MEANDRY BIOGRAFII I LITERATURY (JAKUB RAWSKI: 'EGZYSTENCJA W CIENIU HISTORII. PROZA ZBIGNIEWA KRUSZYŃSKIEGO')
A
A
A
Mający w swym dorobku cztery powieści („Schwedenkräuter”, „Szkice historyczne”, „Ostatni raport”, „Kurator”) oraz dwa zbiory opowiadań („Na lądach i morzach. Opisy i opowiadania”, „Powrót Aleksandra”) Zbigniew Kruszyński wydaje się jednym z tych pisarzy, którzy dziś zostali już zapomniani, a na pewno sytuuje się poza zainteresowaniem szerszego grona czytelników. Trudno się jednak dziwić, zważywszy na fakt, że jego dorobek nie jest zbyt obszerny, zaś ostatnia jego książka została opublikowana w 2014 roku, a i wcześniejsze jego publikacje – ze względu choćby na „podkręcony” styl – bywały oceniane jako wymagające czy niezrozumiałe. Uznawany za prozaika „osobnego”, opowiadał się po stronie eksperymentowania, innowacyjności i niekoniunkturalności. Doceniany i uważany przez wielu „zawodowych” komentatorów współczesnego życia literackiego za jednego z najciekawszych autorów, nagradzany bywał najważniejszymi laurami. Niestety przychylne rekomendacje profesjonalnych odbiorców nie szły w parze z sukcesem czytelniczym.
Tym bardziej cieszy pojawienie się pierwszej monografii w całości poświęconej pisarstwu Kruszyńskiego. „Egzystencja w cieniu historii. Proza Zbigniewa Kruszyńskiego” Jakuba Rawskiego – bo o tej publikacji mowa – to propozycja całościowego spojrzenia i jednocześnie podsumowania dotychczasowej twórczości prozatorskiej autora „Ostatniego raportu”. Propozycja w dużej mierze udana, przekonująca, w konsekwentny i nieprzeteoretyzowany sposób prezentująca najważniejsze rysy tego pisarstwa, choć budząca lekki niedosyt. Dzieje się tak głównie dlatego, że badacz o prozie Kruszyńskiego nie mówi właściwie niczego nowego. Nie ma też krytycznoliterackiego zacięcia – nie polemizuje z wcześniejszymi komentatorami. Zdarza mu się wprawdzie przywoływać odmienne zdania, ale w większości przypadków pozostawia je bez dodatkowych adnotacji. W rezultacie bywa, że otrzymujemy zbyt duże nagromadzenie cytatów pozbawionych odautorskiego komentarza.
Rawski zbiera bowiem informacje biograficzne, różne uwagi krytycznoliterackie, fragmenty wypowiedzi samego pisarza, włączając w źródła także dokumenty zgromadzone w Oddziałowym Archiwum Instytutu Pamięci Narodowej we Wrocławiu. Robi to po to, by dobitnie udowodnić, że w przypadku autora „Powrotu Aleksandra” mamy do czynienia z pisarstwem spójnym wewnętrznie, skoncentrowanym na konkretnym kręgu tematycznym, powracającym nieustannie do tych samych kwestii, lawirującym między historią a biografią. Skądinąd wiadomo, że Kruszyński przetwarza literacko węzłowe momenty własnej biografii: zaangażowanie solidarnościowe i konspiracyjne, aresztowanie w stanie wojennym i pobyt w więzieniu, przymusową emigrację (i związane z nią problemy z zaadaptowaniem się w nowe środowisko) czy zainteresowania językiem i jego możliwościami. Opisując realia Polski Ludowej i mentalność ludzi tamtego czasu, bliższy jest problematyce egzystencjalnej niż obrachunkowej. By silniej uwiarygodnić swoją opowieść, o czym wielokrotnie już pisano, omawiając tę twórczość, Kruszyński wykorzystuje fakty ze swego życia. Dzięki chociażby temu, że rozbija „centrum” nadawcze, że jednocześnie podrzuca i myli tropy autobiograficzne, że skłania się ku swoim lingwistycznym fascynacjom, sprawia, że snute przez niego narracje zdają się „osobne”, a do ich zrozumienia wymagane jest (przynajmniej względne) orientowanie się we współczesnej teorii literatury czy filozofii języka.
