TA DRUGA W PSYCHOLOGII ANALITYCZNEJ (NAN SAVAGE HEALY: 'TONI WOLF I C.G. JUNG. WSPÓŁPRACOWNICY')
A
A
A
Carl Gustav Jung to postać kultowa dla psychologii XX wieku oraz dla psychologii w ogóle, co zresztą widać wciąż po zainteresowaniu jego koncepcją w różnych kręgach – od naukowych przez psychoterapeutyczne i rozwojowe po popkulturę. Śmiało można powiedzieć, że był wielkim myślicielem, którego pomysły wciąż są rozwijane na różnych polach. Dotychczas, myśląc o Jungu, widziałem go jako samotnika, który niestrudzenie wbrew przeciwnościom podążał za swoją życiową misją, czyli badaniem ludzkiej psychiki ze szczególnym uwzględnieniem tego, co w nas nieświadome. Dla sprawy był w stanie poświęcić własne zdrowie, karierę, a nawet i ważne dla niego relacje z innymi ludźmi. Do dzisiaj nie miałem jednak świadomości, że to, co wiedziałem, było bardzo okrojone i pokazywało Junga z łaskawej, a być może i nieco nadludzkiej perspektywy.
Co bowiem tak naprawdę wiedziałem na temat czasami wzmiankowanej w różnych miejscach postaci Toni Wolff? Przede wszystkim to, że była kochanką psychologa głębi, której postać została wycięta z jego autobiografii „Wspomnienia, sny i myśli”. Coś niecoś obiło mi się o uszy o niej jako współpracowniczce Junga, ale raczej nie miałem motywacji, aby poszukiwać w tym temacie szerszych informacji. Na niekorzyść dla Wolff w moich oczach zadziałał też film „Niebezpieczna metoda”, gdzie jej postać została w ostatnich scenach przedstawiona jako właściwie miłosna zastępczyni Sabiny Spielrein. Stąd też, gdy ktoś pytał mnie dotychczas o najwybitniejsze współpracowniczki założyciela psychologii analitycznej, odpowiadałem: Marie-Louise von Franz, Aniela Jaffé i Jolande Jacobi, czyli badaczki, które napisały wraz z Jungiem książkę „Człowiek i jego symbole”. Dzisiaj jednak dostałem możliwość zmiany mojej błędnej optyki, a to za sprawą wydanej przez Instytut Studiów Kulturowych Raven książki Nan Savage Healy „Toni Wolff i C.G. Jung. Współpracownicy”.
Nan Savage Healy – kim była i co motywowało ją do badań przedstawionych w pracy
Na początku przytoczę notkę biograficzną o wydawcy: „Dr Nan Savage Healy (1950–2018) – niezależna badaczka i naukowczyni; publikowała artykuły w »Jungian journal Psychological Perspectives« i prowadziła wykłady m.in dla C.G. Jung Institute w Los Angeles na tematy związane z kulturą, sztuką oraz psychologią analityczną. Jej badania dotyczące współpracy Toni Wolff i C.G. Junga zostały sfinansowane dzięki grantom, które otrzymała od Fundacji Josepha Campbella oraz Countway Library of Medicine na Uniwersytecie Harvarda” (sklepraven.edu.pl). Motywację do prowadzenia pracy badawczej autorki poznajemy zarówno we wstępie do polskiego tłumaczenia, jak i we wprowadzeniu do publikacji. Dowiadujemy się więc, że Healy wyrosła z domu przesiąkniętego myślą Junga, stąd wzięło się jej dogłębne zainteresowanie tematem. Zbierając coraz więcej informacji o postaci Toni, czekała z niecierpliwością, aż ktoś „napisze książkę o życiu i pracy Toni Wolff biorąc pod uwagę, że ona i C.G. Jung przez wiele lat utrzymywali bliską, osobistą przyjaźń. Niestety Wolff została pochowana wraz z ich związkiem” (s. 24). Niestety nic takiego się nie wydarzyło, stąd autorka postanowiła, że to musi być jej zadanie: „Naukowe zbadanie współpracy Toni Wolff z C.G. Jungiem przypadło mnie i nie miałam innego wyjścia, jak tylko się podporządkować” (s. 25). Przedsięwzięcie to było podyktowane również motywacją bardzo osobistą: „Na poziomie duszy Toni Wolff jest moją duchową babką. Jestem z nią spokrewniona w linii prostej. Była kobietą, która – najpierw w moim rodzinnym domu, a później na stypendium naukowym – połączyła mnie z duchem i witalnością psychologii jungowskiej. Nieznane wątki ran psychicznych Toni Wolff spajały się z moimi, ale przez wiele lat nie byłam ich świadoma” (s. 21).
