ISSN 2658-1086
Wydanie bieżące

1 grudnia 23 (479) / 2023

Elżbieta Koper,

ŻĄDAĆ NIEMOŻLIWEGO? ('LUDOWA HISTORIA KOBIET')

A A A
Rynek wydawniczy zdecydowanie został zdominowany przez nurt ludowy. Jak wskazuje Paweł Mościcki, „kolejne książkowe wcielenia pojawiają się z taką częstotliwością, że trudno nadążać z czytaniem” (Mościcki 2023). Z tą obserwacją trudno się nie zgodzić. Moje rozważania dotyczące „Ludowej historii kobiet” rozpocznę od postawienia pytania, na które odpowiem w dalszej części tekstu, ale znów posłużę się tu tekstem napisanym przez Mościckiego, zatytułowanym „Historia niedokończona”. Autor analizuje bowiem dalszy rozwój tego nurtu, wychodząc od pytania, które wydaje mi się adekwatne również do poruszanego przeze mnie tematu: „Czy ludowa historia nie stanie się jedynie przelotną modą?”.

„Ludowa historia kobiet” wchodzi w skład serii Ludowa Historia Polski, która dobrze znana jest dzięki takim tytułom jak „Bękarty pańszczyzny” czy „Bez pana i plebana”, redagowanym przez Przemysława Wielgosza, będącego zarazem redaktorem całości serii oraz autorem wstępu do omawianej publikacji. Warto podkreślić, że wskazana pozycja jest kolejną, która wchodzi w skład obszernego już w bieżącym roku katalogu wydawniczego skupiającego się na historii kobiet. W rezultacie przed osobami czytającymi staje nowe trudne pytanie: od którego tytułu rozpocząć swoją eksplorację zagadnienia „ludowej historii”?

Najnowsza pozycja ze wspomnianej serii stanowi zbiór prac autorek i autora, omawiających trzy obszary życia kobiet: pracę i pozycję społeczną, tożsamość oraz sytuacje i doświadczenia. Badaczki i badacz skupiają się głównie na losach, które zostały zapisane w dziennikach, pamiętnikach lub listach kobiet. Już rozpoczynając od wstępu autorstwa Wielgosza, czytelniczki i czytelnicy zostają wprowadzeni w tematykę zawartą w tytule. Doceniono tu rolę kobiety i jej nieoceniony wpływ na życie wspólnoty wiejskiej. Dodatkowo Wielgosz ukazuje rewolucyjny charakter działań kobiet, które „chcąc nie chcąc, podważały płciowy podział ról społecznych, hierarchię władzy i stosunki własności, a to oznaczało konieczność obrony własnej pozycji” (s. 9). Rzeczywiście, analizując poszczególne artykuły, czytelniczki oraz czytelnicy mają okazję dostrzec, że każda przedstawiona bohaterka stawiała czoła znanemu wrogowi – patriarchatowi. Chociaż temat ten zdaje się kontynuacją historii kobiet, to jednak nie jest to rozwinięcie opowieści o naszych przodkiniach, tak jak to miało miejsce w książce „Chłopki. Opowieść o naszych babkach” Joanny Kuciel-Frydryszak. W „Ludowej historii kobiet” nie mamy wejścia dokładnie w rejony poszczególnych wydarzeń w życiu kobiet, lecz pozostawia się osobom czytającym syntezę wydarzeń, prezentację faktów i danych liczbowych, przez co pojawia się dezorientacja.

Warto zauważyć pewne nieścisłości, gdyż niektóre informacje są wielokrotnie powtarzane w kolejnych artykułach. Sytuacja taka ma miejsce zwłaszcza w dwóch rozdziałach: „Kobieta chłopska w późnośredniowiecznej Polsce” oraz „Rolniczki w XIX i na początku XX wieku”. Łatwo dostrzec, że główną różnicą między tymi dwoma artykułami jest przede wszystkim kontekst czasowy. Powtarzające się informacje o podziale obowiązków na pracę męską i żeńską rzucają światło na problem, że w rzeczywistości to kobieta często była wykonawczynią nie tylko swoich obowiązków, ale także przejmowała tradycyjnie przypisywane mężczyznom zadania. Co więcej, badanie przeprowadzone przez ekonomistę Jana Curzytka w latach 30. XX wieku ujawnia, że to kobiety musiały mierzyć się z dużo większym obciążeniem, jeśli chodzi o pracę, nawet o 500 godzin więcej rocznie w porównaniu z mężczyznami (zob. s. 35).

Elementów, które budzą pewne zaniepokojenie podczas lektury, nie brakuje. Artykuł Alicji Urbanik-Kopeć, znanej badaczki, podejmującej się analizy losów służących w drugiej połowie XIX wieku, autorki takich publikacji jak „Instrukcja nadużycia: Służące w XIX-wiecznych polskich domach” czy „Anioł w domu, mrówka w fabryce”, jawi się jako rodzaj powtórki znanych już treści. Choć badaczka przeprowadza ponowną analizę zaproponowanego zagadnienia, wydaje się, że to jedynie skrócona wersja opowieści o służących, znana z jej wcześniejszych publikacji i artykułów umieszczanych w „Krytyce Politycznej”. Nie jest to także nowszy punkt widzenia niż ten przedstawiony w pracach takich jak choćby „Służące do wszystkiego” wcześniej wymienionej Kuciel-Frydryszak czy „Niewidoczne. Historie warszawskich służących” Zofii Rojek. Podobne wrażenie ma się przy czytaniu kilku innych artykułów.