Rawski na szczęście wychodzi z założenia, że „[w]arto włożyć trud lekturowy, spróbować rozszyfrować zakodowane przez Kruszyńskiego motywy, zmierzyć się z niełatwym, chociaż prawdziwie artystycznym, zapisem ludzkiego doświadczenia skonfrontowanego z nieubłaganymi wyrokami historii” (s. 11-12), a tym samym dać szansę momentami niezrozumiałym opowieściom snutym przez Kruszyńskiego. Nie sposób nie zgodzić się z takim podejściem, tym bardziej, że bezsprzecznie mamy do czynienia z prozą wartościową i intrygującą. Ale już niekoniecznie przyjdzie po lekturze opracowania Rawskiego przyznać z pełnym przekonaniem, że twórczość Kruszyńskiego jest twórczością „(w momencie ukazania) oraz (na tle dzisiejszej literatury) nowatorską pod względem tematycznym oraz wyjątkową pod względem językowym” (s. 11). Tym bardziej, że przywoływana przez Rawskiego lista odniesień intertekstualnych jest niezwykle bogata, zaś pewne konteksty (jak choćby emigracyjny) badacz zaledwie dość powierzchownie szkicuje.
Określając Kruszyńskiego emigrantem/migrantem (bywa, że – co nie wydaje się do końca trafne – te określenia stosowane są w „Egzystencji w cieniu historii” zamiennie), wrzuca go autor monografii do dużego, nazbyt ogólnego worka, momentami zapominając, że emigracja/(e)migracja – o której niebywale dużo już zostało powiedziane/napisane – to nie monolit. Ze względu na to, że w historii doświadczyliśmy wielu jej typów (Wielka Emigracja, emigracja powojenna, pomarcowa, solidarnościowa, postsolidarnościowa, unijna), należy za każdym razem dookreślić jej ramy. Większość z nich, co oczywiste, łączyła się wprawdzie z problemem wygnania, który – jak przekonywał Jerzy Święch – daje się czytać jako „metafora ujmująca w sposób najbardziej dobitny to, co stanowi najdotkliwszą skazę tej kondycji, a więc stan wyobcowania, braku przynależności do wspólnoty, dającej jednostce poczucie ładu i bezpieczeństwa, a więc zadomowienia, ciągłej zmiany miejsca, życia na krawędzi dwóch światów” (Święch 2006: 7-8). Na wyjazdy z Polski, o czym też należy pamiętać, wpływ miały różne okoliczności (polityczne, społeczne, ekonomiczne czy kulturowe). Bywały zatem, jak w przypadku Kruszyńskiego, konsekwencją ucieczki przed władzą, ale miejsce destynacji i konkretny czas również są znaczące. Nie w każdym przypadku musi chodzić przecież o ustosunkowywanie się do paradygmatu romantycznego.
Dość mało informacji dostajemy też na temat szwedzkiego okresu Kruszyńskiego i specyfiki tamtejszego ówczesnego życia. Rawski koncentruje się jedynie na problemie wyobcowania i wykorzenienia. Nie bez racji wprawdzie, wszak bez względu na powód opuszczenia kraju ojczystego wygnanie zawsze łączyło się z refleksją na temat tożsamości i kondycji człowieka współczesnego. Uniwersalizując swoje opowieści, pisarze starali się diagnozować własne „ja” i otaczającą ich rzeczywistość. Jak zauważyła Jolanta Pasterska, „wychodźstwo traktowane jako stan wyjątkowy działa niczym szkło powiększające, w którym widać wyraźniej nie tylko narodowe, ale i czysto ludzkie wady” (Pasterska 2019: 11). W efekcie dla wielu z tych twórców w centrum uwagi nie tyle zatem stawała Polska i tęsknota za nią czy trudne wrastanie w nowy świat, ile brak tolerancji i otwartości, nieufność, hipokryzja, uleganie stereotypom społeczno-kulturowym czy zachłanność.
