NOWE PRZYPISY DO PLATONA? (JAN TOKARSKI: 'PLATON OD NOWA')
A
A
A
Filozofia starożytna skrywa w sobie ogromne pokłady mądrości, z której mogą ciągle korzystać współcześni. Dzisiaj na przykład swoje triumfy święci stoicyzm – praktyka tego nurtu stanowi bardzo pożądaną alternatywę dla teraźniejszego, pełnego rozmaitych bodźców i presji życia. Czy i Platon może okazać się dla dzisiejszego człowieka wartościowy? Myślę, że odpowiedź na to pytanie przynosi publikacja „Platon od nowa” autorstwa Jana Tokarskiego (doktora nauk humanistycznych, filozofa, historyka idei i eseisty).
Przypisy do Platona
Tokarski zaraz na początku mówi, że pierwotnie publikacja miała nosić ironiczny tytuł „Przypisy do Platona”, który nawiązywałby do tego, jak często określa się w ten sposób historię zachodniej filozofii. Bo to właśnie z myślą autora „Uczty” powinien zmierzyć się każdy chcący filozofować. Sam badacz wraca do Platona, ponieważ, śladem XX-wiecznych myślicieli, chce rozważyć dylematy współczesności, korzystając z zewnętrznej optyki, którą jest myśl starożytnego Greka. Na treść książki składają się wstęp i epilog oraz czternaście esejów biorących na warsztat dialogi Platona, czyli rozprawy filozoficzne przedstawione w formie dyskusji Sokratesa (za wyjątkiem „Praw”, gdzie dysputę prowadzi postać podpisana jako Ateńczyk) z osobami posiadającymi rozmaite poglądy. Tematyka orbituje wokół takich tematów jak: stosunek do śmierci, godność ludzka, życie pod presją, metafizyka i zagadnienia związane z duszą, prowadzenie dobrego życia, właściwie wybory, stosunek do Absolutu, poszukiwanie i dążenie do prawdy, postępowanie zgodne z rozumem i natchnieniem, natura człowieka i rzeczywistości, panowanie nad sobą (rządzenie sobą), polityka, przyjaźń, miłość, prawa, wychowanie, autorytety, wojny, nieprzewidywalność świata i próba jego uporządkowania.
Przekrój tematów jest więc duży. Tokarski opisuje zawartość publikacji w następujący sposób: „Pomieszczone w tej książce teksty traktuję jako rodzaj ćwiczenia z rozumienia. To eseje w ścisłym tego słowa znaczeniu – próby, które nie mogą rościć sobie prawa (skądinąd śmiesznego w odniesieniu do klasyka klasyków) do bycia czymkolwiek więcej niż niepełnym, fragmentarycznym szkicem. W niektórych z nich idę za tym, co wydaje się głównym nurtem tekstu, w innym koncentruje się na wybranym wątku, którzy szczególnie do mnie przemawia. Czasami do lektur Platona dodaję inne teksty, służące za dodatkowe zwierciadło, za sprawą którego – taką przynajmniej mam nadzieję – możemy spróbować spojrzeć na omawiany dialog z niebanalnej perspektywy” (s. 7). Ciekawie czyta się na przykład zestawienie poglądów Platona z poglądami Arystotelesa, Hannah Arendt, Kartezjusza, Fryderyka Nietzschego, Thomasa Hobbesa czy też „Wojną Peloponeską” Tukidydesa lub „Grekiem Zorbą” Nikosa Kazantzakisa. Wykazywanie podobieństw i różnic pomiędzy różnymi sposobami patrzenia na świat sprawia, że publikacja staje się zdecydowanie atrakcyjniejsza poznawczo. Dodajmy jeszcze do tego krytyczne podejście autora, który nie traktuje Platona jako nieomylnego guru, wchodzi z nim w dialog i – kiedy należy – wykazuje błędy, niedopowiedzenia lub niewystarczające zgłębienie danego tematu. Ważne jednak, że zostaje również wprowadzony kontekst historyczny, który wskazuje na konkretne ważne wydarzenia oraz ówczesny sposób podejścia do wielu spraw. Dzięki temu możemy zrozumieć różne niuanse, ale też zobaczyć, z czego wynika konkretny sposób rozumowania Platona.
