CHŁODNE OKO KLIO (PAWEŁ SAWIŃSKI, ANDRZEJ WYPUSTEK: 'HOMOSEKSUALNOŚĆ I HOMOEROTYZM W ŚWIECIE STAROŻYTNYM')
A
A
A
Jest coś paradoksalnego w tym, że niemal wszystkie prace naukowe dotyczące seksualności w antyku wydaje w ostatnich latach Tyniec Wydawnictwo Benedyktynów. Zdawać by się mogło, że to tematyka interesująca szczególnie dla oficyn związanych z polityczno-obyczajową lewicą – ale stawiają one raczej na zaangażowaną publicystykę. Niespecjalnie taka tematyka interesuje również wydawnictwa akademickie.
Benedyktyni wydają prace poświęcone antykowi (w tym seksualności) pod marką Homini, przejętą w 2012 roku wraz z prawami do tytułów, które opublikowano wcześniej w prywatnym Wydawnictwie Homini. Regularnie ukazują się jednak też nowe pozycje, zwłaszcza monografie wybitnych polskich badaczy starożytności.
W zeszłym roku ukazała się monografia Erosa (Lengauer 2023) z obszernymi partiami poświęconymi miłości homoseksualnej, zwłaszcza pederastii. Wcześniej był przekład „Seksualizmów łacińskich” Jamesa N. Adamsa (Adams 2013). To wreszcie w Homini wydano nowe, kompletne tłumaczenie pełnej dosadnych seksualizmów poezji Katullusa. Homini – jeszcze jako niezależne wydawnictwo – opublikowało też klasyczną już pracę „Homoseksualizm grecki” Kennetha Dovera (Dover 2004).
Sami benedyktyni tynieccy widzą swoją misję następująco: „Z perspektywy zawartości merytorycznej tytułów wydawanych pod marką Homini będziemy mieć do czynienia ze zjawiskiem, które wielokrotnie miało miejsce w europejskiej historii, a mianowicie z próbą ocalenia wartościowego dorobku humanizmu pogańskiego przez kulturę zakonną” (https://tyniec.com.pl/content/4-about-us). Jest więc tak, jak to już nieraz bywało, że Kościół instytucjonalny staje się azylem dla nauki niekomercyjnej i stającej w poprzek drogi ideologicznym uproszczeniom.
Książka ma dwóch autorów. Paweł Sawiński odpowiada za część poświęconą cywilizacjom starożytnego Bliskiego Wschodu i Grecji, Andrzej Wypustek pisze zaś o Rzymie. Podział pracy jest w tym przypadku jednocześnie podziałem jakościowym. O ile Sawiński po prostu zdaje sprawę ze stanu badań, o tyle Wypustek daje nam zupełnie autonomiczną, oryginalną na tle literatury światowej, monografię zachowań homoseksualnych w świecie rzymskim. Widać ewidentnie, że tylko Wypustek panuje w pełni nad materiałem źródłowym i jest w stanie proponować autorskie interpretacje. Sawiński bardzo często prezentuje odmienne opinie badaczy i nie opowiada się za żadną z nich. Widać to szczególnie w przypadku przedstawień wazowych, ale nie tylko. Pisze na przykład, iż „Wobec rozbieżnych opinii badaczy nie jesteśmy w stanie rozstrzygnąć, jaki charakter miały relacje Gilgamesza i Enkidu” (s. 37) w „Eposie o Gilgameszu”. Sawiński nie próbuje samodzielnie zrozumieć tekstu, traktując interpretacje homoseksualne i homospołeczne (czyli odwołujące się do segregacji płci w społeczeństwie i tworzenia więzi emocjonalnych z przedstawicielami płci własnej) jako równie prawdopodobne, tymczasem w asyriologii homoseksualne odczytanie stanowi margines (przegląd argumentacji w Cooper 2002). Nie bez znaczenia jest fakt, że w eposie nie ma ani razu mowy o tym, że Gilgamesz uprawiał z Enkidu seks. Mówi się natomiast niejednokrotnie, że jeden i drugi kochali się z kobietami.
Wstęp do książki wskazuje na metodologiczne ograniczenia badań nad homoseksualizmem starożytnym (i w ogóle seksualnością). Ze względu na naturę naszych źródeł istnieje ryzyko, że wcale nie poznajemy przeszłej rzeczywistości, a jedynie jej reprezentacje. Elitarna poezja nigdy i nigdzie nie dostarcza wiarygodnej informacji o życiu codziennym przeciętnego człowieka. Istnieje całkiem poważne ryzyko, że całe sfery życia seksualnego rekonstruujemy w oparciu o fikcje artystyczne.