Nie inaczej, jak można sądzić, było w przypadku Kruszyńskiego, który, jak już zostało wspomniane, ze względów politycznych (działalność podziemna w stanie wojennym) musiał wyjechać z Polski. Zebrane w Oddziałowym Archiwum Instytutu Pamięci Narodowej we Wrocławiu dokumenty, do jakich dotarł Rawski, bezsprzecznie pokazują, że Kruszyński nie miał innego wyjścia, jak przyjąć propozycję paszportu w jedną stronę. Przymusowy wyjazd złączył go właśnie ze Szwecją, stając się – jak słusznie dowodzi Rawski – kluczowym doświadczeniem kształtującym całą twórczość literacką autora „Kuratora”. Pisarz opuścił Polskę w latach osiemdziesiątych, by wrócić do niej na stałe w roku 2002. Niemniej, jak wielokrotnie podkreśla Rawski, to właśnie działalność konspiracyjna, więzienie, komunistyczne represje rezonowały w prozie Kruszyńskiego, choć nie sprawiły, że w przypadku tego pisarza mowa być może o jawnym autobiografizmie. Wszak, jak pokazuje recepcja pisarstwa Kruszyńskiego, prozaik umiejętnie (i)gra z elementami własnego życiorysu, przetwarzając je na potrzeby literatury.
Niemniej, tytuł, jaki swojej publikacji nadał Rawski, jest niezwykle trafnym podsumowaniem głównej tematyki powieści i opowiadań Kruszyńskiego. Jak zauważa badacz, „[w] jego pisarstwie kategorie egzystencji i historii, wskazane w tytule książki, splatają się ze sobą. Doświadczenie człowieka zostaje przedstawione w określonym kontekście społecznym (»Schwedenkräuter«, »Na lądach i morzach«, »Powrót Aleksandra«), na tle uwarunkowań historycznych i politycznych (»Szkice historyczne«, »Ostatni raport«), jak również w obliczu sytuacji granicznych (»Kurator«). Powracające w prozie Kruszyńskiego tematy – migracji, samotności, wyobcowania, dwuznacznych postaw etycznych – powodują, że jest ona niezmiennie aktualna i wciąż mówi coś ważnego o współczesnym świecie, pozostając zarazem (w przypadku konkretnych utworów) świadectwem swoich czasów, w których bieg historii wpływał na działania jednostki, determinował jej egzystencję” (s. 12-13).
Rawski pokazuje zatem, że proza Kruszyńskiego wiąże się z życiopisaniem. Historia i egzystencja to dwa najistotniejsze hasła wywoławcze, wokół których krąży to pisarstwo. Oznaczające dla Kruszyńskiego doświadczenia graniczne stan wojenny, więzienie i w efekcie wyjazd z kraju stały się bowiem tymi doznaniami, do których pisarz wielokrotnie w swojej twórczości powracał. Ale, jak trafnie podkreśla Rawski, „[p]isarz nie ogranicza opowieści jedynie do tematu głównego, czyli sytuacji imigranta, ale kreśli szerokie ramy doświadczenia, wprowadzając, za pomocą retrospekcji i reminiscencji, inne wątki społeczne, obyczajowe czy historyczne, sprzężone z ogólnie rozumianą sytuacją egzystencjalną” (s. 62). Kruszyński diagnozuje sytuację w Polsce po 1989 roku, pod uwagę biorąc zarówno aspekty polityczne czy społeczne, jak i obyczajowe oraz ekonomiczne. Wszechogarniające zagubienie, osamotnienie, poczucie bezsensu istnienia będą znamienne dla współczesnego społeczeństwa. Jak trafnie przekonuje Rawski, Kruszyński kreuje „ludzi pogranicza”, którzy są „zmarginalizowani, niechciani i odrzuceni” (s. 73) i którzy muszą zmierzyć się z konsekwencjami owego życia w zawieszeniu.
