KARBOSTORIA - JEDNA Z MOŻLIWYCH BIOGRAFII WĘGLA (RALPH CRANE: 'WĘGIEL. NATURA I KULTURA')
A
A
A
Interesującą gałęzią badań, sprzężoną z humanistyką ekologiczną (bo rozważającą problem paliw kopalnych w kontekście antropocenu) oraz historią środowiskową (bo za podmiot sprawczy, przy okazji opowiadania/rekonstruowania historii, uznającą paliwa kopalne) (zob. Tomczok 2022a: 21-22), jest dziś rozpowszechniana na polskim gruncie przez Martę Tomczok karbokrytyka. Subdyscyplina ta, jak sugeruje prefiks „karbo”, zwraca się ku węglowi, będąc „entuzjastycznym badaniem jego wpływu na środowisko kultury, afirmacją jego kulturowych przejawów, afirmacją samego tego badania” (Tomczok 2022b: 104). Entuzjastycznym nie oznacza pozbawionym zupełnie krytycyzmu, ważnym bowiem wątkiem badań karbokrytycznych jest relacyjne spoglądanie na problem węgla w kontekstach społecznym, ekonomicznym, ekologicznym i innych, w tym na budowanie przestrzeni do dyskusji nad tym, z czym wiąże się i wiązać się będzie (w szerszej perspektywie) odchodzenie od energetyki węglowej. Dobrym punktem wyjścia dla zrozumienia problematyki węgla i jego tożsamości, przede wszystkim jednak jego miejsca w historii gospodarek światowych i rewolucji przemysłowej, w końcu miejsca w kulturze, wierzeniach, zabobonach, sztuce wizualnej, literackiej czy muzycznej, może stać się książka Ralpha Crane’a „Węgiel. Natura i kultura”, która niedawno ukazała się w tłumaczeniu wspomnianej Marty Tomczok i Pawła Tomczoka w Wydawnictwie Uniwersytetu Śląskiego.
Ta wciąż świeża pozycja, wydana w języku angielskim w 2021 roku, to przykład tworzenia „karbostorii” – jednej z wielu możliwych do opowiedzenia „biografii” węgla i związanych z nim znaczeń, zmiennych na przestrzeni wieków. Rozpoczyna się rozdziałem o tym, „czym jest węgiel”, z którego czytelnik_czytelniczka wynieść może pogląd na bieżącą wiedzę geologiczną, a tym samym zrozumieć mineralność węgla. Wszystko to dzięki przedstawieniu aktualnych i niejednoznacznych klasyfikacji geologicznych, a także dzięki ukazaniu i wytłumaczeniu pochodzenia różnych form węgla – torfu, węgla brunatnego, węgla bitumicznego i antracytu (zob. s. 17). Dużo bardziej interesujące, otwierające przy tym furtki do przenoszenia podobnych refleksji na grunt polski, są konteksty społeczne węgla, związane z użytkowaniem, pracą górniczą, funkcjonowaniem kopalni, uzależnienia od węgla rozwoju państw, a tym samym rozwoju przemysłu. Piszę – otwierające furtki – bo choć autor nie zapomina o kontekście polskim, wyróżniając uzależnienie Polski od energetyki węglowej, a i wskazując wysokie miejsce turystyki węglowej w naszym kraju (przywołuje Kopalnię Guido w Zabrzu, nikiszowiecką Galerię Szyb Wilson, Muzeum Śląskie, pracownię biżuterii bio.Kat w Katowicach i inne), to zdecydowana większość śledzonej przez nas historii węgla i powiązanych z nią miejsc lokalizuje się na kontynencie amerykańskim, a w kontekście europejskim – koncentruje się na Wielkiej Brytanii. Jak jednak asekuruje się autor już we wstępie, książka ta „opowiada jedną z możliwych historii węgla niż jedną historię węgla” (s. 11) – i choć na pierwszych stronach dla porządku przywołać musi losy węgla na świecie, tak, wraz z dalszą lekturą i poznaniem warunków globalnego funkcjonowania węgla, najistotniejszym wątkiem okaże się rzeczywiście ten brytyjski.