Przede wszystkim problematyczne jest samo istnienia homoseksualizmu w świecie starożytnym (i w ogóle przednowoczesnym). Wstęp referuje dwa zasadnicze stanowiska: esencjonalistyczne i konstruktywistyczne. Esencjonaliści „zakładają, ze osoby preferujące stosunki z osobami własnej płci funkcjonowały we wszystkich kulturach, w każdej epoce, a co za tym idzie uznają homoseksualność za zwyczajny przejaw ludzkiej seksualności” (s. 20). Konstruktywiści oczywiście nie przeczą, że istniały „biologiczne, heteroseksualne albo homoseksualne akty płciowe – zawsze i wszędzie identyczne”, ale czym innym są „specyficzne kulturowe fenomeny, związane z formowaniem się i ewolucją poczucia tożsamości opartego na rozumieniu płci i specyficznych, zmiennych konceptach i normach »heteroseksualności« i »homoseksualności«. Te ostatnie uwarunkowane są historycznie i zróżnicowane kulturowo. Nie było i nie ma czegoś takiego jak obiektywna »homoseksualność«” (s. 20). W sporze esencjonalistów z konstruktywistami antyk grecko-rzymski stanowi (a raczej stanowił – dziś bowiem na skutek upadku edukacji historycznej ahistoryczny prezentyzm święci trumfy) podstawowy punkt odniesienia jako kultura, która przekazała nam najwięcej różnorodnych źródeł związanych z aktami homoseksualnymi/homoseksualizmem. Sawiński i Wypustek podkreślają też, że o ile u zarania ruchu emancypacji homoseksualistów (zwłaszcza w XIX wieku) dziedzictwo starożytnych było traktowane jako cenny argument, to obecnie ruch LGBTQ+ odżegnuje się od takich korzeni, widząc problematyczne z obecnego punktu widzenia aspekty greckiej pederastii. Wstęp do książki ma w ogóle wartość wykraczającą poza zasadniczy temat książki i może służyć jako pożyteczna lektura dla zajmujących się badaniami nad płcią kulturową.
Sawiński i Wypustek wprost przyznają, że zajmują stanowisko umiarkowanie konstruktywistyczne. Nie negują homoseksualizmu jako uniwersalnego zjawiska biologicznego, ale uznają względność dyskursów na temat seksualności oraz nieadekwatność współczesnych pojęć (zob. s. 25). Zastrzegają też, że terminów „homoerotyzm” czy „homoseksualność” używają nie na określenie orientacji seksualnej, ale „zachowań osób, które nie mieściły się w normatywnych pojęciach i przyjętych założeniach na temat męskości i kobiecości w antyku” (s. 26). Autorzy bardzo jasno odróżniają zachowania homoseksualne starożytnych od współczesnego homoseksualizmu. Nie przypadkiem mówią ogólnie o „zachowaniach” właściwych normie męskiej i kobiecej, niekoniecznie zaś o „zachowaniach seksualnych”. To nie preferencja płciowa była bowiem osią normy, ale status społeczny. Normę obywatelską (zawsze męską, ale obejmującą mniejszą część mężczyzn) przeciwstawiano normie nieobywatelskiej. Normie obywatelskiej w dziedzinie seksu właściwy był powściągliwy paradygmat penetracyjny. Stąd naganną figurą „odmieńca” nie był „homoseksualista” (i dlatego greka i łacina nie miały terminu odpowiadającego temu pojęciu), ale (w Rzymie) cinaedus, który gustować mógł w biernym seksie z mężczyznami, ale także w cunnilingus lub nawet nieopanowanym seksie aktywnym z kobietami. Wszystkie te zachowania zresztą przypisywano niekiedy tej samej osobie. Podobnie tribas nie była lesbijką w dzisiejszym znaczeniu tego słowa – mogła być kobietą dominującą mężczyzn.
Obaj autorzy prezentują aktualny stan badań. W ostatnich latach podkreśla się, że greckie zachowania homoseksualne realizowały się nie tylko w ramach pederastii. Znajdujemy w źródłach również nieliczne przykłady relacji seksualnych dorosłych mężczyzn równych wiekiem. Oczywiście – ze względu na liczbę źródeł – to pederastii poświęcono najwięcej miejsca, omawiając liczne jej aspekty, także te mniej oczywiste. Rozdział Sawińskiego wprowadza więc do polskiego obiegu naukowego ważne ustalenia i byłby w tym niezastąpiony, gdyby nie zeszłoroczna książka Lengauera (Lengauer 2023), która robi to jednak lepiej, z większą pasją i znawstwem problematyki. Obie publikacje przygotowywano zapewne niezależnie i zapewne bez lektury „Erosa Greków” rozdział o Grecji zasłużyłby sobie na większe pochwały.
Tymczasem należą się one bezsprzecznie rozdziałowi poświęconemu homoseksualizmowi rzymskiemu. Istotną część stanowią rozważania na temat różnic między zachowaniami homoseksualnymi w Grecji i Rzymie, zwłaszcza odnośnie do koncepcji o jakoby przemożnym greckim wpływie na Rzymian w tym zakresie (to koncepcja o antycznym rodowodzie). Większa część refleksji opiera się na źródłach literackich, zwłaszcza poezji – Wypustek zdaje sobie sprawę, że nie musi ona odpowiadać praktykom społecznym (zob. s. 145). Ważnym historycznie wątkiem są zachowania homoseksualne wobec niewolników i ich status prawno-społeczny – istotne rozróżnienia dotyczyło bowiem statusów, nie płci kochanków. Rozdział o homoerotyzmie kobiecym (czyli o zachowaniach wykraczających poza normę kobiecą) w Rzymie jest skądinąd unikalny w literaturze światowej.