„Egzystencja w cieniu historii. Proza Zbigniewa Kruszyńskiego” Jakuba Rawskiego, zachowując układ klasyczny dla monografii, podzielona została na trzy dopełniające się sekwencje: „Między Polską a Szwecją. Biografia Zbigniewa Kruszyńskiego”, „Egzystencja i historia. Interpretacja twórczości”, „Bohaterowie liminalni. Analizy wybranych utworów”. Badacz swoje rozważania rozpoczyna, rzec by można, tradycyjnie – od zrekonstruowania biografii pisarza, szczególną uwagę poświęcając (czego wcześniej nie zrobił żaden inny komentator) materiałom zdeponowanym w IPN-ie. To rzeczywiście pierwszy raz, gdy tak szczegółowo wykorzystane zostają tego typu archiwa w celu pokazania wpływu aresztowania i pobytu w więzieniu na późniejsze życie i pisarstwo Kruszyńskiego. W drugim rozdziale Rawski – decydując się na zachowanie chronologii wydawniczej – omawia poszczególne książki Kruszyńskiego, przybliżając najważniejsze aspekty fabuły, motywy i ukryte sensy. Poza owymi sześcioma książkami prozatorskimi do swojej opowieści włącza także opublikowany w 2017 roku w antologii „Powroty. Radom” fragment powieści zatytułowanej „Piesza miłość” (znanej także z nieco szerszej wersji wydrukowanej na łamach „Tygla Kultury” 2021, nr 1). I tu nie ma niespodzianek – badacz, przywołując recepcję analizowanych narracji, nie odbiega zbytnio od tego, co na ich temat zostało wcześniej napisane/powiedziane (zob. np. teksty Doroty Mazurek, Jerzego Franczaka, Wojciecha Rusinka, Dariusza Nowackiego, Anny Rogali, Krzysztofa Uniłowskiego, Bogumiły Kaniewskiej, Justyny Zimny, Marty Koronkiewicz, Hanny Gosk, Kseni Bardadyn czy piszącej te słowa – część z nich pojawia się oczywiście jako odwołania, część z nich, co oczywiste, dotyczy jedynie wybranych tytułów z dorobku Kruszyńskiego), przekonując, że rzeczywiście występujące w tym pisarstwie motywy scalają je. Rawski w efekcie pokazuje jeszcze dobitniej, że nawet jeśli ta twórczość skupia się na jednostce, to opowiada losy całego pokolenia. Takie zebranie różnych, pojawiających się przez lata głosów krytycznoliterackich należy uznać za duży atut monografii Rawskiego, którego opracowanie dotyczy już całościowego (dotychczas opublikowanego) dorobku prozatorskiego Kruszyńskiego.
Ostatnia sekwencja „Egzystencji w cieniu historii” z kolei przynosi skoncentrowanie na wybranych bohaterach opowieści autora „Kuratora”. Badacz wybiera kategorię liminalności (owego swoistego zawieszenia). To ciekawy koncept interpretacyjny, ale mam jednak wrażenie, że Rawski wykorzystuje ją raczej jako swego rodzaju wytrych, wiążąc tę kategorię przede wszystkim z wyobcowaniem i wykorzenieniem. Szkoda też, że tak ważna dla Kruszyńskiego kwestia, jak język, nie została doceniona osobnym rozdziałem. Pojawiają się wprawdzie tu i ówdzie uwagi poświęcone warstwie stylistycznej, ale w przypadku Kruszyńskiego kwestiom lingwistycznym należałoby poświęcić nieco więcej uwagi. Wszak to także dzięki swoim umiejętnościom językowym bywał doceniany, przekonując choćby wraz z nowofalowcami, że język to niebezpieczne narzędzie manipulacji.
„Egzystencja w cieniu historii. Proza Zbigniewa Kruszyńskiego” Jakuba Rawskiego, wbrew temu, czego oczekiwał badacz, nie daje – moim zdaniem – szansy „na nowo odkryć twórczości Kruszyńskiego oraz licznych sensów, kontekstów i znaczeń, które ona otwiera” (s. 15). Przypomina za to jednego z najciekawszych prozaików publikujących po 1989 roku, zbierając dotyczące jego i jego twórczości komentarze oraz podsumowując najważniejsze wątki obecne w tym pisarstwie. To ważna książka wypełniająca pewną lukę i zapraszająca do podjęcia wyzwania do krążenia po meandrach biografii i literatury. Tym bardziej, że Zbigniew Kruszyński, na co warto mieć nadzieję, nie powiedział jeszcze ostatniego słowa.