Tokarski widzi jednak, że jego rozważania to tylko wierzchołek góry lodowej i „każda ponowna lektura platońskich dialogów przynosi nowe odkrycia, odsłania przed nami niewidoczne dotąd aspekty dzieła. (…) To lektura niewyczerpana, którą trzeba wciąż powtarzać od nowa” (s. 384). Próbując też odpowiedzieć na pytanie, „O czym opowiada nam Platon?”, stwierdza, że według niego „zagadnieniem fundamentalnym jest dla Platona myślenie – a więc to, co każe człowiekowi pytać o dobre życie oraz co usiłuje przemienić jego sposób bycia w kierunku dobra. Siłą, która popycha Platona w tę stronę, która wybudza go z drzemki jest oczywiście ów nadzwyczajny, nieokiełznany, stale się nam wymykający pra-wzór człowieka myślącego. (…) Tym pra-wzorem jest Sokrates” (s. 384-385). Trudno się z tym nie zgodzić, ponieważ dialogiczna forma, w której Sokrates zmusza swoich interlokutorów do ponownego przemyślenia przyjętych poglądów, w moim odczuciu przede wszystkim uczy, jak ważny jest namysł nad tym, co to znaczy dobre życie i jak takowe wieść. Wyżej wymienione kwestie dotyczące publikacji Tokarskiego niewątpliwie pozwalają rozszerzyć horyzonty odbiorców/odbiorczyń, co jest właściwym, praktycznym oddziaływaniem filozofii na człowieka.
Trochę o strukturze książki, a więcej o „Państwie”
Osiem esejów bierze na warsztat jeden konkretny dialog. Są to: „Obrona Sokratesa”, „Kriton”, „Fedon”, „Jon”, „Teajtet”, „Lysis”, „Uczta”, „Prawa”, trzy rozdziały zbierają w sobie kilka różnych tekstów opisujących konkretne zagadnienia. Łącznie zostały wzięte do analizy: (1) „Eutyfron”, „Parmenides”, „Timaios”, „Kritias” i „Alkibiades”; (2) „Fajdros” i „Listy”; (3) „Sofista”, „Protagoras”, „Gorgiasz”; (4) „Fileb” i „Fajdros”. Jeden z traktatów jest wyjątkowo omówiony w dwóch esejach – mowa o „Ustroju”, który najpierw spięto z „Listami”, a potem poddano analizie samodzielnie. Czytelnik/czytelniczka Platona może zdziwić się tytułem „Ustrój”, natomiast szybko w tekście zostaje wyjaśnione, że tak naprawdę mowa o „Państwie”. Tokarski dokonuje samodzielnego tłumaczenia, ponieważ jak zaznacza, oryginalny tytuł dialogu: „(…) oznacza »ustrój«, »obywatelstwo«, »tryb życia obywatela«, »rząd«, »konstytucję«, »republikę«. Chodzi więc bardziej o przenikającą życie publiczne na wszystkich poziomach zasadę ustrojową niż o samą konstrukcję państwa jako aparatu władzy. (…) Tematem dialogu w jeszcze większym stopniu niż kształt państwa jest kształt ludzkiej duszy, tymczasem określenie »republika duszy« brzmi dość dziwnie” (s. 186). Słowo „ustrój” wydaje się badaczowi adekwatne właśnie dlatego, że mimo iż kojarzy się z polityką, to jednak kładzie głównie nacisk na sposób zorganizowania/funkcjonowania czegoś.
Choć wszystkie eseje dają dużo ciekawych rozważań, to właśnie te dotyczące „Państwa” są według mnie najciekawsze. Wielokrotnie bowiem słyszałem o tym, że w tym traktacie Platon staje się prekursorem XX-wiecznych totalitaryzmów (zob. Dal Maschio 2018: 71-94). Tokarski w przekonujący sposób pokazuje jednak, że mamy do czynienia z tekstem nie politycznym, a pedagogiczno-antropologicznym. Zaznacza więc: „Najważniejsza teza całego dzieła dotyczy bowiem tego, kim jest człowiek i na czym polega jego wyjątkowość; tego, że stanowi on wewnętrzną wielość, że jest miastem w miniaturze” (s. 187).
