AKADEMIA PANA TARRA
A
A
A
Premiera „Konia turyńskiego” (2011) na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Berlinie wywołała niemałe poruszenie. Po pierwsze film był kolejnym artystycznym spełnieniem Béli Tarra, który z krótkiego opowiadania swojego stałego współpracownika Lászla Krasznahorkaiego, zainspirowanego dalszymi losami konia uratowanego przez Fryderyka Nietzschego przed cierpieniem, wycisnął esencję życia. Po drugie – stanowił niespodziewaną zapowiedź filmowej emerytury. Tarr w „Koniu turyńskim” w długich ujęciach znów dotykał fundamentalnych spraw – mozolnych trudów ludzkiego życia w obliczu nadciągającej globalnej katastrofy, czym symbolicznie domykał swoją filmografię. Tym bardziej że ten piewca apokalipsy żegnał się z kinem ujęciem tonącym w całkowitej ciemności. Jego pożegnanie miało także wymiar praktyczny. Węgierski reżyser doszedł bowiem do wniosku, że to odpowiedni moment, aby odłożyć kamerę i przekazać swoją wiedzę młodszemu pokoleniu.
Pięćdziesięciopięcioletniemu wówczas Tarrowi zamarzyła się szkoła filmowa w formie żywego laboratorium, gdzie filmowcy – doświadczeni i młodzi – mogliby się spotykać i wzajemnie inspirować. Na miejsce realizacji swojego marzenia wybrał Sarajewo, stolicę Bośni i Hercegowiny, gdzie przeprowadził się w 2012 roku i pozostał tam do grudnia roku 2016. Uniwersytet w Sarajewie oraz jego wydział filmowy Sarajevo Film Academy został organizatorem programu Film Factory – autorskiego programu nauczania Tarra. Do uczestnictwa w Film Factory dopuszczono kandydatów z całego świata wybieranych co roku w bardzo ostrej selekcji. Jak stwierdził wówczas reżyser, jego „ambicją jest wykształcenie dojrzałych filmowców, którzy myślą odpowiedzialnie, w duchu humanizmu, artystów, których charakteryzuje indywidualne spojrzenie na świat, osobista forma ekspresji, i którzy korzystają ze swojego potencjału twórczego w obronie człowieka wobec rzeczywistości, która nas otacza” (cytat za sfp.org.pl). Wśród przyjętych do trzyletniego programu studiów doktoranckich znaleźli się m.in. Emma Rozanski (Australia), Nuntanat Duangtisarn (Tajlandia), Mohammadreza Farzad (Iran), Sergio Flores Thorija (Meksyk), André Gil Mata (Portugalia), Grant Gulczynski (Wielka Brytania), Valdimar Jóhannssson (Islandia), Aleksandra Niemczyk (Polska), Bianca Lucas (Polska/Wielka Brytania), Petr Makaj (Czechy), Stefan Malešević (Serbia), Kaori Oda (Japonia), Pilar Palomero (Hiszpania), Marina Radmilac (Serbia), Manuel Raga (Hiszpania), Enzo Smits (Belgia), Léa Triboulet (Francja), Anton Petersen (Wyspy Owcze), Ghazi Alqudcy (Singapur), Gonzalo Escobar Mora (Kolumbia), Graeme Cole (Wielka Brytania), Namsuk Kim (Korea Południowa) i Gustavo Vega (Meksyk). Większość z nich zdążyła już zadebiutować w światowym kinie, a niektórzy, jak André Gil Mata, Pilar Palomero, czy Kaori Oda, mają na koncie po kilka zrealizowanych filmów i rozwijają swoje style.