LITERATURA:
Pasterska J.: „Wygnanie i mit. Szkice o pisarzach (e)migracyjnych”. Rzeszów 2019.
Święch J.: „Nowoczesność. Szkice o literaturze polskiej XX wieku”. Warszawa 2006.
Tym bardziej cieszy pojawienie się pierwszej monografii w całości poświęconej pisarstwu Kruszyńskiego. „Egzystencja w cieniu historii. Proza Zbigniewa Kruszyńskiego” Jakuba Rawskiego – bo o tej publikacji mowa – to propozycja całościowego spojrzenia i jednocześnie podsumowania dotychczasowej twórczości prozatorskiej autora „Ostatniego raportu”. Propozycja w dużej mierze udana, przekonująca, w konsekwentny i nieprzeteoretyzowany sposób prezentująca najważniejsze rysy tego pisarstwa, choć budząca lekki niedosyt. Dzieje się tak głównie dlatego, że badacz o prozie Kruszyńskiego nie mówi właściwie niczego nowego. Nie ma też krytycznoliterackiego zacięcia – nie polemizuje z wcześniejszymi komentatorami. Zdarza mu się wprawdzie przywoływać odmienne zdania, ale w większości przypadków pozostawia je bez dodatkowych adnotacji. W rezultacie bywa, że otrzymujemy zbyt duże nagromadzenie cytatów pozbawionych odautorskiego komentarza.
Rawski zbiera bowiem informacje biograficzne, różne uwagi krytycznoliterackie, fragmenty wypowiedzi samego pisarza, włączając w źródła także dokumenty zgromadzone w Oddziałowym Archiwum Instytutu Pamięci Narodowej we Wrocławiu. Robi to po to, by dobitnie udowodnić, że w przypadku autora „Powrotu Aleksandra” mamy do czynienia z pisarstwem spójnym wewnętrznie, skoncentrowanym na konkretnym kręgu tematycznym, powracającym nieustannie do tych samych kwestii, lawirującym między historią a biografią. Skądinąd wiadomo, że Kruszyński przetwarza literacko węzłowe momenty własnej biografii: zaangażowanie solidarnościowe i konspiracyjne, aresztowanie w stanie wojennym i pobyt w więzieniu, przymusową emigrację (i związane z nią problemy z zaadaptowaniem się w nowe środowisko) czy zainteresowania językiem i jego możliwościami. Opisując realia Polski Ludowej i mentalność ludzi tamtego czasu, bliższy jest problematyce egzystencjalnej niż obrachunkowej. By silniej uwiarygodnić swoją opowieść, o czym wielokrotnie już pisano, omawiając tę twórczość, Kruszyński wykorzystuje fakty ze swego życia. Dzięki chociażby temu, że rozbija „centrum” nadawcze, że jednocześnie podrzuca i myli tropy autobiograficzne, że skłania się ku swoim lingwistycznym fascynacjom, sprawia, że snute przez niego narracje zdają się „osobne”, a do ich zrozumienia wymagane jest (przynajmniej względne) orientowanie się we współczesnej teorii literatury czy filozofii języka.
Rawski na szczęście wychodzi z założenia, że „[w]arto włożyć trud lekturowy, spróbować rozszyfrować zakodowane przez Kruszyńskiego motywy, zmierzyć się z niełatwym, chociaż prawdziwie artystycznym, zapisem ludzkiego doświadczenia skonfrontowanego z nieubłaganymi wyrokami historii” (s. 11-12), a tym samym dać szansę momentami niezrozumiałym opowieściom snutym przez Kruszyńskiego. Nie sposób nie zgodzić się z takim podejściem, tym bardziej, że bezsprzecznie mamy do czynienia z prozą wartościową i intrygującą. Ale już niekoniecznie przyjdzie po lekturze opracowania Rawskiego przyznać z pełnym przekonaniem, że twórczość Kruszyńskiego jest twórczością „(w momencie ukazania) oraz (na tle dzisiejszej literatury) nowatorską pod względem tematycznym oraz wyjątkową pod względem językowym” (s. 11). Tym bardziej, że przywoływana przez Rawskiego lista odniesień intertekstualnych jest niezwykle bogata, zaś pewne konteksty (jak choćby emigracyjny) badacz zaledwie dość powierzchownie szkicuje.
