KOSZMAR W KOSZMARZE (DOM USHERÓW)
A
A
A
Niemy film w reżyserii Jeana Epsteina (1928); słynna kinowa adaptacja Rogera Cormana (1960); krótkometrażowa animacja poklatkowa Jana Švankmajera (1980); kameralna adaptacja w reżyserii Alana Birkinshawa (1989); kierowana na DVD ekranizacja w reżyserii Hayley Cloake (2006); animowana wersja w ramach antologii „Opowieści niesamowite” Raula Garcii (2016) czy zrealizowany pod szyldem Netflixa serial Marka Flanagana (2023). Opery Philipa Glassa i Petera Hammilla plus niedokończony projekt operowy Claude’a Debussy’ego. Komiksowe adaptacje autorstwa Richarda Corbena oraz duetu Matthew K. Manning/Jim Jimenez. A do tego osadzone w marsjańskiej scenerii opowiadanie „Usher II” Raya Bradbury’ego czy mroczna powieść „Dziedzictwo Usherów” pióra Roberta McCammona.
To tylko niektóre z tekstów (pop)kultury inspirowanych ponadczasowym dziełem Edgara Allana Poe (1809-1849). Do tego zacnego grona dołączył ostatnio komiksowy „Dom Usherów”, na którego zwiedzanie zaprasza wydawnictwo Lost In Time.
Damon Price jest profesjonalnym graczem, który regularnie grywa w pokera z przedstawicielami półświatka Baltimore. Niestety, dobra passa bohatera dobiega końca: w ciągu doby musi oddać King Leonowi należny dług – w przeciwnym razie na dobre pożegna się z ręką. Zdesperowany mężczyzna udaje się po pomoc do zakochanej w nim kurtyzany Niny, która obiecuje zdobyć dla niego potrzebną sumę pieniędzy. W drodze do gospody Price napotyka przesyconą wonią rozkładu berlinkę powożoną przez złowieszczego stangreta, który zapewnia protagonistę, że wkrótce będzie miał okazję przejechać się tym upiornym pojazdem. Gdy Damon trafia do rzeczonej gospody, do stolika zaprasza go sam Edgar Allan Poe, z którym Price odbywa zaskakującą rozmowę, po której bohater opuszcza lokal, pakując się w sam środek krwawej kabały. I wtedy na ratunek przybywa wspomniana karoca.
Belgijski scenarzysta Jean Dufaux – mający na koncie takie znakomite tytuły jak „Łupieżcy Imperiów”, „Skarga Utraconych Ziem”, „Murena” czy „Dżinn” – snuje mroczną, pierwszoosobową narrację przemycającą nawiązania także do innych utworów Edgara Allana Poe (będącego równoprawnym bohaterem tej opowieści), ale i do wątków rodem z „Drakuli” Brama Stokera. W efekcie powstał nastrojowy, niejednoznaczny, chwilami bardzo sugestywny i podszyty nutą perwersji dreszczowiec, za którego znakomitą oprawę wizualną odpowiada Jaime Calderón („Ścieżki Pana”).
Hiszpański artysta za pomocą szczegółowej kreski pieczołowicie oddaje urbanistyczne, architektoniczne oraz pejzażowe niuanse kolejnych miejsc akcji, dbając przy tym o przekonujące oddanie aspektów modowych, jak i realistyczny modelunek postaci, sprawiając, że komiksowy Roderick Usher (co prawda nie we wszystkich kadrach, ale jest ich naprawdę sporo) posiada oblicze legendarnego aktora Vincenta Price’a, wcielającego się w tę postać we wspomnianym już filmie Rogera Cormana (mającego skądinąd na koncie szereg znakomitych adaptacji prozy twórcy „Przedwczesnego pogrzebu”).
Oniryczna, chwilami mocno fantasmagoryczna aura spowijająca „Dom Usherów” – zwieńczony przedrukiem swojego literackiego pierwowzoru – sprawia, że w finale otrzymujemy iście niepokojącą opowieść o silnie wyeksponowanym pierwiastku metafikcji. Bo o ile w jednym ze swoich wierszy Poe przekonywał, że to, co widzimy, i to, co wydaje nam się, że widzimy, jest snem we śnie, o tyle w przypadku dzieła duetu Jean Dufaux/Jaime Calderón trafiamy wprost do szkatułkowego koszmaru.