Program studiów w Film Factory składał się z zajęć teoretycznych oraz praktycznych w postaci lekcji mistrzowskich pod czujnym okiem wybitnych specjalistów (reżyserów, autorów, aktorów, operatorów, teoretyków). Tarr ściągnął do Sarajewa na lekcje mistrzowskie m.in. Tildę Swinton, Carlosa Reygadasa, Apichatponga Weerasethakula, Gusa Van Santa, Jonathana Rosenbauma, braci Quay, Guya Maddina czy Juliette Binoche. Młodzi filmowcy przez pierwsze dwa lata studiów przygotowywali własne filmy krótkometrażowe. Trzeci rok przeznaczony był na pracę dyplomową w formie przygotowania lub nakręcenia pełnometrażowego filmu fabularnego. W wyniku studiów w Bośni i Hercegowinie miały zostać wyprodukowane realizacje najbardziej utalentowanych reżyserów z całego świata.
Ta idea nie do końca się udała, bo program nauczania przygotowany przez Tarra okazał się zbyt kosztowny jak na możliwości finansowe prywatnego uniwersytetu i tak naprawdę tylko jedna grupa filmowców zrekrutowanych w pierwszym naborze ukończyła pełny trzyletni cykl nauczania. Film Factory zamknięto bowiem z końcem 2016 roku z powodu braku funduszy. Dwudziestu filmowców z pierwszej generacji absolwentów uczelni założyło kolektyw filmowy BISTRIK7, którego nazwa wzięła się od adresu budynku, pod którym mieściła się uczelnia na jednej z najstarszych ulic Sarajewa. W założeniach BISTRIK7 czytamy, że ich praca cechować się ma duchem humanizmu i pokory, który przejawiać się będzie w różnorodnych formach. Przełamując utarte formy kina fabularnego, dokumentalnego i eseistycznego, ich obrazy będą przodować w rozwoju nowych języków filmowych. A ich niezależny etos wzmocnią głęboka współpraca, filozoficzne dociekania i pełna pasji celebracja kina, które kochają, czyli kina wyzwolonego, wchodzącego do trzewi, responsywnego, ciekawego i kunsztownego.
W „Papagajka” (2016) – debiucie fabularnym Emmy Rozanski – słynny wielokondygnacyjny budynek w centrum Sarajewa staje się miejscem z pogranicza jawy i snu przypominającym samoistny organizm z własną siecią korytarzy i odnóg. W tym niepokojącym miejscu dochodzi do zamiany ról. W zrealizowanych także na ulicach Sarajewa „Trzech kobietach” (2017) Sergio Flores Thorija skupia się na losach trzech kobiet uciskanych przez konserwatywny patriarchat. Natomiast w onirycznym eseju filmowym „Cenote” (2019) Japonka Kaori Oda oddaje się pięknu podwodnych jaskiń z Meksyku. Islandzki „Lamb” (2021) Valdimara Jóhannsssona, łączący w sobie elementy baśni i horroru, w zaskakujący sposób pyta o złożone relacje człowieka z naturą. To tylko kilka z brzegu przykładów filmów zrealizowanych przez absolwentów sarajewskiej Film Factory. Béla Tarr był także mentorem przedwcześnie zmarłego chińskiego reżysera Hu Bo, który zostawił po sobie jedynie wstrząsającego i przesiąkniętego smutkiem „Siedzącego słonia” (2018) – laureata licznych nagród na Berlinale oraz nagrody publiczności na wrocławskich Nowych Horyzontach.
Pomimo dość krótkiej działalności program sarajewskiej uczelni Film Factory przyniósł w mojej ocenie bardzo wymierny efekt w postaci kilkudziesięciu dobrze wyedukowanych filmowców. Czy to wspierając się wzajemnie w ramach kolektywu BISTRIK7, czy to z mozołem idąc swoją drogą, mówią własnym językiem filmowym i pewnie jeszcze nie raz nas zaskoczą swoim oryginalnym podejściem do kina. Myślę, że zmarły 6 stycznia 2026 roku Tarr może być dumny ze swojego pedagogicznego dziedzictwa. Zostawia po sobie całą grupę utalentowanych następców, którzy powinni kontynuować jego głęboko humanistyczne podejście do kina i wyrażać się zarazem swoją indywidualną formą ekspresji.
