ISSN 2658-1086
Wydanie bieżące

15 października 20 (452) / 2022

Oliwia Poloczek,

CIELESNE STRATEGIE OPORU (SILVIA FEDERICI: 'POZA GRANICAMI SKÓRY. PRZEMYŚLIWANIE, PRZEKSZTAŁCANIE I ODZYSKIWANIE CIAŁA WE WSPÓŁCZESNYM KAPITALIZMIE')

A A A
Książka Silvii Federici „Poza granicami skóry. Przemyśliwanie, przekształcanie i odzyskiwanie ciała we współczesnym kapitalizmie” jest pierwszą pracą tej filozofki, feministki i aktywistki przetłumaczoną na język polski. Federici to dosyć popularna autorka w szeroko pojętych kręgach związanych z myślą feministyczną i marksistowską. Znana jest – obok Mariarosy Dalla Costa i Selmy James – jako współtwórczyni ruchu Wages for Housework, którego celem było wskazanie nieopłacanej pracy kobiet jako kluczowej w procesie akumulacji kapitału oraz wykorzystanie jej jako strategii walki o zmianę stosunków społeczno-ekonomicznych. Postulaty, uwagi i potencjał rewolucyjny tej kampanii Federici opisuje w manifeście „Wages Against Housework”. Słynny już tekst autorki został przetłumaczony na język polski dopiero niedawno (zob. Federici 2020), co samo w sobie wydaje się symptomatyczne. W Polsce jej teksty tłumaczone są i popularyzowane przede wszystkim przez środowisko „Praktyki Teoretycznej” oraz przez Think Tank Feministyczny związany z fundacją „Ekologia i sztuka”, niektóre jej teksty ukazały się również na łamach „Nowego Obywatela”.

Warto zacząć od rozbudowanego tytułu, którym opatrzono ten zbiór wykładów. Dla Silvii Federici bardzo istotne w tym tekście jest ciało. Zainteresowanie autorki tą tematyką nie ma jednak niczego wspólnego z niezwykle popularną obecnie ciałopozytywnością. Czym jest więc ciało dla Federici? „Ciała są również tekstami, za pomocą których reżimy władzy piszą swoje reguły. Ciało, znajdujące się w punkcie zetknięcia świata ludzkiego i nieludzkiego, jest naszym najpotężniejszym środkiem autoekspresji; jest także najbardziej narażone na nadużycia. Nasze ciała są więc zapisem bólu i radości, a także walk, które stoczyłyśmy. Można z nich wyczytać historię ucisku i buntu” (s. 85).

Federici, starając się przedstawić to, co jest poza granicami skóry, sięga w głąb historii kapitalistycznych form opresji. Niemal w każdym rozdziale pojawia się przesłanka, która podbudowuje nadrzędną myśl autorki, a mianowicie, że psychologia, medycyna i jej pokrewne dziedziny były i pozostają na usługach kapitalizmu i władzy. Co ważne, autorka, przeprowadzając czytelnika/czytelniczkę przez historie ciał korzysta z połączenia strategii intersekcjonalnej z analizą materialistyczną. Zauważa, że nawet jeśli w przeszłości zaprzestawano niektórych praktyk opresyjnych, to najczęściej dotyczyło to pewnej specjalnej grupy, a nie całości społeczeństwa. Dosyć wymownym przykładem, który podaje Federici, jest sterylizacja „niepełnowartościowych jednostek” w USA (s. 56), która po 1947 roku została oficjalnie wstrzymana, ale – jak się okazuje – tylko dla mężczyzn. Kategoria ta w odniesieniu do współczesności służy Federici do obnażenia klasistowskich i rasistowskich założeń surogacji, czemu poświęca autorka cały rozdział. Podobnie rozpatruje kwestię chirurgii plastycznej i medycyny estetycznej lub innych praktyk dbania o ciało. Federici słusznie zresztą zauważa, że popularność tego typu zabiegów może skutkować pogłębieniem się stratyfikacji społecznej. Fakt, że nie każdy może pozwolić sobie na „dbanie o ciało”, jest raczej oczywisty. Jednak tym, co często pomija się w dyskusji na temat zdrowia i choroby, a na co Federici zwraca uwagę, to właśnie warunki materialne tych osób, dla których dbałość o zdrowie i sprawność fizyczną jest czystą abstrakcją ze względu na wyzysk ciała w pracy, w domu, czy też przewlekłe choroby związane z pracą i życiem w skażonym środowisku.