Pewnym kłopotem wydaje się wykorzystanie istniejących przekładów poezji, cytowanych często we fragmentach. Dla czytelnika pozostają one niekiedy zupełnie hermetyczne ze względu na skrótowość. Lepiej by pewnie było dać przekłady prozatorskie z uzupełnieniami odautorskimi oraz obfitszym komentarzem. Dobry przykład stanowić może cytat z Marcjalisa (przekładzie Jana Czubka z 1908 roku), w którym mąż ma jakoby tłumaczyć żonie, dlaczego przedkłada seks analny z mężczyznami nad tego samego rodzaju pożycie z nią: „Widzisz nie zła maryśka, lecz chiankę wolę. / Przypuść żeś ty maryśka – masz wskazaną rolę” (s. 117). Nawet dwa przypisy do tego wyimka („maryśka” i „chianka” to odmiany fig) jedynie sugerują możliwy sens, a nie wyjaśniają. Z kolei nowoczesne przekłady Marcina Locha rażą subkulturowymi anglizycmami, które same domagałyby się tłumaczenia, na przykład: „Wolisz mężczyzn w wydaniu twink? (…) / Poszukaj lepiej jakiegoś gbura, włochacza bez ogłady, / co przekleństwa i futbol mu z ust nie schodzą (…) / bo nawet wśród takich bearsy się zdarzają” (s. 199-200). Co prawda Wypustek czuje się zmuszony dać w tym miejscu również tekst łaciński (o zupełnie innym znaczeniu – bowiem mowa o Fabiuszach i Kuriuszach, wzorach starorzymskiej cnoty, nie o futbolu), ale lepiej by było przełożyć samemu i nie kłopotać czytelnika.
Inny mankament bazy źródłowej to skupienie na dworze cesarskim. W żywotach cezarów znajdujemy liczne opisy wyszukanych zachowań homoseksualnych, ale musimy być świadomi, że niejednokrotnie wyszły one spod pióra ludzi nieprzychylnych, a ponadto – jak to ma miejsce i dzisiaj – plotka rodzi lub wyolbrzymia pikantne szczegóły życia na królewskich dworach. Wypustek wie o tym (zob. s. 183, 195).
Mamy co prawda kategorie źródeł, które mogą nam przedstawić podejście przeciętnych Rzymian, ale w książce pozostają one niewykorzystane. Nie dlatego, że Wypustek ich nie zna – wprost przeciwnie, pisał o nich szeroko w swych niedawnych książkach. Chodzi mianowicie o graffiti pompejańskie (zob. Wypustek 2019: 102-123) oraz teksty magiczne zachowane na papirusie (zob. Wypustek 2021: 215-224). Zrozumiałe, że nie chciał powtarzać raz już opisanych problemów, ale dla zbalansowania źródeł literackich, a przede wszystkim dla kompletności, teksty te powinny zostać wprowadzone i w omawianej książce. Ich wymowa nie zmienia generalnych wniosków płynących z nowej monografii, ale daje mocne podstawy, aby uznać, że ustalenia Wypustka nie dotyczą tylko elit, ale były podzielane powszechnie nawet przez ludność nieobywatelską i niepiśmienną (zaklęcia tworzyli specjaliści na zamówienie klientów) i znajdowały wyraz w tekstach, które nie rościły sobie żadnych pretensji literackich.
Autorzy (choć mam na myśli przede wszystkim Wypustka) nie ulegają pokusie wykroczenia poza obszar badań historycznych w sferę ogólnych rozważań o ludzkiej seksualności. Trzymają się blisko swych źródeł. Uważam jednak, że główna teza autorów może być punktem wyjścia do dalszych rozważań. Wygląda bowiem na to, że sposób i kierunek aktywności seksualnej Greków i Rzymian (obywateli) nie wyrażał ich orientacji, ale status. Status mężczyzny zaś nie był biologicznym faktem, ale stanowił „niełatwy do osiągnięcia przywilej (…) któremu łatwo było uchybić i w konsekwencji go utracić” (s. 207). Seks nieprokreacyjny funkcjonował jako jeden ze sposobów wyrażenia miejsca w społecznej hierarchii i służył utrzymaniu lub wzmocnieniu swej pozycji. Niemal zawsze też opisywano go językiem przemocy. Relacja aktywny–pasywny odpowiadała relacji wolny–niewolny, zwycięzca–przegrany. W oficjalnym dyskursie nie mogło być zatem mowy o relacjach homoseksualnych osób o równym statusie (choć takie mogły się zdarzać – autorzy dają nam nieliczne tropy źródłowe).
