GRECY - WIELOASPEKTOWA POTĘGA (RODERICK BEATON: 'GRECY. HISTORIA GLOBALNA')
A
A
A
Znawcy historii i tradycji starożytnej Grecji mogliby sądzić, że na jej temat powiedziano i napisano już wszystko. Na przestrzeni lat pojawiło się wiele publikacji, w których poruszone zostały zagadnienia związane z kluczowymi wydarzeniami, grecką literaturą, językiem czy zwyczajami. Okazuje się jednak, że kraj ten nieustannie fascynuje i nadal pozostawia badaczom szerokie pole twórczego manewru. Wielu z nich stara się opowiedzieć o Grecji w sposób, jaki odbiega od pozostałych, by nie powielać schematów i ponownie zachęcić potencjalnych czytelników i czytelniczki do lektury. Właśnie taki cel przyświecał Roderickowi Beatonowi, który podkreśla: „Historia opowiadana w tej książce będzie inna od wszystkiego, co do tej pory czytaliście o Grekach czy Grecji” (s. 13).
W tej kwestii mogę się z autorem z pełnym przekonaniem zgodzić. Książka, choć porusza tematy wielokrotnie omawiane w opracowaniach, czyni to w sposób interesujący i przystępny dla odbiorcy. Beaton pokusił się o omówienie bardzo rozbudowanych treści, dzięki czemu całość sprawdzi się jako kompendium wiedzy o starożytnej Grecji. Swoje rozważania rozpoczyna, odwołując się do prehistorycznego miasta z epoki brązu – Akroterini – które zostało zniszczone przez popiół wulkaniczny podczas erupcji minojskiej w roku 1600 p.n.e.: „W chwili wybuchu wulkanu wiał wiatr z zachodu. Mniej dotknięci katastrofą byli więc ludzie mieszkający dwieście, trzysta kilometrów dalej na zachód w głąb lądu (…). To ta ziemia po wielu stuleciach będzie znana jako Hellas, a później Graecia, a wreszcie – Grecja” (s. 23)
Greckie stanowisko archeologiczne Akroterini znajduje się na wyspie Santorini i do złudzenia przypomina zlokalizowane w Italii Pompeje (również przykryte grubą warstwą popiołów po wybuchu Wezuwiusza). Tereny, które jeszcze w 1500 r p.n.e. uznać można było za nierozwinięte pod względem kulturowym, z czasem zaczynały przybierać nowy, wyraźniejszy kształt pod względem swoich tradycji i obyczajów. Stopniowy rozwój elity społecznej, której obyczaje wpłynęły na wielowiekową tradycję, daje się zauważyć m.in. w badaniach prowadzonych w Mykenach czy innych miastach południowej i centralnej Grecji (zob. s. 25). Zachwycają współczesnych znalezione na wspomnianych terenach freski, skarby zakopywane wraz ze zmarłymi w ich grobach (w szczególności związane ze sztuką i kunsztem wojennym). Nie sposób pominąć przy tym jednego z najważniejszych wynalazków zamierzchłych czasów, jakim jest pismo linearne A i kolejne – linearne B, odczytane przez deszyfranta amatora – Michaela Ventisa we współpracy z filologiem klasycznym, Johnem Chadwickiem. Wraz z jego odczytaniem dowiedziono, że stanowi ono wczesną formę greki (zob. s. 30), czyli języka, który – co zauważa Beaton – „(…) jest jednym z trzech języków świata używanych współcześnie w mowie i piśmie, który może pochwalić się nieprzerwaną tradycją liczącą ponad trzy tysiące lat. Dwa pozostałe języki to chiński i hebrajski” (s. 11).