Treść i struktura książki
Ze swojego zadania Savage Healy wywiązała się z ogromną pieczołowitością i starannością, co widać po około sześciuset stronach tekstu polskiego wydania okraszonego archiwalnymi zdjęciami i rycinami oraz przypisami rozszerzającymi różne tematy i odnoszącymi się do bogatej bibliografii. Praca składa się z osiemnastu rozdziałów, które chronologicznie prowadzą czytelnika/czytelniczkę przez różne momenty życia bohaterów historii, również te poprzedzające ich relację osobistą i zawodową. Pierwszy fragment w całości poświęcony jest dzieciństwu Wolff – jej uwarunkowaniom społecznym, rodzinnym i intelektualnym. Od drugiego rozdziału pojawia się Jung i tu zaczyna się pełna historii ich zażyłości, od wielkiej namiętności intelektualnej, duchowej i fizycznej po oziębienie i osłabienie ich relacji na każdym gruncie. Autorka, jeśli to konieczne, wybiega w przód i w tył, żeby pokazać skutki niektórych wydarzeń, lecz potem płynnie wraca do poukładanego wywodu. Aby tekst nie było zbytnio „przegadany”, duża jego część ląduje we wspomnianych przypisach. Polecam jednak zawsze do nich zaglądać, bo są moim zdaniem skarbnicą ciekawostek i informacji, które z powodzeniem mogłyby znaleźć się w głównej narracji. Ze względu na bliskie relacje pomiędzy Wolff i Jungiem autorka odsłania też różne ciekawe elementy życia samego założyciela psychologii analitycznej. Książka jednak przede wszystkim koncentruje się na postaci Toni, to ona jest centrum narracji i to od jej historii właściwe zależy, na czym będą ogniskować się dociekania. Bardzo wartościowe wydaje się to, że Savage Healy na kartach publikacji prezentuje również autorski pomysł Wolff przedstawiający formy strukturalne żeńskiej psyche. Zostają do niego potem wprowadzone liczne odwołania, bo pomaga on lepiej zrozumieć stanowiska i zachowania Toni względem współpracownika oraz kochanka.
Wyciąganie Toni z cienia i odbrązowienie Carla
Praca przedstawia historię relacji Wolff i Junga na kilka płaszczyznach, co widać w słowach badaczki: „W książce tej śledzę życie i myśli Toni Wolff i C.G. Junga, analizując zarówno ich zawodowe, jak i osobiste partnerstwo. Przeplatam ich uczucia z ideami, postawy z intelektem oraz doświadczenia z tworzonymi przez nich teoriami. Ich myśli i emocje były misternie splecione, obleczone w niezachwiane zaangażowanie w badania psychiki” (s. 35). To w istocie historia o wielkiej miłości i poświęceniu w imię budowania dzieła naukowego. Toni była przy Jungu i aktywnie mu pomagała, gdy ten zanurzył się w odmętach swojego umysłu w trakcie słynnej „konfrontacji z nieświadomością”. To bardzo ważna informacja, tym bardziej, że dotychczas Jung wydawał się niemalże psychologicznym tytanem, ponieważ przeszedł samodzielnie drogę, w którą według niego nie należy zapuszczać się samotnie (zob. Jacobi 1933: 149) . Obecność przy nim Wolff pokazuje go w zdecydowanie ludzkiej postaci, a z jego współpracowniczki czyni świetną psychoterapeutkę (niektórzy twierdzą, że lepszą niż Jung), co też potwierdzają informacje z dalszej części publikacji.