Struktura książki pozwala na wybór najbardziej interesujących dla czytelnika_czytelniczki wątków. Po części wprowadzającej wyróżnić możemy bowiem cztery rozdziały skupione na kontekście historyczno-społecznym oraz kolejne cztery skoncentrowane na reprezentacji węgla w kulturze. W pierwszej tetralogii prześledzimy rozwój anglosaskich miast fabrycznych, z czołowym przykładem zagłębia węglowego Lancashire w Wielkiej Brytanii czy Pensylwanii w Stanach Zjednoczonych, których historia ukazuje szersze prawidła popularyzacji (przede wszystkim w XVIII i XIX wieku) węgla jako towaru, źródła ciepła, „czarnego złota”. Poznamy też szczegóły na temat różnych typów prac górniczych – zarówno w górnictwie odkrywkowym, jak i głębinowym. Sposoby wydobywania węgla, które zmieniały się na przestrzeni lat, zostały do siebie przyrównane, choć dla autora dużo ważniejszymi byli w tej historii ludzie, którzy pracowali i pracują przy wydobywaniu węgla – począwszy od czasów, gdy pod ziemią swe zadania wykonywały najmłodsze, nawet pięcioletnie dzieci, ale też kobiety i mężczyźni, autor naświetla wątki walki o lepsze warunki pracy i szersze prawa. Na przykładzie Wielkiej Brytanii analizuje przepisy ustaw dotyczących pracy w kopalniach, niesprawiedliwości dotyczące płac, przywołuje porażające dane na temat liczby ofiar w wypadkach kopalnianych, w końcu kreśli związaną z nimi historię strajków i polityki węglowej.
„Cena węgla od zawsze była wysoka” (s. 79) – wskazuje Crane, mając na myśli przede wszystkim to, że ceną są liczne życia górników (a w przeszłości również górniczek i pracujących nieletnich). W największej katastrofie górniczej, która miała miejsce w Chinach w 1942 roku, zginęło 1549 osób. Nie odchodząc jednak daleko: zaledwie w połowie lipca tego roku, w wyniku silnego wstrząsu zmarł górnik pracujący w kopalni Rydułtowy – a w samym 2024 roku w Polsce zginęło już siedmiu górników. Na cenę tę złożyć się mogą jednak także życia tych, którzy giną w wyniku przebywania w bliskości kopalń – w 1966 roku w Walii hałda osunęła się na przedszkole, zabijając 116 dzieci i 28 dorosłych – albo w wyniku zanieczyszczeń powstałych w wyniku palenia węgla. Autor wskazuje, że już w XII/XIII wieku zajmowano się szkodliwością dymu, a konkretne katastrofy są nam dobrze znane – przypominają nam o tym 1952 rok i Londyn, czyli wielki smog, w wyniku którego zmarły tysiące osób. To jednak wciąż aktualny problem; w 2020 roku przeprowadzono na dzieciach z Rybnika badania, z których wynika, że w moczu stężenie „czarnego węgla” (jest to rakotwórczy składnik zanieczyszczonego powietrza) „było u polskich dzieci nawet dziewięciokrotnie wyższe niż u dzieci z Francji” – w najlepszym razie zaś trzykrotnie wyższe (Kojzar 2020).