W pierwszym rozdziale książki, zatytułowanym „Z legend i ksiąg rachunkowych”, Beaton porusza kwestie związane z dawną architekturą (pałace, fortyfikacje), obyczajami pogrzebowymi, pierwszymi wymianami handlowymi oraz sekwencją wydarzeń, która skutkowała kresem potęgi mykeńskiej (około r. 1200 p.n.e.), która od tej pory obrastała w bogatą tradycję ustną przekazywaną z pokolenia na pokolenie. Rozdział drugi – „Świat Homera, a nie nasz” – skoncentrowany jest wokół tzw. wieków ciemnych, uznawanych za okres z jednej strony poważnego regresu, z drugiej – nowych przemian wynikających z podejmowanych przez ludzi sposobów radzenia sobie z codziennymi wyzwaniami. Historyczny zwrot dostrzec można około roku 800 p.n.e., kiedy następują stopniowy rozwój rzemiosła, powrót do zagranicznego handlu czy chęć ponownego przemieszczania się celem odnalezienia lepszych życiowych możliwości z dala od terenów morskich: „(…) w dziewiątym i ósmym wieku p.n.e. centrum grawitacyjne świata greckojęzycznego przesuwa się na wschód. W połowie wieku ósmego osady greckie są już utrwalone na wyspach Morza Egejskiego i na egejskim wybrzeżu Anatolii, od zrujnowanej Troi na północy aż po Licję po południowo-zachodnim rogu, a daleko na wschodzie również na Cyprze” (s. 61).
Ważną rolę odegrała rewolucja alfabetyczna, która znacząco ułatwiła przepływ informacji świata starożytnego. Dzięki niej możliwe było ponadto zaznaczanie na przedmiotach danych właścicieli, dodawanie podpisów do przedstawianych na glinianych naczyniach obrazków, a z czasem powstanie form komunikacyjnych, które zachowały się po dziś dzień w formie zapisów historycznych, filozoficznych czy szeroko pojętej literatury (zob. s. 66): „Alfabet pokazał pełnię możliwości słowa pisanego, zdolnego tworzyć i powielać wiadomości, niepodlegające kontroli jednej władzy, czy to politycznej, czy religijnej, czy handlowej” (s. 66).
Wspomniany potencjał po raz pierwszy został zrealizowany w dwóch monumentalnych eposach – „Iliadzie” i „Odysei” Homera, do których z upływem lat dołączyły kolejne dzieła wielkich mistrzów antycznego słowa. Wśród nich warto wspomnieć chociażby Hezjoda, Safonę, Ksenofonta, słynnych filozofów – Platona, Sokratesa czy Arystotelesa. Wraz z postępem rzemiosła i procesem doskonalenia pisma zwrócić należy uwagę na rozwój samych miast (polis), a dalej rozbudowanie i uporządkowanie systemu prawa, koncentrację na międzynarodowych sojuszach skupionych na wzajemnej obronności i współpracy, co wpłynęło z kolei na dopracowanie schematu prowadzenia wojen.
Stopniowe oddalanie się od chaotycznych potyczek znanych z eposów Homera pozwoliło na stworzenie nowej sztuki wojennej z wykorzystaniem ciężkozbrojnych hoplitów (zob. s. 105). Stały progres w zakresie taktyki i wykorzystywanego na polu walki sprzętu był kluczowy w związku z nieustannie prowadzonymi starciami o autonomię poszczególnych terenów czy hegemonię w antycznym świecie, która stała się przedmiotem rozważań w rozdziale zatytułowanym „Pierwsze wojny światowe i epoka klasyczna”. Książka Beatona wychodzi daleko poza greckie ramy terytorialne i czasowe, dzięki czemu autor porusza także kwestie związane z daleko idącą hellenizacją, rzymskim imperium greckim czy chrystianizacją. Nie brak w publikacji opowieści o antycznych herosach, bogach, obchodzonych świętach i celebracjach, które na stałe wpisały się w bogatą tradycję Grecji, po dziś dzień zajmującej ważne miejsce na europejskiej mapie: „Grecja, formalnie uznana jako niepodległe państwo w roku 1830, była jednak pierwszym udanym eksperymentem tego typu w Starym Świecie” (s.. 475).
Istotny na przestrzeni lat system wierzeń, praw, idei, kanon bogów, kalendarz celebracji, monumentalne budowle, cenna literatura, systemy filozoficzne – to tylko ułamek potęgi, jaką stworzyli Grecy i którą dziś możemy poznawać i czerpać z niej bogatą wiedzę, zauważając jej wielkość i odkrywając, jaki wpływ wywarła na inne narody. Wszystkich, którzy sami chcieliby się o tym przekonać, zachęcam do lektury „Greków. Historii globalnej”, bo praca ta wychodzi poza konwencje innych opracowań na temat starożytności i bez wątpienia zasługuje na uwagę.