Dałoby się argumentować, że badaczki po prostu prezentują te obszary, w których mają specjalistyczną wiedzę, jednak uważna osoba czytająca, zainteresowana tematyką ludową, może być już w pewien sposób zaznajomiona z omawianym zagadnieniem, a więc nie otrzymuje w żaden sposób nowej porcji wiedzy. W rezultacie książka sprawia miejscami wrażenie, że ktoś próbuje wprowadzić czytelniczki i czytelników w błąd obietnicą nowości, a przedstawia tylko dobrze już znane fakty.

Najpoważniejszym zarzutem wydaje się jednak brak zaproszenia literaturoznawczyń, które mogłyby spojrzeć na wspomniane problemy z perspektywy tekstów literackich, obfitujących w różnorodne doświadczenia kobiet z klas ludowych. Szczególnie że losy kobiet z zapisków, dzienników czy pamiętników stanowią kontrast wobec postaci Jagny wykreowanej przez Władysława Reymonta w „Chłopach”. Redaktor serii we wstępie zauważa, że postać ta jest wyłącznie „produktem wyobraźni męskiego autora z klas wyższych” (s. 8). Choć zrozumiały wydaje się argument dotyczący zamiaru przedstawienia historii kobiet, które „wkroczyły do historii za pośrednictwem własnego głosu” (s. 8), można równocześnie zastanawiać się, czy sam Reymont, kreując postać Jagny, nie uwzględnił również istotnych elementów związanych z historią kobiet z niższych klas, jak na przykład brak zrozumienia odmienności czy przymus dostosowania się do systemu władzy patriarchalnej. Dlaczego więc nie poszerzyć perspektywy o krytyczne spojrzenie na teksty literackie?

W tym kontekście warto byłoby uwzględnić dzieła chociażby Gabrieli Zapolskiej, która ukazuje szerokie spektrum doświadczeń kobiecych, zwłaszcza tych z niższych klas społecznych. Znany dramat „Moralność Pani Dulskiej” prezentuje przecież los kobiety, służącej, która w ostatnich scenach dramatu postanawia podjąć walkę o własną godność, natomiast w noweli „Dwie” pisarka ukazuje całkowicie inny obraz służącej, która jest w ciąży z nieślubnym dzieckiem, ale pozostaje bierna, chowając się w kącie. Podobnie rzecz się ma w opowiadaniu „Małaszka” czy jednoaktówce „Jesiennym wieczorem”, gdzie bohaterki samodzielnie muszą stawić czoła trudnym sytuacjom, ale radzą sobie z nimi w zupełnie inny sposób – jedna działa aktywnie, druga pozostaje w bierności.

Postać Jagny z „Chłopów” Reymonta stanowi, co nie zostało uwzględnione w „Ludowej historii kobiet”, istotną figurę, poprzez którą obserwujemy lęki otaczających ją osób, obawiających się łamania narzuconych norm kulturowych. To przez nieposłuszeństwo wobec norm społecznych Jagna doświadcza brutalnych konsekwencji – dotykających wyłącznie ją, wszak za wymierzoną w jej kierunku przemoc nikt z członkiń i członków społeczności nie poniesie odpowiedzialności. Wydaje się, że przyjęcie literackiego spojrzenia na te tematy mogłoby wzbogacić perspektywę i otworzyć nowe obszary otwartej dyskusji, ukazując złożoność relacji społecznych.

Bezsprzecznie przykłady tekstów literackich można by długo przywoływać, korzystając zarówno z dzieł bardziej znanych szerokiemu gronu osób czytających, jak i tych, które nie zyskały jeszcze silnego ugruntowania w naszej kulturze. Warto byłoby przedstawić i poddać analizie różnorodność literatury, aby otworzyć przestrzeń dla mniej eksponowanych dzieł, które mogą przynieść nowe spojrzenie na tematy związane z doświadczeniem kobiet z klas ludowych.

Wydaje się, że w przytoczonych artykułach próbuje się raczej ukazać to, co czytelniczki i czytelnicy już dobrze znają. Niniejszy zbiór artykułów jawi się jako powtórzenie tego, co zostało już wielokrotnie wyrażone na rynku wydawniczym (zwłaszcza w ostatnim czasie). Zauważalne jest unikanie wyzwania, jakim byłoby opowiedzenie o istotnych zmianach politycznych czy przedstawienie tematów, które kształtowały świat naszych przodkiń. Zamiast tego publikacja skupia się na sentymentalnym spojrzeniu wstecz. Mościcki w „Historii niedokończonej” wspomniał o potrzebie „autentycznej krytyki politycznej”, a tego rodzaju zagadnienia brakuje w „Ludowej historii kobiet”. To również stanowi odpowiedź na postawione przeze mnie na samym początku pytanie.