Ostatnim rozdziałem z roboczo nazwanej przeze mnie części społeczno-historycznej jest ten poświęcony nieużytkom kopalnianym oraz kwestii przekształcania części z nich na obiekty turystyczne. Fragment ten, dotyczący otwartych dla zwiedzających muzeów i kopalni, w których lepiej poznać można temat „geologii węgla, historii górnictwa, sposób[ów] wydobycia węgla i warunków pracy górników” (s. 117), stanowi dobry element przejściowy pomiędzy kwestiami społecznymi a kulturowymi, w których prym wiodą liczne reprezentacje węgla w sztuce. Jak wspomniałam, końcowe cztery rozdziały stanowią przegląd obrazów/symboli związanych z tzw. „czarnym złotem” w literaturze, muzyce, filmie, sztuce i folklorze. Autor powołuje się na liczne przykłady, analizując prozę Karola Dickensa, D.H. Lawrence’a, Juliusza Verne’a czy Emila Zoli, by wyodrębnić i ukazać używanie węgla jako synonimu czy wzmocnienia czerni, jako emfazy czy metafory dosłownej ciemności (zob. s. 140–141), a nawet pozytywnego symbolu handlu czy symbolu piekła (zob. s. 142–143). Dla zainteresowanych zgłębianiem karbokrytyki na gruncie polskiej literatury ciekawym wątkiem może okazać się wytłumaczenie gatunku powieści węglowej (ang. coal novel), ale też sposób wyodrębniania przez autora społecznych kontekstów analizowanych książek, w których zwraca się uwagę na problemy klasowe, np. porównując właścicieli kopalni, którzy bajecznie wręcz się bogacą, z ich robotnikami. Rzeczywiście, szczególnie interesujące są związki polityki, ekonomii i konfliktów klasowych, które Crane analizuje również w kontekście sztuk teatralnych, np. Maxine Peake – „Queens of the Coal Age”.
Autorowi wszystkie składowe książki pomagają w poruszaniu wątków aktualnych, zadaje więc pytania przede wszystkim o przyszłość kopalń, ale też nieużytków kopalnianych, w dobie odchodzenia od energii węglowej na rzecz zielonej energii. Zauważa absurdy i sprzeczności współcześnie prowadzonej polityki, w której w jednej części świata Wielka Brytania chwali się pierwszym tygodniem używania energii wyłącznie z niezwiązanych z węglem źródeł, podczas gdy w Australii powstają plany na nowe powiązania portowo-kolejowe w Carmichael, gdzie powstać ma jedna z największych kopalń na świecie – produkująca do 60 mln ton węgla rocznie (zob. s. 100–103). Budowa portu zagrozić może Wielkiej Rafie Koralowej, a sąsiedztwo kopalni będzie się wiązać z wydalaniem do wód zanieczyszczeń kopalnianych. Wystarczy przypomnieć, że w Polsce za katastrofę na Odrze w 2022 roku pośrednio odpowiedzialne były właśnie kopalnie, które wyrzucają do sąsiednich rzek i kanałów odpady o wysokim stężeniu m.in. soli – a zgodnie z raportem, który opublikowało Greenpeace, także wody innych rzek po przepłynięciu przez Górny Śląsk są zasolone zdecydowanie bardziej. W przypadku Wisły mówimy o dwudziestopięciokrotnym wzroście zasolenia (zob. greenpeace.org).
Odchodzenie od energetyki opartej na węglu jest niemalże przesądzone, nie wiemy jednak, kiedy i w jakim stopniu poszczególnie kopalnie będą wygaszane, ani tego, co dziać się będzie z górnikami, którzy będą musieli znaleźć inne źródło zatrudnienia. To wątki szczególnie istotne dla Polski, która wciąż pozostaje drugim największym producentem węgla (po Niemczech) w UE – a „[t]ransformacja energetyczna jest procesem nie tylko obejmującym zmiany technologiczne, ale też stymulującym rozwój infrastruktury, tworzenie nowych rynków, zmiany preferencji społecznych i dostosowanie praktyk użytkowników energii” (Frankowski, Mazurkiewicz, Sokołowski, Lewandowski 2020); zmiany wpłyną więc na liczne obszary życia społecznego i ekonomię. Wiązać się to będzie również z odchodzeniem w zapomnienie przesądów i wierzeń związanych ze społecznością górniczą, które Crane (przeczuwając, że te już zanikają) w pewnej części opisuje i ocala. Być może warto spisywać te, które wciąż są żywe w naszej kulturze, wykorzystując do tego właśnie karbokrytykę? W książce znajdziemy informację o tym, że w Europie żywy był swego czasu przesąd o niekładzeniu butów na stole – to wywoływanie złego, mówiono, kuszenie losu, bowiem buty stawiano na stole wyłącznie w hołdzie po śmierci zmarłego górnika. Zapytałam o to swoją mamę – czy słyszała o takim przesądzie w naszej (również górniczej – podrybnickiej) rodzinie. Może nie teraz, mówiła, niemniej prababcia – tak, ona tak, surowo zabraniała kładzenia w ten sposób butów.
