KŁOPOTY TO JEGO SPECJALNOŚĆ (DIETER LUMPEN)
A
A
A
Argentyński scenarzysta Jorge Zentner („Replay”, „Caravana”, „The Crackle of the Frost”) oraz hiszpański artysta Rubén Pellejero („En carne viva”, „Lobo de Lluvia”, „Barcelona, âme noire”) mają na wspólnym koncie takie dzieła jak „Tabú”, „El silencio de Malka” czy „Cromáticas”. W portfolio tego kreatywnego duetu znajdują się także (debiutujące w latach 80. na łamach magazynu „Cairo”) przygody Dietera Lumpena: rezolutnego obieżyświata i poszukiwacza przygód, który przyciąga kłopoty niczym magnes. Jeśli nie wierzycie, czym prędzej sięgnijcie po eleganckie wydanie zbiorcze ukazujące się pod szyldem oficyny Lost In Time.
Zaczynamy od mocnego uderzenia: tytułowy bohater ledwo umyka przed kulami, zastanawiając się, w jaki sposób fucha w charakterze szofera pani Frühling stała się niebezpiecznym zadaniem związanym z poszukiwaniem skradzionego artefaktu („Sztylet w Stambule”). W iście noirowych „Grach hazardowych” protagonista trafia do Aten, gdzie przez swoje zamiłowanie do gry w kości pakuje się w nie lada kabałę, w której stawką będzie życie niewinnej osoby. „Tykająca bomba” zabiera nas wprost do Hajfy, gdzie sympatyczny narrator nie dość, że traci głowę dla pięknej Brigitte, to dodatkowo wikła się w przemyt broni.
Mistyczną nutą wybrzmiewa natomiast „Głos mistrza”, czyli rozgrywająca się w indyjskiej scenerii opowieść zmyślnie nawiązująca do „Jądra ciemności” Josepha Conrada. Z kolei osadzona w analogicznym zakątku „Kwestia koloru skóry” świetnie sprawdza się jako kameralne studium kolonializmu oraz uprzedzeń rasowych. Chwilę potem autorzy aranżują spotkanie z „Filmowym szwarccharakterem”: rozgrywającą się w plenerach Cejlonu sensacyjno-kryminalną perypetię, w której nie wszystko jest takie, jakim się wydaje.
Paryż za to staje się idealną scenerią dla „Grzechu kupidyna”, ukazującego urlopowe perypetie Dietera nabywającego po okazyjnej cenie posiadłość, która wedle wszelkich przesłanek jest nawiedzona. Ujmujące połączenie humoru i melancholii nadaje temu epizodowi aurę, jaką często emanują komiksy z Dylanem Dogiem w roli głównej. Tymczasem „Złotousty” dokumentuje podróż Lumpena oraz Magdy (wnuczki diwy operowej) do amazońskiego miasta Manaus szlakiem rodzinnych sekretów bohaterki. Mówiąc krótko: nastrojowa opowieść o tęsknocie i sile miłości. W afirmującym wolność oraz nieskrępowaną żeglugę powietrzną epizodzie „Wspólni wrogowie” obserwujemy, jak Dieter i sterujący balonem commendatore Giuseppe Giuliani trafiają w sam środek politycznych rozgrywek między tunezyjskimi nacjonalistami a członkami terrorystycznego ugrupowania o nazwie Czerwona Dłoń.
Nieco później udamy się na „Karaiby”, gdzie Lumpen spróbuje swoich sił w łowieniu marlinów, ale i trafi na srebrny ekran. Na koniec bohater zapozna się z „Cennikiem Charona”, gdy jako przemoczony do suchej nitki autostopowicz udaje się w oniryczną podróż u boku Johna Smitha siedzącego za kierownicą karawanu. Melodramatyczna, utkana z retrospekcji, chwilami wręcz szkatułkowa narracja rzuca nieco więcej światła na uczuciowe perypetie Dietera (przywołującego wspomnienia związane z pobytem w Wenecji, Nowym Jorku i Pekinie), będąc przy okazji niejednoznaczną opowieścią w duchu przygód wspomnianego już Detektywa Mroku, ale i historią, która spokojnie mogłaby pochodzić z uniwersum Śnienia Neila Gaimana.
Poszczególne odcinki serii o losach Lumpena, choć są zamkniętymi całostkami, układają się w jedną, spójną, wielowątkową opowieść, w której przykuwająca już od początkowych stron pierwszoosobowa narracja idzie w parze z sekwencjami niemych kadrów, pomysłowo montowanych w oparciu o przemyślane i efektowne elipsy czasowe. Szczypta przemocy i subtelnej erotyki, a do tego bezbłędne efekty światłocieniowe, sugestywnie oddane scenerie wydarzeń i miękki modelunek postaci to bynajmniej nie jedyne wyróżniki stylu Rubéna Pellejero, w osobie którego nieodżałowany Tim Sale dostrzegał artystyczną bratnią duszę.
