ISSN 2658-1086
Wydanie bieżące

1 lutego 3 (531) / 2026

Julia Dusza,

KU ZAPOMNIANYM OPOWIEŚCIOM (BÁYÓ AKÓMOLÁFÉ: 'OBRZEŻA POŚRODKU')

A A A
Każda publikacja Wydawnictwa Współbycie stanowi kolejną próbę krytycznej konfrontacji z problemami społecznymi i kulturowymi współczesnego świata. „Obrzeża pośrodku” Báyó Akómoláfégo to zbiór dwunastu esejów z okresu działania nigeryjskiego filozofa w latach 2016-2022. Zebrane teksty łączy podmiot rozważań, za którym stoją relacje (nie)materialne między bytami. Dzięki koncepcjom nowego materializmu, myśli dekolonialnych oraz filozofii posthumanistycznych badacz obnaża absurdalność antropocentryczności imperialnej polityki Globalnej Północy.

Główną myślą stanowiącą punkt odniesienia dla Akómoláfégo jest teoria Karen Barad dotycząca istnienia rzeczywistości poprzez intra-akcje: „(…) Barad zwraca naszą uwagę na fakt, że jednostkami świata materialnego nie są przedmioty, lecz zjawiska rozumiane jako plątaniny wielu wątków, ciasne więzły o nieokreślonych kształtach i wymiarach. Byt otrzymuje jednostkową wyrazistość (a wraz z nią granice i właściwości) jedynie w kontekście efemerycznych zależności czy też intra-aktywności” (s. 16). Przywołana przez autora książki filozofia nowomaterialistyczna podważa, że świat składa się z oddzielnych obiektów wchodzących ze sobą w interakcje, i przekonuje, że to właśnie wzajemne oddziaływanie kształtuje istoty. Ten sposób myślenia zostaje poddany dalszej analizie prowadzącej do reinterpretacji człowieka i jego myślenia o własnym indywidualizmie. Świat według założeń badacza byłby splątaniem relacji, a nie zbiorem jednostek.

Rozszerzając wizję Barad o krytykę oświeceniowego racjonalizmu wraz z kartezjańską logiką obiektywizmu, ciągle dominującego w neoliberalnych dyskursach, autor proponuje sposób myślenia oparty na tym co „pomiędzy”: „Z niedawnych międzykulturowych trendów, dotykowych inwolucji w ramach technologicznych »innowacji« oraz innych, trudnych do scharakteryzowania przemian wyłonił się impuls do patrzenia w n ą t r z (with) – w przestrzenie pomiędzy. Wnątrz. (…) Kartezjańska logika przyzwyczaiła nas do myślenia o obiektywizmie jako o spoglądaniu »z zewnątrz« lub perspektywie »oderwanej od obserwatora«, mylne jest jednak utożsamianie tego stanowiska z zewnętrznością czy stabilnością. Zauważyć, że świat jest splątany, to nie to samo, co stwierdzić, że nie istnieje nic. Przeciwnie: byty istnieją, ale nabywają swoją odrębność dopiero na tle intra-aktywności” (s. 16-17). Jak udowadnia Barad, mechanika kwantowa „podważa pogląd” o możliwości istnienia samodzielnych bytów (zob. s.16). Ich odrębność powstaje zatem dopiero, gdy znajdują się w splątaniach relacji. Prowadzona przez filozofa narracja posiada znamiona posthumanistyczne ze względu na dążenie do przewartościowania idei tego, co materialne, a więc sprawcze, a jej wyraźnie antyantropocentryczny charakter wynika z destabilizacji dotychczasowych reguł i porządków.

Uczestniczymy w epoce kryzysu narracji liberalno-demokratycznych, co wzmaga próby znalezienia odpowiedzi na pojawiające się problemy. W perspektywie społecznej istnieje wiele zagadnień wymagających ponownego namysłu. Akómoláfé nie chce bowiem zrywać z ustalonymi tradycjami, a wręcz przeciwnie – to właśnie w nich odnajduje potencjał wywrotowy. Sięgając do własnych korzeni, korzysta z legend oraz wierzeń jorubijskich, w których dzięki narzędziom dekolonialnym odnajduje uniwersalne myśli adekwatne wobec problematycznych zagadnień. Pragnienie „nowej opowieści”, tak często postulowanej w dyskursach nowych humanistyk, nie może powstać jednak bez odniesienia do antagonistycznego „starego”. Filozof dzięki teorii kwantowej zwraca uwagę na istotny aspekt splątania tych dwóch przeciwstawnych pól: „Stare tworzy nowe i vice versa. Dzięki staremu nowe może ukorzenić się w »poprzednim« i przesuwać granice możliwego. Stare jest nam potrzebne, nawet jeśli bywa nikczemne. Kwantowana teoria pola uświadamia nam, że nie istnieje nic, co nie jest nowe – nawet stare jest nowe” (s. 26). Próba całkowitego odrzucenia dotychczasowych myśli byłaby w końcu, jak przekonuje autor, próbą uszczelnienia rzeczywistości, czyli popełnieniem tego samego błędu, który został dokonany przy kreowaniu jej dotychczasowego kształtu. Uszczelnienie można zatem rozumieć jako działanie uniemożliwiające pojawienie się alternatywnych narracji. Autor celnie stosuje w tym porównaniu ikoniczną już frazę czarnej feministki Audre Lorde: „Rozbieranie domu pana za pomocą jego własnych narzędzi, jak na ironię, realizuje niewidzialną narrację pana” (s. 27). „Nowa opowieść” nie będzie zatem wielką rewolucją, bo prawdziwa zmiana odbędzie się dzięki splątaniu „starego i nowego” przy całkowitym uznaniu wpływu na rzeczywistość wszystkiego, co pozaludzkie.