Dziś wciąż mamy możliwość zatrudnienia górników w funkcjonujących i tworzących się kopalniach zabytkowych, autor zauważa jednak, że z czasem opowieści snute pod ziemią nie będą już związane z doświadczeniem. Tak samo z czasem kojarzyć będziemy tradycje i zabobony, ale nie będziemy pamiętać, z czego one wynikały. W końcu zapomnimy i o nich. Wciąż jednak mamy szansę i okazję do poznania i zrozumienia historii węgla, jego znaczenia w dziejach, zapisania polskiej historii kulturowej węgla, zrozumienia sposobów reprezentacji „czarnego złota” w sztuce, ale też zauważenia przyczyn, dla których dziś stoimy przed problemem na różnych polach bolesnego (choć koniecznego) z nim rozstania. Trafnie podsumował to Crane na przestrzeni książki – wciąż „[j]est zdecydowanie za wcześnie, by ogłosić, że wojna z węglem dobiegła końca i że węgiel przegrał” (s. 108). Pytanie tylko, na ile w tej sytuacji mamy sprawczość i czy „[f]inał tej historii, drodzy Czytelnicy, będzie naszym dziełem” (s. 214), jak chce autor, czy raczej dziełem korporacji i spółek, którym węgiel przynosi zysk.
LITERATURA:
Frankowski J., Mazurkiewicz J., Sokołowski J., Lewandowski P.: „Zatrudnienie w górnictwie węgla kamiennego w Zagłębiu Górnośląskim”. IBS Research Report 01/2020.
Kojzar K.: „Dzieci z Rybnika narażone na rakotwórczy »czarny węgiel«. 5 razy bardziej niż te z Francji”. 10.10.2020. https://smoglab.pl/stezenie-rakotworczej-substancji-w-moczu-dzieci-z-rybnika-jest-srednio-o-425-wyzsze-niz-u-dzieci-z-francji/.
Tomczok M.: „Humanistyka węglowa w kręgu energii kontrindustrialnych”. „Porównania” 2022a, nr 1.
Tomczok M.: „Karbokrytyka: wstęp do kulturowej komparatystyki węgla”. „Wielogłos” 2022b, nr 1.
„Wisła i Odra ogromnie zasolone na Górnym Śląsku – badania Greenpeace”. 02.03.2023. https://www.greenpeace.org/poland/aktualnosci/32479/wisla-i-odra-ogromnie-zasolone-na-gornym-slasku-badania-greenpeace/.
Ta wciąż świeża pozycja, wydana w języku angielskim w 2021 roku, to przykład tworzenia „karbostorii” – jednej z wielu możliwych do opowiedzenia „biografii” węgla i związanych z nim znaczeń, zmiennych na przestrzeni wieków. Rozpoczyna się rozdziałem o tym, „czym jest węgiel”, z którego czytelnik_czytelniczka wynieść może pogląd na bieżącą wiedzę geologiczną, a tym samym zrozumieć mineralność węgla. Wszystko to dzięki przedstawieniu aktualnych i niejednoznacznych klasyfikacji geologicznych, a także dzięki ukazaniu i wytłumaczeniu pochodzenia różnych form węgla – torfu, węgla brunatnego, węgla bitumicznego i antracytu (zob. s. 17). Dużo bardziej interesujące, otwierające przy tym furtki do przenoszenia podobnych refleksji na grunt polski, są konteksty społeczne węgla, związane z użytkowaniem, pracą górniczą, funkcjonowaniem kopalni, uzależnienia od węgla rozwoju państw, a tym samym rozwoju przemysłu. Piszę – otwierające furtki – bo choć autor nie zapomina o kontekście polskim, wyróżniając uzależnienie Polski od energetyki węglowej, a i wskazując wysokie miejsce turystyki węglowej w naszym kraju (przywołuje Kopalnię Guido w Zabrzu, nikiszowiecką Galerię Szyb Wilson, Muzeum Śląskie, pracownię biżuterii bio.Kat w Katowicach i inne), to zdecydowana większość śledzonej przez nas historii węgla i powiązanych z nią miejsc lokalizuje się na kontynencie amerykańskim, a w kontekście europejskim – koncentruje się na Wielkiej Brytanii. Jak jednak asekuruje się autor już we wstępie, książka ta „opowiada jedną z możliwych historii węgla niż jedną historię węgla” (s. 11) – i choć na pierwszych stronach dla porządku przywołać musi losy węgla na świecie, tak, wraz z dalszą lekturą i poznaniem warunków globalnego funkcjonowania węgla, najistotniejszym wątkiem okaże się rzeczywiście ten brytyjski.