W tej kwestii mogę się z autorem z pełnym przekonaniem zgodzić. Książka, choć porusza tematy wielokrotnie omawiane w opracowaniach, czyni to w sposób interesujący i przystępny dla odbiorcy. Beaton pokusił się o omówienie bardzo rozbudowanych treści, dzięki czemu całość sprawdzi się jako kompendium wiedzy o starożytnej Grecji. Swoje rozważania rozpoczyna, odwołując się do prehistorycznego miasta z epoki brązu – Akroterini – które zostało zniszczone przez popiół wulkaniczny podczas erupcji minojskiej w roku 1600 p.n.e.: „W chwili wybuchu wulkanu wiał wiatr z zachodu. Mniej dotknięci katastrofą byli więc ludzie mieszkający dwieście, trzysta kilometrów dalej na zachód w głąb lądu (…). To ta ziemia po wielu stuleciach będzie znana jako Hellas, a później Graecia, a wreszcie – Grecja” (s. 23)
Greckie stanowisko archeologiczne Akroterini znajduje się na wyspie Santorini i do złudzenia przypomina zlokalizowane w Italii Pompeje (również przykryte grubą warstwą popiołów po wybuchu Wezuwiusza). Tereny, które jeszcze w 1500 r p.n.e. uznać można było za nierozwinięte pod względem kulturowym, z czasem zaczynały przybierać nowy, wyraźniejszy kształt pod względem swoich tradycji i obyczajów. Stopniowy rozwój elity społecznej, której obyczaje wpłynęły na wielowiekową tradycję, daje się zauważyć m.in. w badaniach prowadzonych w Mykenach czy innych miastach południowej i centralnej Grecji (zob. s. 25). Zachwycają współczesnych znalezione na wspomnianych terenach freski, skarby zakopywane wraz ze zmarłymi w ich grobach (w szczególności związane ze sztuką i kunsztem wojennym). Nie sposób pominąć przy tym jednego z najważniejszych wynalazków zamierzchłych czasów, jakim jest pismo linearne A i kolejne – linearne B, odczytane przez deszyfranta amatora – Michaela Ventisa we współpracy z filologiem klasycznym, Johnem Chadwickiem. Wraz z jego odczytaniem dowiedziono, że stanowi ono wczesną formę greki (zob. s. 30), czyli języka, który – co zauważa Beaton – „(…) jest jednym z trzech języków świata używanych współcześnie w mowie i piśmie, który może pochwalić się nieprzerwaną tradycją liczącą ponad trzy tysiące lat. Dwa pozostałe języki to chiński i hebrajski” (s. 11).
W pierwszym rozdziale książki, zatytułowanym „Z legend i ksiąg rachunkowych”, Beaton porusza kwestie związane z dawną architekturą (pałace, fortyfikacje), obyczajami pogrzebowymi, pierwszymi wymianami handlowymi oraz sekwencją wydarzeń, która skutkowała kresem potęgi mykeńskiej (około r. 1200 p.n.e.), która od tej pory obrastała w bogatą tradycję ustną przekazywaną z pokolenia na pokolenie. Rozdział drugi – „Świat Homera, a nie nasz” – skoncentrowany jest wokół tzw. wieków ciemnych, uznawanych za okres z jednej strony poważnego regresu, z drugiej – nowych przemian wynikających z podejmowanych przez ludzi sposobów radzenia sobie z codziennymi wyzwaniami. Historyczny zwrot dostrzec można około roku 800 p.n.e., kiedy następują stopniowy rozwój rzemiosła, powrót do zagranicznego handlu czy chęć ponownego przemieszczania się celem odnalezienia lepszych życiowych możliwości z dala od terenów morskich: „(…) w dziewiątym i ósmym wieku p.n.e. centrum grawitacyjne świata greckojęzycznego przesuwa się na wschód. W połowie wieku ósmego osady greckie są już utrwalone na wyspach Morza Egejskiego i na egejskim wybrzeżu Anatolii, od zrujnowanej Troi na północy aż po Licję po południowo-zachodnim rogu, a daleko na wschodzie również na Cyprze” (s. 61).