Z takiego sposobu myślenia filozofa wyłania się tytułowa idea o „obrzeżach pośrodka”. Autor przewrotnie rozpatruje strukturalno–symboliczne obrzeża, traktowane w prostolinijnych tradycjach myślowych jako rodzaj nieistotnego końca. W zachodnioeuropejskich refleksjach najważniejsze znajduje się zawsze „na środku”. Peryferia to w końcu „miejsca osobliwe, gdzie wszystko się urywa” (s. 30). W formie opozycji do zachodniej wizji Akómoláfé stawia znajdujące się na obrzeżach znachorskie chaty, będące przestrzenią, w której dopełnia się połączenie z tym, co więcej niż ludzkie. Zignorowanie tego, co znajduje się poza centrum, zakrzywia rzeczywistą perspektywę i stanowi kontynuację narracji lorde’owskiego „pana”. Z perspektywy filozofa, proponowanej w kontekście bardowskiej intra–akcji, wszystko znajduje się we wzajemnym niehierarchicznym powiązaniu.

Akómoláfé w swoich esejach sięga również po koncepcje innych osób związanych z nowym materializmem. W najdłuższym eseju w całej książce, zatytułowanym „Ja, koronawirus. Matka, potwór i aktywista”, posługuje się koncepcją spekulatywnej fabulacji biolożki i filozofki Donny Haraway: „(…) upatrującej w baśniach i bajkach siedliska faktów dzikich, wędrownych, których nie da się udomowić ani poskromić (…). Spekulatywna fabulacja (SF) nie polega na zmyślaniu, ale też nie na mówieniu prawdy (…)” (s. 245). Pandemia COVID-19 wyznaczyła moment krytyczny dla społeczeństwa, ujawniając przecinającą się triadę zależności człowieka, środowiska oraz technologii. Refleksji filozoficznej oraz artystycznej w tym aspekcie podejmuje się również Akómoláfé.

Autor przewrotnie i trochę kontrowersyjnie, w mozaice eseju i opowiadania, traktować będzie wirusa jako protagonistę. Tłumacz, Dawid Czech, w swoim posłowiu zalicza omawiany tekst do nurtu weird fiction, rozumiejąc rolę dziwaczności za Markiem Fisherem, jako „dokonującej denaturalizacji przestrzeni, odsłaniając jej niestabilność, otwartość na zewnętrze” (Czech 2025: 227). Opowieść o pandemii Akómoláfé traktuje nie tylko jako historię o kryzysie zdrowotnym, ale też jako epicką opowieść, w której jasno osadzone zostają role poszczególnych bohaterów. Wirus staje się zatem tytułowym potworem, który destabilizuje porządek społeczny. Przewrotny sposób ukazania globalnej epidemii służy uwypukleniu rzeczywistej destabilizacji zastanych norm ekonomicznych czy kulturowych. Zatrzymanie gospodarki i gwałtowna dezorganizacja rzeczywistości ludzi przez intruza nie-ludzkiego skłaniają do dalszej refleksji nad wirusem. Pandemia koronawirusa to przykład baradowskiej intra-akcji, w której wirus funkcjonuje w relacji z innymi, podważając kartezjański dualizm. Jest wytworem z pogranicza technologii, człowieka oraz zwierząt, który utwierdza w przekonaniu o współzależności wszelkiej materii. Filozofowi nie chodzi jednak o gloryfikację śmiertelnej choroby, a o zwrócenie uwagi na zdolność wirusów do tworzenia szczelin w starych, sztywnych systemach.

Dzięki podejściu interdyscyplinarnym autor jest w stanie głębiej odpowiedzieć na naglące kryzysy. Złożoność wskazanych problemów udowadnia bowiem, że obrane dotychczas narzędzia są niewystarczające, dlatego należy poszukiwać nowych w tym, co dotychczas znane, ale marginalizowane. Filozofia Báyó Akómoláfégo staje się jednym, ale nie jedynym, przewodnikiem ku wprowadzeniu postulowanych zmian.

LITERATURA:

Czech D.: „Posłowie tłumacza”. W: B. Akómoláfé: „Obrzeża pośrodku”. Przeł. D. Czech. Warszawa 2025.
Báyó Akómoláfé: „Obrzeża pośrodku”. Przeł. Dawid Czech. Wydawnictwo Współbycie. Warszawa 2025.