Struktura książki pozwala na wybór najbardziej interesujących dla czytelnika_czytelniczki wątków. Po części wprowadzającej wyróżnić możemy bowiem cztery rozdziały skupione na kontekście historyczno-społecznym oraz kolejne cztery skoncentrowane na reprezentacji węgla w kulturze. W pierwszej tetralogii prześledzimy rozwój anglosaskich miast fabrycznych, z czołowym przykładem zagłębia węglowego Lancashire w Wielkiej Brytanii czy Pensylwanii w Stanach Zjednoczonych, których historia ukazuje szersze prawidła popularyzacji (przede wszystkim w XVIII i XIX wieku) węgla jako towaru, źródła ciepła, „czarnego złota”. Poznamy też szczegóły na temat różnych typów prac górniczych – zarówno w górnictwie odkrywkowym, jak i głębinowym. Sposoby wydobywania węgla, które zmieniały się na przestrzeni lat, zostały do siebie przyrównane, choć dla autora dużo ważniejszymi byli w tej historii ludzie, którzy pracowali i pracują przy wydobywaniu węgla – począwszy od czasów, gdy pod ziemią swe zadania wykonywały najmłodsze, nawet pięcioletnie dzieci, ale też kobiety i mężczyźni, autor naświetla wątki walki o lepsze warunki pracy i szersze prawa. Na przykładzie Wielkiej Brytanii analizuje przepisy ustaw dotyczących pracy w kopalniach, niesprawiedliwości dotyczące płac, przywołuje porażające dane na temat liczby ofiar w wypadkach kopalnianych, w końcu kreśli związaną z nimi historię strajków i polityki węglowej.
„Cena węgla od zawsze była wysoka” (s. 79) – wskazuje Crane, mając na myśli przede wszystkim to, że ceną są liczne życia górników (a w przeszłości również górniczek i pracujących nieletnich). W największej katastrofie górniczej, która miała miejsce w Chinach w 1942 roku, zginęło 1549 osób. Nie odchodząc jednak daleko: zaledwie w połowie lipca tego roku, w wyniku silnego wstrząsu zmarł górnik pracujący w kopalni Rydułtowy – a w samym 2024 roku w Polsce zginęło już siedmiu górników. Na cenę tę złożyć się mogą jednak także życia tych, którzy giną w wyniku przebywania w bliskości kopalń – w 1966 roku w Walii hałda osunęła się na przedszkole, zabijając 116 dzieci i 28 dorosłych – albo w wyniku zanieczyszczeń powstałych w wyniku palenia węgla. Autor wskazuje, że już w XII/XIII wieku zajmowano się szkodliwością dymu, a konkretne katastrofy są nam dobrze znane – przypominają nam o tym 1952 rok i Londyn, czyli wielki smog, w wyniku którego zmarły tysiące osób. To jednak wciąż aktualny problem; w 2020 roku przeprowadzono na dzieciach z Rybnika badania, z których wynika, że w moczu stężenie „czarnego węgla” (jest to rakotwórczy składnik zanieczyszczonego powietrza) „było u polskich dzieci nawet dziewięciokrotnie wyższe niż u dzieci z Francji” – w najlepszym razie zaś trzykrotnie wyższe (Kojzar 2020).