Pozwolę sobie na stwierdzenie, że nie potrzebujemy kolejnej opowieści o trudach życia naszych przodkiń. Czas przerwać przerwać ten schemat, który przedstawia ich los jedynie jako ogormny trud, skoncentrowany na codziennych zmaganiach, należy odejść od cierpiętniczego obrazu kobiet. Warto podkreślić ich autonomiczność i zdolność do podejmowania samodzielnych decyzji, wbrew temu, co sugerują zamieszczone w tomie artykuły. To nie tylko wojna czy emigracja do Stanów Zjednoczonych pozwoliły im na samodzielność. Często to przecież one zajmowały się finansami, zarabiały dodatkowe środki, aby zapewnić byt wszystkim domownikom, a nie zawsze do dyspozycji miały duże kwoty. Warto pokazać tę stronę ich życia, która nie tylko obnaża trudności, ale także wskazuje na aktywność i determinację przejawiającą się między innymi w dążeniu, by zapewnić odpowiedni byt swoim dzieciom.

Jaśmina Korczak-Siedlecka w ostatnich zdaniach artykułu „Przemoc” podkreśla, jakby z obowiązku, że również mężczyźni bywali ofiarami przemocy, co wydaje mi się w tym kontekście nieadekwatnym zastrzeżeniem. Po pierwsze, zgodnie z założeniem samej badaczki, przemoc stosowana przez kobiety miała charakter próby „dostosowania się (…) do systemu, w którym przyszło im żyć” (s. 189). Wcześniejsze rozważania autorki sugerują ponadto, że mężczyźni stosowali wobec kobiet różne formy przemocy (na co zwracałam już uwagę), co uniemożliwiało kobietom osiągnięcie pełnej niezależności. Po drugie, nawet w kontekście wspólnego pochodzenia z klas ludowych oraz doświadczeń związanymi z ograniczeniami, wykorzystywaniem i przemocą istnieje istotna trudność w jednoznacznym porównaniu doświadczeń męskich i żeńskich. Wydaje mi się, że nie należy tego rodzaju zestawień bez dodatkowych doprecyzowań proponować w publikacji, której celem jest w pewnym zakresie przedstawienie historii kobiet. Co więcej, wspólny niski status społeczny nie łączył mężczyzn i kobiet, a raczej dzielił te grupy na wielu płaszczyznach, zmuszając kobiety do podporządkowania się i utraty swej podmiotowości.

Ponadto Korczak-Siedlecka w swoim artykule dokonuje podziału przemocy na fizyczną oraz ekonomiczną, której były poddawane, chociażby kobiety pracujące na służbie. Pokazano, że praca w sektorze usług domowych często skutkowała nie tylko przemocą cielesną, ale również takimi praktykami jak „wstrzymywanie wypłat, nienormowany czas pracy. (…) Gdy przemoc stawała się nie do wytrzymania i ofiara decydowała się na ucieczkę, pensja za całą dotychczasową pracę przepadała (…)” (s. 182). Ponadto, prawodawca utrudniał kobietom skuteczną obronę swoich granic, jak również wprowadzał „znacznie większą przewagę męskiego sprawcy nad żeńską ofiarą” (s. 189), co pozwalało między innymi na bezkarne nadużywanie siły wobec kobiet. Tak więc „cały system nierówności” (s. 190) jednoznacznie potwierdza, że doświadczenia przemocy kobiet i mężczyzn są istotnie odmienne.

Dla kogo zatem przeznaczona jest „Ludowa historia kobiet”? Bez wątpienia stanowi ona wartościową pozycję inauguracyjną dla tych, którzy chcą dopiero wstępnie zapoznać się z tematyką historii ludowej. Jak sugeruje w swoim artykule jedna z badaczek, Małgorzata Fidelis, dzieło to powinno być traktowane jako punkt wyjścia do rozszerzenia rozważanych kwestii poprzez inne publikacje czy zbiory opracowań (podpowiadanych za pomocą przypisów). Fakt ten nie dotyczy wyłącznie artykułu Fidelis, lecz wszystkich poruszonych przez badaczki i badacza kwestii. Warto zatem spojrzeć na najnowszą pozycję z serii „Ludowa historia polski” jako zaledwie wstęp do rozległego obszaru tematycznego i traktować ją jako punkt zaczepienia do dalszych studiów.

LITERATURA:

Mościcki P.: „Historia niedokończona”. „Mint Magazine” 2023, nr 9. https://mintmagazine.pl/artykuly/historia-niedokonczona?fbclid=IwAR3b8yxsqBk3x4fShThcIJjE6e4qwlxTaK2FJF0DLSYu-0hxtiQTxOgfpCQ.
„Ludowa historia kobiet”. Red. Przemysław Wielgosz. Wydawnictwo RM. Warszawa 2023 [seria: Ludowa Historia Polski].