Jeszcze chwila o języku i narracji
Językowo i narracyjnie publikacja zachowuje profesjonalny, naukowy charakter, choć w gruncie rzeczy napisano ją językiem zrozumiałym dla laika. Wywód prowadzony jest z precyzją i dbałością o odpowiednie przedstawienia konkretnych kwestii i perspektyw. Co jednak interesujące, w jednym z końcowych rozdziałów, dotyczącym „Uczty”, badacz ewidentnie chyba daje się ponieść duchowi opisywanej biesiady i pojawiają się nieco humorystyczne wstawki, gdzie postaci i wydarzenia opisywane są, jakby żyły współcześnie. Nagle pojawia się informacja, że ktoś wpada na stos winyli zespołu Pink Floyd, ktoś inny „stawia zgrzewkę Tyskiego” (s. 338) albo pojawiają się następujące słowa: „[Agaton – J.S.] [n]iewątpliwie roztacza wokół siebie rodzaj erotycznej aury. Wyobrażam sobie z łatwością, jak odgarnia ruchem dłoni spadającą na oczy grzywkę; jak wyprostowując się, poprawia modne, przetarte na kolanach dżinsy; jak pod rozpiętą koszulą napina się pięknie wyrzeźbiony tors stałego bywalca fitness clubów. Niewątpliwie ma w sobie coś z młodego Daniela Cohn-Bendita, może nawet Jamesa Deana?” (s. 326). Zabieg ten, choć wybija z narracji, stanowi ciekawe nawiązanie do komediowego aspektu omawianego dialogu i był dla mnie dość sporym, lecz pozytywnym zaskoczeniem.
***
Publikacje „Platon od nowa” to nie odtwórcze mówienie o tym, co mądrego powiedział Platon i dlaczego miał rację. Tokarski bierze na warsztat traktaty myśliciela i w krytyczny sposób analizuje je, odwołując się przy tym również do późniejszych uczonych. Pokazuje, że twórczy dialog z tekstami ucznia Sokratesa może dać ciekawe perspektywy dla współczesnego człowieka. Nie są to więc przypisy oznajmujące, gdzie można znaleźć poruszaną treść (skrót „zob.”), lecz takie opatrzone prędzej skrótem „por.”.
LITERATURA:
Dal Maschio E.A.: „Platon. Prawda leży gdzie indziej”. Przeł. A. Paleta, B. Sosnowska. Warszawa 2018.
Przypisy do Platona
Tokarski zaraz na początku mówi, że pierwotnie publikacja miała nosić ironiczny tytuł „Przypisy do Platona”, który nawiązywałby do tego, jak często określa się w ten sposób historię zachodniej filozofii. Bo to właśnie z myślą autora „Uczty” powinien zmierzyć się każdy chcący filozofować. Sam badacz wraca do Platona, ponieważ, śladem XX-wiecznych myślicieli, chce rozważyć dylematy współczesności, korzystając z zewnętrznej optyki, którą jest myśl starożytnego Greka. Na treść książki składają się wstęp i epilog oraz czternaście esejów biorących na warsztat dialogi Platona, czyli rozprawy filozoficzne przedstawione w formie dyskusji Sokratesa (za wyjątkiem „Praw”, gdzie dysputę prowadzi postać podpisana jako Ateńczyk) z osobami posiadającymi rozmaite poglądy. Tematyka orbituje wokół takich tematów jak: stosunek do śmierci, godność ludzka, życie pod presją, metafizyka i zagadnienia związane z duszą, prowadzenie dobrego życia, właściwie wybory, stosunek do Absolutu, poszukiwanie i dążenie do prawdy, postępowanie zgodne z rozumem i natchnieniem, natura człowieka i rzeczywistości, panowanie nad sobą (rządzenie sobą), polityka, przyjaźń, miłość, prawa, wychowanie, autorytety, wojny, nieprzewidywalność świata i próba jego uporządkowania.
