konfundowało samych Rosjan) i ich kilkukrotne zmiany, utratę statusu przez niektóre miasta, znalezienie się po rozpadzie ZSRR na terenie innych krajów, różny czas odtajnienia informacji.
Co należy podkreślić, reportaż nie tylko przybliża skomplikowaną historię ZATO, ale również jest specyficzną, niepełną (bowiem pełnej, co oczywiste, udzielić się nie da) odpowiedzią na pytanie o współczesnych Rosjan. Po pełnoskalowym ataku w 2022 roku wielu próbowało zrozumieć i racjonalnie wytłumaczyć fanatyczne oddanie „zwykłych ludzi” Kremlowi. Zastanawiano się, dlaczego nawet represje odczuwane przez przeciętnych obywateli nie są w stanie zmniejszyć poparcia dla władzy. Powoływano się na historię, na rzekome negatywne właściwości „rosyjskiego charakteru”, na wpływ propagandy. Lugen, nie nazywając tego wprost, przypomina o często pomijanym aspekcie: ekonomicznym. Zapomina się, iż nie tylko największe i najważniejsze rosyjskie miasta nie doświadczają biedy. W ZATO mieszka ok. 1,5 mln obywateli (stan na 2010 rok [zob. Micińska 2021]), którzy od początku powstania ich ośrodków cieszą się szczególnymi względami. Choć to oni oraz ich miejsce zamieszkania stanowią główny temat książki, autorka wielokrotnie pisze o wspólnym doświadczeniu wszystkich Rosjan: biedzie oraz chaosie lat 90. („W powszechnym mniemaniu, mocno uproszczonym i niespecjalnie prawdziwym, to nowy prezydent zbawił Rosję po katastrofie ekonomicznej z czasów Jelcyna” [s. 204]). W świadomości przeciętnego Rosjanina polityka prowadzona przez Putina doprowadziła do poprawy codziennego bytu. Dla mieszkańca ZATO sytuacja przedstawiała się jeszcze inaczej: słyszano obietnice, iż miasta zamknięte nie zostaną jak dotychczas pozostawione same sobie, że ich rozwój i prawidłowe funkcjonowanie jest priorytetem. Dowody na deklarowane słowa pojawiły się niemal od razu: w związku z drugą wojną czeczeńską wzrosły zamówienia na broń, a mieszkańcy poczuli się znów przydatni i doceniani („Nikt w armii ani w żadnym kombinacie zbrojeniowym nie chce u steru wodza, który obrał kierunek na rozbrojenie” [s. 204]).
Reportaż łączy rzetelność badawczą z narracyjną lekkością. Fragmenty bogate w statystyki, liczby, daty i suche fakty przeplatane są tymi odnoszącymi się do konkretnych wydarzeń bądź jednostkowych historii. Lugen nie unika także odniesień do trudnych tematów – odpowiednio dużo miejsca poświęcono współczesnej wojnie oraz niektórym zjawiskom i mechanizmom społecznym, które mogły przyczynić się do jej poparcia. Wykorzystany w tytule tej recenzji cytat (zob. s. 224) odnosi się do wypowiedzi mieszkańców miast po zakończeniu drugiej wojny czeczeńskiej. Wskutek zakończenia działań zbrojnych zmniejszyła się liczba zleceń – a to pociągnęło za sobą spadek poziomu życia. Miasta zamknięte w czasach pokoju wydają się zbędne, a przebywające w nich osoby pozostawione same sobie, bez perspektyw i możliwości.
Skomplikowany system przedstawiony zostaje w książce w przystępny sposób, przy czym autorka nie pozwala sobie na uproszczenia czy sensacyjność rodem z cytowanych nagłówków. Nie próbuje także usprawiedliwić mieszkańców aktywnie popierających władzę: wskazuje jedynie na elementy, które rzadko pojawiają się w dyskusjach na temat współczesnej Rosji. A przecież nie tylko relacja mieszkańców ZATO z Kremlem jest istotnym wątkiem, ale także samo ich istnienie – jako „bytów”, które większości Europejczyków w XXI wieku wydają się absurdalne.
Literatura:
Durman N.: „Zamknięte miasto na końcu świata. Wjechać tu mogą tylko Rosjanie”. Onet.pl. 2.01.2023. https://wiadomosci.onet.pl/swiat/zamkniete-miasto-na-koncu-swiata-wjechac-tu-moga-tylko-rosjanie/9ns0mt2.
Micińska M.: „Zamknięte miasta Rosji. Aspekty prawnoustrojowe i społeczne”. Toruń 2021.
Milczarek M.: „Temperatura do –50, wieczna ciemność i czarny śnieg. To miasto nie nadaje się do życia”. Noizz.pl. 8.01.2024. https://noizz.pl/big-stories/wieczna-ciemnosc-i-czarny-snieg-to-miasto-to-antyswiat/ekxrxz9.
„Tajne miasta Rosji: Mieżgorje. Tutaj Putin zaczeka na koniec świata?”. Interia.pl. 30.04.2022. https://kobieta.interia.pl/zycie-i-styl/news-tajne-miasta-rosji-miezgorje-tutaj-putin-zaczeka-na-koniec-s,nId,5982441.
Alice Lugen: „ZATO. Miasta zamknięte w Związku Radzieckim i Rosji”. Wydawnictwo Czarne. Wołowiec 2025.
| Zadanie dofinansowane ze środków budżetu Województwa Śląskiego. Zrealizowano przy wsparciu Fundacji Otwarty Kod Kultury. |
![]() |
![]() |










ISSN 2658-1086