Wracając do samej konfrontacji z nieświadomością: jej efektem była „Czerwona księga”, kamień węgielny dla dalszych badań i dociekań, w których również współuczestniczyła Toni. Dość wspomnieć choćby jej ogromny, choć niezaznaczony w żadnym wstępie i przypisie wkład w powstanie pracy „Typy psychologiczne”. To ciekawa egzemplifikacja tego, w jaki sposób Toni była usuwana w cień podczas prezentowania gotowych, wypracowanych przez nią i Junga teorii, stąd też pozwolę sobie zacytować dłuższy fragment książki: „Inaczej niż w przypadku Hansa Schmida i Marii Moltzer, których ostatecznie uhonorował w książce, dla Toni Wolff nie wyraził żadnego uznania za pomoc przy którejkolwiek części »Typów psychologicznych«. Jednakże w osobistej inskrypcji, wewnątrz kopii książki, którą podarował jej w roku pierwszej publikacji (1921), napisał: »Ta książka przyszła do mnie, jak wiesz, ze świata, który Ty mi przyniosłaś. Tylko Ty znasz ducha trudności i rozpatrzy, z którego została napisana. Oddaje ją w Twoje ręce na znak wdzięczności, której nie potrafię wyrazić słowami – czerwiec 1921«. Przez szesnaście lat nie pojawiała się żadna pisemna wzmianka o intelektualnym wkładzie Toni Wolff. Wreszcie w 1937 roku, ukazała się jako przypis do »Terry Lectures«, gdzie Jung odsyła swoich czytelników po dalsze wyjaśnienia do dwóch esejów, a potem wskazuje na esej Toni Wolff” (s. 352-353).
Skrupulatne dociekania badaczki przynoszą wiele podobnych wniosków i konkluzji. Z jednej strony w czytelniku/czytelniczce może budzić się poczucie niesprawiedliwości, kiedy Jung nie chce wymieniać Wolff, choć dziękuje innym, często zdecydowanie mniej zasłużonym postaciom. Z drugiej strony z książki dowiadujemy się również, że „[z]a życia Wolff także odmówiła aktywnego promowania swojego wkładu. Jako głęboka introwertyczka nie nalegała, aby jej osiągnięcia były docenianie” (s. 33). Ale czy Jung nie powinien w takim razie starać się wpłynąć na współpracowniczkę, aby lekko zmieniła swoje podejście, zamiast przypisywać sobie całe zasługi? W moim odczuciu jest to rysa na jego naukowym wizerunku, myślę jednak, że każdy powinien odpowiedzieć na to pytanie samodzielnie już po lekturze publikacji. Trzeba równocześnie zwrócić uwagę na to, że praca Savage Healy jest ważnym kontrargumentem dla zbytnio patriarchalnych narracji, w których mężczyźni są gloryfikowani jako wielcy odkrywcy i geniusze, podczas gdy kobietą są traktowane jako mniej ważne tło lub tylko pomocnice, a nie równoważne partnerki. Stąd też Marta Kotarba-Zaczek w wstępie do wydania polskiego stwierdza: „Gdy myślę o Toni, widzę ją zagubioną w liminalnej przestrzeni, jak błąka się po nieznanych obszarach, nie mogąc znaleźć drogi do domu. Dzieli to doświadczenie z wieloma innymi utalentowanymi kobietami, które starały się realizować własny potencjał. Obecnie wszystkie ich doświadczenia powinny wychodzić na światło dzienne; należy mówić o nich głośno mówić, pokazywać je tak, aby zbudowały schody czy wręcz trampolinę dla kolejnych pokoleń” (Kotarba-Zaczek 2023: 15-16).
Savage Healy z misternością i skrupulatnością rekonstruuje z zebranych danych i informacji czasami bardzo karkołomną relację zawodową i osobistą pomiędzy Toni i Carlem. Ważną postacią tego psychologicznego dramatu jest również Emma, żona Junga, z którą tworzą swego rodzaju miłosny trójkąt. Istotne jest tu tło kulturowo-społeczne, ponieważ, jak się okazuje, tego typu związki wcale nie był rzadkością w tamtych czasach. Badaczka korzysta z listów, wypowiedzi rodzin, przyjaciół i analityków, podejmuje także próby zrozumienia różnych sytuacji i zachowań przy użyciu wiedzy psychologicznej, w tym, co istotne, samej psychologii analitycznej.