Przekrój tematów jest więc duży. Tokarski opisuje zawartość publikacji w następujący sposób: „Pomieszczone w tej książce teksty traktuję jako rodzaj ćwiczenia z rozumienia. To eseje w ścisłym tego słowa znaczeniu – próby, które nie mogą rościć sobie prawa (skądinąd śmiesznego w odniesieniu do klasyka klasyków) do bycia czymkolwiek więcej niż niepełnym, fragmentarycznym szkicem. W niektórych z nich idę za tym, co wydaje się głównym nurtem tekstu, w innym koncentruje się na wybranym wątku, którzy szczególnie do mnie przemawia. Czasami do lektur Platona dodaję inne teksty, służące za dodatkowe zwierciadło, za sprawą którego – taką przynajmniej mam nadzieję – możemy spróbować spojrzeć na omawiany dialog z niebanalnej perspektywy” (s. 7). Ciekawie czyta się na przykład zestawienie poglądów Platona z poglądami Arystotelesa, Hannah Arendt, Kartezjusza, Fryderyka Nietzschego, Thomasa Hobbesa czy też „Wojną Peloponeską” Tukidydesa lub „Grekiem Zorbą” Nikosa Kazantzakisa. Wykazywanie podobieństw i różnic pomiędzy różnymi sposobami patrzenia na świat sprawia, że publikacja staje się zdecydowanie atrakcyjniejsza poznawczo. Dodajmy jeszcze do tego krytyczne podejście autora, który nie traktuje Platona jako nieomylnego guru, wchodzi z nim w dialog i – kiedy należy – wykazuje błędy, niedopowiedzenia lub niewystarczające zgłębienie danego tematu. Ważne jednak, że zostaje również wprowadzony kontekst historyczny, który wskazuje na konkretne ważne wydarzenia oraz ówczesny sposób podejścia do wielu spraw. Dzięki temu możemy zrozumieć różne niuanse, ale też zobaczyć, z czego wynika konkretny sposób rozumowania Platona.
Tokarski widzi jednak, że jego rozważania to tylko wierzchołek góry lodowej i „każda ponowna lektura platońskich dialogów przynosi nowe odkrycia, odsłania przed nami niewidoczne dotąd aspekty dzieła. (…) To lektura niewyczerpana, którą trzeba wciąż powtarzać od nowa” (s. 384). Próbując też odpowiedzieć na pytanie, „O czym opowiada nam Platon?”, stwierdza, że według niego „zagadnieniem fundamentalnym jest dla Platona myślenie – a więc to, co każe człowiekowi pytać o dobre życie oraz co usiłuje przemienić jego sposób bycia w kierunku dobra. Siłą, która popycha Platona w tę stronę, która wybudza go z drzemki jest oczywiście ów nadzwyczajny, nieokiełznany, stale się nam wymykający pra-wzór człowieka myślącego. (…) Tym pra-wzorem jest Sokrates” (s. 384-385). Trudno się z tym nie zgodzić, ponieważ dialogiczna forma, w której Sokrates zmusza swoich interlokutorów do ponownego przemyślenia przyjętych poglądów, w moim odczuciu przede wszystkim uczy, jak ważny jest namysł nad tym, co to znaczy dobre życie i jak takowe wieść. Wyżej wymienione kwestie dotyczące publikacji Tokarskiego niewątpliwie pozwalają rozszerzyć horyzonty odbiorców/odbiorczyń, co jest właściwym, praktycznym oddziaływaniem filozofii na człowieka.
Trochę o strukturze książki, a więcej o „Państwie”
Osiem esejów bierze na warsztat jeden konkretny dialog. Są to: „Obrona Sokratesa”, „Kriton”, „Fedon”, „Jon”, „Teajtet”, „Lysis”, „Uczta”, „Prawa”, trzy rozdziały zbierają w sobie kilka różnych tekstów opisujących konkretne zagadnienia. Łącznie zostały wzięte do analizy: (1) „Eutyfron”, „Parmenides”, „Timaios”, „Kritias” i „Alkibiades”; (2) „Fajdros” i „Listy”; (3) „Sofista”, „Protagoras”, „Gorgiasz”; (4) „Fileb” i „Fajdros”. Jeden z traktatów jest wyjątkowo omówiony w dwóch esejach – mowa o „Ustroju”, który najpierw spięto z „Listami”, a potem poddano analizie samodzielnie. Czytelnik/czytelniczka Platona może zdziwić się tytułem „Ustrój”, natomiast szybko w tekście zostaje wyjaśnione, że tak naprawdę mowa o „Państwie”. Tokarski dokonuje samodzielnego tłumaczenia, ponieważ jak zaznacza, oryginalny tytuł dialogu: „(…) oznacza »ustrój«, »obywatelstwo«, »tryb życia obywatela«, »rząd«, »konstytucję«, »republikę«. Chodzi więc bardziej o przenikającą życie publiczne na wszystkich poziomach zasadę ustrojową niż o samą konstrukcję państwa jako aparatu władzy. (…) Tematem dialogu w jeszcze większym stopniu niż kształt państwa jest kształt ludzkiej duszy, tymczasem określenie »republika duszy« brzmi dość dziwnie” (s. 186). Słowo „ustrój” wydaje się badaczowi adekwatne właśnie dlatego, że mimo iż kojarzy się z polityką, to jednak kładzie głównie nacisk na sposób zorganizowania/funkcjonowania czegoś.