Ostatnim rozdziałem z roboczo nazwanej przeze mnie części społeczno-historycznej jest ten poświęcony nieużytkom kopalnianym oraz kwestii przekształcania części z nich na obiekty turystyczne. Fragment ten, dotyczący otwartych dla zwiedzających muzeów i kopalni, w których lepiej poznać można temat „geologii węgla, historii górnictwa, sposób[ów] wydobycia węgla i warunków pracy górników” (s. 117), stanowi dobry element przejściowy pomiędzy kwestiami społecznymi a kulturowymi, w których prym wiodą liczne reprezentacje węgla w sztuce. Jak wspomniałam, końcowe cztery rozdziały stanowią przegląd obrazów/symboli związanych z tzw. „czarnym złotem” w literaturze, muzyce, filmie, sztuce i folklorze. Autor powołuje się na liczne przykłady, analizując prozę Karola Dickensa, D.H. Lawrence’a, Juliusza Verne’a czy Emila Zoli, by wyodrębnić i ukazać używanie węgla jako synonimu czy wzmocnienia czerni, jako emfazy czy metafory dosłownej ciemności (zob. s. 140–141), a nawet pozytywnego symbolu handlu czy symbolu piekła (zob. s. 142–143). Dla zainteresowanych zgłębianiem karbokrytyki na gruncie polskiej literatury ciekawym wątkiem może okazać się wytłumaczenie gatunku powieści węglowej (ang. coal novel), ale też sposób wyodrębniania przez autora społecznych kontekstów analizowanych książek, w których zwraca się uwagę na problemy klasowe, np. porównując właścicieli kopalni, którzy bajecznie wręcz się bogacą, z ich robotnikami. Rzeczywiście, szczególnie interesujące są związki polityki, ekonomii i konfliktów klasowych, które Crane analizuje również w kontekście sztuk teatralnych, np. Maxine Peake – „Queens of the Coal Age”.
Autorowi wszystkie składowe książki pomagają w poruszaniu wątków aktualnych, zadaje więc pytania przede wszystkim o przyszłość kopalń, ale też nieużytków kopalnianych, w dobie odchodzenia od energii węglowej na rzecz zielonej energii. Zauważa absurdy i sprzeczności współcześnie prowadzonej polityki, w której w jednej części świata Wielka Brytania chwali się pierwszym tygodniem używania energii wyłącznie z niezwiązanych z węglem źródeł, podczas gdy w Australii powstają plany na nowe powiązania portowo-kolejowe w Carmichael, gdzie powstać ma jedna z największych kopalń na świecie – produkująca do 60 mln ton węgla rocznie (zob. s. 100–103). Budowa portu zagrozić może Wielkiej Rafie Koralowej, a sąsiedztwo kopalni będzie się wiązać z wydalaniem do wód zanieczyszczeń kopalnianych. Wystarczy przypomnieć, że w Polsce za katastrofę na Odrze w 2022 roku pośrednio odpowiedzialne były właśnie kopalnie, które wyrzucają do sąsiednich rzek i kanałów odpady o wysokim stężeniu m.in. soli – a zgodnie z raportem, który opublikowało Greenpeace, także wody innych rzek po przepłynięciu przez Górny Śląsk są zasolone zdecydowanie bardziej. W przypadku Wisły mówimy o dwudziestopięciokrotnym wzroście zasolenia (zob. greenpeace.org).