LITERATURA:
„Béla Tarr otwiera szkołę filmową w Sarajewie”. https://www.sfp.org.pl/wydarzenia,49,11056,1,1,B-la-Tarr-otwiera-szkole-filmowa-w-Sarajewie.html.
Fot. Béla Tarr ze studentami i gośćmi Film Factory. Zdjęcie ze strony Morelia Film Festival.
Pięćdziesięciopięcioletniemu wówczas Tarrowi zamarzyła się szkoła filmowa w formie żywego laboratorium, gdzie filmowcy – doświadczeni i młodzi – mogliby się spotykać i wzajemnie inspirować. Na miejsce realizacji swojego marzenia wybrał Sarajewo, stolicę Bośni i Hercegowiny, gdzie przeprowadził się w 2012 roku i pozostał tam do grudnia roku 2016. Uniwersytet w Sarajewie oraz jego wydział filmowy Sarajevo Film Academy został organizatorem programu Film Factory – autorskiego programu nauczania Tarra. Do uczestnictwa w Film Factory dopuszczono kandydatów z całego świata wybieranych co roku w bardzo ostrej selekcji. Jak stwierdził wówczas reżyser, jego „ambicją jest wykształcenie dojrzałych filmowców, którzy myślą odpowiedzialnie, w duchu humanizmu, artystów, których charakteryzuje indywidualne spojrzenie na świat, osobista forma ekspresji, i którzy korzystają ze swojego potencjału twórczego w obronie człowieka wobec rzeczywistości, która nas otacza” (cytat za sfp.org.pl). Wśród przyjętych do trzyletniego programu studiów doktoranckich znaleźli się m.in. Emma Rozanski (Australia), Nuntanat Duangtisarn (Tajlandia), Mohammadreza Farzad (Iran), Sergio Flores Thorija (Meksyk), André Gil Mata (Portugalia), Grant Gulczynski (Wielka Brytania), Valdimar Jóhannssson (Islandia), Aleksandra Niemczyk (Polska), Bianca Lucas (Polska/Wielka Brytania), Petr Makaj (Czechy), Stefan Malešević (Serbia), Kaori Oda (Japonia), Pilar Palomero (Hiszpania), Marina Radmilac (Serbia), Manuel Raga (Hiszpania), Enzo Smits (Belgia), Léa Triboulet (Francja), Anton Petersen (Wyspy Owcze), Ghazi Alqudcy (Singapur), Gonzalo Escobar Mora (Kolumbia), Graeme Cole (Wielka Brytania), Namsuk Kim (Korea Południowa) i Gustavo Vega (Meksyk). Większość z nich zdążyła już zadebiutować w światowym kinie, a niektórzy, jak André Gil Mata, Pilar Palomero, czy Kaori Oda, mają na koncie po kilka zrealizowanych filmów i rozwijają swoje style.
Program studiów w Film Factory składał się z zajęć teoretycznych oraz praktycznych w postaci lekcji mistrzowskich pod czujnym okiem wybitnych specjalistów (reżyserów, autorów, aktorów, operatorów, teoretyków). Tarr ściągnął do Sarajewa na lekcje mistrzowskie m.in. Tildę Swinton, Carlosa Reygadasa, Apichatponga Weerasethakula, Gusa Van Santa, Jonathana Rosenbauma, braci Quay, Guya Maddina czy Juliette Binoche. Młodzi filmowcy przez pierwsze dwa lata studiów przygotowywali własne filmy krótkometrażowe. Trzeci rok przeznaczony był na pracę dyplomową w formie przygotowania lub nakręcenia pełnometrażowego filmu fabularnego. W wyniku studiów w Bośni i Hercegowinie miały zostać wyprodukowane realizacje najbardziej utalentowanych reżyserów z całego świata.