Choć wszystkie eseje dają dużo ciekawych rozważań, to właśnie te dotyczące „Państwa” są według mnie najciekawsze. Wielokrotnie bowiem słyszałem o tym, że w tym traktacie Platon staje się prekursorem XX-wiecznych totalitaryzmów (zob. Dal Maschio 2018: 71-94). Tokarski w przekonujący sposób pokazuje jednak, że mamy do czynienia z tekstem nie politycznym, a pedagogiczno-antropologicznym. Zaznacza więc: „Najważniejsza teza całego dzieła dotyczy bowiem tego, kim jest człowiek i na czym polega jego wyjątkowość; tego, że stanowi on wewnętrzną wielość, że jest miastem w miniaturze” (s. 187).
Jeszcze chwila o języku i narracji
Językowo i narracyjnie publikacja zachowuje profesjonalny, naukowy charakter, choć w gruncie rzeczy napisano ją językiem zrozumiałym dla laika. Wywód prowadzony jest z precyzją i dbałością o odpowiednie przedstawienia konkretnych kwestii i perspektyw. Co jednak interesujące, w jednym z końcowych rozdziałów, dotyczącym „Uczty”, badacz ewidentnie chyba daje się ponieść duchowi opisywanej biesiady i pojawiają się nieco humorystyczne wstawki, gdzie postaci i wydarzenia opisywane są, jakby żyły współcześnie. Nagle pojawia się informacja, że ktoś wpada na stos winyli zespołu Pink Floyd, ktoś inny „stawia zgrzewkę Tyskiego” (s. 338) albo pojawiają się następujące słowa: „[Agaton – J.S.] [n]iewątpliwie roztacza wokół siebie rodzaj erotycznej aury. Wyobrażam sobie z łatwością, jak odgarnia ruchem dłoni spadającą na oczy grzywkę; jak wyprostowując się, poprawia modne, przetarte na kolanach dżinsy; jak pod rozpiętą koszulą napina się pięknie wyrzeźbiony tors stałego bywalca fitness clubów. Niewątpliwie ma w sobie coś z młodego Daniela Cohn-Bendita, może nawet Jamesa Deana?” (s. 326). Zabieg ten, choć wybija z narracji, stanowi ciekawe nawiązanie do komediowego aspektu omawianego dialogu i był dla mnie dość sporym, lecz pozytywnym zaskoczeniem.
***
Publikacje „Platon od nowa” to nie odtwórcze mówienie o tym, co mądrego powiedział Platon i dlaczego miał rację. Tokarski bierze na warsztat traktaty myśliciela i w krytyczny sposób analizuje je, odwołując się przy tym również do późniejszych uczonych. Pokazuje, że twórczy dialog z tekstami ucznia Sokratesa może dać ciekawe perspektywy dla współczesnego człowieka. Nie są to więc przypisy oznajmujące, gdzie można znaleźć poruszaną treść (skrót „zob.”), lecz takie opatrzone prędzej skrótem „por.”.
LITERATURA:
Dal Maschio E.A.: „Platon. Prawda leży gdzie indziej”. Przeł. A. Paleta, B. Sosnowska. Warszawa 2018.
Jan Tokarski: „Platon od nowa”. Wydawnictwo Znak. Warszawa 2026.
| Zadanie dofinansowane ze środków budżetu Województwa Śląskiego. Zrealizowano przy wsparciu Fundacji Otwarty Kod Kultury. |
![]() |
![]() |










ISSN 2658-1086