Ten ostatni kontekst jest o tyle ważny, że zarówno Jung, jak i sama Wolff często starają się za pośrednictwem tego, czego dowiedzieli się o umyśle człowieka, zrozumieć lub wytłumaczyć swoje afekty i decyzje. Nierzadko błądzą, mimo że narzędzia do pracy z zastaną sytuacją mają na wyciągnięcie ręki. Często wydaje się, jakby nie chcieli wziąć odpowiedzialności za niektóre aspekty swojego życia i woleli je racjonalizować, źle rozumieć lub „naciągać” wcześniejsze ustalenia, co prowadzi do zwiększenia cierpienia i napięcia psychicznego. Nierzadko na karatach książki pojawiają się krytyczne uwagi na temat ich współpracy i relacji, które wypowiadają bliscy lub analitycy. Choćby i to, jak Jung podchodził do zagadnienia przeniesienia w terapii. Dla przykładu: „Analityczka jungowska Claire Douglas nazywa Junga »ślepym i nieuważnym« na delikatne elementy przeciwprzeniesienia aktywowane u jego własnych pacjentów. Twierdzi, że wielokrotnie odtwarzał on ten sam scenariusz, w którym aspekty przeniesieniowo-przeciwprzeniesieniowe pozostały nierozwiązane: »Podobne sytuacje powtarzały się przez całe życia«” (s. 209). Aspekt ten miał wpływ na jego związek z Toni, która początkowo przecież była jego pacjentką. Z kolei na przykład Wolff mylnie diagnozuje siebie w oparciu o swoje formy strukturalne żeńskiej psyche, co również w bardzo niekorzystny sposób wpływa na nią i jej relacje z założycielem psychologii analitycznej.
Powyższe uwagi, jak i podobne, których jest w książce bardzo dużo, sprawiają, że zarówno Toni, jak i Carl zostają przedstawieni jako przede wszystkim ludzie, a dopiero potem jako badacze, którzy skonstruowali teorię psychologiczną mającą zastosowanie zarówno w ogólnych dociekaniach dotyczących psychiki, jak i psychoterapii. Faktem jednak jest to, że im więcej miejsca dla Wolff w historii psychologii analitycznej wywalcza autorka, tym bardziej Jung zostaje odbrązowiony. Przewrotnie działa to na korzyść autora teorii archetypów, ponieważ jego postać na ogół bardzo przyciąga projekcje, robiąc z niego bardzo często nieskazitelnego mędrca i guru (na co zwraca uwagę np. Mirosław Piróg w rozmowie dla kanału „Filozofia Tak Bardzo” [zob. youtube.com]).
***
„Toni Wolff i C.G. Jung. Współpracownicy” to zdecydowanie pozycja obowiązkowa dla wszystkich, którzy interesują się psychologią analityczną i Jungiem. Książka odsłania, już mówiąc stricte językiem psychologii głębi, cienie powstawania tej szkoły psychologicznej i psychoterapeutycznej. Wskazuje również, że nawet za najbardziej wzniosłymi ideami i pomysłami stoją ludzie z takim samymi słabościami i problemami, jak każdy inny człowiek. Ponadto praca jest ważnym głosem dla kobiet, które także i współcześnie potrafią być dyskryminowane i pomijane ze względu na płeć. Dzisiaj, gdy ktoś zapyta mnie o najważniejsze współpracowniczki Junga, to z pewnością do grona wymienionych na początku tekstu dołączę Toni Wolff. Jeśli miałbym uszeregować je według zasług, to byłoby następująco: Wolff, Franz, Jacobi i Jaffé. Ponadto uważam, że historia Carla i Toni opisana w publikacji zasługuje na ekranizację w stylu „Niebezpiecznej metody”. Nie tylko dlatego, że byłby to porywający psychologiczny romans, ale przede wszystkim dlatego, że Toni stałaby się dla szerszej publiczności ważnym filarem psychologii głębi proponowanej przez Junga.
LITERATURA:
Jacobi J.: „Psychologia C.G. Junga”. Przeł. S. Łypacewicz. Warszawa 1993.
Kotarba-Zaczek M.: „Słowo wstępu do polskiego wydania”. W: N. Savage Healy: „Toni Wolff i C.G. Jung. Współpracownicy”. Przeł. M. Kotarba-Zaczek. Czeladź 2023.