W niedawnym przeglądowym artykule trójka hiszpańskich uczonych (zob. Gómez, Gónzalez-Megías, Verdú 2023) przyjrzała się homoseksualnym zachowaniom („same-sex sexual behaviour”) u ssaków. Zachowania takie zostały zaobserwowane u 251 gatunków (4% znanych gatunków ssaków; margines naszej niewiedzy jest trudny do oszacowania). Okazało się, że pewne taksony wykazują szczególne nasycenie gatunkami przejawiającymi zachowania seksualne, inne zaś nie. Wśród naczelnych gatunki o takich zachowaniach są szczególnie częste. Prawdopodobnie wyraźna korelacja między występowaniem zachowań homoseksualnych a społecznym trybem życia ma charakter zależności przyczynowo-skutkowej. Jako adaptacyjne wyjaśnienie tego zjawiska badacze wskazują na rolę aktów homoseksualnych w budowaniu więzi w grupie oraz w utrzymywaniu hierarchii wśród samców naczelnych wykazujących wewnątrzgrupową agresję (to wyjaśnienie nie dotyczy samic). Badacze jednocześnie zaznaczają, że ich badania dotyczą tylko zachowań homoseksualnych, nie zaś homoseksualizmu jako orientacji płciowej, która jest odmiennym fenomenem właściwym tylko ludziom (jego geneza pozostaje przedmiotem sporów, tak jeśli idzie o czas, jak o ewentualną funkcję adaptacyjną). Przyznają jednak, że wyniki ich badań mogą się przysłużyć wyjaśnieniu ewolucyjnej historii zachowań homoseksualnych u ludzi. Podejmijmy ten wątek z wykorzystaniem materiału dostarczonego przez Sawińskiego i Wypustka.
Zarówno Grecy, jak i Rzymianie żyli w niewielkich wspólnotach dysponujących niewielkimi zasobami. Były to społeczności rządzone przez stale negocjujących między sobą hierarchię mężczyzn, wśród których dominowała agresja skierowana na zewnątrz i do wewnątrz wspólnoty. Moglibyśmy zatem spróbować spojrzeć na zachowania homoseksualne u starożytnych jako na mechanizm łagodzenia konfliktów i budowania więzi między mężczyznami obywatelami (pederastia, jednostki wojskowe oparte na relacjach homoseksualnych między wojownikami) oraz negocjowania hierarchii, gdzie pasywny homoseksualizm jest wyznacznikiem niższego miejsca, a gwałt homoseksualny (lub nawet jego groźba) był stosowany jako środek do faktycznego (lub retorycznego) wskazania podległości.
Ktoś mógłby powiedzieć, że to nieuprawnione przeniesienie badań prowadzonych w obszarze biologii ewolucyjnej na historię społeczną. Na pewno przejście poznawcze nie jest oczywiste. Ma ono jednak swojego prekursora właśnie wśród filologów klasycznych, i to w książce wydanej po polsku przez Homini. Mowa o „Stwarzaniu świętości” wielkiego szwajcarskiego badacza religii greckiej, zmarłego w 2015 roku Waltera Burkerta (Burkert 2006). Wychodzi on od stwierdzenia faktu powszechności religii, a następnie postuluje jej wartość przystosowawczą (ostatnio szerzej na ten temat Dunbar 2023). Poszczególne zaś rozdziały mają na celu wyjaśnienie pewnych pojęć i zachowań religijnych (jak ofiara, mit, grzech) w kategoriach biologicznych.
Niezależne od możliwego dalszego wykorzystania materiału zawartego w książce otrzymaliśmy pierwszą na polskim rynku niemal kompletną monografię zachowań homoseksualnych oraz dyskursu homoerotycznego w starożytności. Na szczególne wyróżnienia zasługuje część poświęcona Rzymowi autorstwa Wypustka. Starożytnicy będą mogli używać tej pracy jako poręcznego kompendium, szczególnie warto ją natomiast polecić szerszemu gronu badaczy kultury jako przystępne i kompetentne wprowadzenia w niełatwy materiał wymagający specjalistycznych kwalifikacji. Autorzy prezentują podejście krytyczne tak wobec swych źródeł, jak i współczesnych teorii. Stoją pewnie na prostych nogach krytyki źródłowej, a Klio patrzy na nich życzliwie swoim chłodnym okiem.
LITERATURA:
Adams J.N.: „Seksualizmy łacińskie”. Przeł. J. Janik. Kraków 2013.
Burkert W. „Stwarzanie świętości Ślady biologii we wczesnych wierzeniach religijnych”. Przeł. L. Trzcionkowski. Kraków 2006.
Cooper J.S.: „Buddies in Babylonia: Gilgamesh, Enkidu, and Mesopotamian Homosexuality” W: „Riches Hidden in Secret Places: Ancient Near Eastern Studies in Memory of Thorkild Jacobsen”. Red. T. Abusch. Winona Lake, Indiana 2002.
Dover K.: „Homoseksualizm grecki”. Przeł. J. Margański. Kraków 2004.
Dunbar R.: „Religijni. Jak ewolucja wierzeń wpływa na historię i kulturę człowieka?”. Kraków 2023.
Gómez J.M., Gónzalez-Megías A., Verdú M.: „The evolution of same-sex sexual behaviour
in mammals”. „Nature Communications” 2023, nr 14. https://doi.org/10.1038/s41467-023-41290-x.
Lengauer W.: „Eros Greków”. Kraków 2023.
Wypustek A.: „Grecko-rzymskie zaklęcia miłosne na tabliczkach, papirusach i amuletach”. Wrocław 2021.