Określając Kruszyńskiego emigrantem/migrantem (bywa, że – co nie wydaje się do końca trafne – te określenia stosowane są w „Egzystencji w cieniu historii” zamiennie), wrzuca go autor monografii do dużego, nazbyt ogólnego worka, momentami zapominając, że emigracja/(e)migracja – o której niebywale dużo już zostało powiedziane/napisane – to nie monolit. Ze względu na to, że w historii doświadczyliśmy wielu jej typów (Wielka Emigracja, emigracja powojenna, pomarcowa, solidarnościowa, postsolidarnościowa, unijna), należy za każdym razem dookreślić jej ramy. Większość z nich, co oczywiste, łączyła się wprawdzie z problemem wygnania, który – jak przekonywał Jerzy Święch – daje się czytać jako „metafora ujmująca w sposób najbardziej dobitny to, co stanowi najdotkliwszą skazę tej kondycji, a więc stan wyobcowania, braku przynależności do wspólnoty, dającej jednostce poczucie ładu i bezpieczeństwa, a więc zadomowienia, ciągłej zmiany miejsca, życia na krawędzi dwóch światów” (Święch 2006: 7-8). Na wyjazdy z Polski, o czym też należy pamiętać, wpływ miały różne okoliczności (polityczne, społeczne, ekonomiczne czy kulturowe). Bywały zatem, jak w przypadku Kruszyńskiego, konsekwencją ucieczki przed władzą, ale miejsce destynacji i konkretny czas również są znaczące. Nie w każdym przypadku musi chodzić przecież o ustosunkowywanie się do paradygmatu romantycznego.
Dość mało informacji dostajemy też na temat szwedzkiego okresu Kruszyńskiego i specyfiki tamtejszego ówczesnego życia. Rawski koncentruje się jedynie na problemie wyobcowania i wykorzenienia. Nie bez racji wprawdzie, wszak bez względu na powód opuszczenia kraju ojczystego wygnanie zawsze łączyło się z refleksją na temat tożsamości i kondycji człowieka współczesnego. Uniwersalizując swoje opowieści, pisarze starali się diagnozować własne „ja” i otaczającą ich rzeczywistość. Jak zauważyła Jolanta Pasterska, „wychodźstwo traktowane jako stan wyjątkowy działa niczym szkło powiększające, w którym widać wyraźniej nie tylko narodowe, ale i czysto ludzkie wady” (Pasterska 2019: 11). W efekcie dla wielu z tych twórców w centrum uwagi nie tyle zatem stawała Polska i tęsknota za nią czy trudne wrastanie w nowy świat, ile brak tolerancji i otwartości, nieufność, hipokryzja, uleganie stereotypom społeczno-kulturowym czy zachłanność.
Nie inaczej, jak można sądzić, było w przypadku Kruszyńskiego, który, jak już zostało wspomniane, ze względów politycznych (działalność podziemna w stanie wojennym) musiał wyjechać z Polski. Zebrane w Oddziałowym Archiwum Instytutu Pamięci Narodowej we Wrocławiu dokumenty, do jakich dotarł Rawski, bezsprzecznie pokazują, że Kruszyński nie miał innego wyjścia, jak przyjąć propozycję paszportu w jedną stronę. Przymusowy wyjazd złączył go właśnie ze Szwecją, stając się – jak słusznie dowodzi Rawski – kluczowym doświadczeniem kształtującym całą twórczość literacką autora „Kuratora”. Pisarz opuścił Polskę w latach osiemdziesiątych, by wrócić do niej na stałe w roku 2002. Niemniej, jak wielokrotnie podkreśla Rawski, to właśnie działalność konspiracyjna, więzienie, komunistyczne represje rezonowały w prozie Kruszyńskiego, choć nie sprawiły, że w przypadku tego pisarza mowa być może o jawnym autobiografizmie. Wszak, jak pokazuje recepcja pisarstwa Kruszyńskiego, prozaik umiejętnie (i)gra z elementami własnego życiorysu, przetwarzając je na potrzeby literatury.
