ISSN 2658-1086
Wydanie bieżące

15 listopada 22 (526) / 2025

Ewa Ogłoza,

Z MIŁOŚCI DO TEATRU - DARIUSZ GORCZYCA NA ZAPROSZENIE JOLANTY NIEDOBY W MUZEUM ŚLĄSKIM (DARIUSZ GORCZYCA: 'OSTATNIA FUGA')

A A A
W październiku br. można było w Muzeum Śląskim poznać interesującego, inspirującego, oryginalnego artystę o bogatym i różnorodnym dorobku multimedialnym – Dariusza Gorczycę. Na zaproszenie kustosz Jolanty Niedoby w Centrum Scenografii Polskiej odbyły się pokaz „Ostatniej fugi”, rozmowa po spektaklu – z udziałem artysty, kustoszki oraz Anity Skwary, otwarcie wystawy o dziele i oprowadzanie po wystawie. Wcześniej Gorczyca pokazywał swój spektakl w wersji filmowej 3D w Krakowie – w Małopolskim Ogrodzie Sztuki (24 września 2024) oraz w Teatrze Witkacego w Zakopanem (wrzesień 2025, w ramach Zakopiańskich Prezentacji Artystycznych „Pępek Świata”). Wydarzenia poprzedzał tekst na stronie Muzeum Śląskiego, natomiast obszerną dokumentację fotograficzną i autorskie komentarze do spektaklu można znaleźć na stronie artysty oraz w katalogu, a właściwie albumie, wydanym przez Austerię. Mimo że wystawa skończyła się, chciałabym napisać o wymienionych wyżej wydarzeniach.

Gorczyca stworzył po raz pierwszy w 3D widowisko teatralne, w najwyższym stopniu przemyślanie wykorzystując w nim wiele elementów wizualnych i audialnych. Słowa zawarł w znakomicie pod względem merytorycznym i estetycznym przygotowanym katalogu, w którym są teksty teoretyczne na temat teatru mechanicznego, opisy z rysunkami machin teatralnych (wygląd, sposób działania, funkcja), opis wszystkich sekwencji spektaklu, a także bogata dokumentacja fotograficzna kolejnych elementów inscenizacji.

Artysta tworzy teatr narracji plastyczno-dźwiękowej. W narracji zwraca uwagę powtarzalność niektórych działań scenicznych. Powtarzane są symboliczne sceny rozstrzelania człowieka w białej koszuli z obrazu Goi i każdego innego, który traci życie w wyniku niesprawiedliwych egzekucji, wyroków i kaźni. Powtarza się opadanie białej koszuli i unoszenie się koszuli zakrwawionej, przemiana piszczałek organów w karabiny, procesji żałobników w pluton egzekucyjny, komenda „pal” w różnych językach, transportowanie zwłok i tworzenie z nich stosu na scenie, obracanie tarczy strzeleckich z wizerunkiem człowieka witruwiańskiego, umieranie Adama i Ewy.

Zwracają uwagę przemyślane, konsekwentne działania przekładowe, polegające na pokazaniu lub przetworzeniu na scenie obrazu i jego elementów. Spektakl wyraźnie nawiązuje do obrazu Francisca Goi „Trzeci maja 1808” lub „Rozstrzelanie powstańców madryckich 1808”, z 1814 roku. Gorczyca skupia uwagę na mężczyźnie z obrazu, który za chwilę będzie rozstrzelany, jak wielu innych, leżących już u jego stóp, i na wykonawcach zbrodniczych rozkazów. Widzowie występują w roli świadków egzekucji, przerażonych i wstrząśniętych, podobnie jak mieszkańcy Madrytu widoczni na obrazie.

Muzyka ma związek z obiektami, które pojawiają się na scenie, i sekwencjami akcji scenicznej; cisza w zakończeniu współbrzmi z ciemnym ekranem; wcześniej pojawia się naga postać kobiety, z opaską na oczach i szalkami wagi w dłoniach, przedstawiająca sprawiedliwość. Narracja dźwiękowa rozwijana jest dzięki dwóm utworom muzycznym oraz efektom dźwiękowym. W spektaklu rozbrzmiewają fragmenty ostatniej fugi z cyklu „Sztuka Fugi” (BWV 1080) oraz czwarta część III Symfonii Krzysztofa Pendereckiego – „Passacaglia. Allegro moderato”. Ostatniej fugi, bowiem jej zapis urywa się w 239. takcie, a syn kompozytora połączył sekwencję dźwięków (B-A-C-H) ze śmiercią ojca. W spektaklu oprócz muzyki słychać komendę w różnych językach, szczęk broni, ruch urządzeń (opadanie pręta z zawieszoną koszulą, otwieranie drzwiczek, przesuwanie wózka ze zwłokami i inne), czyli takie dźwięki, jak stukot, chrzęst, tarcie, odgłos salwy, opadanie.

Dla Gorczycy, jak się wydaje, mają znaczenie szczegółowe opisy słowne, przypominające scenariusz, didaskalia czy scenopis, uwzględniające obiekty, ich wyglądy, przemiany, jakim podlegają, rozmieszczenie i ruch na scenie, czyli przedstawiające pomysły inscenizacyjne, ale także opisy utrwalające przesłanie konkretnych momentów dramatycznych. Gorczyca bardzo umiejętnie posługuje się w albumie rysunkami oraz schematami. Do spektaklu wprowadza w końcówce zapis nutowy nieukończonej przez Bacha fugi. W katalogu pokazuje na kolistych schematach, opatrzonych symbolicznymi rysunkami oraz symbolami literowo-cyfrowymi, i w zbiorczej tabeli – partyturę mechaniczną, czyli sugeruje obecność na scenie kilku obiektów, zaznaczając metamorfozy i ruch.