Sweet Dreams?
Nevermore!
To tylko niektóre z tekstów (pop)kultury inspirowanych ponadczasowym dziełem Edgara Allana Poe (1809-1849). Do tego zacnego grona dołączył ostatnio komiksowy „Dom Usherów”, na którego zwiedzanie zaprasza wydawnictwo Lost In Time.
Damon Price jest profesjonalnym graczem, który regularnie grywa w pokera z przedstawicielami półświatka Baltimore. Niestety, dobra passa bohatera dobiega końca: w ciągu doby musi oddać King Leonowi należny dług – w przeciwnym razie na dobre pożegna się z ręką. Zdesperowany mężczyzna udaje się po pomoc do zakochanej w nim kurtyzany Niny, która obiecuje zdobyć dla niego potrzebną sumę pieniędzy. W drodze do gospody Price napotyka przesyconą wonią rozkładu berlinkę powożoną przez złowieszczego stangreta, który zapewnia protagonistę, że wkrótce będzie miał okazję przejechać się tym upiornym pojazdem. Gdy Damon trafia do rzeczonej gospody, do stolika zaprasza go sam Edgar Allan Poe, z którym Price odbywa zaskakującą rozmowę, po której bohater opuszcza lokal, pakując się w sam środek krwawej kabały. I wtedy na ratunek przybywa wspomniana karoca.
Belgijski scenarzysta Jean Dufaux – mający na koncie takie znakomite tytuły jak „Łupieżcy Imperiów”, „Skarga Utraconych Ziem”, „Murena” czy „Dżinn” – snuje mroczną, pierwszoosobową narrację przemycającą nawiązania także do innych utworów Edgara Allana Poe (będącego równoprawnym bohaterem tej opowieści), ale i do wątków rodem z „Drakuli” Brama Stokera. W efekcie powstał nastrojowy, niejednoznaczny, chwilami bardzo sugestywny i podszyty nutą perwersji dreszczowiec, za którego znakomitą oprawę wizualną odpowiada Jaime Calderón („Ścieżki Pana”).
Hiszpański artysta za pomocą szczegółowej kreski pieczołowicie oddaje urbanistyczne, architektoniczne oraz pejzażowe niuanse kolejnych miejsc akcji, dbając przy tym o przekonujące oddanie aspektów modowych, jak i realistyczny modelunek postaci, sprawiając, że komiksowy Roderick Usher (co prawda nie we wszystkich kadrach, ale jest ich naprawdę sporo) posiada oblicze legendarnego aktora Vincenta Price’a, wcielającego się w tę postać we wspomnianym już filmie Rogera Cormana (mającego skądinąd na koncie szereg znakomitych adaptacji prozy twórcy „Przedwczesnego pogrzebu”).
Oniryczna, chwilami mocno fantasmagoryczna aura spowijająca „Dom Usherów” – zwieńczony przedrukiem swojego literackiego pierwowzoru – sprawia, że w finale otrzymujemy iście niepokojącą opowieść o silnie wyeksponowanym pierwiastku metafikcji. Bo o ile w jednym ze swoich wierszy Poe przekonywał, że to, co widzimy, i to, co wydaje nam się, że widzimy, jest snem we śnie, o tyle w przypadku dzieła duetu Jean Dufaux/Jaime Calderón trafiamy wprost do szkatułkowego koszmaru.
Sweet Dreams?
Nevermore!
Jean Dufaux, Jaime Calderón: „Dom Usherów” („La Maison Usher”). Tłumaczenie: Jakub Syty [utwór Edgara Allana Poe: Sławomir Studniarz]. Lost In Time. Nieledew 2024.
| Zadanie dofinansowane ze środków budżetu Województwa Śląskiego. Zrealizowano przy wsparciu Fundacji Otwarty Kod Kultury. |
![]() |
![]() |











ISSN 2658-1086