Niemniej, tytuł, jaki swojej publikacji nadał Rawski, jest niezwykle trafnym podsumowaniem głównej tematyki powieści i opowiadań Kruszyńskiego. Jak zauważa badacz, „[w] jego pisarstwie kategorie egzystencji i historii, wskazane w tytule książki, splatają się ze sobą. Doświadczenie człowieka zostaje przedstawione w określonym kontekście społecznym (»Schwedenkräuter«, »Na lądach i morzach«, »Powrót Aleksandra«), na tle uwarunkowań historycznych i politycznych (»Szkice historyczne«, »Ostatni raport«), jak również w obliczu sytuacji granicznych (»Kurator«). Powracające w prozie Kruszyńskiego tematy – migracji, samotności, wyobcowania, dwuznacznych postaw etycznych – powodują, że jest ona niezmiennie aktualna i wciąż mówi coś ważnego o współczesnym świecie, pozostając zarazem (w przypadku konkretnych utworów) świadectwem swoich czasów, w których bieg historii wpływał na działania jednostki, determinował jej egzystencję” (s. 12-13).
Rawski pokazuje zatem, że proza Kruszyńskiego wiąże się z życiopisaniem. Historia i egzystencja to dwa najistotniejsze hasła wywoławcze, wokół których krąży to pisarstwo. Oznaczające dla Kruszyńskiego doświadczenia graniczne stan wojenny, więzienie i w efekcie wyjazd z kraju stały się bowiem tymi doznaniami, do których pisarz wielokrotnie w swojej twórczości powracał. Ale, jak trafnie podkreśla Rawski, „[p]isarz nie ogranicza opowieści jedynie do tematu głównego, czyli sytuacji imigranta, ale kreśli szerokie ramy doświadczenia, wprowadzając, za pomocą retrospekcji i reminiscencji, inne wątki społeczne, obyczajowe czy historyczne, sprzężone z ogólnie rozumianą sytuacją egzystencjalną” (s. 62). Kruszyński diagnozuje sytuację w Polsce po 1989 roku, pod uwagę biorąc zarówno aspekty polityczne czy społeczne, jak i obyczajowe oraz ekonomiczne. Wszechogarniające zagubienie, osamotnienie, poczucie bezsensu istnienia będą znamienne dla współczesnego społeczeństwa. Jak trafnie przekonuje Rawski, Kruszyński kreuje „ludzi pogranicza”, którzy są „zmarginalizowani, niechciani i odrzuceni” (s. 73) i którzy muszą zmierzyć się z konsekwencjami owego życia w zawieszeniu.