Ważną rolę odegrała rewolucja alfabetyczna, która znacząco ułatwiła przepływ informacji świata starożytnego. Dzięki niej możliwe było ponadto zaznaczanie na przedmiotach danych właścicieli, dodawanie podpisów do przedstawianych na glinianych naczyniach obrazków, a z czasem powstanie form komunikacyjnych, które zachowały się po dziś dzień w formie zapisów historycznych, filozoficznych czy szeroko pojętej literatury (zob. s. 66): „Alfabet pokazał pełnię możliwości słowa pisanego, zdolnego tworzyć i powielać wiadomości, niepodlegające kontroli jednej władzy, czy to politycznej, czy religijnej, czy handlowej” (s. 66).
Wspomniany potencjał po raz pierwszy został zrealizowany w dwóch monumentalnych eposach – „Iliadzie” i „Odysei” Homera, do których z upływem lat dołączyły kolejne dzieła wielkich mistrzów antycznego słowa. Wśród nich warto wspomnieć chociażby Hezjoda, Safonę, Ksenofonta, słynnych filozofów – Platona, Sokratesa czy Arystotelesa. Wraz z postępem rzemiosła i procesem doskonalenia pisma zwrócić należy uwagę na rozwój samych miast (polis), a dalej rozbudowanie i uporządkowanie systemu prawa, koncentrację na międzynarodowych sojuszach skupionych na wzajemnej obronności i współpracy, co wpłynęło z kolei na dopracowanie schematu prowadzenia wojen.
Stopniowe oddalanie się od chaotycznych potyczek znanych z eposów Homera pozwoliło na stworzenie nowej sztuki wojennej z wykorzystaniem ciężkozbrojnych hoplitów (zob. s. 105). Stały progres w zakresie taktyki i wykorzystywanego na polu walki sprzętu był kluczowy w związku z nieustannie prowadzonymi starciami o autonomię poszczególnych terenów czy hegemonię w antycznym świecie, która stała się przedmiotem rozważań w rozdziale zatytułowanym „Pierwsze wojny światowe i epoka klasyczna”. Książka Beatona wychodzi daleko poza greckie ramy terytorialne i czasowe, dzięki czemu autor porusza także kwestie związane z daleko idącą hellenizacją, rzymskim imperium greckim czy chrystianizacją. Nie brak w publikacji opowieści o antycznych herosach, bogach, obchodzonych świętach i celebracjach, które na stałe wpisały się w bogatą tradycję Grecji, po dziś dzień zajmującej ważne miejsce na europejskiej mapie: „Grecja, formalnie uznana jako niepodległe państwo w roku 1830, była jednak pierwszym udanym eksperymentem tego typu w Starym Świecie” (s.. 475).
Istotny na przestrzeni lat system wierzeń, praw, idei, kanon bogów, kalendarz celebracji, monumentalne budowle, cenna literatura, systemy filozoficzne – to tylko ułamek potęgi, jaką stworzyli Grecy i którą dziś możemy poznawać i czerpać z niej bogatą wiedzę, zauważając jej wielkość i odkrywając, jaki wpływ wywarła na inne narody. Wszystkich, którzy sami chcieliby się o tym przekonać, zachęcam do lektury „Greków. Historii globalnej”, bo praca ta wychodzi poza konwencje innych opracowań na temat starożytności i bez wątpienia zasługuje na uwagę.
Roderick Beaton: „Grecy. Historia globalna”. Przeł. Maciej Miłkowski. Wydawnictwo PORT [imprint Wydawnictwa Marginesy]. Warszawa 2025.
| Zadanie dofinansowane ze środków budżetu Województwa Śląskiego. Zrealizowano przy wsparciu Fundacji Otwarty Kod Kultury. |
![]() |
![]() |








ISSN 2658-1086