„Nan Savage Healy – Toni Wolff i C.G. Jung”. https://sklepraven.edu.pl/pl/p/Nan-Savage-Healy-Toni-Wolff-i-C.G.-Jung/51.
„Carl Gustav Jung: biografia, kult, psychologia – dr hab. Mirosław Piróg”. https://www.youtube.com/watch?v=izzlpgYsJIo.
Co bowiem tak naprawdę wiedziałem na temat czasami wzmiankowanej w różnych miejscach postaci Toni Wolff? Przede wszystkim to, że była kochanką psychologa głębi, której postać została wycięta z jego autobiografii „Wspomnienia, sny i myśli”. Coś niecoś obiło mi się o uszy o niej jako współpracowniczce Junga, ale raczej nie miałem motywacji, aby poszukiwać w tym temacie szerszych informacji. Na niekorzyść dla Wolff w moich oczach zadziałał też film „Niebezpieczna metoda”, gdzie jej postać została w ostatnich scenach przedstawiona jako właściwie miłosna zastępczyni Sabiny Spielrein. Stąd też, gdy ktoś pytał mnie dotychczas o najwybitniejsze współpracowniczki założyciela psychologii analitycznej, odpowiadałem: Marie-Louise von Franz, Aniela Jaffé i Jolande Jacobi, czyli badaczki, które napisały wraz z Jungiem książkę „Człowiek i jego symbole”. Dzisiaj jednak dostałem możliwość zmiany mojej błędnej optyki, a to za sprawą wydanej przez Instytut Studiów Kulturowych Raven książki Nan Savage Healy „Toni Wolff i C.G. Jung. Współpracownicy”.
Nan Savage Healy – kim była i co motywowało ją do badań przedstawionych w pracy
Na początku przytoczę notkę biograficzną o wydawcy: „Dr Nan Savage Healy (1950–2018) – niezależna badaczka i naukowczyni; publikowała artykuły w »Jungian journal Psychological Perspectives« i prowadziła wykłady m.in dla C.G. Jung Institute w Los Angeles na tematy związane z kulturą, sztuką oraz psychologią analityczną. Jej badania dotyczące współpracy Toni Wolff i C.G. Junga zostały sfinansowane dzięki grantom, które otrzymała od Fundacji Josepha Campbella oraz Countway Library of Medicine na Uniwersytecie Harvarda” (sklepraven.edu.pl). Motywację do prowadzenia pracy badawczej autorki poznajemy zarówno we wstępie do polskiego tłumaczenia, jak i we wprowadzeniu do publikacji. Dowiadujemy się więc, że Healy wyrosła z domu przesiąkniętego myślą Junga, stąd wzięło się jej dogłębne zainteresowanie tematem. Zbierając coraz więcej informacji o postaci Toni, czekała z niecierpliwością, aż ktoś „napisze książkę o życiu i pracy Toni Wolff biorąc pod uwagę, że ona i C.G. Jung przez wiele lat utrzymywali bliską, osobistą przyjaźń. Niestety Wolff została pochowana wraz z ich związkiem” (s. 24). Niestety nic takiego się nie wydarzyło, stąd autorka postanowiła, że to musi być jej zadanie: „Naukowe zbadanie współpracy Toni Wolff z C.G. Jungiem przypadło mnie i nie miałam innego wyjścia, jak tylko się podporządkować” (s. 25). Przedsięwzięcie to było podyktowane również motywacją bardzo osobistą: „Na poziomie duszy Toni Wolff jest moją duchową babką. Jestem z nią spokrewniona w linii prostej. Była kobietą, która – najpierw w moim rodzinnym domu, a później na stypendium naukowym – połączyła mnie z duchem i witalnością psychologii jungowskiej. Nieznane wątki ran psychicznych Toni Wolff spajały się z moimi, ale przez wiele lat nie byłam ich świadoma” (s. 21).