Warto nadmienić, że Hiszpan jest także współautorem nowych przygód charyzmatycznego marynarza-awanturnika Corto Maltese, pod wieloma względami będącego dalekim kuzynem Dietera Lumpena. Niech to posłuży za kolejną rekomendację dla tego znakomitego albumu. Gorąco polecam!
Zaczynamy od mocnego uderzenia: tytułowy bohater ledwo umyka przed kulami, zastanawiając się, w jaki sposób fucha w charakterze szofera pani Frühling stała się niebezpiecznym zadaniem związanym z poszukiwaniem skradzionego artefaktu („Sztylet w Stambule”). W iście noirowych „Grach hazardowych” protagonista trafia do Aten, gdzie przez swoje zamiłowanie do gry w kości pakuje się w nie lada kabałę, w której stawką będzie życie niewinnej osoby. „Tykająca bomba” zabiera nas wprost do Hajfy, gdzie sympatyczny narrator nie dość, że traci głowę dla pięknej Brigitte, to dodatkowo wikła się w przemyt broni.
Mistyczną nutą wybrzmiewa natomiast „Głos mistrza”, czyli rozgrywająca się w indyjskiej scenerii opowieść zmyślnie nawiązująca do „Jądra ciemności” Josepha Conrada. Z kolei osadzona w analogicznym zakątku „Kwestia koloru skóry” świetnie sprawdza się jako kameralne studium kolonializmu oraz uprzedzeń rasowych. Chwilę potem autorzy aranżują spotkanie z „Filmowym szwarccharakterem”: rozgrywającą się w plenerach Cejlonu sensacyjno-kryminalną perypetię, w której nie wszystko jest takie, jakim się wydaje.
Paryż za to staje się idealną scenerią dla „Grzechu kupidyna”, ukazującego urlopowe perypetie Dietera nabywającego po okazyjnej cenie posiadłość, która wedle wszelkich przesłanek jest nawiedzona. Ujmujące połączenie humoru i melancholii nadaje temu epizodowi aurę, jaką często emanują komiksy z Dylanem Dogiem w roli głównej. Tymczasem „Złotousty” dokumentuje podróż Lumpena oraz Magdy (wnuczki diwy operowej) do amazońskiego miasta Manaus szlakiem rodzinnych sekretów bohaterki. Mówiąc krótko: nastrojowa opowieść o tęsknocie i sile miłości. W afirmującym wolność oraz nieskrępowaną żeglugę powietrzną epizodzie „Wspólni wrogowie” obserwujemy, jak Dieter i sterujący balonem commendatore Giuseppe Giuliani trafiają w sam środek politycznych rozgrywek między tunezyjskimi nacjonalistami a członkami terrorystycznego ugrupowania o nazwie Czerwona Dłoń.
Nieco później udamy się na „Karaiby”, gdzie Lumpen spróbuje swoich sił w łowieniu marlinów, ale i trafi na srebrny ekran. Na koniec bohater zapozna się z „Cennikiem Charona”, gdy jako przemoczony do suchej nitki autostopowicz udaje się w oniryczną podróż u boku Johna Smitha siedzącego za kierownicą karawanu. Melodramatyczna, utkana z retrospekcji, chwilami wręcz szkatułkowa narracja rzuca nieco więcej światła na uczuciowe perypetie Dietera (przywołującego wspomnienia związane z pobytem w Wenecji, Nowym Jorku i Pekinie), będąc przy okazji niejednoznaczną opowieścią w duchu przygód wspomnianego już Detektywa Mroku, ale i historią, która spokojnie mogłaby pochodzić z uniwersum Śnienia Neila Gaimana.
Poszczególne odcinki serii o losach Lumpena, choć są zamkniętymi całostkami, układają się w jedną, spójną, wielowątkową opowieść, w której przykuwająca już od początkowych stron pierwszoosobowa narracja idzie w parze z sekwencjami niemych kadrów, pomysłowo montowanych w oparciu o przemyślane i efektowne elipsy czasowe. Szczypta przemocy i subtelnej erotyki, a do tego bezbłędne efekty światłocieniowe, sugestywnie oddane scenerie wydarzeń i miękki modelunek postaci to bynajmniej nie jedyne wyróżniki stylu Rubéna Pellejero, w osobie którego nieodżałowany Tim Sale dostrzegał artystyczną bratnią duszę.
Warto nadmienić, że Hiszpan jest także współautorem nowych przygód charyzmatycznego marynarza-awanturnika Corto Maltese, pod wieloma względami będącego dalekim kuzynem Dietera Lumpena. Niech to posłuży za kolejną rekomendację dla tego znakomitego albumu. Gorąco polecam!
Jorge Zentner, Rubén Pellejero: „Dieter Lumpen”. Tłumaczenie: Jakub Jankowski. Lost In Time. Nieledew 2024.
| Zadanie dofinansowane ze środków budżetu Województwa Śląskiego. Zrealizowano przy wsparciu Fundacji Otwarty Kod Kultury. |
![]() |
![]() |











ISSN 2658-1086