We fragmencie rozważań o teatrze mechanicznym artysta pyta: „Jak jednak uczynić obiekt pełnowartościową figurą sceniczną, gotową zbudować dramaturgię, unaocznić przesłanie, a nawet wyzwolić uczucie?”. Cele tak określone uzyskał w spektaklu „Ostatnia fuga”. Narrację plastyczną związana z obrazem Goi połączył z maszynami teatralnymi, z barwami i ogniem (biel i czerwień koszuli, czerń machin, barwy ziemi na obrazie i w elementach scenicznych, jasna barwa nagich ciał), różnorodnym oświetleniem. Na scenie pojawiają się kolejno i poruszają konstrukcje, wydawałoby się, metalowe, ciężkie.

Zachwycają i wstrząsają rozwiązania estetyczne, wielość tworzyw i wykorzystanie możliwości technologii oraz technik komputerowych, a przede wszystkim celowość ich zastosowania, aby wzmocnić przekaz, przemyślany, głęboko humanistyczny, oskarżycielski i empatyczny, o zabijaniu niewinnych ofiar i wszechobecnym terrorze, o niewinności, cierpieniu i bólu ofiar oraz bezsensownym, niczym nieuzasadnionym terrorze, przemocy i okrucieństwie. Stanisław Barańczak wypowiedział kiedyś w przejmującej antymetaboli liryku z „Dziennika porannego” takie słowa, definiujące historię świata: „bo tylko ten świat bólu; bo tylko ten świat // jest bólem; bo światem jest tylko ten ból” (Barańczak 2006: 75).

Dzieło teatralne Dariusza Gorczycy zasługuje na uważne spojrzenie i wnikliwą analizę. Ujawnia artystę i konstruktora o wyjątkowej wyobraźni scenicznej, technicznej i komputerowej, miłośnika muzyki i malarstwa, znawcy organów, zanurzonego w tradycji i współczesności, któremu bliskie są sprawy ludzkie, który tworzy spektakle o wielkiej sile oddziaływania i głębi przekazu, głęboko zapadające w pamięć. „Ostatnia fuga” wyzwala strach, przerażenie, oczekiwania, że powtarzane działania oparte na zadawaniu śmierci zostaną powstrzymane i przerwane. Piszę te słowa, przypominając sobie swój odbiór spektaklu w sali audytoryjnej MŚ.

Znaczne zasługi dla gromadzenia i popularyzacji wiedzy o Józefie Szajnie, dodajmy doktorze honoris causa UŚ z 2003 roku, ma Jolanta Niedoba. Kustoszka z Centrum Scenografii Polskiej zajmuje się od wielu lat dziełem teatralnym Józefa Szajny, wprowadzając je także we współczesne konteksty (instalacja wizualna-dźwiękowa z luster weneckich Olgi Warabidy; spektakl Gorczycy). Gromadzi w Muzeum Śląskim wytwory artystyczne (prawie 600 obiektów od początku istnienia CSP) wybitnego reżysera, scenografa, teoretyka i wizjonera teatru, malarza. Zorganizowała wystawy: „Kanon i Remix” (2016/2017) i „100xTeArt.Wolność Józefa Szajny” (retrospektywa; 2022/2023). Odbyła się również wystawa w Oświęcimiu. Niedoba jest pomysłodawczynią i kuratorką projektu TeArt, którego nazwa nawiązuje do przemyśleń Szajny na temat teatru i sztuki. W ramach projektu odbyły się wystawy, pokazy filmowe, wykłady, dyskusje o książkach, w tym o albumowej publikacji do wystawy retrospektywnej, posadowienie rzeźby „Przejście”, zaprojektowanej przez Szajnę, dwa spektakle – „Ostatnia fuga” była jednym z nich. Podziw i szacunek wzbudzają działania kuratorskie. Słowa podziękowania należą się Jolancie Niedobie za umożliwienie publiczności Muzeum Śląskiego zapoznania się z niezwykłym, oryginalnym teatrem Dariusza Gorczycy.

Koniecznie trzeba podać nazwiska innych twórców spektaklu, którym reżyser dziękował po projekcji, a których wymienia się w opisie dzieła. Są nimi: Michał Sikora (modelowanie 3D, teksturowanie, symulacje, animacje, renderowanie, postprodukcja), Piotr Michał Madej – udźwiękowienie oraz Daniel i Krzysztof Płonka (wstępne modelowanie 3D).

Tadeusz Sławek w eseju skomponowanym dla uczczenia 80-lecia Politechniki Krakowskiej im. Tadeusza Kościuszki napisał w kontekście Arystotelesa: „Artysta jest technikiem piękna. Człowiek techniki jest artystą piękna” (Sławek 2025: 3). Takie połączenie techniki, artyzmu i piękna można dostrzec w dziele Dariusza Gorczycy .

LITERATURA:

Barańczak S.: „Wiersze zebrane”. Wydawnictwo a5. Kraków 2006.

Sławek T: „Tékhnē. Esej na głosy i instrumenty z grafikami Tadeusza Michała Siary”. 2025.