„Egzystencja w cieniu historii. Proza Zbigniewa Kruszyńskiego” Jakuba Rawskiego, zachowując układ klasyczny dla monografii, podzielona została na trzy dopełniające się sekwencje: „Między Polską a Szwecją. Biografia Zbigniewa Kruszyńskiego”, „Egzystencja i historia. Interpretacja twórczości”, „Bohaterowie liminalni. Analizy wybranych utworów”. Badacz swoje rozważania rozpoczyna, rzec by można, tradycyjnie – od zrekonstruowania biografii pisarza, szczególną uwagę poświęcając (czego wcześniej nie zrobił żaden inny komentator) materiałom zdeponowanym w IPN-ie. To rzeczywiście pierwszy raz, gdy tak szczegółowo wykorzystane zostają tego typu archiwa w celu pokazania wpływu aresztowania i pobytu w więzieniu na późniejsze życie i pisarstwo Kruszyńskiego. W drugim rozdziale Rawski – decydując się na zachowanie chronologii wydawniczej – omawia poszczególne książki Kruszyńskiego, przybliżając najważniejsze aspekty fabuły, motywy i ukryte sensy. Poza owymi sześcioma książkami prozatorskimi do swojej opowieści włącza także opublikowany w 2017 roku w antologii „Powroty. Radom” fragment powieści zatytułowanej „Piesza miłość” (znanej także z nieco szerszej wersji wydrukowanej na łamach „Tygla Kultury” 2021, nr 1). I tu nie ma niespodzianek – badacz, przywołując recepcję analizowanych narracji, nie odbiega zbytnio od tego, co na ich temat zostało wcześniej napisane/powiedziane (zob. np. teksty Doroty Mazurek, Jerzego Franczaka, Wojciecha Rusinka, Dariusza Nowackiego, Anny Rogali, Krzysztofa Uniłowskiego, Bogumiły Kaniewskiej, Justyny Zimny, Marty Koronkiewicz, Hanny Gosk, Kseni Bardadyn czy piszącej te słowa – część z nich pojawia się oczywiście jako odwołania, część z nich, co oczywiste, dotyczy jedynie wybranych tytułów z dorobku Kruszyńskiego), przekonując, że rzeczywiście występujące w tym pisarstwie motywy scalają je. Rawski w efekcie pokazuje jeszcze dobitniej, że nawet jeśli ta twórczość skupia się na jednostce, to opowiada losy całego pokolenia. Takie zebranie różnych, pojawiających się przez lata głosów krytycznoliterackich należy uznać za duży atut monografii Rawskiego, którego opracowanie dotyczy już całościowego (dotychczas opublikowanego) dorobku prozatorskiego Kruszyńskiego.
Ostatnia sekwencja „Egzystencji w cieniu historii” z kolei przynosi skoncentrowanie na wybranych bohaterach opowieści autora „Kuratora”. Badacz wybiera kategorię liminalności (owego swoistego zawieszenia). To ciekawy koncept interpretacyjny, ale mam jednak wrażenie, że Rawski wykorzystuje ją raczej jako swego rodzaju wytrych, wiążąc tę kategorię przede wszystkim z wyobcowaniem i wykorzenieniem. Szkoda też, że tak ważna dla Kruszyńskiego kwestia, jak język, nie została doceniona osobnym rozdziałem. Pojawiają się wprawdzie tu i ówdzie uwagi poświęcone warstwie stylistycznej, ale w przypadku Kruszyńskiego kwestiom lingwistycznym należałoby poświęcić nieco więcej uwagi. Wszak to także dzięki swoim umiejętnościom językowym bywał doceniany, przekonując choćby wraz z nowofalowcami, że język to niebezpieczne narzędzie manipulacji.
„Egzystencja w cieniu historii. Proza Zbigniewa Kruszyńskiego” Jakuba Rawskiego, wbrew temu, czego oczekiwał badacz, nie daje – moim zdaniem – szansy „na nowo odkryć twórczości Kruszyńskiego oraz licznych sensów, kontekstów i znaczeń, które ona otwiera” (s. 15). Przypomina za to jednego z najciekawszych prozaików publikujących po 1989 roku, zbierając dotyczące jego i jego twórczości komentarze oraz podsumowując najważniejsze wątki obecne w tym pisarstwie. To ważna książka wypełniająca pewną lukę i zapraszająca do podjęcia wyzwania do krążenia po meandrach biografii i literatury. Tym bardziej, że Zbigniew Kruszyński, na co warto mieć nadzieję, nie powiedział jeszcze ostatniego słowa.
LITERATURA:
Pasterska J.: „Wygnanie i mit. Szkice o pisarzach (e)migracyjnych”. Rzeszów 2019.
Święch J.: „Nowoczesność. Szkice o literaturze polskiej XX wieku”. Warszawa 2006.
Jakub Rawski: „Egzystencja w cieniu historii. Proza Zbigniewa Kruszyńskiego”. Oficyna Wydawnicza ATUT. Wrocław 2025.
| Zadanie dofinansowane ze środków budżetu Województwa Śląskiego. Zrealizowano przy wsparciu Fundacji Otwarty Kod Kultury. |
![]() |
![]() |











ISSN 2658-1086