Pewne wątpliwości może budzić nieufność, którą Federci żywi wobec biotechnologii. W trzecim wykładzie autorka formułuje następującą myśl: „Oznacza ono [zatrudnienie kobiet poza domem – przyp. O.P.] konieczność płacenia za opiekę nad dzieckiem i transport, a także żywienie w fast-foodach, w czasie gdy powinniśmy tego unikać z powodu upowszechnienia się użycia pestycydów i produktów modyfikowanych genetycznie oraz wzrostu przypadków otyłości wśród dzieci” (s. 68). Wydaje się, że jest to dosyć generalizująca myśl i w zasadzie nie zostaje poparta żadnymi badaniami. Autorka nieco forsuje związek przyczynowo-skutkowy pomiędzy zatrudnieniem kobiet poza domem i wynikającą z tego koniecznością żywienia się w restauracjach typu fast-food. Ponadto produkty GMO i pestycydy stosowane w rolnictwie nie są tożsame z wysoko przetworzonymi produktami wykorzystywanymi w posiłkach fast-food. Niewątpliwie jest to kwestia złożona, która wymaga pogłębionych analiz.

W innym rozdziale książki Federici formułuje następującą myśl: „Wraz z rozwojem biotechnologii lekarze zaczęli sprawiać wrażenie dobrotliwych czarodziejów, dzierżących klucze nie tylko do naszego dobrostanu, ale i do metamorfoz, które mogą zrewolucjonizować nasze życie” (s. 89). W perspektywie całej książki zastanawiające jest, czy wspomniane powyżej zarzuty autorki nie wynikają z tego, że wiele rozwiązań biotechnologicznych może być rozpatrywanych jako remedium na eksploatację zasobów planety w toku kapitalistycznej ekspansji. Myślę, że zarzuty Federici kierowane w stronę biotechnologii mają to samo źródło, co krytyka medycyny. Biotechnologia również pozostaje na usługach kapitalizmu. Udoskonalające techniki proponowane przez biotechnologię są jedynie doraźnym rozwiązaniem, reakcją na wyniszczające skutki kapitalistycznego sposobu produkcji.

Obok historii dawnych i współczesnych form przemocy kapitalistycznej Federici wskazuje na pewne działania, które mogłyby być próbą odzyskiwania ciała i zasobów natury, zarówno indywidualnie, jak i kolektywnie. Jako przykłady takich praktyk autorka podaje zakładanie banków nasion, ogrodów społecznych, banków czasu lub metody odzyskiwania wiedzy na temat dobroczynnego działania roślin bądź ziół. Obecnie tego typu działania są bardzo często infantylizowane lub po prostu unieważniane przez opinię publiczną. Jednak wydaje mi się, że Federici wspomina o tych inicjatywach, aby skłonić czytelniczkę do tytułowego przemyśliwania, przekształcania i odzyskiwania. Próby odzyskiwania ciała, relacji z innymi, kontaktu z naturą mogą być różne, czasem nawet kontrowersyjne, jak przywołany w książce przykład zakopywania łożysk w ziemi. Jednak jeśli tego typu działania podejmowane są kolektywnie, to już samo w sobie okazuje się znaczące. Wspomniany powyżej rytuał grzebania łożysk, mimo dyskusyjnego charakteru, wydaje się być najbardziej wymowny. Autorka zaznacza, że jest to praktyka kobiet z rdzennych społeczności, która ma „przypomnieć o związkach łączących nas z ziemią” (s. 70). Choć filozofka nie rozwija historii kulturowej, która wiąże się ze wspomnianym zwyczajem, to dosyć łatwo sprawdzić, że jedną ze społeczności grzebiącą łożysko po porodzie byli Maorysi. Podstawę dokonywania tego rytuału w przypadku Maorysów stanowi wiara w to, że człowiek został stworzony przez Matkę Ziemię (zob. collctions.tepapa.govt.nz). Wydaje się, że Federici chce w ten sposób pokazać, że może, a nawet powinna istnieć taka relacja pomiędzy człowiekiem a naturą, która wolna jest od relacji kapitalistycznych.

Można zarzucić Federici naiwność, natknąwszy się w książce na fragment, w którym autorka „wyznaje wiarę” w magię przyrody. Jednak w pewnym sensie ma ona rację. Jako ludzkość przestajemy dostrzegać przemiany metamorficzne w przyrodzie, jesteśmy od niej odseparowani, a nawet pozbawieni wiedzy dotyczącej procesów, które w przyrodzie zachodzą. Co więcej, wydaje mi się, że mamy w sobie tak silną potrzebę wyjaśniania, unaukowienia każdego pojedynczego fenomenu, że nie pozwala nam to na zwyczajne spojrzenie na otaczający nas świat. Ponadto wszystko w naszym życiu musi mieć konkretny, wymierny cel i wartość, co nie ułatwia kontaktu z naturą. Warto jednak zaznaczyć, że mimo tego, że autorka wierzy w magię przyrody, zdaje sobie sprawę ze stopnia wyniszczenia ekosystemów, nie ma więc mowy o powrocie do natury niezmienionej, pierwotnej.