Wypustek A.: „Rzymskie graffiti seksualne, erotyczne i miłosne z Pompejów i Herkulanum”. Warszawa 2019.
Benedyktyni wydają prace poświęcone antykowi (w tym seksualności) pod marką Homini, przejętą w 2012 roku wraz z prawami do tytułów, które opublikowano wcześniej w prywatnym Wydawnictwie Homini. Regularnie ukazują się jednak też nowe pozycje, zwłaszcza monografie wybitnych polskich badaczy starożytności.
W zeszłym roku ukazała się monografia Erosa (Lengauer 2023) z obszernymi partiami poświęconymi miłości homoseksualnej, zwłaszcza pederastii. Wcześniej był przekład „Seksualizmów łacińskich” Jamesa N. Adamsa (Adams 2013). To wreszcie w Homini wydano nowe, kompletne tłumaczenie pełnej dosadnych seksualizmów poezji Katullusa. Homini – jeszcze jako niezależne wydawnictwo – opublikowało też klasyczną już pracę „Homoseksualizm grecki” Kennetha Dovera (Dover 2004).
Sami benedyktyni tynieccy widzą swoją misję następująco: „Z perspektywy zawartości merytorycznej tytułów wydawanych pod marką Homini będziemy mieć do czynienia ze zjawiskiem, które wielokrotnie miało miejsce w europejskiej historii, a mianowicie z próbą ocalenia wartościowego dorobku humanizmu pogańskiego przez kulturę zakonną” (https://tyniec.com.pl/content/4-about-us). Jest więc tak, jak to już nieraz bywało, że Kościół instytucjonalny staje się azylem dla nauki niekomercyjnej i stającej w poprzek drogi ideologicznym uproszczeniom.
Książka ma dwóch autorów. Paweł Sawiński odpowiada za część poświęconą cywilizacjom starożytnego Bliskiego Wschodu i Grecji, Andrzej Wypustek pisze zaś o Rzymie. Podział pracy jest w tym przypadku jednocześnie podziałem jakościowym. O ile Sawiński po prostu zdaje sprawę ze stanu badań, o tyle Wypustek daje nam zupełnie autonomiczną, oryginalną na tle literatury światowej, monografię zachowań homoseksualnych w świecie rzymskim. Widać ewidentnie, że tylko Wypustek panuje w pełni nad materiałem źródłowym i jest w stanie proponować autorskie interpretacje. Sawiński bardzo często prezentuje odmienne opinie badaczy i nie opowiada się za żadną z nich. Widać to szczególnie w przypadku przedstawień wazowych, ale nie tylko. Pisze na przykład, iż „Wobec rozbieżnych opinii badaczy nie jesteśmy w stanie rozstrzygnąć, jaki charakter miały relacje Gilgamesza i Enkidu” (s. 37) w „Eposie o Gilgameszu”. Sawiński nie próbuje samodzielnie zrozumieć tekstu, traktując interpretacje homoseksualne i homospołeczne (czyli odwołujące się do segregacji płci w społeczeństwie i tworzenia więzi emocjonalnych z przedstawicielami płci własnej) jako równie prawdopodobne, tymczasem w asyriologii homoseksualne odczytanie stanowi margines (przegląd argumentacji w Cooper 2002). Nie bez znaczenia jest fakt, że w eposie nie ma ani razu mowy o tym, że Gilgamesz uprawiał z Enkidu seks. Mówi się natomiast niejednokrotnie, że jeden i drugi kochali się z kobietami.
Wstęp do książki wskazuje na metodologiczne ograniczenia badań nad homoseksualizmem starożytnym (i w ogóle seksualnością). Ze względu na naturę naszych źródeł istnieje ryzyko, że wcale nie poznajemy przeszłej rzeczywistości, a jedynie jej reprezentacje. Elitarna poezja nigdy i nigdzie nie dostarcza wiarygodnej informacji o życiu codziennym przeciętnego człowieka. Istnieje całkiem poważne ryzyko, że całe sfery życia seksualnego rekonstruujemy w oparciu o fikcje artystyczne.
Przede wszystkim problematyczne jest samo istnienia homoseksualizmu w świecie starożytnym (i w ogóle przednowoczesnym). Wstęp referuje dwa zasadnicze stanowiska: esencjonalistyczne i konstruktywistyczne. Esencjonaliści „zakładają, ze osoby preferujące stosunki z osobami własnej płci funkcjonowały we wszystkich kulturach, w każdej epoce, a co za tym idzie uznają homoseksualność za zwyczajny przejaw ludzkiej seksualności” (s. 20). Konstruktywiści oczywiście nie przeczą, że istniały „biologiczne, heteroseksualne albo homoseksualne akty płciowe – zawsze i wszędzie identyczne”, ale czym innym są „specyficzne kulturowe fenomeny, związane z formowaniem się i ewolucją poczucia tożsamości opartego na rozumieniu płci i specyficznych, zmiennych konceptach i normach »heteroseksualności« i »homoseksualności«. Te ostatnie uwarunkowane są historycznie i zróżnicowane kulturowo. Nie było i nie ma czegoś takiego jak obiektywna »homoseksualność«” (s. 20). W sporze esencjonalistów z konstruktywistami antyk grecko-rzymski stanowi (a raczej stanowił – dziś bowiem na skutek upadku edukacji historycznej ahistoryczny prezentyzm święci trumfy) podstawowy punkt odniesienia jako kultura, która przekazała nam najwięcej różnorodnych źródeł związanych z aktami homoseksualnymi/homoseksualizmem. Sawiński i Wypustek podkreślają też, że o ile u zarania ruchu emancypacji homoseksualistów (zwłaszcza w XIX wieku) dziedzictwo starożytnych było traktowane jako cenny argument, to obecnie ruch LGBTQ+ odżegnuje się od takich korzeni, widząc problematyczne z obecnego punktu widzenia aspekty greckiej pederastii. Wstęp do książki ma w ogóle wartość wykraczającą poza zasadniczy temat książki i może służyć jako pożyteczna lektura dla zajmujących się badaniami nad płcią kulturową.