Treść i struktura książki
Ze swojego zadania Savage Healy wywiązała się z ogromną pieczołowitością i starannością, co widać po około sześciuset stronach tekstu polskiego wydania okraszonego archiwalnymi zdjęciami i rycinami oraz przypisami rozszerzającymi różne tematy i odnoszącymi się do bogatej bibliografii. Praca składa się z osiemnastu rozdziałów, które chronologicznie prowadzą czytelnika/czytelniczkę przez różne momenty życia bohaterów historii, również te poprzedzające ich relację osobistą i zawodową. Pierwszy fragment w całości poświęcony jest dzieciństwu Wolff – jej uwarunkowaniom społecznym, rodzinnym i intelektualnym. Od drugiego rozdziału pojawia się Jung i tu zaczyna się pełna historii ich zażyłości, od wielkiej namiętności intelektualnej, duchowej i fizycznej po oziębienie i osłabienie ich relacji na każdym gruncie. Autorka, jeśli to konieczne, wybiega w przód i w tył, żeby pokazać skutki niektórych wydarzeń, lecz potem płynnie wraca do poukładanego wywodu. Aby tekst nie było zbytnio „przegadany”, duża jego część ląduje we wspomnianych przypisach. Polecam jednak zawsze do nich zaglądać, bo są moim zdaniem skarbnicą ciekawostek i informacji, które z powodzeniem mogłyby znaleźć się w głównej narracji. Ze względu na bliskie relacje pomiędzy Wolff i Jungiem autorka odsłania też różne ciekawe elementy życia samego założyciela psychologii analitycznej. Książka jednak przede wszystkim koncentruje się na postaci Toni, to ona jest centrum narracji i to od jej historii właściwe zależy, na czym będą ogniskować się dociekania. Bardzo wartościowe wydaje się to, że Savage Healy na kartach publikacji prezentuje również autorski pomysł Wolff przedstawiający formy strukturalne żeńskiej psyche. Zostają do niego potem wprowadzone liczne odwołania, bo pomaga on lepiej zrozumieć stanowiska i zachowania Toni względem współpracownika oraz kochanka.
Wyciąganie Toni z cienia i odbrązowienie Carla
Praca przedstawia historię relacji Wolff i Junga na kilka płaszczyznach, co widać w słowach badaczki: „W książce tej śledzę życie i myśli Toni Wolff i C.G. Junga, analizując zarówno ich zawodowe, jak i osobiste partnerstwo. Przeplatam ich uczucia z ideami, postawy z intelektem oraz doświadczenia z tworzonymi przez nich teoriami. Ich myśli i emocje były misternie splecione, obleczone w niezachwiane zaangażowanie w badania psychiki” (s. 35). To w istocie historia o wielkiej miłości i poświęceniu w imię budowania dzieła naukowego. Toni była przy Jungu i aktywnie mu pomagała, gdy ten zanurzył się w odmętach swojego umysłu w trakcie słynnej „konfrontacji z nieświadomością”. To bardzo ważna informacja, tym bardziej, że dotychczas Jung wydawał się niemalże psychologicznym tytanem, ponieważ przeszedł samodzielnie drogę, w którą według niego nie należy zapuszczać się samotnie (zob. Jacobi 1933: 149) . Obecność przy nim Wolff pokazuje go w zdecydowanie ludzkiej postaci, a z jego współpracowniczki czyni świetną psychoterapeutkę (niektórzy twierdzą, że lepszą niż Jung), co też potwierdzają informacje z dalszej części publikacji.
Wracając do samej konfrontacji z nieświadomością: jej efektem była „Czerwona księga”, kamień węgielny dla dalszych badań i dociekań, w których również współuczestniczyła Toni. Dość wspomnieć choćby jej ogromny, choć niezaznaczony w żadnym wstępie i przypisie wkład w powstanie pracy „Typy psychologiczne”. To ciekawa egzemplifikacja tego, w jaki sposób Toni była usuwana w cień podczas prezentowania gotowych, wypracowanych przez nią i Junga teorii, stąd też pozwolę sobie zacytować dłuższy fragment książki: „Inaczej niż w przypadku Hansa Schmida i Marii Moltzer, których ostatecznie uhonorował w książce, dla Toni Wolff nie wyraził żadnego uznania za pomoc przy którejkolwiek części »Typów psychologicznych«. Jednakże w osobistej inskrypcji, wewnątrz kopii książki, którą podarował jej w roku pierwszej publikacji (1921), napisał: »Ta książka przyszła do mnie, jak wiesz, ze świata, który Ty mi przyniosłaś. Tylko Ty znasz ducha trudności i rozpatrzy, z którego została napisana. Oddaje ją w Twoje ręce na znak wdzięczności, której nie potrafię wyrazić słowami – czerwiec 1921«. Przez szesnaście lat nie pojawiała się żadna pisemna wzmianka o intelektualnym wkładzie Toni Wolff. Wreszcie w 1937 roku, ukazała się jako przypis do »Terry Lectures«, gdzie Jung odsyła swoich czytelników po dalsze wyjaśnienia do dwóch esejów, a potem wskazuje na esej Toni Wolff” (s. 352-353).