Tego typu przemyślenia i analizy Federici podjęła również w tekście „Ponowne zaczarowanie świata: technologia, ciało i budowanie dóbr wspólnych” (zob. Federici 2019), który doskonale koresponduje z omawianą przeze mnie książką. Obok krytyki potencjalnego wyzwolenia technologicznego pojawiają się tam bowiem liczne uwagi dotyczące zerwania przedkapitalistycznych więzi z naturą na rzecz kapitalistycznej eksploatacji. W obu tekstach Federici wspomina o pewnej „nieprzekraczalnej granicy ciała”, która ma nas chronić przed wyzyskiem. Ujmuje ją jako „(…) strukturę potrzeb i pragnień, która wytworzyła się nie tylko na skutek naszych świadomych decyzji i zbiorowych praktyk, ale także na skutek milionów lat materialnej ewolucji: potrzebę słońca, błękitnego nieba i zieleni drzew, zapachu lasu i morza, potrzebę dotyku, wąchania, spania i kochania się” (s. 153).

Na początku zaznaczyłam wkład Federici w stworzenie ruchu społecznego Wages for Housework, którego istotę wyraziła w manifeście „Wages against Housework”. Nie sposób więc pominąć tematu społecznej reprodukcji, który pojawia się także w najnowszej książce autorki. Tym razem Federici zwraca szczególną uwagę na reprodukcję w tym najbardziej podstawowym znaczeniu, czyli zdolności kobiet do stwarzania nowego życia, co w kapitalistycznym systemie oznacza tworzenie nowej siły roboczej. Autorka przeprowadza czytelnika/czytelniczkę przez wybrane momenty historyczne, które obnażają kapitalistyczne dążenie do przejęcia kontroli nad kobiecą płodnością, jak chociażby polowanie na „czarownice”. W analizie współczesnej sytuacji ponownie wykorzystuje metodę intersekcjonalną, która służy także za podstawę krytyki środowisk feministycznych przedstawiających aborcję jako „wybór” (wydaje się, że może to być istotna uwaga dla środowiska polskiego feminizmu, gdyż hasło „wybór” dominowało w trakcie ostatnich protestów). Jednocześnie autorka stanowczo odcina się od stanowiska antynatalistycznego, proponując w zamian uznanie macierzyństwa za „decyzję polityczną i wartościującą” (s. 49).

W uwagach na temat reprodukcji w „Poza granicami skóry” pobrzmiewają postulaty podobne do tych, które zostały przedstawione w manifeście „Wages against Housework”. W rozdziale dotyczącym kryzysu ciała we współczesnym procesie reprodukcji Federici wskazuje na przemęczenie kobiet wynikające z pracy na co najmniej dwa etaty: w pracy najemnej, wykonywanej poza domem i w nieopłacanej pracy domowej, czyli reprodukcyjnej. Ponownie (bo taka myśl pojawiła się już we wspomnianym manifeście) postuluje ona zmuszenie państwa do „(…) przekazania nam zasobów potrzebnych naszym rodzinom i społecznościom, tak, by nikt nie musiał pracować w dwóch miejscach, nieustannie martwić się o pieniądze czy oddawać swoje dzieci do adopcji albo jako surogatki, ponieważ nie możemy ich utrzymać” (s. 68).

Książka „Poza granicami skóry. Przemyśliwanie, przekształcanie i odzyskiwanie ciała we współczesnym kapitalizmie” jest niewątpliwie pozycją godną uwagi w dorobku Federici. Mimo że niektóre fragmenty lub uwagi autorki mogą budzić opór bądź zdziwienie, to jednak w ten sposób skłaniają nas do tytułowego przemyśliwania, a w dalszej perspektywie do podjęcia konkretnych działań. Przekaz płynący z książki Federici trudno uznać za jednoznacznie pozytywny, choć autorka daje pewną nadzieję, której należy upatrywać w kolektywnym działaniu i oddolnym aktywizmie, umożliwiającym ponowne nawiązanie relacji z innymi i zapoczątkowanie wspólnej walki o lepszy świat.

LITERATURA:

Federici S.: „Ponowne zaczarowanie świata: technologia, ciało i budowanie dóbr wspólnych”. Przeł. J. Brzeziński, B. Wójcik. „Praktyka Teoretyczna” 2019, nr 33 (3).

Federici S. [2020]: „Wages against Housework”. Przeł. J. Mazur, H.Teleżyńska, H. Walczyński. https://magazynkontakt.pl/placa-przeciwko-pracy-domowej/.

„Museum of New Zealand Te Papa Tongarewa. Whenua to whenua”. https://collections.tepapa.govt.nz/topic/1437.
Silvia Federici: „Poza granicami skóry. Przemyśliwanie, przekształcanie i odzyskiwanie ciała we współczesnym kapitalizmie”. Przeł. Joanna Bednarek. Książka i Prasa. Warszawa 2022.