Odchodzenie od energetyki opartej na węglu jest niemalże przesądzone, nie wiemy jednak, kiedy i w jakim stopniu poszczególnie kopalnie będą wygaszane, ani tego, co dziać się będzie z górnikami, którzy będą musieli znaleźć inne źródło zatrudnienia. To wątki szczególnie istotne dla Polski, która wciąż pozostaje drugim największym producentem węgla (po Niemczech) w UE – a „[t]ransformacja energetyczna jest procesem nie tylko obejmującym zmiany technologiczne, ale też stymulującym rozwój infrastruktury, tworzenie nowych rynków, zmiany preferencji społecznych i dostosowanie praktyk użytkowników energii” (Frankowski, Mazurkiewicz, Sokołowski, Lewandowski 2020); zmiany wpłyną więc na liczne obszary życia społecznego i ekonomię. Wiązać się to będzie również z odchodzeniem w zapomnienie przesądów i wierzeń związanych ze społecznością górniczą, które Crane (przeczuwając, że te już zanikają) w pewnej części opisuje i ocala. Być może warto spisywać te, które wciąż są żywe w naszej kulturze, wykorzystując do tego właśnie karbokrytykę? W książce znajdziemy informację o tym, że w Europie żywy był swego czasu przesąd o niekładzeniu butów na stole – to wywoływanie złego, mówiono, kuszenie losu, bowiem buty stawiano na stole wyłącznie w hołdzie po śmierci zmarłego górnika. Zapytałam o to swoją mamę – czy słyszała o takim przesądzie w naszej (również górniczej – podrybnickiej) rodzinie. Może nie teraz, mówiła, niemniej prababcia – tak, ona tak, surowo zabraniała kładzenia w ten sposób butów.
Dziś wciąż mamy możliwość zatrudnienia górników w funkcjonujących i tworzących się kopalniach zabytkowych, autor zauważa jednak, że z czasem opowieści snute pod ziemią nie będą już związane z doświadczeniem. Tak samo z czasem kojarzyć będziemy tradycje i zabobony, ale nie będziemy pamiętać, z czego one wynikały. W końcu zapomnimy i o nich. Wciąż jednak mamy szansę i okazję do poznania i zrozumienia historii węgla, jego znaczenia w dziejach, zapisania polskiej historii kulturowej węgla, zrozumienia sposobów reprezentacji „czarnego złota” w sztuce, ale też zauważenia przyczyn, dla których dziś stoimy przed problemem na różnych polach bolesnego (choć koniecznego) z nim rozstania. Trafnie podsumował to Crane na przestrzeni książki – wciąż „[j]est zdecydowanie za wcześnie, by ogłosić, że wojna z węglem dobiegła końca i że węgiel przegrał” (s. 108). Pytanie tylko, na ile w tej sytuacji mamy sprawczość i czy „[f]inał tej historii, drodzy Czytelnicy, będzie naszym dziełem” (s. 214), jak chce autor, czy raczej dziełem korporacji i spółek, którym węgiel przynosi zysk.
LITERATURA:
Frankowski J., Mazurkiewicz J., Sokołowski J., Lewandowski P.: „Zatrudnienie w górnictwie węgla kamiennego w Zagłębiu Górnośląskim”. IBS Research Report 01/2020.
Kojzar K.: „Dzieci z Rybnika narażone na rakotwórczy »czarny węgiel«. 5 razy bardziej niż te z Francji”. 10.10.2020. https://smoglab.pl/stezenie-rakotworczej-substancji-w-moczu-dzieci-z-rybnika-jest-srednio-o-425-wyzsze-niz-u-dzieci-z-francji/.
Tomczok M.: „Humanistyka węglowa w kręgu energii kontrindustrialnych”. „Porównania” 2022a, nr 1.
Tomczok M.: „Karbokrytyka: wstęp do kulturowej komparatystyki węgla”. „Wielogłos” 2022b, nr 1.
„Wisła i Odra ogromnie zasolone na Górnym Śląsku – badania Greenpeace”. 02.03.2023. https://www.greenpeace.org/poland/aktualnosci/32479/wisla-i-odra-ogromnie-zasolone-na-gornym-slasku-badania-greenpeace/.
Ralph Crane: „Węgiel. Natura i kultura”. Przeł. Marta Tomczok, Paweł Tomczok. Wydawnictwo Uniwersytetu Śląskiego. Katowice 2023.
| Zadanie dofinansowane ze środków budżetu Województwa Śląskiego. Zrealizowano przy wsparciu Fundacji Otwarty Kod Kultury. |
![]() |
![]() |












ISSN 2658-1086