Skrupulatne dociekania badaczki przynoszą wiele podobnych wniosków i konkluzji. Z jednej strony w czytelniku/czytelniczce może budzić się poczucie niesprawiedliwości, kiedy Jung nie chce wymieniać Wolff, choć dziękuje innym, często zdecydowanie mniej zasłużonym postaciom. Z drugiej strony z książki dowiadujemy się również, że „[z]a życia Wolff także odmówiła aktywnego promowania swojego wkładu. Jako głęboka introwertyczka nie nalegała, aby jej osiągnięcia były docenianie” (s. 33). Ale czy Jung nie powinien w takim razie starać się wpłynąć na współpracowniczkę, aby lekko zmieniła swoje podejście, zamiast przypisywać sobie całe zasługi? W moim odczuciu jest to rysa na jego naukowym wizerunku, myślę jednak, że każdy powinien odpowiedzieć na to pytanie samodzielnie już po lekturze publikacji. Trzeba równocześnie zwrócić uwagę na to, że praca Savage Healy jest ważnym kontrargumentem dla zbytnio patriarchalnych narracji, w których mężczyźni są gloryfikowani jako wielcy odkrywcy i geniusze, podczas gdy kobietą są traktowane jako mniej ważne tło lub tylko pomocnice, a nie równoważne partnerki. Stąd też Marta Kotarba-Zaczek w wstępie do wydania polskiego stwierdza: „Gdy myślę o Toni, widzę ją zagubioną w liminalnej przestrzeni, jak błąka się po nieznanych obszarach, nie mogąc znaleźć drogi do domu. Dzieli to doświadczenie z wieloma innymi utalentowanymi kobietami, które starały się realizować własny potencjał. Obecnie wszystkie ich doświadczenia powinny wychodzić na światło dzienne; należy mówić o nich głośno mówić, pokazywać je tak, aby zbudowały schody czy wręcz trampolinę dla kolejnych pokoleń” (Kotarba-Zaczek 2023: 15-16).
Savage Healy z misternością i skrupulatnością rekonstruuje z zebranych danych i informacji czasami bardzo karkołomną relację zawodową i osobistą pomiędzy Toni i Carlem. Ważną postacią tego psychologicznego dramatu jest również Emma, żona Junga, z którą tworzą swego rodzaju miłosny trójkąt. Istotne jest tu tło kulturowo-społeczne, ponieważ, jak się okazuje, tego typu związki wcale nie był rzadkością w tamtych czasach. Badaczka korzysta z listów, wypowiedzi rodzin, przyjaciół i analityków, podejmuje także próby zrozumienia różnych sytuacji i zachowań przy użyciu wiedzy psychologicznej, w tym, co istotne, samej psychologii analitycznej.
Ten ostatni kontekst jest o tyle ważny, że zarówno Jung, jak i sama Wolff często starają się za pośrednictwem tego, czego dowiedzieli się o umyśle człowieka, zrozumieć lub wytłumaczyć swoje afekty i decyzje. Nierzadko błądzą, mimo że narzędzia do pracy z zastaną sytuacją mają na wyciągnięcie ręki. Często wydaje się, jakby nie chcieli wziąć odpowiedzialności za niektóre aspekty swojego życia i woleli je racjonalizować, źle rozumieć lub „naciągać” wcześniejsze ustalenia, co prowadzi do zwiększenia cierpienia i napięcia psychicznego. Nierzadko na karatach książki pojawiają się krytyczne uwagi na temat ich współpracy i relacji, które wypowiadają bliscy lub analitycy. Choćby i to, jak Jung podchodził do zagadnienia przeniesienia w terapii. Dla przykładu: „Analityczka jungowska Claire Douglas nazywa Junga »ślepym i nieuważnym« na delikatne elementy przeciwprzeniesienia aktywowane u jego własnych pacjentów. Twierdzi, że wielokrotnie odtwarzał on ten sam scenariusz, w którym aspekty przeniesieniowo-przeciwprzeniesieniowe pozostały nierozwiązane: »Podobne sytuacje powtarzały się przez całe życia«” (s. 209). Aspekt ten miał wpływ na jego związek z Toni, która początkowo przecież była jego pacjentką. Z kolei na przykład Wolff mylnie diagnozuje siebie w oparciu o swoje formy strukturalne żeńskiej psyche, co również w bardzo niekorzystny sposób wpływa na nią i jej relacje z założycielem psychologii analitycznej.