Sawiński i Wypustek wprost przyznają, że zajmują stanowisko umiarkowanie konstruktywistyczne. Nie negują homoseksualizmu jako uniwersalnego zjawiska biologicznego, ale uznają względność dyskursów na temat seksualności oraz nieadekwatność współczesnych pojęć (zob. s. 25). Zastrzegają też, że terminów „homoerotyzm” czy „homoseksualność” używają nie na określenie orientacji seksualnej, ale „zachowań osób, które nie mieściły się w normatywnych pojęciach i przyjętych założeniach na temat męskości i kobiecości w antyku” (s. 26). Autorzy bardzo jasno odróżniają zachowania homoseksualne starożytnych od współczesnego homoseksualizmu. Nie przypadkiem mówią ogólnie o „zachowaniach” właściwych normie męskiej i kobiecej, niekoniecznie zaś o „zachowaniach seksualnych”. To nie preferencja płciowa była bowiem osią normy, ale status społeczny. Normę obywatelską (zawsze męską, ale obejmującą mniejszą część mężczyzn) przeciwstawiano normie nieobywatelskiej. Normie obywatelskiej w dziedzinie seksu właściwy był powściągliwy paradygmat penetracyjny. Stąd naganną figurą „odmieńca” nie był „homoseksualista” (i dlatego greka i łacina nie miały terminu odpowiadającego temu pojęciu), ale (w Rzymie) cinaedus, który gustować mógł w biernym seksie z mężczyznami, ale także w cunnilingus lub nawet nieopanowanym seksie aktywnym z kobietami. Wszystkie te zachowania zresztą przypisywano niekiedy tej samej osobie. Podobnie tribas nie była lesbijką w dzisiejszym znaczeniu tego słowa – mogła być kobietą dominującą mężczyzn.
Obaj autorzy prezentują aktualny stan badań. W ostatnich latach podkreśla się, że greckie zachowania homoseksualne realizowały się nie tylko w ramach pederastii. Znajdujemy w źródłach również nieliczne przykłady relacji seksualnych dorosłych mężczyzn równych wiekiem. Oczywiście – ze względu na liczbę źródeł – to pederastii poświęcono najwięcej miejsca, omawiając liczne jej aspekty, także te mniej oczywiste. Rozdział Sawińskiego wprowadza więc do polskiego obiegu naukowego ważne ustalenia i byłby w tym niezastąpiony, gdyby nie zeszłoroczna książka Lengauera (Lengauer 2023), która robi to jednak lepiej, z większą pasją i znawstwem problematyki. Obie publikacje przygotowywano zapewne niezależnie i zapewne bez lektury „Erosa Greków” rozdział o Grecji zasłużyłby sobie na większe pochwały.
Tymczasem należą się one bezsprzecznie rozdziałowi poświęconemu homoseksualizmowi rzymskiemu. Istotną część stanowią rozważania na temat różnic między zachowaniami homoseksualnymi w Grecji i Rzymie, zwłaszcza odnośnie do koncepcji o jakoby przemożnym greckim wpływie na Rzymian w tym zakresie (to koncepcja o antycznym rodowodzie). Większa część refleksji opiera się na źródłach literackich, zwłaszcza poezji – Wypustek zdaje sobie sprawę, że nie musi ona odpowiadać praktykom społecznym (zob. s. 145). Ważnym historycznie wątkiem są zachowania homoseksualne wobec niewolników i ich status prawno-społeczny – istotne rozróżnienia dotyczyło bowiem statusów, nie płci kochanków. Rozdział o homoerotyzmie kobiecym (czyli o zachowaniach wykraczających poza normę kobiecą) w Rzymie jest skądinąd unikalny w literaturze światowej.