Ta idea nie do końca się udała, bo program nauczania przygotowany przez Tarra okazał się zbyt kosztowny jak na możliwości finansowe prywatnego uniwersytetu i tak naprawdę tylko jedna grupa filmowców zrekrutowanych w pierwszym naborze ukończyła pełny trzyletni cykl nauczania. Film Factory zamknięto bowiem z końcem 2016 roku z powodu braku funduszy. Dwudziestu filmowców z pierwszej generacji absolwentów uczelni założyło kolektyw filmowy BISTRIK7, którego nazwa wzięła się od adresu budynku, pod którym mieściła się uczelnia na jednej z najstarszych ulic Sarajewa. W założeniach BISTRIK7 czytamy, że ich praca cechować się ma duchem humanizmu i pokory, który przejawiać się będzie w różnorodnych formach. Przełamując utarte formy kina fabularnego, dokumentalnego i eseistycznego, ich obrazy będą przodować w rozwoju nowych języków filmowych. A ich niezależny etos wzmocnią głęboka współpraca, filozoficzne dociekania i pełna pasji celebracja kina, które kochają, czyli kina wyzwolonego, wchodzącego do trzewi, responsywnego, ciekawego i kunsztownego.
W „Papagajka” (2016) – debiucie fabularnym Emmy Rozanski – słynny wielokondygnacyjny budynek w centrum Sarajewa staje się miejscem z pogranicza jawy i snu przypominającym samoistny organizm z własną siecią korytarzy i odnóg. W tym niepokojącym miejscu dochodzi do zamiany ról. W zrealizowanych także na ulicach Sarajewa „Trzech kobietach” (2017) Sergio Flores Thorija skupia się na losach trzech kobiet uciskanych przez konserwatywny patriarchat. Natomiast w onirycznym eseju filmowym „Cenote” (2019) Japonka Kaori Oda oddaje się pięknu podwodnych jaskiń z Meksyku. Islandzki „Lamb” (2021) Valdimara Jóhannsssona, łączący w sobie elementy baśni i horroru, w zaskakujący sposób pyta o złożone relacje człowieka z naturą. To tylko kilka z brzegu przykładów filmów zrealizowanych przez absolwentów sarajewskiej Film Factory. Béla Tarr był także mentorem przedwcześnie zmarłego chińskiego reżysera Hu Bo, który zostawił po sobie jedynie wstrząsającego i przesiąkniętego smutkiem „Siedzącego słonia” (2018) – laureata licznych nagród na Berlinale oraz nagrody publiczności na wrocławskich Nowych Horyzontach.
Pomimo dość krótkiej działalności program sarajewskiej uczelni Film Factory przyniósł w mojej ocenie bardzo wymierny efekt w postaci kilkudziesięciu dobrze wyedukowanych filmowców. Czy to wspierając się wzajemnie w ramach kolektywu BISTRIK7, czy to z mozołem idąc swoją drogą, mówią własnym językiem filmowym i pewnie jeszcze nie raz nas zaskoczą swoim oryginalnym podejściem do kina. Myślę, że zmarły 6 stycznia 2026 roku Tarr może być dumny ze swojego pedagogicznego dziedzictwa. Zostawia po sobie całą grupę utalentowanych następców, którzy powinni kontynuować jego głęboko humanistyczne podejście do kina i wyrażać się zarazem swoją indywidualną formą ekspresji.
LITERATURA:
„Béla Tarr otwiera szkołę filmową w Sarajewie”. https://www.sfp.org.pl/wydarzenia,49,11056,1,1,B-la-Tarr-otwiera-szkole-filmowa-w-Sarajewie.html.
Fot. Béla Tarr ze studentami i gośćmi Film Factory. Zdjęcie ze strony Morelia Film Festival.
| Zadanie dofinansowane ze środków budżetu Województwa Śląskiego. Zrealizowano przy wsparciu Fundacji Otwarty Kod Kultury. |
![]() |
![]() |









ISSN 2658-1086

