ABY TYLKO NIE UGRZĘZNĄĆ (ANNIE PROULX: 'BAGNA, MOKRADŁA, TORFOWISKA. OPOWIEŚCI O ZNIKANIU')
A
A
A
„Zaczęłam pisać tę książkę jako osobisty esej, który miał mi pomóc zrozumieć mokradła i to, jak ściśle powiązane są one z kryzysem klimatycznym. Literatura na ten temat jest ogromna, więc musiałam zawęzić zakres poszukiwań do wyjątkowych ekosystemów tworzących torf zatrzymujący gazy cieplarniane – CO2 i metan – czyli torfowisk, bagien i mokradeł, oraz do interakcji, w jakie ludzie wchodzili z nimi na przestrzeni wieków. Esej rozrósł się w tę małą książkę” (s. 14).
Nakładem wydawnictwa Copernicus Center Press ukazała się książka Annie Proulx „Bagna, mokradła, torfowiska. Opowieści o znikaniu”. Autorka, amerykańska pisarka i dziennikarka, która zyskała popularność między innymi opowiadaniem „Tajemnica Brokeback Mountain”, laureatka Nagrody Pulitzera i National Book Award za „Kroniki portowe”, postanowiła tym razem poruszyć tematykę ekologiczną i zwrócić uwagę na problematykę systemów terenów podmokłych. Proulx znana jest z podejmowania w swojej twórczości motywów przyrodniczych (na przykład karczowania lasów w sadze „Drwale”) – tym razem proponuje jednak odbiorczyniom i odbiorcom nie powieść, a esej, tak literacki, jak oparty na dziedzinowej wiedzy. Jak wyjaśnia: „Nie jestem naukowczynią, a wiele z materiałów, na które trafiłam, napisano specjalistycznym językiem, którego starałam się unikać, gdzie tylko było to możliwe. Podejrzewam, że to właśnie ów nawał ezoterycznego żargonu mocno zniechęca zwykłych czytelników do nauki” (s. 14). Sporo w tym racji – trudno znaleźć złoty środek, który rozwiąże problem sposobu przedstawienia przyrodniczych, często eksperckich, zagadnień w atrakcyjnej i przystępnej formule. Na szczęście coraz więcej publikacji ukazujących się w ostatnich latach świetnie ten ideowy impas pokonuje, co pozwala nam, czytelniczkom i czytelnikom niewyspecjalizowanym, cieszyć się zarówno nowo zdobytą wiedzą, jak i samą narracją – a w przypadku książki Proulx wartość literacka jest szczególna.
„Bagna…” składają się z kilku części: „Rozmyślania na temat terenów podmokłych”, „Angielskie torfowiska niskie”, „Torfowiska wysokie” oraz „Mokradło”. Książka traktuje przede wszystkim o obszarach dość odległych geograficznie polskim czytelniczkom i czytelnikom (a dedykowana jest mieszkańcom Ekwadoru działającym na rzecz praw naturalnych ekosystemów), jednak we wstępie pojawia się „biało-czerwony akcent”. Proulx wspomina bowiem o swoim doświadczeniu Puszczy Białowieskiej, żałując, że nie miała okazji odwiedzić tego terenu przed napisaniem „Bagien…”. Jak się dowiadujemy, przewodnikiem autorki był Adam Wajrak, który zresztą napisał otwierający polskie wydanie fragment zatytułowany „Spacer po Puszczy z Annie Proulx”. To ciekawy dwugłos połączony swego rodzaju sztuką „mindfulnessową”, perspektywą mikro, a przede wszystkim – pasją i fascynacją dziką naturą.
Bardzo cenię fragmenty „Bagien…” związane z tradycją literacką. Proulx przypomina o obecności przewodniej topiki w kontekście artystycznych inspiracji czy warsztatu malarskiego, podejmuje też wątki dotyczące niepokojącej symboliki mokradeł. Te charakterystyczne przestrzenie od wieków nęciły przedstawicielki i przedstawicieli różnych profesji. Jak czytamy: „Malarze, rzeźbiarze, fotografowie, poeci, archeolodzy, gawędziarze, ekolodzy, botanicy – wszyscy oni ulegają urokowi świata torfowisk wysokich, gdzie mchy tworzą własne siedliska ekologiczne, gdzie drzewa nie ważą się zapuszczać korzeni, gdzie drapieżne rosiczki i dzbaneczniki pożerają żywe bagienne mięso, gdzie wełnianka »oddycha« przez swoje łodygi wyposażone w powietrzne kanały” (s. 107). Czytelniczki i czytelnicy otrzymują więc konkretną dawkę ekologicznej wiedzy w formie literackiego, przyjemnie plastycznego opisu. Znikanie terenów podmokłych to jednak niestety nie jest autorska przenośnia, a realny problem. Wieloletnie ich wyniszczanie i osuszanie realnie przekłada się na funkcjonowanie tamtejszej fauny i flory, ale też ogółu społeczeństwa – dość wspomnieć o kwestiach emisji dwutlenku węgla czy formowania naturalnej bariery przeciwpowodziowej, a nawet… przeciwwojennej.
Bo taki też jest cel tej książki – wskazanie potrzeby zadbania o istnienie tytułowych bagien, mokradeł i torfowisk, póki jeszcze w bezradności nie ugrzęźliśmy. Proulx, opowiadając o własnych – niezwykle uważnych – spacerach, pracach naukowczyń i naukowców, powstawaniu tych obszarów, ich historii i zanikaniu, tworzy naprawdę zajmującą narrację, w której nie brak osobistych anegdot, historycznych świadectw, garści statystyk, a nawet informacji… o trupach (w torfowiskach!). Jeśli ktoś spodziewa się typowej – lub stereotypowej – publikacji popularnonaukowej, to sugeruję, że „Bagna…” takie nie są. Jeśli jednak ktoś zechciałby dowiedzieć się czegoś więcej na temat mokradeł, a przy okazji odbyć intrygującą podróż po świecie nauki, kultury, sztuki – sądzę, że może czuć się przez Annie Proulx zaproszony.
Annie Proulx: „Bagna, mokradła, torfowiska. Opowieści o znikaniu”. Przeł. Szymon Drobniak. Copernicus Center Press. Kraków 2026.
| Zadanie dofinansowane ze środków budżetu Województwa Śląskiego. Zrealizowano przy wsparciu Fundacji Otwarty Kod Kultury. |
![]() |
![]() |









ISSN 2658-1086