Pewnym kłopotem wydaje się wykorzystanie istniejących przekładów poezji, cytowanych często we fragmentach. Dla czytelnika pozostają one niekiedy zupełnie hermetyczne ze względu na skrótowość. Lepiej by pewnie było dać przekłady prozatorskie z uzupełnieniami odautorskimi oraz obfitszym komentarzem. Dobry przykład stanowić może cytat z Marcjalisa (przekładzie Jana Czubka z 1908 roku), w którym mąż ma jakoby tłumaczyć żonie, dlaczego przedkłada seks analny z mężczyznami nad tego samego rodzaju pożycie z nią: „Widzisz nie zła maryśka, lecz chiankę wolę. / Przypuść żeś ty maryśka – masz wskazaną rolę” (s. 117). Nawet dwa przypisy do tego wyimka („maryśka” i „chianka” to odmiany fig) jedynie sugerują możliwy sens, a nie wyjaśniają. Z kolei nowoczesne przekłady Marcina Locha rażą subkulturowymi anglizycmami, które same domagałyby się tłumaczenia, na przykład: „Wolisz mężczyzn w wydaniu twink? (…) / Poszukaj lepiej jakiegoś gbura, włochacza bez ogłady, / co przekleństwa i futbol mu z ust nie schodzą (…) / bo nawet wśród takich bearsy się zdarzają” (s. 199-200). Co prawda Wypustek czuje się zmuszony dać w tym miejscu również tekst łaciński (o zupełnie innym znaczeniu – bowiem mowa o Fabiuszach i Kuriuszach, wzorach starorzymskiej cnoty, nie o futbolu), ale lepiej by było przełożyć samemu i nie kłopotać czytelnika.
Inny mankament bazy źródłowej to skupienie na dworze cesarskim. W żywotach cezarów znajdujemy liczne opisy wyszukanych zachowań homoseksualnych, ale musimy być świadomi, że niejednokrotnie wyszły one spod pióra ludzi nieprzychylnych, a ponadto – jak to ma miejsce i dzisiaj – plotka rodzi lub wyolbrzymia pikantne szczegóły życia na królewskich dworach. Wypustek wie o tym (zob. s. 183, 195).
Mamy co prawda kategorie źródeł, które mogą nam przedstawić podejście przeciętnych Rzymian, ale w książce pozostają one niewykorzystane. Nie dlatego, że Wypustek ich nie zna – wprost przeciwnie, pisał o nich szeroko w swych niedawnych książkach. Chodzi mianowicie o graffiti pompejańskie (zob. Wypustek 2019: 102-123) oraz teksty magiczne zachowane na papirusie (zob. Wypustek 2021: 215-224). Zrozumiałe, że nie chciał powtarzać raz już opisanych problemów, ale dla zbalansowania źródeł literackich, a przede wszystkim dla kompletności, teksty te powinny zostać wprowadzone i w omawianej książce. Ich wymowa nie zmienia generalnych wniosków płynących z nowej monografii, ale daje mocne podstawy, aby uznać, że ustalenia Wypustka nie dotyczą tylko elit, ale były podzielane powszechnie nawet przez ludność nieobywatelską i niepiśmienną (zaklęcia tworzyli specjaliści na zamówienie klientów) i znajdowały wyraz w tekstach, które nie rościły sobie żadnych pretensji literackich.
Autorzy (choć mam na myśli przede wszystkim Wypustka) nie ulegają pokusie wykroczenia poza obszar badań historycznych w sferę ogólnych rozważań o ludzkiej seksualności. Trzymają się blisko swych źródeł. Uważam jednak, że główna teza autorów może być punktem wyjścia do dalszych rozważań. Wygląda bowiem na to, że sposób i kierunek aktywności seksualnej Greków i Rzymian (obywateli) nie wyrażał ich orientacji, ale status. Status mężczyzny zaś nie był biologicznym faktem, ale stanowił „niełatwy do osiągnięcia przywilej (…) któremu łatwo było uchybić i w konsekwencji go utracić” (s. 207). Seks nieprokreacyjny funkcjonował jako jeden ze sposobów wyrażenia miejsca w społecznej hierarchii i służył utrzymaniu lub wzmocnieniu swej pozycji. Niemal zawsze też opisywano go językiem przemocy. Relacja aktywny–pasywny odpowiadała relacji wolny–niewolny, zwycięzca–przegrany. W oficjalnym dyskursie nie mogło być zatem mowy o relacjach homoseksualnych osób o równym statusie (choć takie mogły się zdarzać – autorzy dają nam nieliczne tropy źródłowe).
W niedawnym przeglądowym artykule trójka hiszpańskich uczonych (zob. Gómez, Gónzalez-Megías, Verdú 2023) przyjrzała się homoseksualnym zachowaniom („same-sex sexual behaviour”) u ssaków. Zachowania takie zostały zaobserwowane u 251 gatunków (4% znanych gatunków ssaków; margines naszej niewiedzy jest trudny do oszacowania). Okazało się, że pewne taksony wykazują szczególne nasycenie gatunkami przejawiającymi zachowania seksualne, inne zaś nie. Wśród naczelnych gatunki o takich zachowaniach są szczególnie częste. Prawdopodobnie wyraźna korelacja między występowaniem zachowań homoseksualnych a społecznym trybem życia ma charakter zależności przyczynowo-skutkowej. Jako adaptacyjne wyjaśnienie tego zjawiska badacze wskazują na rolę aktów homoseksualnych w budowaniu więzi w grupie oraz w utrzymywaniu hierarchii wśród samców naczelnych wykazujących wewnątrzgrupową agresję (to wyjaśnienie nie dotyczy samic). Badacze jednocześnie zaznaczają, że ich badania dotyczą tylko zachowań homoseksualnych, nie zaś homoseksualizmu jako orientacji płciowej, która jest odmiennym fenomenem właściwym tylko ludziom (jego geneza pozostaje przedmiotem sporów, tak jeśli idzie o czas, jak o ewentualną funkcję adaptacyjną). Przyznają jednak, że wyniki ich badań mogą się przysłużyć wyjaśnieniu ewolucyjnej historii zachowań homoseksualnych u ludzi. Podejmijmy ten wątek z wykorzystaniem materiału dostarczonego przez Sawińskiego i Wypustka.