Powyższe uwagi, jak i podobne, których jest w książce bardzo dużo, sprawiają, że zarówno Toni, jak i Carl zostają przedstawieni jako przede wszystkim ludzie, a dopiero potem jako badacze, którzy skonstruowali teorię psychologiczną mającą zastosowanie zarówno w ogólnych dociekaniach dotyczących psychiki, jak i psychoterapii. Faktem jednak jest to, że im więcej miejsca dla Wolff w historii psychologii analitycznej wywalcza autorka, tym bardziej Jung zostaje odbrązowiony. Przewrotnie działa to na korzyść autora teorii archetypów, ponieważ jego postać na ogół bardzo przyciąga projekcje, robiąc z niego bardzo często nieskazitelnego mędrca i guru (na co zwraca uwagę np. Mirosław Piróg w rozmowie dla kanału „Filozofia Tak Bardzo” [zob. youtube.com]).
***
„Toni Wolff i C.G. Jung. Współpracownicy” to zdecydowanie pozycja obowiązkowa dla wszystkich, którzy interesują się psychologią analityczną i Jungiem. Książka odsłania, już mówiąc stricte językiem psychologii głębi, cienie powstawania tej szkoły psychologicznej i psychoterapeutycznej. Wskazuje również, że nawet za najbardziej wzniosłymi ideami i pomysłami stoją ludzie z takim samymi słabościami i problemami, jak każdy inny człowiek. Ponadto praca jest ważnym głosem dla kobiet, które także i współcześnie potrafią być dyskryminowane i pomijane ze względu na płeć. Dzisiaj, gdy ktoś zapyta mnie o najważniejsze współpracowniczki Junga, to z pewnością do grona wymienionych na początku tekstu dołączę Toni Wolff. Jeśli miałbym uszeregować je według zasług, to byłoby następująco: Wolff, Franz, Jacobi i Jaffé. Ponadto uważam, że historia Carla i Toni opisana w publikacji zasługuje na ekranizację w stylu „Niebezpiecznej metody”. Nie tylko dlatego, że byłby to porywający psychologiczny romans, ale przede wszystkim dlatego, że Toni stałaby się dla szerszej publiczności ważnym filarem psychologii głębi proponowanej przez Junga.
LITERATURA:
Jacobi J.: „Psychologia C.G. Junga”. Przeł. S. Łypacewicz. Warszawa 1993.
Kotarba-Zaczek M.: „Słowo wstępu do polskiego wydania”. W: N. Savage Healy: „Toni Wolff i C.G. Jung. Współpracownicy”. Przeł. M. Kotarba-Zaczek. Czeladź 2023.
„Nan Savage Healy – Toni Wolff i C.G. Jung”. https://sklepraven.edu.pl/pl/p/Nan-Savage-Healy-Toni-Wolff-i-C.G.-Jung/51.
„Carl Gustav Jung: biografia, kult, psychologia – dr hab. Mirosław Piróg”. https://www.youtube.com/watch?v=izzlpgYsJIo.
Nan Savage Healy: „Toni Wolff i C.G. Jung. Współpracownicy”. Przeł. Marta Kotarba-Zaczek. Instytut Studiów Kulturowych RAVEN. Czeladź 2023.
| Zadanie dofinansowane ze środków budżetu Województwa Śląskiego. Zrealizowano przy wsparciu Fundacji Otwarty Kod Kultury. |
![]() |
![]() |











ISSN 2658-1086