Zarówno Grecy, jak i Rzymianie żyli w niewielkich wspólnotach dysponujących niewielkimi zasobami. Były to społeczności rządzone przez stale negocjujących między sobą hierarchię mężczyzn, wśród których dominowała agresja skierowana na zewnątrz i do wewnątrz wspólnoty. Moglibyśmy zatem spróbować spojrzeć na zachowania homoseksualne u starożytnych jako na mechanizm łagodzenia konfliktów i budowania więzi między mężczyznami obywatelami (pederastia, jednostki wojskowe oparte na relacjach homoseksualnych między wojownikami) oraz negocjowania hierarchii, gdzie pasywny homoseksualizm jest wyznacznikiem niższego miejsca, a gwałt homoseksualny (lub nawet jego groźba) był stosowany jako środek do faktycznego (lub retorycznego) wskazania podległości.
Ktoś mógłby powiedzieć, że to nieuprawnione przeniesienie badań prowadzonych w obszarze biologii ewolucyjnej na historię społeczną. Na pewno przejście poznawcze nie jest oczywiste. Ma ono jednak swojego prekursora właśnie wśród filologów klasycznych, i to w książce wydanej po polsku przez Homini. Mowa o „Stwarzaniu świętości” wielkiego szwajcarskiego badacza religii greckiej, zmarłego w 2015 roku Waltera Burkerta (Burkert 2006). Wychodzi on od stwierdzenia faktu powszechności religii, a następnie postuluje jej wartość przystosowawczą (ostatnio szerzej na ten temat Dunbar 2023). Poszczególne zaś rozdziały mają na celu wyjaśnienie pewnych pojęć i zachowań religijnych (jak ofiara, mit, grzech) w kategoriach biologicznych.
Niezależne od możliwego dalszego wykorzystania materiału zawartego w książce otrzymaliśmy pierwszą na polskim rynku niemal kompletną monografię zachowań homoseksualnych oraz dyskursu homoerotycznego w starożytności. Na szczególne wyróżnienia zasługuje część poświęcona Rzymowi autorstwa Wypustka. Starożytnicy będą mogli używać tej pracy jako poręcznego kompendium, szczególnie warto ją natomiast polecić szerszemu gronu badaczy kultury jako przystępne i kompetentne wprowadzenia w niełatwy materiał wymagający specjalistycznych kwalifikacji. Autorzy prezentują podejście krytyczne tak wobec swych źródeł, jak i współczesnych teorii. Stoją pewnie na prostych nogach krytyki źródłowej, a Klio patrzy na nich życzliwie swoim chłodnym okiem.
LITERATURA:
Adams J.N.: „Seksualizmy łacińskie”. Przeł. J. Janik. Kraków 2013.
Burkert W. „Stwarzanie świętości Ślady biologii we wczesnych wierzeniach religijnych”. Przeł. L. Trzcionkowski. Kraków 2006.
Cooper J.S.: „Buddies in Babylonia: Gilgamesh, Enkidu, and Mesopotamian Homosexuality” W: „Riches Hidden in Secret Places: Ancient Near Eastern Studies in Memory of Thorkild Jacobsen”. Red. T. Abusch. Winona Lake, Indiana 2002.
Dover K.: „Homoseksualizm grecki”. Przeł. J. Margański. Kraków 2004.
Dunbar R.: „Religijni. Jak ewolucja wierzeń wpływa na historię i kulturę człowieka?”. Kraków 2023.
Gómez J.M., Gónzalez-Megías A., Verdú M.: „The evolution of same-sex sexual behaviour
in mammals”. „Nature Communications” 2023, nr 14. https://doi.org/10.1038/s41467-023-41290-x.
Lengauer W.: „Eros Greków”. Kraków 2023.
Wypustek A.: „Grecko-rzymskie zaklęcia miłosne na tabliczkach, papirusach i amuletach”. Wrocław 2021.
Wypustek A.: „Rzymskie graffiti seksualne, erotyczne i miłosne z Pompejów i Herkulanum”. Warszawa 2019.
Paweł Sawiński, Andrzej Wypustek: „Homoseksualność i homoerotyzm w świecie starożytnym”. Homini (Tyniec Wydawnictwo Benedyktynów). Kraków 2023.
| Zadanie dofinansowane ze środków budżetu Województwa Śląskiego. Zrealizowano przy wsparciu Fundacji Otwarty Kod Kultury. |
![]() |
![]() |










ISSN 2658-1086

